a propo poznania rodziców...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 12:14

misiucha22 pisze:Każdy robi jak chce.


Właśnie dziewczyna pyta co kupić bo jest kulturalna i się zastanawia nad tym a nie na tym czy kupować w ogóle.

TedBundy pisze:Widać jestem wstrętnym obleśnym chamem <hahaha> <hahaha>


Jeśli sam się do tego przynajesz to śmiem przypuszczać, iż rzeczywiście tak jest.
Zdechłego kwiatka przyszłej teściowej nie kupić? Może to nie jest szczyt chamstwa - ale zadatki na chama na pewno.

- jak ktoś nie ma pieniążków kochana i nie kupuje prezentu, to już chyba nie jest kulturalny, co?


Kochana! Pewnie, że tak - jak ktoś nie ma pieniążków i wybiera się w 9h podróż to niech lepiej sobie kupi bochenek chleba, żeby nie zdechł po drodze....
Wino musujące nie jest drogą sprawą - ale miłą niezmiernie... Polecam - sama chętnie by m się na napiła <aniolek>
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 22 cze 2006, 12:16

betusia pisze:Jeśli sam się do tego przynajesz to śmiem przypuszczać, iż rzeczywiście tak jest.


niesamowite :D <hahaha> <hahaha> <hahaha>

Uściślijmy: jest różnica między: zaproszeniem na jakąś rodzinną imprezę, w dużym gronie, połączoną z "poznaniem"
a wpadnięciem do domu lubej i do jej rodziców (i także, poznaniem)

paniała, Betusiu <diabel> ?
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 12:20

TedBundy pisze:paniała, Betusiu <diabel>


Tak - ale widocznie mamy zupełnie inne zasady wpojone prawdopodobnie wynikające z wychowania.
Uważam, że w omawiane sytuacji kiedy dziewczyna wybiera się na pięć dni do rodziców chłopaka taki prezent jest po prostu niezbędny.
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
alekz
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 153
Rejestracja: 26 maja 2006, 16:16
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: alekz » 22 cze 2006, 12:22

Skoro jedziesz tam 9 godzin to pewnie spotkasz ludzi o innej kulturze i przyzwyczajeniach. Byc moze u nich to, że ktoś przyniesie alkohol na pierwsze spotkanie bedzie nietaktem, ale też nie przywiezienie niczego może być źle odebrane.
A skoro kultura będzie inna to może warto pomyśleć z czego słynie Twój region i przywieźć jakieś małe coś co się z nim kojarzy :) Zasadniczo to pierwszy podarunek nie powinien być do jedzenia ani też nie powinien być zbyt duży. Jedzenie zawsze może nieposmakowac juz nie mowie o zatruciu, a cos duzego moze byc tylko i wylacznie klopotem.
Jak powiedziałem...coś co się kojarzy z miejscem Twojego zamieszkania. Znad morza można przywieść coś z bursztynów czy po prostu sympatycznie wyglądającą muszelke, z warmi i mazur jakiś niewielki wiklinowy koszyczek...
Taki prezent nie sprawi kłopotów z przyjeciem go dla rodzicow bo nie bedzie jakiś kosztowny a i bedzie świadczył o Twojej pomysłowości bo kwiatki i szampany sa juz bardzo oklepane.
Więc powiedz z jakiego regionu pochodzisz i dokąd jedziesz a może coś poradze :)
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 22 cze 2006, 12:34

A może spróbuj skonsultować się ze swoim facetem po prostu?
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 22 cze 2006, 12:39

TedBundy pisze:Chivas Regal by moich rezerw nie naruszył


Zależy jaki Chivas Regal... 18-latek mógłby już zaboleć :D

To tak jak z jasiem wędrowniczkiem... większość osób nie lub, bo miała co najwyżej kontakt z czerwonym (ohydny w smaku, prawdziwa "wóda na myszach") albo czarnym... a jest jeszcze znośny zielony i wyśmienity niebieski (i pośrednie- srebrny i złoty, w limitowanych edycjach).

Poza tym Whisky to raczej prezent dla pana domu a nie pani.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 12:40

Olivia pisze:A może spróbuj skonsultować się ze swoim facetem po prostu?


A po co ? Przeciez ma swój mózg od myślenia.

alekz pisze:Więc powiedz z jakiego regionu pochodzisz i dokąd jedziesz a może coś poradze :)


Tu się zgadzam - drobiazg regionalny jest zawsze bardzo miły - ale coś do picia na pewno nie zaszkodzi i nietaktem nie będzie.. A to, że oklepany to wynika właśnie z tego, że na taką okazję idealnie się nadaję...

Pierwsze spotkanie i wzniesienie toastu za zapoznanie jest jak najbardziej wskazane.
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 22 cze 2006, 12:51

betusia pisze:A po co ? Przeciez ma swój mózg od myślenia.

Pocą to się nogi nocą. Znamy już szczególne właściwości Twego mózgu. Niestety nie każdy jest tak perfekcyjny i niepowtarzalny jak betusia. Nie można mieć wszystkiego.
Facet zna swoją matkę i zwyczaje w swojej rodzinie. To co dla Niej jest oczywiste, dla Jego rodziny może wydać się nietaktem lub dziwactwem.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
misiucha22
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 295
Rejestracja: 12 mar 2006, 23:34
Skąd: z Polski :)
Płeć:

Postautor: misiucha22 » 22 cze 2006, 12:56

Olivia pisze:Znamy już szczególne właściwości Twego mózgu.
<hahaha> <hahaha> DOBRE <browar>
Olivia pisze:To co dla Niej jest oczywiste, dla Jego rodziny może wydać się nietaktem lub dziwactwem.
- to prawda, najlepiej zapytać, by uniknąć jakiejś niezręcznej sytuacji.
"Homo sum, et nil humanum a me alienum esse puto"
Terencjusz
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 22 cze 2006, 13:30

Jeśli chcesz coś ofiarować to ja bym dała butelkę pożądnego wina - tak do obiadu, albo żeby sobie mieli na jakąś okazję.
Gdyby to było bliżej - przyjechałabym z upieczonym przez siebie ciastem, ale 9 godzin podróży to może być kłopot... Albo upiekłabym stosik mniejszych ciastek, jakoś ładnie zapakowała i przywiozła :) Uważam, że to jeden z najsympatyczniejszych gestów w takich sytuacjach ;)
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Soul
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 253
Rejestracja: 08 maja 2005, 18:00
Skąd: że
Płeć:

Postautor: Soul » 22 cze 2006, 14:06

ptaszek pisze:Gdyby to było bliżej - przyjechałabym z upieczonym przez siebie ciastem, ale 9 godzin podróży to może być kłopot... Albo upiekłabym stosik mniejszych ciastek, jakoś ładnie zapakowała i przywiozła :) Uważam, że to jeden z najsympatyczniejszych gestów w takich sytuacjach ;)

Bardzo dobry pomysl. Oczywiscie jesli potrafisz piec ;) .
Tesciowa od razu zobaczy ze potrafisz piec i ze dobrze zaopiekujesz sie jej synkiem. Same plusy. Alkohol moze roznie odebrac.
Sztuką jest nie szukając nigdy siebie,
wciąż na nowo się odnajdywać.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 22 cze 2006, 14:30

Przeciez dziewczyny na oswiadczyny nic nie kupuja. to raczej facet kupuje dla rodzicow dziewczyny, a nie dziewczyna dla rodzicow faceta. To po pierwsze.

a poza tym to przychylam sie do zdania Tedzia ze najlepiej nic. A jak juz koniecnzie musisz to jakiegos fajnego kwiatka doniczkowego.

Z tym szampanem to ale ktos wypalil. To by byla kompletna porazka. Szampana sie pije z jakiejs okazji, a to to zadna okazja. To juz predzej koniak jak jego matka lubi (jak lubi to bylby to dla niej najlepszy prezent).

Ps: A co do szampanow to nie trzeba kupowac francuskiego, mozna hiszpanska CAVA albo rosyjskiego (ale prawdziwego). Oba robione metoda taka sama jak szampan z ta roznica ze nie w Szampanii. Ale to off topic bylo, bo z szampanem to beznadziejny pomysl.
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 14:49

Maverick pisze:a to to zadna okazja.


Jak to żadna okazja - dziewczyna jedzie przecież 9h żeby poznać rodziców swojego chłopaka.... Moim zdaniem to jest jak najbardziej powód do wzniesienia uroczystego toastu... <browar>

Soul pisze:Alkohol moze roznie odebrac.

Dlaczego? No chyba że jest abstynetką, albo rasowym moherowym beretem to może i tak... Ale jakoś z góry założyłam że ten chłopak normalnych rodziców ma.
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 22 cze 2006, 14:50

Maverick pisze:A co do szampanow to nie trzeba kupowac francuskiego, mozna hiszpanska CAVA albo rosyjskiego (ale prawdziwego).


ROTFL... szampan pochodzi z Szampanii... tak samo jak bunc, bryndza i oscypki z Podhala, whisky ze Szkocji a Rogale Marcińskie z Poznania.
Nie ma czegoś takiego jak "rosyjski szampan" czy "hiszpański szampan"... jak Rosja albo Hiszpania podbiją Francję, to może zmienię zdanie.
Cała reszta to wina musujące (czyli te dojrzewające wg. receptury szampańskiej, wymyślonej przez mnicha nazwiskiem Perignon) lub wina gazowane (wszystkie te "Dorato" za 7zł z dodatkiem dwutlenku węgla).
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 22 cze 2006, 15:04

Kubek pisze:Nie rozumiem waszego zdziwienia...
...przecież napisałem, że może być też i wino musujące lepsze jakieś, a nie od razu szampan.


napisaleś też
Kubek pisze:tani szampan to jakieś 140zł do tego wypadałoby pani domu jakieś eleganckie naczynka na tego szampana sprezentować


Jeśli napisałeś to poważnie to ja już nie wiem <pijak> Takie rzeczy to ja moge komus kupic na imieniny,rocznice slubu ale nie jadac do matki chłopaka pierwszy raz!! no bez przesady <hahaha> Moge jeszcze zrozumiec jak ktos napisał,zeby jakis regionalny drobiazg przywiesc.Ale robic jakies ceremonie z powodu poznania sie? <zalamka> Nie pojmuje.
No i jeszcze Betusia odnośnie Ciebie,bo nie moge sie powstrzymać :]
betusia pisze:Moim zdaniem kultura wymaga, żeby nie przychodzić z pustymi rękami.

I tu mam 2 opcje.Albo jesteś bardzo głupiutka albo bardzo próżna.Nie wiem gdzie sie takich rzeczy dowiedziałaś,ale nie każda okazja zobowiązuje do przynoszenia prezentów.Jak Ci ktoś nie da prezentu bo dostałaś okres to powiesz,ze brak mu kultury? <pijak> Jak idziesz do chłopaka do domu tez za kazdym razem cos przynosisz? Nie no paranoja :D Nic mnie juz nie zadziwi :P
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 22 cze 2006, 15:13

jagunia pisze:Takie rzeczy to ja moge komus kupic na imieniny,rocznice slubu ale nie jadac do matki chłopaka pierwszy raz!! no bez przesady


Ja szampan odradzałem jako drogi prezent... to Betusia z tym szampanem wyskoczyła, ja napisałem:

Kubek pisze:Pomysł z szampanem też uważam za dobry... ale trochę drogi...// można to opędzić taniej- dobre wino musujące
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 15:17

jagunia pisze:Ale robic jakies ceremonie z powodu poznania sie? <zalamka>


Wzniesienie toastu to jest dla Ciebie ceremonia?
Dla mnie to jest normalne i nieodzowne przy takiej okazji...

Chyba, że jak ptaszek napisała - może być również winko. Jeśli na przykład przyjadą po długiej podróży i rodzina przygotuje obiad.
Wtedy do obiadu rzeczywiście lepiej wznieść toast winkiem.

jagunia pisze:No i jeszcze Betusia odnośnie Ciebie,bo nie moge sie powstrzymać :]
I tu mam 2 opcje.Albo jesteś bardzo głupiutka albo bardzo próżna.


Och moja droga - pudło - zwykle jest tak, że to co zarzucasz komuś dotyczy tej osby zarzucającej więc na Twoim miesjcu zastanowiłabym się nad głupotą i prożnością u Ciebie.. tak tak - u C i e b i e....

Jak Ci ktoś nie da prezentu bo dostałaś okres to powiesz,ze brak mu kultury?

O czym Ty mówisz kobieto - o jakim okresie?

jagunia pisze:Jak idziesz do chłopaka do domu tez za kazdym razem cos przynosisz?

Nie za każdym razem nie i nie o tym jest dyskusja.... Chodzi o sytuacje w której dziewczyna jedzie do rodziców chłopaka 9 h - moim zdaniem trzeba to uczcić... kto wie... może wkrótce bedą jej rodziną...

Kubek pisze:Cała reszta to wina musujące (czyli te dojrzewające wg. receptury szampańskiej, wymyślonej przez mnicha nazwiskiem Perignon) lub wina gazowane (wszystkie te "Dorato" za 7zł z dodatkiem dwutlenku węgla).


Doceniam to, że znasz się na winach i szampanach - ale bez przesadyzmu....
Mnie na przykład wyjątkowo smakuje taki "ruski szampan" - choć piłam w życiu różne - oryginalne francuskie....
Na pewno dziewczyna ma w sobie trochę kultury i jak się juz na tego "szampana" zdecyduje to nie kupi takiego Dorato...
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
monia194
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 68
Rejestracja: 04 kwie 2006, 14:10
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: monia194 » 22 cze 2006, 15:19

Szampan to stanowczo przesada... zreszta zgadzam sie, ze kupowanie matce chlopaka alkoholu jest jakies takie dziwne... mi by sie to nie spodobalo...
Swietny pomysl z tym prezentem regionalnym, naprawde swietny... albo z tym, zeby cos upiec, ale to odpada ze wzgledu na odleglosc...
Jezeli postanowic nic nie kupowac tez bedzie ok:):) to nie sa zareczyny ani nic w tym stylu... nie stwarzaj sobie niepotrzebnego stresu...
Awatar użytkownika
jagunia
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 181
Rejestracja: 29 maja 2006, 21:44
Skąd: ChataZpiernika
Płeć:

Postautor: jagunia » 22 cze 2006, 15:23

betusia pisze:Cytat:
Jak Ci ktoś nie da prezentu bo dostałaś okres to powiesz,ze brak mu kultury?

O czym Ty mówisz kobieto - o jakim okresie?


Ironizuje kobieto :] Bo zauważyłam,że wszystko bardzo mocno przeżywasz. Toast mogą wznosić jak już będą rodziną bądź przy oświadczynach.To że dziewczyna jedzie aż 9 godzin co tak lubo podkreślasz nie ma znaczenia !
Powiem tak,mnie by taka sytuacja prędzej skrępowała.Wolę jak wszystko odbywa sie naturalnie,bez zadnych cyrków i prezentów.Na luzie poznalam rodzine mojego i zadnych toastów do tego nie potrzebowałam.
I nie mówie Betusia ze Ty tak robic nie mozesz,tylko prosze nie mow ze jak ktos idzie z pustymi rekami to brak mu kultury.Uwielbiasz uogolniac,lecz niestety zazwyczaj masz odmienne poglady niz inni.
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 15:28

monia194 pisze:Swietny pomysl z tym prezentem regionalnym, naprawde swietny.


Dziewczyna jest z Warszawy. Więc może ma przywieźć jakąś miniaturkę pałacu kultury.... <hahaha>

Ja uważam, że przyjezdzając go kogoś na pięć dni - bez żadnej butelki jest po prostu nietaktem i brakiem kultury.
Również nie wyobrażam sobie zapoznania z rodzicami bez wspólnego wypicia czegoś... dla mnie to jest naturalne - że przy takich okazjach wznosi się toast.
U mnie w domu normalnie pije się wino do obiadu i przy różnych często zdarzających się okazjach. A ja zawsze w swoim pokoju trzymam pseudoszampana, albo winko na wszelki wypadek gdyby nadarzyła się okazja.
Prawda jest taka, że nasz naród nie ma zwyczaju świętowania i celebrowania ważnych momentów w życiu... To jest przykre... jesteśmy smutnym narodem...
Na szczęście niektórzy jeszcze wiedzą jak się zachować...

[ Dodano: 2006-06-22, 15:31 ]
jagunia pisze:,bez zadnych cyrków i prezentów


Dla mnie toast - to nie jest cyrk - tylko coś jak najbardziej normalnego...
Czy naprawdę jestem w tym, aż tak odosobniona?
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
monia194
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 68
Rejestracja: 04 kwie 2006, 14:10
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: monia194 » 22 cze 2006, 15:33

betusia pisze:Więc może ma przywieźć jakąś miniaturkę pałacu kultury....


jezeli cos takiego to dla ciebie oryginalny wyrob regionalny... to coz... <zalamka>

betusia pisze:Czy naprawdę jestem w tym, aż tak odosobniona?


tak <aniolek>
toast = okazja... a to zadna znowuz okazja nie jest... ja nie robilam cyrkow kiedy poznawalam rodzicow mojego...
Awatar użytkownika
betusia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 315
Rejestracja: 23 sty 2006, 15:23
Skąd: nietutejsza
Płeć:

Postautor: betusia » 22 cze 2006, 15:49

monia194, nie chodziło mi o wyrób regionalny - tak mi się napisało - bo niby co można przywieźć ze stolicy, żeby było warszawskie...
Nie ma co... naprawdę nie ma co... chyba,że ktoś rzeczywiście wpadnie na jakiś genialny pomysł....

monia194 pisze:a to zadna znowuz okazja nie jest


znowuz - jakie to piękne słowo <diabel>
Jak najbardziej jest okazją to, że dziewczyna jedzie 9h do rodziców chłopaka na 5 dni - i jeszcze nigdy ich nie poznała....
Dla mnie jest to ewidentna okazja i daleka byłabym od tego, by wspólne wzniesienie toastu nazywać cyrkiem - a tym bardziej przywiezienie czegoś ze sobą....
Kazdy problem ma rozwiazanie.

A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 22 cze 2006, 16:02

betusia pisze:Prawda jest taka, że nasz naród nie ma zwyczaju świętowania i celebrowania ważnych momentów w życiu... To jest przykre... jesteśmy smutnym narodem...

Hm... a ja wręcz przeciwnie: mam wrażenie, że wielu Polaków tylko szuka okazji do wypicia :]
Chrzciny, komunia, zaręczyny, ślub, pogrzeb, imieniny, urodziny, rocznica, Święta Bożego Narodzenia, Święta Wielkanocne, Nowy Rok, awans w pracy, zdane egzaminy - jeszcze tak nie było, żeby przy tych okazjach ktoś się nie napił... Przynajmniej jak ja słyszę z otoczenia. Nie mówię, że to dobrze, bo jak dla mnie przy komunii np. pić się nie powinno. Co jak co, ale uważam że Polacy od alkoholu nie stronią, co nam z czasów sarmackiej świetności jeszcze zostało... Problem tylko w tym, że po prostu wielu nie zna umiaru i często przekraczana jest granica kultury.
A poznanie rodziców ukochanego czy ukochanej - to jak już ktoś uważa. Dla jednych jest to spontaniczne, dla innych wyjątkowa chwila.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 22 cze 2006, 16:09

Co do alkoholu, to nie wypadałoby tylko, gdyby któryś z rodziców był uzależniony...

No i zgodzę się z Panią ptaszek, polska obyczajowość jak najbardziej przewiduje picie w momentach mniej, czy bardziej, podniosłych.
Do listy "obowiązkowych" dodam: "jajeczka", "opłatki" i "imprezy integracyjne" w pracy- tu z miejsca zakłada się, że wszyscy piją :D Do tego nieobligatoryjne- parapetówki, pożegnania przed wyjazdami na dłużej, spotkania rodzinne, wieczory kawalerskie/panieńskie i "pępkowe z kumplami".
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 22 cze 2006, 16:14

Kubek pisze:Co do alkoholu, to nie wypadałoby tylko, gdyby któryś z rodziców był uzależniony...

Skrajności... I chyba dziewczyna wiedziałaby, ze ktoś z rodziny Jej chłopaka ma problemy z alkoholem...
Jak ktoś tam pisał, upiec ciasto. Przeciez nie musisz robić go z kremem czy innym łatwo podatnym na ciepło materiałem. Może sernik ?
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
mika
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 182
Rejestracja: 22 lis 2004, 17:29
Skąd: swinkowo
Płeć:

Postautor: mika » 22 cze 2006, 16:32

jak dla mnie to najwazniejsza jest rozmowa z chlopakiem. bo on wie czy wypada czy nie u niego w rodzinie na sam poczatek cos dac. ja z alkoholem bylabym ostrozna i tym bardziej chlopaka sie poradzila bo uzaleznienie od alkoholu to w polsce wcale nie taka skrajnosc ale czesty problem. nie uwazam aby byl konieczny prezent ale jesli bedzie trafiony to moze pomóc z zapoznaniu sie. bardziej uwazam ze na pozegnanie w podzece za przenocowanie itp.
pozatym ja to rozumiem inaczej niz betusia
betusia pisze:dziewczyna jedzie przecież 9h żeby poznać rodziców swojego chłopaka.... Moim zdaniem to jest jak najbardziej powód do wzniesienia uroczystego toastu...

ona nie jedzie tylko poto aby poznac rodzicow. to nastepuje drugorzednie przy okazji wyjazdu z chlopakiem. nie jest to wielka ceremonnia zapozznawcza.

moja rada: pogadaj z chlopakiem co lubia jego rodzice i czy wypada cos kupic. on na pewno pomoze ci rozwiac problemy.
Z puzzli układałam sobie świat. Jedej części zabrakło! Tej z napisem: SZCZĘŚCIE
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 22 cze 2006, 16:42

mathilda pisze:czy powinnam jej cos z tego tytułu kupić?nie mówię o jakiś bzdetnych czekoladkach ani kwiatach,bo to nie są oświadczyny ale moze cos by wypadało ???


Zalezy od rodzicow,jedni preferuja wino, inni wodke,jeszcze inni ciasto i herbatke itp, jesli koniecznie chcesz jej cos kupic to spytaj swojego faceta co ona lubi.chociaz nie uwazam zeby prezent byl konieczny.
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Awatar użytkownika
Yasmine
Weteran
Weteran
Posty: 5286
Rejestracja: 10 kwie 2005, 18:40
Skąd: stąd ;)
Płeć:

Postautor: Yasmine » 22 cze 2006, 22:18

betusia pisze:Mnie na przykład wyjątkowo smakuje taki "ruski szampan"

mi tez :D
mathilda
Bywalec
Bywalec
Posty: 43
Rejestracja: 19 cze 2006, 20:47
Skąd: warszawa
Płeć:

Postautor: mathilda » 22 cze 2006, 23:44

Dzięki za wszystkie odpowiedzi.Niektóre pomogły a niektóre no cóż...dobrze znac zdanie inych ludzi.Postanowiłam nie wychylać się z żadnym drobiazgiem ani z szampanem bo nie oświadczam się mu przecież i nie chcę też jakiś niezręcznych i sztywnych sytuacji robić.Wolę chyba żeby jego mama doceniła we mnie to,że jestem sympatyczna, a nie,że kupiłam jej "porcelanowego słonia".Nie znam jego mamy w ogóle więc moge nie trafić z prezentem a facet mi nie pomoże w tym.Kiedy on do mnie przyjechał to nic nie przywoził i nikt mu tego nie wypomniał.tak będzie chyba ok.Zobaczymy...
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 23 cze 2006, 15:40

mathilda - Ja bym kupiła pyszne ciacho dla osłodzenia atmosferki i była bardzo miła - to najlepsze prezęty dla teściowej :PP
OnlyJusti

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 598 gości