Uroki samotności
Moderator: modTeam
Uroki samotności
Podobno wszystko ma swoje plusy i minusy. Jak myślicie, jakie są uroku bycia samemu??
pozdrawiam...
pozdrawiam...
Gdy jesteś zaraz po zakończonym związku (który nadodatek sam zakończyłeś) czujesz się jak wolny ptaszek, który dopiero co się narodził, czujesz że teraz to podbijesz caluśki świat!!
-To jest właśnie jakiś tam plus bycia samotnym.
Natomiast, gdy ten czas "samotności"sie za bardzo przedłuża...to wtedy ten plus zamienia sie natychmiastowo w minus. I nie jest za wesoło;/
Pozdrawiam!
I życze Ci Mariuszu byś znalazł sobie tą Twoja drugą połówkę!!
-To jest właśnie jakiś tam plus bycia samotnym.
Natomiast, gdy ten czas "samotności"sie za bardzo przedłuża...to wtedy ten plus zamienia sie natychmiastowo w minus. I nie jest za wesoło;/
Pozdrawiam!
I życze Ci Mariuszu byś znalazł sobie tą Twoja drugą połówkę!!
What can you see
on the horizon?
Why do the white gulls call?
Across the sea
a pale moon rises
The ships have come to carry you home.
on the horizon?
Why do the white gulls call?
Across the sea
a pale moon rises
The ships have come to carry you home.
Wiem,dlatego nie lubie samotnosci i wszystkiego co sie z tym stanem wiaze.
Pytales o jakies plusy.....tylko takie dostrzegam.........i nawet do konca nie wiem czy sa to plusy. Pewnie tak dla kogos kto jest sam z wyboru i w dodatku na krotko.
Nie wiem jakie sa inne. Od 15 roku zycia zawsze z kims bylam, o samotnosci na szczesci niewiele moge powiedziac. Wiem jednak ze mozna byc z kims i jednoczesnie czuc sie samotnym................tak tez sie zdaza, naprawde
Pytales o jakies plusy.....tylko takie dostrzegam.........i nawet do konca nie wiem czy sa to plusy. Pewnie tak dla kogos kto jest sam z wyboru i w dodatku na krotko.
Nie wiem jakie sa inne. Od 15 roku zycia zawsze z kims bylam, o samotnosci na szczesci niewiele moge powiedziac. Wiem jednak ze mozna byc z kims i jednoczesnie czuc sie samotnym................tak tez sie zdaza, naprawde

Wiem,dlatego nie lubie samotnosci i wszystkiego co sie z tym stanem wiaze.
Ja też. Jednak nic nie mogę na to poradzić.
Od 15 roku zycia zawsze z kims bylam, o samotnosci na szczesci niewiele moge powiedziac.
Tylko pozazdrościć. Chociaż z drugiej strony masz o jedno doświadczenie mniej;) Nie musisz jednak tego nadrabiać:)
MARIUSZ - NIE OBRAZ SIE ! Ale od dłuższego czasu obserwuje Twe posty , prawie w kazdym opowiadasz o swej samotnosci i jak Ci z tym zle ! , rozumiem Twoja determinacje tym stanem , ale czy to nie jest tak , ze przenosisz to też na zycie codzienne
i dajesz to odczuc dziewczynom ,tym które Cie interesują i nie tylko ? Bo powiem Ci ze dziewczyny nie lubia maruderów , i mimo iz jestes inteligentny odpychasz ich tym od siebie .Pozatym obawiam sie ze ten stan Twój , ma wpływ na Twe zachowanie i nawet mozesz o tym nie wiedziec ! pogadaj z kims na ten temat kto jest obok Ciebie najblizej i jest szczery , powinien to zauwazyc jesli mam racje
mam nadzieje ze sie mylę
pozdrawiam i przepraszam jesli Cie w jakis sposób uraziłem .
mam nadzieje ze sie mylę
pozdrawiam i przepraszam jesli Cie w jakis sposób uraziłem .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Tez to Krzys zauwazylem. I wiem jak to jest bo sam to przechodzilem... Wszystko sie wydaje poza zasiegiem, nieosiagalne. Zmienia sie sposob myslenia, bycie z kims jest celem wszystkiego. A nie tedy droga. Aby byc atrakcyjnym musisz sie takim czuc, musisz byc pewnym siebie. Dziewczyna musi myslec ze leci na Ciebie kazda laska, ze jestes rozchwytywany, to dziala jak idealna reklama.
MARIUSZ - NIE OBRAZ SIE ! Ale od dłuższego czasu obserwuje Twe posty , prawie w kazdym opowiadasz o swej samotnosci i jak Ci z tym zle ! , rozumiem Twoja determinacje tym stanem , ale czy to nie jest tak , ze przenosisz to też na zycie codziennei dajesz to odczuc dziewczynom ,tym które Cie interesują i nie tylko ? Bo powiem Ci ze dziewczyny nie lubia maruderów , i mimo iz jestes inteligentny odpychasz ich tym od siebie .Pozatym obawiam sie ze ten stan Twój , ma wpływ na Twe zachowanie i nawet mozesz o tym nie wiedziec ! pogadaj z kims na ten temat kto jest obok Ciebie najblizej i jest szczery , powinien to zauwazyc jesli mam racje
![]()
mam nadzieje ze sie mylę
pozdrawiam i przepraszam jesli Cie w jakis sposób uraziłem .
Nie uraziłeś mnie ta wypowiedzią. Szczerze mówiąc to nie bardzo mam z kim o tym pogadac, więć czasem tak sobie tu o tym pisuje. :564:
Mnóstwo jest plusów samotności - przede wszystkim można szaleć do woli i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialności. Przynajmniej tak to wygląda z punktu widzenia kobiety. Można się szlajać po knajpach, upijać, przebierać w facetach bezkarnie.
Tylko brak kogoś na stałe i to nie jest fajne. Bo człowiek sam jest sam ze wszystkim. Po tym szaleństwie przychodzą czasem dni, kiedy chce się po prostu z kimś być, pogadać, poćwierkać, przytulić i bezpiecznie zasnąć. Bezpiecznie, to znaczy ze świadomością, że jutro ten ktoś też będzie. I jak wszystko się zacznie walić na łeb, to też będzie. I nie trzeba udawać, można popłakać. I życie przewidzieć, coś zaplanować dalej aniżeli na najbliższy tydzień...
Bo jak jest wesoło, to samemu być jest wygodnie. Ale jak coś słabo idzie - wtedy ciężko. Bo - nie ukrywajmy - razem się jest po to, żeby było milej i wygodniej w życiu.
Tylko brak kogoś na stałe i to nie jest fajne. Bo człowiek sam jest sam ze wszystkim. Po tym szaleństwie przychodzą czasem dni, kiedy chce się po prostu z kimś być, pogadać, poćwierkać, przytulić i bezpiecznie zasnąć. Bezpiecznie, to znaczy ze świadomością, że jutro ten ktoś też będzie. I jak wszystko się zacznie walić na łeb, to też będzie. I nie trzeba udawać, można popłakać. I życie przewidzieć, coś zaplanować dalej aniżeli na najbliższy tydzień...
Bo jak jest wesoło, to samemu być jest wygodnie. Ale jak coś słabo idzie - wtedy ciężko. Bo - nie ukrywajmy - razem się jest po to, żeby było milej i wygodniej w życiu.
Andrew pisze:Brak jest takowych ! a wszystkie które by mozna wymienić są wzgledne!
I wlasnie to chcialem napisac, bez 2 zdania:)
Ta wolnosc o ktorej pisze mrt to dla dziewczyn co maja w glowie niepoukladane na pewno plus. A ze takich duzo to jest calkiem "normalne".
Ja nie widze w tym zadnych plusow. Byc samemu to dla mnie cos takiego jak nie miec przyjaciela czy paczki przyjaciol z ktorymi sie chodzi na piwo, na mecze czy pograc w pile . Nie wiem czy ktoras z dziewczat to zrozumie
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
Ależ ja bardzo lubię swoje towarzystwo, a to zabrzmiało tak, jakbyś bez tego egzystować nie mógł, jakby kawałka Ciebie brakowało. A mi samej nic nie brakuje. Facet to jakby wartość dodana, a nie uzupełniona.Hyhy pisze:Byc samemu to dla mnie cos takiego jak nie miec przyjaciela czy paczki przyjaciol z ktorymi sie chodzi na piwo, na mecze czy pograc w pile .
odp.
Jakie sa uroki?
Przedewszystkim ja jako egoista z natury moge powiedziec, ze kiedy jest sie samemu, za nikim sie nie teskni, nie mysli o glupotach , twoja dziewczyna nie dzwoni i nie zawraca ci gitary i masz wiecej czasu dla samego siebie, nikt nie marudzi, nie wydajesz tyle pieniedzy...
cos pominalem??
Przedewszystkim ja jako egoista z natury moge powiedziec, ze kiedy jest sie samemu, za nikim sie nie teskni, nie mysli o glupotach , twoja dziewczyna nie dzwoni i nie zawraca ci gitary i masz wiecej czasu dla samego siebie, nikt nie marudzi, nie wydajesz tyle pieniedzy...
cos pominalem??
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
Niezależnośc totalna.
Nieskrępowany egoizm.
Brak konieczności liczenia się ze zdaniem cudzym i uczuciami.
Plany i postanowienia podejmowane samodzielnie, bez przymusu konsultacji, naginania, dostosowywania itp.
Brak kłótni i nieporozumień.
Ufff... no po prostu - egoistyczna niezależność i łażenie własnymi drogami. Kocham to. Czasem się boję, że przez to upodobanie kiedyś coś solidnie popsuję
Nieskrępowany egoizm.
Brak konieczności liczenia się ze zdaniem cudzym i uczuciami.
Plany i postanowienia podejmowane samodzielnie, bez przymusu konsultacji, naginania, dostosowywania itp.
Brak kłótni i nieporozumień.
Ufff... no po prostu - egoistyczna niezależność i łażenie własnymi drogami. Kocham to. Czasem się boję, że przez to upodobanie kiedyś coś solidnie popsuję
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
uroki samotności? jak dla mnie...nikt nie oskarża Cię ze jestes egoista( jak dla mnie nawet gdy jest się w zwiazku ma sie prawo do myslenie o sobie...oczywiscie w rozsadnych wymiarach, mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi)przeciez zeby drugiej stronie dac radosc trzeba ja skads brac np z tego ze ma sie czas na własne przyjemnosci, mozesz samodzielnie planowac jak spedzisz czas, nie musisz słuchac jakich to masz znajomych (zawsze wsród znajomych znajdzie sie ktos kto nie odpowada drugie stronie), masz czas dla przyjaciół, znajomych, nikt nie mówi Ci ze gdy nie spedzasz z nim czasu tzn ze go olewasz...
-
Mroczny_Piskacz
Samotność jak i bycie z kimś ma swoje uroki.
Zależnie od człowieka zaspokaja pewne potrzeby. Przychodzi mi na myśl np możliwość flirtowania ze wszystkimi kobietami bez ograniczeń. Nie trzeba pamiętać tych wszystkich dat, urodzin, imienin, rocznic itp. Można zaoszczędzić nieco więcej gotówki. Można być egoistą jak już ktoś wspomniał. Czas, ma się go więcej dla siebie. Jednak tak jak związek to pewne wyrzeczenia, tak i samotność nie jest stanem porządanym.
Zależnie od człowieka zaspokaja pewne potrzeby. Przychodzi mi na myśl np możliwość flirtowania ze wszystkimi kobietami bez ograniczeń. Nie trzeba pamiętać tych wszystkich dat, urodzin, imienin, rocznic itp. Można zaoszczędzić nieco więcej gotówki. Można być egoistą jak już ktoś wspomniał. Czas, ma się go więcej dla siebie. Jednak tak jak związek to pewne wyrzeczenia, tak i samotność nie jest stanem porządanym.
Samotność nie ma żadnych plusów. To, co opisała mrt, to tylko pozory.
Wszystko łatwiej i przyjemniej robi się we dwoje. Szlaja po knajpach, upija, jest się egoistą we dwoje. Tylko w facetach nie można przebierać. No ale jak znajdzie się ten odpowiedni, to po co szukać innego?
Wszystko łatwiej i przyjemniej robi się we dwoje. Szlaja po knajpach, upija, jest się egoistą we dwoje. Tylko w facetach nie można przebierać. No ale jak znajdzie się ten odpowiedni, to po co szukać innego?
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Samotność, troche trudno to zdefiniować, ale na ten moment widze conajmniej dwa jej rodzaje.
- Ktoś samotny to ktoś kto nie ma zadnych znajomych i wieczorami zawsze siedzie zamemu w domu przed tV lub książką. Jest to osoba w jakiś sposob stroniąca od ludzi.
- Ktos samotny, ktos kto nie ma 2 połówki.
Pierwszy przypadek to koszmar, i taka osoba na prawde nie ma łatwego życia. Drugi przypadek to stan przejściowy. Kazdy moze być sam przez jakiś czas.
Wbrew nirktórym wypowiedzia ma to swoje plusy jak i minusy. Ale to wszyskto zalezy od danej osoby. Ktoś kto jest uczuciowy i musi mieć przy sobie kogos będzie zawsze cierpieć z tego powodu, a ktoś kto umie mądrze wykorzystać czas nawet nie będzie sie tym przjemować.
Samotność to doświadczenie, którego nikt nie doświadczy będąć z kimś. A taki "post" moze wyrobić charakter.
- Ktoś samotny to ktoś kto nie ma zadnych znajomych i wieczorami zawsze siedzie zamemu w domu przed tV lub książką. Jest to osoba w jakiś sposob stroniąca od ludzi.
- Ktos samotny, ktos kto nie ma 2 połówki.
Pierwszy przypadek to koszmar, i taka osoba na prawde nie ma łatwego życia. Drugi przypadek to stan przejściowy. Kazdy moze być sam przez jakiś czas.
Wbrew nirktórym wypowiedzia ma to swoje plusy jak i minusy. Ale to wszyskto zalezy od danej osoby. Ktoś kto jest uczuciowy i musi mieć przy sobie kogos będzie zawsze cierpieć z tego powodu, a ktoś kto umie mądrze wykorzystać czas nawet nie będzie sie tym przjemować.
Samotność to doświadczenie, którego nikt nie doświadczy będąć z kimś. A taki "post" moze wyrobić charakter.
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
mariusz pisze:Ktos samotny, ktos kto nie ma 2 połówki.
A bedac z kims i cuzjac sie samotnym. Nie ta "polowka"?
mariusz pisze:Wbrew nirktórym wypowiedzia ma to swoje plusy jak i minusy
watpie...
Olivia pisze:Wszystko łatwiej i przyjemniej robi się we dwoje
<browar>
bo jak osoba powoduje zahamowanie rozwoju drugiej. To cos nie tak...
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
Dorzucę:
"Siedziałem w ciemności patrząc w okno. Nareszcie sam, po raz pierwszy od pięciu dni. Byłem czlowiekiem, któremu świetnie słuzy samotność. Rozkwitałem dzięki niej, a jej brak był dla mnie czymś tak uciążliwym, jak dla innych brak wody czy pożywienia. Każdy dzien, w którym nie było mi dane jej zaznać, osłabiał mnie. Nie traktowałem tego jako powód do dumy; raczej jako formę uzależnienia. Panująca w pokoju ciemność była dla mnie jak sloneczny blask. "
Z Charlesa Bukowskiego.
Niektórzy tak mają. A inni rozkwitają w związku dopiero. a jeszcze inni i sami i z kimś czują się jednakowo dobrze. Mi przez długi czas było lepiej samej. Teraz jest mi dobrze we dwojkę, ale gdzies tam czasem potrzebuje tego, żeby pobyc sama. Nie na dzien, czy na tydzień, chciałabym po prostu znów myśleć tylko o sobie, a nie wiecznie o nas. Zrezygnowałam z czegoś, zyskując w zamian inne rzeczy. Na razie jestem na plus i mam nadzieję, że ten bilans się nie zmieni.
"Siedziałem w ciemności patrząc w okno. Nareszcie sam, po raz pierwszy od pięciu dni. Byłem czlowiekiem, któremu świetnie słuzy samotność. Rozkwitałem dzięki niej, a jej brak był dla mnie czymś tak uciążliwym, jak dla innych brak wody czy pożywienia. Każdy dzien, w którym nie było mi dane jej zaznać, osłabiał mnie. Nie traktowałem tego jako powód do dumy; raczej jako formę uzależnienia. Panująca w pokoju ciemność była dla mnie jak sloneczny blask. "
Z Charlesa Bukowskiego.
Niektórzy tak mają. A inni rozkwitają w związku dopiero. a jeszcze inni i sami i z kimś czują się jednakowo dobrze. Mi przez długi czas było lepiej samej. Teraz jest mi dobrze we dwojkę, ale gdzies tam czasem potrzebuje tego, żeby pobyc sama. Nie na dzien, czy na tydzień, chciałabym po prostu znów myśleć tylko o sobie, a nie wiecznie o nas. Zrezygnowałam z czegoś, zyskując w zamian inne rzeczy. Na razie jestem na plus i mam nadzieję, że ten bilans się nie zmieni.
praktycznie z niczego nie zrezygnowałem, zyskałem ogromnie wiele.. Czy stanowię paradoks? 

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
mariusz pisze:Podobno wszystko ma swoje plusy i minusy. Jak myślicie, jakie są uroku bycia samemu??
pozdrawiam...
Nie widze takich uroków..a jesli ktoś takie widzi to tylko pociesza się..zresztą ja tego pocieszenie nikomu odbierać nie mam zamiaru..co by to nie było.
Bo nie ma nic lepszego od dobrze dopasowanej drugiej połówki.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
-
Grace
Andrew pisze:MARIUSZ - NIE OBRAZ SIE ! Ale od dłuższego czasu obserwuje Twe posty , prawie w kazdym opowiadasz o swej samotnosci i jak Ci z tym zle ! ,
wlasnie!! Wreszcie ktos oprocz mnie dostrzegl to. Mariusz Ty ciagle tylko amrudzisz, jaki to ty samotny jestes, wiemy to!! Nie ma zalat samotnosci - jesli chodzi o temat.
Hm zalety samotnosci... zalezy. Lepiej byc samemu niz tkwic w toksycznym zwiazku, ale generalnie uwazam, ze lepiej miec kogos, a przeciez znowu nie kazdy jest zwyrodnialcem, emocjonalnym popaprancem albo psycholem...
Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Gosia... pisze:wlasnie!! Wreszcie ktos oprocz mnie dostrzegl to. Mariusz Ty ciagle tylko amrudzisz, jaki to ty samotny jestes, wiemy to!! Nie ma zalat samotnosci - jesli chodzi o temat.
_________________
eeee
Ten temat ma 2 lata. Sory, ale od jakis 2 lat nie marudze, wiec prosze mi tu kitów odnosnie mojej osoby nie wciskać

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 748 gości






