zdrady, powroty itp

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

qwe
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 02 lip 2006, 14:56
Skąd: Kce
Płeć:

zdrady, powroty itp

Postautor: qwe » 02 lip 2006, 15:08

podziele sie sytuacją. moja dziewczyna "uciekla" do anglii z bylym chlopakiem. potem okazalo sie ze on ją zdradzal wczesniej - jak byli razem. i teraz kiedy ona z nim jest tez mu sie zdarzyło.

od stycznia ona 2 razy juz mowila ze "chce wrocic do mnie" bo on ją zdradzal.ze codziennie o tym mysli itp.

teraz byla w polsce na 2 tyg. spotykalismy sie z jej inicjatywy - choc ona kryje sie przed nim - ten koles mimo ze zdradzil ma nad nią wielka kontrole - kiedy pojechala do siostry - obdzwanial ją co 10 min. bo boi sie ze ona moglaby cos jej powiedziec wiecej.albo moglaby mnie spotkac.

co do spotkania to ona bardzo go chciala - ale nic z tego nie wyniknelo. gadalismy sobie 3 godziny. i ona mowi ze chce tam byc w UK - bo tu mialaby 500 zl.ale prawdziwa przyczyna to i tak ten koles. on ją zdradza. ona pochodzi z rodziny alkoholowej.jest chyba DDA - nie wiem czy wiecie co to jest. ale patologia rodziny wplywa na zycie doroslej potem osoby. wybiera partnerow takich jak ojciec - alkoholik, niewiernych itp. -tylko dlatego ze mysli ze "tym razem" da sie go zmienic

jak sie zapytalem kim dla niej jestem to odpowiedziala "KIEDYS BYLES DLA MNIE BARDZO WAZNY. ALE WYBRALAM FACETA KTORY CIAGLE MNIE ZDRADZA"

wytlumaczcie mi to.bo ja tego nie kumam. otwarcie mowi o jego zdradzie.boli ją to.ale poweidziala ze to JEJ WINA - bo mu czegos nie dala, ze troche jest usprawiedliwiony bo jak nie byli razem to ona sie spotkala z kims innym na piwie 2 razy.....wytlumaczcie mi co oznaczają te słowa O MNIE.............i z tym dodatkiem na koncu "ze wybralam faceta ktory ciagle mnie zdradza"

pozdr QWE
Awatar użytkownika
Madzia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 309
Rejestracja: 23 mar 2004, 17:20
Skąd: Katowice
Płeć:

Postautor: Madzia » 02 lip 2006, 16:03

Dziewczyna ma bardzo niską samoocene, ze względu na to z jakiej rodziny pochodzi chce być tam w Anglii zeby sie odciążc od wspomnien i ma mozliwości zarobkowe. A widocznie nie moze tam być bez tego faceta, bo jest pewnie w jakimś stopniu od niego zależna. Przynajmniej ja tak wnioskuje z tego co napisałes.
qwe
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 02 lip 2006, 14:56
Skąd: Kce
Płeć:

Postautor: qwe » 02 lip 2006, 16:12

ale ze mna nie miala zle.mielismy mieszkanie itp.ja w miare dobrze zarabiam.coz z tego jak ona mowi -ze musi sama miec dobra prace - bo nie chce byc na niczyim utrzymaniu. do tego wieksza czesc jej rodziny - rodzice co piją - tez tam pojechali i tez tam teraz pija choc mają prace.

natomiast ona mowi wprost ze wywalila jego pierscionek zareczynowy, na wesele u jego rodziny - na ani jednej fotce nie sa razem.a mimo to ona z nim tam jest i chce mieszkac.ja wiem ze ona proboje mu tym dac szkole. bo odzywa sie do niego wulgarnie jak nigdy "np po CH tu przyjechales tak wczesnie?" - nie do pomyslenia wczesniej.poza tym jak byli w parku z rodzina to on od niej 3 metry dalej szedl. nie wiem czy to szopka czy jak.

w kazdym razie ona mowi mi "ze bylem dla niej kims b.waznym. ale wybralam faceta ktory mnie ciagle zdradza" no paranoja - w jednym zdaniu.jak mozna zdawac sobie z tego tak sprawe i kompletnie NIC . dac sie jeszcze bardziej osaczac ?
Awatar użytkownika
Moonchild
Bywalec
Bywalec
Posty: 32
Rejestracja: 25 cze 2006, 17:33
Skąd: Londyn
Płeć:

Postautor: Moonchild » 02 lip 2006, 16:56

Czuje sie winna wobec Ciebie i potrzebuje mocnego Twojego ROZGRZESZENIA i zapewnienia ze mozecie zaczac nowy etap (albo cos takiego)

Co do Anglii:
1) W samym Londynie mozesz sie zupelnie odciac od rodziny - nie stanowi to zadnego problemu, nawet jesli mieszkasz w tej samej dzielnicy.

2) Jesli jest niedowartosciowana, to wlasne pieniadze za ktore moze sobie kupic bez wiekszych wyrzeczen tony kosnetykow z Bourjois'a czy Lancome'a albo ubrania z GAPa czy Benettona lub tez inne "zabawki" naprawde jej duzo daja.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 02 lip 2006, 17:29

qwe, rozumiem ze to Twoja byla dziewczyna?
Wiec o co chodzi?Wyboru dokonala Ciebie zostawila nic Ci do niej i jej zyia. Po prostu.

A swoja droga czy to nie 3 czesc ospowiesci znow pod innym nickiem ? :>
qwe
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 02 lip 2006, 14:56
Skąd: Kce
Płeć:

Postautor: qwe » 02 lip 2006, 18:44

jasne ze BYŁA. ale po co zatruwa mi życie ? po co te spotkania, wylewania żali, co ją interesuje moje życie, jak mam w domu. to że dostała po dupie od swojego faceta - to nie powinno jej dawać prawa do naruszania mojego dobrego samopoczucia.

chciałem tylko zapytać co o tym sądzicie jako doświadczeni w boju "związkowicze" - bo dla mnie to nie do przyjecia żeby tak dać sie kontrolować facetowi który zdradza - a dodatkowo wmawiać sobie i światu że się decyduje samemu o własnym życiu. no i poco te teksty że "że niby byłem ważny" - no byłem ale się skonczyło.a druga cześć "że wybrałam faceta który ciągle mnie zdradza" - no to przeciez po co tak to afiszować ????

wybrała to wybrała. co nie jest pewna tego ?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 02 lip 2006, 19:43

qwe pisze:ale po co zatruwa mi życie ? po co te spotkania, wylewania żali, co ją interesuje moje życie, jak mam w domu. to że dostała po dupie od swojego faceta - to nie powinno jej dawać prawa do naruszania mojego dobrego samopoczucia.
A nie potrafisz odmówic? :|
qwe
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 02 lip 2006, 14:56
Skąd: Kce
Płeć:

Postautor: qwe » 02 lip 2006, 19:50

ale jestes zajebista. jasne ze latwo jest odmowic.ale jak cos w sercu drga jeszcze......i ktos ciagle niby wracal...i teraz widac bylo ze jej zależało na spotkaniu - dopytywala sie rodziny co u mnie, jak mieszkam itp....

podarowalem jej tez ksiązki polecone przez psychologa "Mój partner łże jak pies" S.Forward- wlasnie o facetach którzy zdradzają, okłamują

i "Kobiety które kochają za bardzo i myślą ze on sie zmieni" Norwood - o kobietach które wybaczają i same się obwiniają. bo mają takie dziedziczne skłonności wyniesione z domu najczęściej patologicznego

super ksiązki moze coś jej w głowie zakiełkuje.z tego co wiem to ją to zainteresowalo.to nie tak ze po niej zdrada spływa.ona ją mu wybaczała bo jak sama mówi "w dzieciństwie tak samo nauczyla sie wybaczac pijącemu ojcu".
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 02 lip 2006, 19:59

qwe pisze:ale jak cos w sercu drga jeszcze.....
To sie zecyduj czy ona CI zycie zasmieca swoja osoba czy cos do niej czujesz. <zalamka>

najpewniej - nie odzyskasz jej, a nawet jeslu to na chwile. Bez sensu miej jaja urwoj ten toksyczny kontakt , a nie tak :/
qwe
Początkujący
Początkujący
Posty: 8
Rejestracja: 02 lip 2006, 14:56
Skąd: Kce
Płeć:

Postautor: qwe » 03 lip 2006, 08:36

jasne ze mi zalezy. na forum dla ludzi DDA. mi mowią żebym walczyl ze jej decyzje - to są tak naprawde decyzje Dziecka Alkoholika.i ze byłyby inne gdyby była dorosła. a nie dorosłym dzieckiem.

cyt "Zrobiles to, co mogles w tym momencie zrobic. Zaszczepiles w niej wiedze o problemie DDA. Podwazyles jej ufnosc w slusznosc wlasnych wyborow dokonywanych TERAZ. Dopiero czas pokaze co ta dziewczyna z tym zrobi. Ona teraz dokonala wyboru, ktory jest wyborem doroslego dziecka. Czy jednak wybor bylby taki sam gdyby dokonala go jako osoba dojrzala? Dojrzale wybory dzieci alkoholikow, ktore MY jako osoby zwiazane z DDA moglibysmy zaakceptowac, z ktorymi moglibysmy sie zgodzic- sa w moim odczuciu do podjecia po terapii. "

no ale nic wiecej nie moge zrobić.dużo czasu straciłem.dużo energii.ale teraz przynajmniej wiem że może nie była tak walnięta jak myślałem.a że to wynika z przeszłości i że tego ja nie zmienie.może to zmienić tylko ona sama - jak będzie chciała

choć wiem że jest 1% szans. tylko tyle daję - bo ta książka może coś dać.ale WPŁYW tamtego kolesia jest przeogromny - skoro nawet ona sie bała do siostry przyjść bo tak ją pilnował. z drugiej strony - ona kiedyś z nim zerwałą - z powodu takiej kontroli, dlatego że jej nie wypuszczał nigdzie.no a teraz sama to jeszcze raz wybiera - dodatkowo jest daleko od rodziny - tam jest już w "legalnej klatce" - bo nie ma znajomych i tylko ma JEGO...........

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 559 gości