Nie wyskakuj mi z tekstami o plagiacie, bo tu akurat każdy dostrzeże inspirację i wzornictwo. Więc, daj spokój.
NOC POŚLUBNA, część I
Pan Krystian wszedł pierwszy, drzwi za sobą trzasnął.
Padł bezsilnie na łóżko i od razu zasnął.
Do poduszki wtulony, chrapał bardzo głośno
I nie miał już ochoty na zabawę sprośną.
I tak jego Wioletka, z chłopcem nieobyta
Nie wiedziała co to censored, albo męska pyta.
Albo kutas, kuśka, fiut, czy po prostu pała!
Zamknęła swe oczęta i se pomyślała
"To kiedy ta noc wielka, taka uroczysta
Kiedy wreszcie odkryje mą sekretną przystań
Bo chociaż cnotka ze mnie, chociaż taka skryta
To jednak już gotowa, zawszem jest podmyta!
Chciałabym się rżnąć długo, mocno i namiętnie
Chciałabym! Niech ta błona nareszcie już pęknie!"
Podnieciła się strasznie, wilgoć w kroku miała
Bo choć ogór jej był obcy, to jednak wiedziała
Popatrzyła na męża, lecz on nic nie działał.
Kucnęła przy swym mężu, krocza mu dotknęła
I delikatnym ruchem, spodnie mu rozpięła
Wtem Krystian się obudził, oczy swe otworzył
Popatrzył na nią czule... lecz nie wychędożył.
Powiedział szybko tylko: "Nie dzisiaj kochanie,
Zmęczony jestem strasznie, już mi dziś nie stanie."
Wioletka zawiedziona, łezka jej spłynęła.
Krystian jej dziś nie zerżnął, faja mu nie drgnęła.
Włączyła więc komputer i rzekła na necie:
"Noc poślubna się zwlekła, ale nie uciecze!"
Krystian zobaczył posta, gdy wstał wreszcie rano
Potwierdził bardzo krótko: "noc ZAPLANOWANO"
[zbieżność imion przypadkowa]





, bo nie moge akcentow postawic?
