Czy ktoś z Was ma wiedzę na temat praktyk studenckich? Ja w tej chwili robię rozeznanie, ale swoją drogą chciałabym Was zapytać.
1. Ile takie praktyki w wakacje trwają mniej więcej?
2. Czy są raczej płatne, czy raczej nie, a jeśli są, to jakiego rzędu są to kwoty?
3. Jaki zakres obowiązków praktykanci mają - mniej więcej. czyli jakie zadania wykonują?
Pliz, to ważne!
[ Dodano: 2006-05-19, 12:16 ]
I jeszcze jedno, tym razem pytanie do studentów z Wawy:
Jakie organizacje działają na terenie Politechniki, UW i SGH, które pośredniczą między pracodawcami a praktykantami?
Praktyki studenckie
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
Mogę Ci napisać jak to wyglądało na mojej uczelni
Praktyki odbywają się w dwóch "turach". Najpierw jednego roku praktyki jak oni to nazwali "wdrażające" a na następny rok praktyki "specjalistyczne". Każde mają trwać 80 godzin (czyli 10 dni roboczych). Jeśli praktyki były załatwiane przez moją uczelnię to nie było nawet mowy o jakiejkolwiek zapłacie. A jeśli ktoś sam załatwił sobie pracę i przy okazji zaliczyli mu tam praktyki to tylko jego korzyść.
Zakres obowiązków? Taki jaki przydzielą w danej firmie.
Praktyki odbywają się w dwóch "turach". Najpierw jednego roku praktyki jak oni to nazwali "wdrażające" a na następny rok praktyki "specjalistyczne". Każde mają trwać 80 godzin (czyli 10 dni roboczych). Jeśli praktyki były załatwiane przez moją uczelnię to nie było nawet mowy o jakiejkolwiek zapłacie. A jeśli ktoś sam załatwił sobie pracę i przy okazji zaliczyli mu tam praktyki to tylko jego korzyść.
Zakres obowiązków? Taki jaki przydzielą w danej firmie.
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Praktyki wakacyjne przeważnie trwają miesiąc. Niestety raczej sa nieodpłatne. Jeśli chodzi o zakres obowiązków, to wszystko zalezy od firmy czy jednostki organizacyjnej, do której trafiasz. Możesz robić wiele a możesz nie robić nic.
Uczelnie często mają podpisane mowy z danymi jednostkami, i tak można po prostu znależć osobę na uczelni, która się tym zajmuje bądź szukać praktyk na własną rękę.
Uczelnie często mają podpisane mowy z danymi jednostkami, i tak można po prostu znależć osobę na uczelni, która się tym zajmuje bądź szukać praktyk na własną rękę.
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
- pani_minister
- Administrator

- Posty: 2011
- Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
- Skąd: Dublin
- Płeć:
1. U mnie trwały przez cały rok akadmicki dorywczo, na koniec przynosiło się świstek z firmy o odbyciu praktyk. Na koniec czwartego bodajże roku - dodatkowo obowiązkowo miesiąc wakacji.
2. Zależy od firmy. Są takie, co płacą za wykonana pracę zgodnie z wyceną (np. wierszowka w redakcjach). Są takie, co ustalaja np. stawkę godzinową. Są takie, co nie płaca nic (szczegolnie, jak firma renomowana, to uznaje, że możliwośc dopisania praktyki do cv jest wystarczającą nagrodą).
3. Zależy z kim pracują. Moga wyręczać pracownika we wszystkich jego obowiązkach (a pan / pani biorący pensję na czas praktyk ogranicza się do picia kawy). Zwykle wygląda to jak szkolenie nowego pracownika - trochę obowiązków + stała pomoc i służenie radą. Są tez praktyki tylko na papierze, gdzie taki praktykant zajmuje się przynoszeniem kanapek dla swoich "przełożonych".
Podsumowując - zależy
2. Zależy od firmy. Są takie, co płacą za wykonana pracę zgodnie z wyceną (np. wierszowka w redakcjach). Są takie, co ustalaja np. stawkę godzinową. Są takie, co nie płaca nic (szczegolnie, jak firma renomowana, to uznaje, że możliwośc dopisania praktyki do cv jest wystarczającą nagrodą).
3. Zależy z kim pracują. Moga wyręczać pracownika we wszystkich jego obowiązkach (a pan / pani biorący pensję na czas praktyk ogranicza się do picia kawy). Zwykle wygląda to jak szkolenie nowego pracownika - trochę obowiązków + stała pomoc i służenie radą. Są tez praktyki tylko na papierze, gdzie taki praktykant zajmuje się przynoszeniem kanapek dla swoich "przełożonych".
Podsumowując - zależy
1. U nas obowiazkowo minimum 3 miesiace byly (ale mamy na to caly semestr, wiec nie kosztem zajec)
Raz mialam 400zl brutto/mies. (placili oczywiscie za pociagi, taksowki i hotele w ramach promocji firmy), innym razem zupelnie za free
W moim 1 przypadku byla kupa roboty, wdrazanie nowego programu, kontakt z potencjalnymi pracownikami programu, pomoc przy szkoleniu, reprezentacja firmy na terenie calego kraju.
W drugiej firmie sprawy typowo biurowe, wstukiwanie daych, odbieranie telefonow itp itd.
Kanapkami i kawa sie nie zajmowalam
I ogolnie zgadzam sie z pania minister - to zalezy
, czyli wg wymagan mojej uczelni caly raport napisany przez nas plus oswiadczenie o wywiazaniu sie z obowiazkow i ocena od szefa.pani_minister pisze:na koniec przynosiło się świstek z firmy o odbyciu praktyk
pani_minister pisze:2. Zależy od firmy. Są takie, co płacą za wykonana pracę zgodnie z wyceną (np. wierszowka w redakcjach). Są takie, co ustalaja np. stawkę godzinową. Są takie, co nie płaca nic (szczegolnie, jak firma renomowana, to uznaje, że możliwośc dopisania praktyki do cv jest wystarczającą nagrodą).
Raz mialam 400zl brutto/mies. (placili oczywiscie za pociagi, taksowki i hotele w ramach promocji firmy), innym razem zupelnie za free
pani_minister pisze:3. Zależy z kim pracują.
W moim 1 przypadku byla kupa roboty, wdrazanie nowego programu, kontakt z potencjalnymi pracownikami programu, pomoc przy szkoleniu, reprezentacja firmy na terenie calego kraju.
W drugiej firmie sprawy typowo biurowe, wstukiwanie daych, odbieranie telefonow itp itd.
Kanapkami i kawa sie nie zajmowalam
I ogolnie zgadzam sie z pania minister - to zalezy
Czy jeżeli wynagrodzenie za praktyki wynosiłoby tyle, ile najniższa pensja krajowa (bodajże 880 zł miesięcznie), to byłoby ok? Chodzi mi o to, czy nie byłoby to przegięciem w żadną stronę, no i czy wtedy jest szansa, że firma miałaby wybór wśród studentów, a nie łapała same spady niedouczone, które nigdzie się nie dostały?
I jak trafić do odpowiednich studentów, oprócz biura karier i zamieszczeniu informacji na stronie internetowej? Czy na poszczególne wydziały też się to wysyła?
Sorry, że taki wywiad robię, ale jestem ciekawa, jak to naprawdę wygląda od strony studentów, a nie tylko od strony oficjalnej.
I jak trafić do odpowiednich studentów, oprócz biura karier i zamieszczeniu informacji na stronie internetowej? Czy na poszczególne wydziały też się to wysyła?
Sorry, że taki wywiad robię, ale jestem ciekawa, jak to naprawdę wygląda od strony studentów, a nie tylko od strony oficjalnej.
Haha
Mrt a widzisz jednego studenta zdolnego i w ogóle już bys miała
Do pełnej dyspozycji
A więc wygląda zgodnie z prawem to tak:
Uczelnia Wystawia Umowe która jest zawierana pomiędzy Uczelnią a Firmą bądź instytucją..
Taka praktyka trwa oficjalnie miesiąc..w czasie tego miesiąca praktykant jest ubezpieczony przez uczelnie tak więc koszt takiego praktykanta jest żaden..wynagrodzenia jest sposobem na motywacje i jak sama napisałaś po to żeby to najlepsi starali się o praktyki..suma którą wypisałaś jest jak najbardziej uczciwa..ani za dużo ani za mało..
Dla praktykanta prowadzi się dzienniczek w kótrym opisuje się czynnosci które wykonywał i na samym końcu wystawia się opinie..najlepiej na osobnym papierze..ot i wszystko
[ Dodano: 2006-05-19, 15:51 ]
najambitniejsi zgłaszają sie sami!Jeśli oczywiście firma posiada jako taką renome.Przynajmniej tak to na śląsku wygląda..możesz spróbować dać ogłoszenie na interesujących cię uczelniach.
[ Dodano: 2006-05-19, 15:54 ]
a i od strony studentów wygląda to tak:
są tacy którzy chcą odbębnić praktyke i są tacy którzy chcą naprawde zdobyć umiejętnośći jakieś..
Jakaś krótka rozmowa z kandydatem na praktyke i będzie git.
Jest jeszcze coś..są firmy które nie dopuszczają studentów do pracy z obawy że taki student jest lepszy od pracownika..tzn tak dokładnie to pracownik czuje się zagrożony..
Do pełnej dyspozycji
A więc wygląda zgodnie z prawem to tak:
Uczelnia Wystawia Umowe która jest zawierana pomiędzy Uczelnią a Firmą bądź instytucją..
Taka praktyka trwa oficjalnie miesiąc..w czasie tego miesiąca praktykant jest ubezpieczony przez uczelnie tak więc koszt takiego praktykanta jest żaden..wynagrodzenia jest sposobem na motywacje i jak sama napisałaś po to żeby to najlepsi starali się o praktyki..suma którą wypisałaś jest jak najbardziej uczciwa..ani za dużo ani za mało..
Dla praktykanta prowadzi się dzienniczek w kótrym opisuje się czynnosci które wykonywał i na samym końcu wystawia się opinie..najlepiej na osobnym papierze..ot i wszystko
[ Dodano: 2006-05-19, 15:51 ]
mrt pisze:I jak trafić do odpowiednich studentów, oprócz biura karier i zamieszczeniu informacji na stronie internetowej? Czy na poszczególne wydziały też się to wysyła?
najambitniejsi zgłaszają sie sami!Jeśli oczywiście firma posiada jako taką renome.Przynajmniej tak to na śląsku wygląda..możesz spróbować dać ogłoszenie na interesujących cię uczelniach.
[ Dodano: 2006-05-19, 15:54 ]
mrt pisze:Sorry, że taki wywiad robię, ale jestem ciekawa, jak to naprawdę wygląda od strony studentów, a nie tylko od strony oficjalnej.
a i od strony studentów wygląda to tak:
są tacy którzy chcą odbębnić praktyke i są tacy którzy chcą naprawde zdobyć umiejętnośći jakieś..
Jakaś krótka rozmowa z kandydatem na praktyke i będzie git.
Jest jeszcze coś..są firmy które nie dopuszczają studentów do pracy z obawy że taki student jest lepszy od pracownika..tzn tak dokładnie to pracownik czuje się zagrożony..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
mrt pisze:1. Ile takie praktyki w wakacje trwają mniej więcej?
od 1 do 3 miesięcy
mrt pisze:2. Czy są raczej płatne, czy raczej nie, a jeśli są, to jakiego rzędu są to kwoty?
Często całkiem gratis, bardzo czesto ok. 400 zł (np. fortisbank), jak na stażu w Urzedzie Skarbowym
, duże firmy i instytucje finansowe - do 1000 (orientacyjnie).mrt pisze:3. Jaki zakres obowiązków praktykanci mają - mniej więcej. czyli jakie zadania wykonują?
j.w.
mrt pisze:Jakie organizacje działają na terenie Politechniki, UW i SGH, które pośredniczą między pracodawcami a praktykantami?
Na SGHu -Centrum Karier, na PW i UW zapewne podobnie
I jak trafić do odpowiednich studentów
Najpierw należy powysyłać swoje zgłoszenia do wszystkich biur karier uczelni, które Was interesują, oni już w swoim zakresie umieszczają info na stronie, rozklejają plakaty itd. Zawsze można kogoś wysłać na uczelnie, żeby pozapychał trochę tablice ogłoszeń
Biura robią selekcje kandydatów wg profilów narzuconych przez firmę albo zamieszczają namiary (zakładka: linki), firma zajmuje się kandydatami indywidulanie.
Czekać na odzew.
Potem minirekrutacja. Zależy czego oczekujecie po praktykancie.
Tu przykłady:
citibank
Deloitte
Może byc tylko rozmowa kwalifikacyjna, jak się spodoba - bierzemy.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 452 gości

