Cytologia
Moderator: modTeam
Cytologia
To pytanie przede wszystkim do dziewczyn, a mianowicie chodzi o cytologie? Szukałam troszke w sieci no i znalazłam to co w sumie sama wiedziałam "pobranie wymazu..." ale nie pisze nigdzie jak to robi ginekolog, z pewnością jest to bezbolesne, ale czy trwa długo? czy lekarz wkłada coś do...? czy na wynik sie długo czeka? Z góry dzieki za odpowiedzi
Badanie cytologiczne (Papanicolau) szyjki macicy jest badaniem przesiewowym mającym na celu wykrywanie zmian nowotworowych szyjki macicy. Polega ono na pobraniu rozmazu złuszczonych komórek nabłonka szyjki macicy (odbywa sie to przez włożenie do pochwy specjalnego "patyczka", trwa to najwyżej kilka sekund, bezbolesne), utrwaleniu oraz wybarwieniu sposobem Papanicolau, a następnie tak uzyskany preparat ocenia się w badaniu mikroskopowym. Jest to badanie bardzo proste do przeprowadzenie. Każda kobieta powinna je wykonywac przynajmniej raz w roku. Kobiety z grupy ryzyka częściej.
Grupy Papanicolau:
I grupa:
Prawidłowy. Rozmaz zawiera prawidłowe składniki nabłonka.
II grupa:
Obraz zmian zapalnych, zmian wstecznych, odnowy nabłonkowej.
Zmiany te uznaje sie za niepodejrzane, ze względów bezpieczeństwa powinny być leczone np. przeciwzapalnie
III grupa:
Obejmuje ciężkie zmiany zapalne lub zwyrodnieniowe, oraz takie zmiany komórkowe które narzucaja podejrzenie zmian nowotworowych.
III grupa wymaga wykonania kolejnego badania cytologicznego w krótkim czasie. (po leczeniu np. przeciwzapalnym). Jeżeli nadal w badaniu utrzymuje się III grupa należy wykonać badanie histologiczne.
IV grupa:
Rak in situ.
V grupa:
Inwazyjny rak płaskonabłonkowy
Znaczenie praktyczne badania cytologicznego:
I - wynik niepodejrzany
II - wątpliwy, ale niepodejrzany
III - podejrzenie raka, ale niepewne
IV - duże podejrzenie raka
V - rozmaz przemawia za rakiem
Na wynik w przychodni panstwowej czeka się ok 2 tygodni.
Grupy Papanicolau:
I grupa:
Prawidłowy. Rozmaz zawiera prawidłowe składniki nabłonka.
II grupa:
Obraz zmian zapalnych, zmian wstecznych, odnowy nabłonkowej.
Zmiany te uznaje sie za niepodejrzane, ze względów bezpieczeństwa powinny być leczone np. przeciwzapalnie
III grupa:
Obejmuje ciężkie zmiany zapalne lub zwyrodnieniowe, oraz takie zmiany komórkowe które narzucaja podejrzenie zmian nowotworowych.
III grupa wymaga wykonania kolejnego badania cytologicznego w krótkim czasie. (po leczeniu np. przeciwzapalnym). Jeżeli nadal w badaniu utrzymuje się III grupa należy wykonać badanie histologiczne.
IV grupa:
Rak in situ.
V grupa:
Inwazyjny rak płaskonabłonkowy
Znaczenie praktyczne badania cytologicznego:
I - wynik niepodejrzany
II - wątpliwy, ale niepodejrzany
III - podejrzenie raka, ale niepewne
IV - duże podejrzenie raka
V - rozmaz przemawia za rakiem
Na wynik w przychodni panstwowej czeka się ok 2 tygodni.
Ok, na wszelki wypadek nie będę zakładac nowego tematu, bo jeszcze ktoś na mnie nakrzyczy
No więc, ok.5 miesięcy temu zaczęłam stosować tabletki antykoncepcyjne Logest.
Ginekolog, która polecały mi mama i koleżanki zapisała mi je bez żadnych skomplikowanych badań, przebadała ręcznie, zrobiła USG i wypytała o choroby w rodzinie. Tabletki stosowało mi się b.dobrze, nie było żadnych problemów aż do teraz. Ostatnio nie zrobiłam przerwy w ich stosowaniu, brałam 2 opakowania pod rząd, potem zrobiłam przerwę i kiedy zaczęłam nowe opakowanie zaczęły się problemy-przez kilka dni bolała mnie głowa (2-3h po połknięciu pigułki), później przez 2 dni miałam niewielkie plamienia.
Rozumiem że w tym przypadku powinnam zgłosić się do ginekolog i zmienić tabletki? I jakie dokładnie badania powinien przeprowadzić lekarz na miejscu? Jak one wyglądają? Ile się czeka na wynik? Czy są bolesne? Czy coś kosztują?
No więc, ok.5 miesięcy temu zaczęłam stosować tabletki antykoncepcyjne Logest.
Ginekolog, która polecały mi mama i koleżanki zapisała mi je bez żadnych skomplikowanych badań, przebadała ręcznie, zrobiła USG i wypytała o choroby w rodzinie. Tabletki stosowało mi się b.dobrze, nie było żadnych problemów aż do teraz. Ostatnio nie zrobiłam przerwy w ich stosowaniu, brałam 2 opakowania pod rząd, potem zrobiłam przerwę i kiedy zaczęłam nowe opakowanie zaczęły się problemy-przez kilka dni bolała mnie głowa (2-3h po połknięciu pigułki), później przez 2 dni miałam niewielkie plamienia.
Rozumiem że w tym przypadku powinnam zgłosić się do ginekolog i zmienić tabletki? I jakie dokładnie badania powinien przeprowadzić lekarz na miejscu? Jak one wyglądają? Ile się czeka na wynik? Czy są bolesne? Czy coś kosztują?
Jedyne, co w takim przypadku chyba można zrobić, to zbadać poziom hormonów. Nie wiem, ile to kosztuje, bo ja robiłam państwowo. Zresztą ja bym się raczej tym plamieniem nie przejmowała na razie. Pewnie skutek uboczny łykania pod rząd, ale to raczej nie mogło niczego pochrzanić, bo sportsmenki w ten sposób sterują cyklem.
A czasami w ogóle tak jest, że wypisane na ulotce skutki uboczne - np. bóle głowy - przychodzą z czasem.
I jeszcze jedno: tabletki niby nie są szkodliwe, ale ja po 3 latach stosowania miałam gospodarkę hormonalną rozregulowaną całkowicie. Raczej nie była to kwestia dobrania tabletek. Jakiś ginekolog w końcu mi powiedział, że nie jest do końca tak, że pigułki to najlepszy sposób zabezpieczenia dla młodej dziewczyny. No ale to było jego zdanie. Tak czy owak, po swoich przejściach, ja mam dosyć. Na wszelki wypadek.
A czasami w ogóle tak jest, że wypisane na ulotce skutki uboczne - np. bóle głowy - przychodzą z czasem.
I jeszcze jedno: tabletki niby nie są szkodliwe, ale ja po 3 latach stosowania miałam gospodarkę hormonalną rozregulowaną całkowicie. Raczej nie była to kwestia dobrania tabletek. Jakiś ginekolog w końcu mi powiedział, że nie jest do końca tak, że pigułki to najlepszy sposób zabezpieczenia dla młodej dziewczyny. No ale to było jego zdanie. Tak czy owak, po swoich przejściach, ja mam dosyć. Na wszelki wypadek.
A ja uwazam, ze nie ma znaczenia czy tebletki bierze dziewczyna 17letnia czy 25letnia lub 30 letnia. Skutki uboczne zwiazane z ta metoda antykoncepcji (m.in. rozregulowany organizm) beda i tak i tak przeciez. Wiek tu nie ma znaczenia... A to w jakim stopniu one beda lub czy w ogóle beda (no bo nikt nie mowil ze beda na 100%) zalezy pewnie od organizmu, tabletek, sposobu ich przyjmowania itd. Mysle ze da sie to zminimalizowac.
Ale co ja tam sie bede wypowiadal, nie bralem i nie bede bral (choc szkoda bo gdyby takie byly dla facetow to nie mam nic przeciwko)
Ale co ja tam sie bede wypowiadal, nie bralem i nie bede bral (choc szkoda bo gdyby takie byly dla facetow to nie mam nic przeciwko)
Maverick pisze:Ale co ja tam sie bede wypowiadal, nie bralem i nie bede bral (choc szkoda bo gdyby takie byly dla facetow to nie mam nic przeciwko)
Ponoć powstają pigułki antykoncepcyjne dla mężczyzn. Także kto wie czy za 10 lat nie będziesz ich używał
"Wczuj się w smutek usychającej gałązki, gasnącej gwiazdy i konającego zwierzęcia,
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
lecz przede wszystkim odczuj ból i smutek człowieka"
Maverick pisze:A ja uwazam, ze nie ma znaczenia czy tebletki bierze dziewczyna 17letnia czy 25letnia lub 30 letnia.
Ma i to znaczne. Ale nie o tym miałam... Ma znaczenie jak długo się te tabletki przyjmuje. Wiesz co się dzieje z organizmem kobiety po 15 latach brania hormonów? Nie wiesz. Nikt nie wie bo dalej ich działanie jest nie do konca poznane. Wiemy, że sa ofiary "dawnej" antykoncepcji hormonalnej (ta gałąź się cały czas przecież rozwija i jest stosunkowo młoda). Kobiety mają problemy z płodnością, chorują na raka, mają problemy z krzepliwością krwi, żylakami itd. Wiąże się to często właśnie z antykoncepcją hormonalną. (Nie wspomnę już o tyciu i wąsach).
Teraz się mówi, że współczesne hormony są lepsze, mniej szkodzą. No właśnie: mniej szkodzą, ale jednak szkodzą. Nie są obojetne dla organizmu i z całą pewnością mają na niego negatywny wpływ (chodzi mi zwłaszcza o długotrwałe stosowanie). To są jedyne "leki", które podaje się zdrowym kobietom by były chore (niepłodność to przecież choroba). Nie piszę tego tylko po to, by zniechęcić do ich brania, ale by przywołać do rozsądku. Wcale nie jest dobrze stosować hormony w młodym wieku właśnie ze wzgledu na skutki uboczne, które mogą wyjść po latach stosowania. Niepłodność 40 - latki, która ma już dzieci to nie tragedia, ale niepłodność 30 - latki, która się "obudziła" i po 10 latach brania pigułek zapragnęła dziecka, jest ciosem. Nagle się okazuje, że ma problemy z zajściem w ciążę, a przyczyna lezy między innymi w w wieloletniej kuracji hormonalnej...
Dla wielu młodych dziewczyn ten problem jest tak odległy, że nie myślą co będzie kiedyś.
A ja wszystkie zwolenniczki (i zwolenników) tabletek odsyłam na forum:
http://www.baybus.net/viewtopic.php?t=1492
http://www.baybus.net/viewtopic.php?t=1492
Kochać i być kochanym
Widzę, że to forum o macierzyństwie
Tak, a może nawet bardziej o jego braku (właśnie po tabletkach).
Moje kobiety brały i nie narzekały
Tam m in. o tym mowa.
Ostatnio zmieniony 04 sie 2004, 12:56 przez Jarek, łącznie zmieniany 1 raz.
Kochać i być kochanym
Bez przesady.
jest taka gama tych środków, że można dopasować do wieku i innych uwarunkowań. Trzeba tylko mieć odpowiedniego lekarza.
Nawet w necie cos można znaleźć.
http://www.drskublicki.republika.pl/rekomendacja.html
jest taka gama tych środków, że można dopasować do wieku i innych uwarunkowań. Trzeba tylko mieć odpowiedniego lekarza.
Nawet w necie cos można znaleźć.
http://www.drskublicki.republika.pl/rekomendacja.html
Nie zgadzam się z Fishem. Zupełnie. Sprawa zachwiania hormonów bardzo często jest wynikiem brania pigułek, niestety. 20 lat temu też mówiono, że pigułki nie szkodzą, a dzisiaj kobiety są łyse. Oczywiście nie wszystkie, ale są takie. Poza tym o tym, na ile tabletki najnowszej generacji (a więc niby najlepsze) są nieszkodliwe, dowiemy się za kilkanaście, - dziesiąt lat. Symulacje na szczurach i obserwacje po tak krótkim czasie gwarancji nieszkodliwości nie dają. Za mało czasu na weryfikację.
Sprawa zachwiania hormonów bardzo często jest wynikiem brania pigułek
Nigdy tak nie mówiłem. W wielu wypadkach zaś branie pigułek pomaga wyrównac zachwainia hormonalne, nieregularne okresy, bolesne itp.
I nie demonizujmy tabletek.
Tak samo może byc szkodliwe jedzenie sałaty (przejaskrawione).
20 lat temu też mówiono, że pigułki nie szkodzą, a dzisiaj kobiety są łyse
A w tym wypadku porównaj sobie zawratość estrogenów i innych rzeczy zawartych w tych tabletkach. W tych sprzed 20 lat i obecnych. Nauka idzie naprzód. Kiedys komórki tez nosiło się w plecaku.
Ostatnio zmieniony 04 sie 2004, 13:27 przez fish, łącznie zmieniany 1 raz.
Maverick - im wczesniej się brać hormony zaczyna, tym dłużej się je zazwyczaj bierze, prawda?
Jak się Wam nie chce logować, możecie przejrzeć forum Niepłodność
Jak się Wam nie chce logować, możecie przejrzeć forum Niepłodność
Niekoniecznie. Bo moze jak taka 17latka zacznie brac, to skonczy jak bedzie miala np 25 lat i wyjdzie juz za maz i przejdzie np na naturalne lub spiralke, a tych nie mozna stosowac wlasciwie w mlodym wieku.Maverick - im wczesniej się brać hormony zaczyna, tym dłużej się je zazwyczaj bierze, prawda?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 420 gości




