Mam już dość tych kłamstw x2
Mam już dość tych okrutnych kłamstw
Dalsze słowa przypominają bohaterowi (negatywnemu rzecz jasna) o tym, że miał niecne plany wobec niej:
Nawet nie znasz mnie a oceniać chcesz
A ponoć pierwsze wrażenie jest tak ważne, droga histeryczko
Jak to jest
Nie rozumiesz, że to sprawia ból
Może, jestem facem. Faceci są prości. Idź se do innego. On Cię nie zrozumie ale będziecie może do siebie pasowali.
(...)
NIe obchodzi Cię, to że ranisz mnie
Jak to jest
Pozwól mi być tym kim chce[/i]
Ależ bądź se kim tam chcesz! Ja tylko wyraziłem swoje zdanie, że szwaczki mają ciężkie życie. Lepiej iść do jakiegoś urzędu.
No i nadszedł czas fascynującego refrenu, z przeplatanymi chórkami w tle, mającymi wyrazić chyba płacz, żal albo coś głębszego, na co nie wpadnę, bo ogr jestem paskudny i zły.
Do tego ta melodia - coś mi przypomina, no...
Mam dość, nie mów mi nic
No dobra, już nie będę
Pozwól żyć, pozwól mi być (Nie)
A czy ja cię chciałem kiedykolwiek zabić?
Nie chcę już słuchać tych kłamstw.! Nie
Cóż, jak to mawiali w X-FILES: The truth is out there
I taki ma sens ta piosenka. Moim zdaniem zasługuje na miano szmiry miesiąca. Przepraszam jeśli kogoś uraziłem, bo ktoś ją lubi ale moje zdanie jest takie: -->
Tyle. Drugim szitem wszechczasów moim skromnym zdaniem jest piosenka Łez - Oczy szeroko zamknięte. Też









