jagunia pisze:Ale robic jakies ceremonie z powodu poznania sie?
Wzniesienie toastu to jest dla Ciebie ceremonia?
Dla mnie to jest normalne i nieodzowne przy takiej okazji...
Chyba, że jak ptaszek napisała - może być również winko. Jeśli na przykład przyjadą po długiej podróży i rodzina przygotuje obiad.
Wtedy do obiadu rzeczywiście lepiej wznieść toast winkiem.
jagunia pisze:No i jeszcze Betusia odnośnie Ciebie,bo nie moge sie powstrzymać
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
I tu mam 2 opcje.Albo jesteś bardzo głupiutka albo bardzo próżna.
Och moja droga - pudło - zwykle jest tak, że to co zarzucasz komuś dotyczy tej osby zarzucającej więc na Twoim miesjcu zastanowiłabym się nad głupotą i prożnością u Ciebie.. tak tak - u C i e b i e....
Jak Ci ktoś nie da prezentu bo dostałaś okres to powiesz,ze brak mu kultury?
O czym Ty mówisz kobieto - o jakim okresie?
jagunia pisze:Jak idziesz do chłopaka do domu tez za kazdym razem cos przynosisz?
Nie za każdym razem nie i nie o tym jest dyskusja.... Chodzi o sytuacje w której dziewczyna jedzie do rodziców chłopaka 9 h - moim zdaniem trzeba to uczcić... kto wie... może wkrótce bedą jej rodziną...
Kubek pisze:Cała reszta to wina musujące (czyli te dojrzewające wg. receptury szampańskiej, wymyślonej przez mnicha nazwiskiem Perignon) lub wina gazowane (wszystkie te "Dorato" za 7zł z dodatkiem dwutlenku węgla).
Doceniam to, że znasz się na winach i szampanach - ale bez przesadyzmu....
Mnie na przykład wyjątkowo smakuje taki "ruski szampan" - choć piłam w życiu różne - oryginalne francuskie....
Na pewno dziewczyna ma w sobie trochę kultury i jak się juz na tego "szampana" zdecyduje to nie kupi takiego Dorato...
Kazdy problem ma rozwiazanie.
A jesli nie ma rozwiazania to nie ma problemu