watpliwości...
Moderator: modTeam
- tweetuś_18
- Pasjonat

- Posty: 199
- Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
- Skąd: z daleka ;o)
- Płeć:
watpliwości...
Znowu mam problemik... chodzi o to ze jestem z kims, on niby mnie kocha, jest czuły troskliwy, swietnie mi sie z nim rozmawia ale mi brakuje w tym zwiazku tego czegoś.... sama nie wiem czego sie czepiam bo gośc naprawde jest w porzadku, ale ja.... nie umiem tego skończyć... boje sie ze go zranie ze bede załowac wyboru... ale z drugiej strony... na poczatku było swietnie, chciałam z nim spedzac kazda wolna chwile a teraz... nie powiem ze unikam go ale nie jest tak jak wczesniej, traktuje go chyba jak przyjaciela a nie faceta... rozsadek podpowiada ze powinnam z nim byc ale serce... nie sluga... po prostu go nie kocham(przynajmniej tak mi sie wydaje)... co robić pomóżcie!!!
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
A ile z Nim jesteś?? Bo wiesz, czasami warto posłuchać rozsadku, bo skoro widzisz, ze masz dobrego zakochanego faceta to moze warto z Nim być!! Pomyśl sobie, ze jakaś inna laska byłaby naTwoim miejscu, byłaby tak kochana i dobrze traktowana itp...Czasami miłosć nie przychodzi od razu, a facet, którego traktujesz jednocześnie jak przyjaciela to juz chyba najwiekszy skarb!! Pomyśl, ze niektóre laski lączy ze swoim facetem przede wszystkim sex, zauroczenie,a Ty masz to coś, co żadko kobieta dostaje-partnera i wsparcie, tylko pozazdroscić!!:)
OnlyJusti
No to na razie kieruj sie rozsadkiem, nie rob mu zbyt duzych nadziei, skoro jest Ci z nim dobrze to po co kombinujesz i szukasz guza w calym
Powiesz mu prawde on bedzie nalegal zeby sie spotykac przy okazji sie lekko ochlodzi ty se jeszcze w tym czasie rozkochasz a on juz bedzie mial inne plany ale nie z toba
Daj sobie i mu czas.
Powiesz mu prawde on bedzie nalegal zeby sie spotykac przy okazji sie lekko ochlodzi ty se jeszcze w tym czasie rozkochasz a on juz bedzie mial inne plany ale nie z toba
Daj sobie i mu czas.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Re: watpliwości...
tweetuś_18 pisze:Znowu mam problemik... chodzi o to ze jestem z kims, on niby mnie kocha, jest czuły troskliwy, swietnie mi sie z nim rozmawia ale mi brakuje w tym zwiazku tego czegoś.... sama nie wiem czego sie czepiam bo gośc naprawde jest w porzadku, ale ja.... nie umiem tego skończyć... boje sie ze go zranie ze bede załowac wyboru... ale z drugiej strony... na poczatku było swietnie, chciałam z nim spedzac kazda wolna chwile a teraz... nie powiem ze unikam go ale nie jest tak jak wczesniej, traktuje go chyba jak przyjaciela a nie faceta... rozsadek podpowiada ze powinnam z nim byc ale serce... nie sluga... po prostu go nie kocham(przynajmniej tak mi sie wydaje)... co robić pomóżcie!!!
Heh czytając twojego posta cały czas wracałem do jednego słowa, które mi jakoś utkwiło w pamięci a właściwie jednego wyrażenia
On niby mnie kocha
Co to ma w ogóle znaczyć? Bawicie się miłość czy jak. Kocha albo nie kocha. Mówisz trochę jak dziecko, które samo nie wie, czego chce i nie dorosło emocjonalnie do związku, bo widzę ze masz poważne wahania a w przypadku miłości nie powinno ich być.
A jeśli partner ci się nudzi po jakimś czasie tzn. ze jesteś osoba nie tolerancyjna i nie jesteś w stanie zaakceptować jego wad i starasz się go unikać, ale to raczej nic nie zmieni
I teraz powinnaś mu powiedzieć jak to bywa na filmach „no wiesz mogę być twoja koleżanką albo przyjaciółką, ale nie dziewczyna”
Witam w moim pierwszym poście
Rish - masz całkowitą rację, tylko nie wiem czy taką osobę można nazwać nietolerancyjną...raczej wiecznie szukającą idealnego partnera bez wad, miłości jak z bajki, jednym słowem...MARZYCIELKI...a nawet w tak górnolotnym uczuciu jak miłość trzeba zachować trzeźwe, realne zasady, nawet oceny partnera...jeśli nie tym bardziej(?)...
Bash - faktycznie, po zauroczeniu zawsze jest trudniej...megane - cos tak Mi sie wydaje, ze to drugie, ale moze zmadrzeje...
Bash - faktycznie, po zauroczeniu zawsze jest trudniej...megane - cos tak Mi sie wydaje, ze to drugie, ale moze zmadrzeje...
OnlyJusti
Kocha to wielkie slowo..jesli sie je wymawia to trzeba byc go pewnym.Rish pisze: Bawicie się miłość czy jak. Kocha albo nie kocha.
po 2. slyszalem ze sa chwile zwatpienia w zwiazkach..ale potem gdy czuje sie strate milosc z powrotem wraca...wiec lepiej tak jak inni mowia pokieruj sie rozsadkiem i docen to co ci daje ten chlopak,bo nie kazdy inny okaze sie taki dobry.
"...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie."
onlyjusti pisze:Rish - masz całkowitą rację
Zgadzam się.
Dziewczyno jeśli go nie kochasz to nie rób mu złudnej nadziei.Skoro jesteś niedojrzała emocjonalnie to może poczekaj na to aż dojrzejesz i wtedy zwiąż się z kimś.
Takim postępowaniem jak teraz jedynie krzywdzisz.Chłopak Cię kocha,wydaje mu się,że Ty go też.Niby wszystko jest w porzadku,ale serce mówi Ci,że to nie ten
Serce prędzej czy później wygra z rozsądkiem.
Ostatnio zmieniony 31 maja 2006, 18:33 przez KocurekV, łącznie zmieniany 1 raz.
Carpe diem!
KocurekV pisze:onlyjusti pisze:Rish - masz całkowitą rację
Zgadzam się.
Dziewczyno jeśli go nie kochasz to nie rób mu złudnej nadziei.Skoro jesteś niedojrzała emocjonalnie to może poczekaj na to aż dojrzejesz i wtedy zwiąż się z kimś.
Takim postępowaniem jak teraz jedynie krzywdzisz.Chłopak się zakochał,wydaje mu się,że Ty go też.Niby wszystko jest w porzadku,ale serce mówi Ci,że to nie ten![]()
Serce prędzej czy później wygra z rozsądkiem.
Dołączam się, szkoda chłopaka. Jesli nic nie czujesz, to odrazu mu o tym powiedz. Żeby jeszcze bardziej się nie angazował. Bo później będzie cierpiał.
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
- tweetuś_18
- Pasjonat

- Posty: 199
- Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
- Skąd: z daleka ;o)
- Płeć:
Rish pisze:Mówisz trochę jak dziecko, które samo nie wie, czego chce i nie dorosło emocjonalnie do związku, bo widzę ze masz poważne wahania a w przypadku miłości nie powinno ich być.
A jeśli partner ci się nudzi po jakimś czasie tzn. ze jesteś osoba nie tolerancyjna i nie jesteś w stanie zaakceptować jego wad i starasz się go unikać, ale to raczej nic nie zmieni
no niestety masz racje... szczerze mówiac to przyda mi sie pare słów krytyki bo chyba jestem zaje*** egoistka... nie umie docenic tego co mam, a gdy to strace to zapewne bede załowac... wiem ze być może krzywdze Go i robie mu złudne nadzieje, ale moze rzeczywiście to tylko chwile zwatpienia z mojej strony....
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 445 gości




