Skoro wiecie o swoim istnieniu, znacie się z nazwiska to domniemywam, że macie jakiś wspólnych znajomych. Wyknuj jakiś niecny plan i zrób tak, abyście się spotkali na jednej imrezie. A jak tam nie zrobi pierwszego kroku to sama się za matołka zajmij. Faceci czasami jak dzieci... trzeba poprowadzić ich za rękę.
Tak się składa, że nie mamy raczej wspólnych znajomych. Ja mam swój niewielki krąg, a on swój.
Poza tym trochę się boję. Pewności niemam, że akurat jego zachowanie wskazuje, że zwrócił na mnie swoją uwagę. Obawiam się sytuacji, że ja zacznę coś w jego kierunku robić, a to wszystko okaże się pomyłką. Poza tym blokuje mnie też to, o czym pisałam w innym topiku (link do niego podałam posta wcześniej).
Dlatego też założyłam ten temat, by móc wybadać, czy coś jest na rzeczy, czy nie.




![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Joasiu, dzielna kobitka z Ciebie


