Jest "NAM" dobrze, ja chce ona sie boi ....

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Razel
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 07 lip 2006, 18:39
Skąd: XXx
Płeć:

Jest "NAM" dobrze, ja chce ona sie boi ....

Postautor: Razel » 07 lip 2006, 18:59

2 miesiace temu poznalem dziewczyne......z kazdym dniem gdy ja poznawalem bylo coraz lepiej (zakochiwalem sie) ...od jakiegos miesiaca sie z nia spotykam jest nam dobrze

Ja kocham jej towarzystwo , Ona tez twierdzi ze dobrze sie czuje w moim towarzystwie

Nie chcialem jej popedzac itp itd ale z pewnym dniem gdy sie z nia spotykalem spytalem sie jej czy cos z tego moze byc wiecej niz tylko przyjazn, stwierdzila ze sama nie wie boi sie zwaizkow czuje sie jak ptaszek na uwiezi ....

poczekalem doszedlem do wniosku ze dalej sie bedziemy spotykac i zobaczymy co z tego bedzie

Kazde nasze spotkanie jest po prostu cudowne nigdy nie czulem sietak cudownie w obecnosci jakiejs kobiety

Nasze spotaknie konczy sie zawsze mile w bardzo przemilej atmosferze...ale kazde kolezjne nasze spotkanie znowu trzeba rozkrecic zeby bylo milo :)

Pare dni temu doszlo do takiej chwili ze ona chciala ze mna byc i mi to powiedziala wiec stwierdzilismy ze jetesmy ze soba ale na drugi dzien zauwazylem ze ona znowu nie jest tego pewna i ma watpliwosci i znowu jestesmy na etapie spotykania sie

Nie przekreslam tego bo mi w cholere zalezy malo znam takich dziewczyn jak ona wsumie to chyba zadnej bo tylko przy niej czuje sie tak dobrze

Nie bede Jej poganiac, jesli nie jest pewna bede spotykal sie z nia nadal az wkoncu cos z tego wyjdzie

Nie wiem szczerze i tak co otym myslec jest mi z nia dobrze ale boje sie ze Ona jednak nie chce i moze tylko uwaza mnie jako chwilowa "zabawke" (chociaz wiem ze nie uwaza mnie jako zabawke)

NIE WIEM CO MYSLEC czy ktos moglby mi cos poradzic w tej sprawie ??
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 07 lip 2006, 19:23

Ile macie lat?
Radzę się po prostu zdecydować.

[ Dodano: 2006-07-07, 19:24 ]
Razel pisze:jesli nie jest pewna bede spotykal sie z nia nadal az wkoncu cos z tego wyjdzie

I skomlał o chwilę uwagi?
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Jawka
Weteran
Weteran
Posty: 1046
Rejestracja: 13 maja 2006, 14:14
Skąd: innąd
Płeć:

Postautor: Jawka » 07 lip 2006, 20:02

Razel pisze:Nie bede Jej poganiac

sam sobie odpowiedziałeś.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"

Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 07 lip 2006, 20:23

Ona po prostu nie jest pewna czy chce być z Tobą...
Poczekaj, poobserwuj. Wieki spotykac sie po kolezensku nie możesz. Kiedyś coś trzeba wybrać :)
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 07 lip 2006, 20:30

Olivia pisze:Ile macie lat?

stawiam na 17-18

Razel, Twoj problem polega na tym, ze Twoj swiat zaczal krecic sie wokol "chce byc z nia" , ale spotykacie sie, nie jestes jej obojetnym, wiec moze po prostu przyjmij ze faza spotykania sie to rowniez faza bycia razem, to ze nie padly wielkie slowa, obietnice i deklaracje , nie znaczy ze powinienes sie o to martwic. Nie oczekuj od niej ze ona zdecyduje, bo skoro mowi Ci ze nie czuje sie na tyle by wchodzic z kims w zwiazek to uszanuj to, i tymczasem pogodz sie z tym, ze nie wszystkie nasze oczekiwania wobec innych beda spelniane. Ona prawdopodobnie zdecyduje sie na Ciebie kiedy zapragnie wylacznosci i blizszego kontaktu, a dopoki o nia mocno zabiegasz to czuje sie na mocnej pozycji i starac sie raczej nie bedzie ;) /to taka sugestia delikatna/
Razel pisze:Nie wiem szczerze i tak co otym myslec jest mi z nia dobrze ale boje sie ze Ona jednak nie chce i moze tylko uwaza mnie jako chwilowa "zabawke" (chociaz wiem ze nie uwaza mnie jako zabawke)

na 100% tak sie poczujesz !! gwarantuje , jak nie z ta to z inna, i to pewnie nie raz , a kilka , moze kilkanascie. Wszystko to wynika z Twojego nastawienia i nieznajomosci kobiet. Kobieta moze zachowywac sie wobec Ciebie cieplo i czule, moze z Toba flirtowac, ale to nie musi oznaczac ze chce z Toba byc , i to wcale nie jej wina , ze Ty pozniej czujesz sie zle bo wydawalo Ci sie ze "cos WAS laczy", ale Twoja wina, bo czasami niewinny flirt i chec pobycia z kims odbieracie drodzy Panowie jak deklaracje :* powodzenia
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Razel
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 07 lip 2006, 18:39
Skąd: XXx
Płeć:

Postautor: Razel » 08 lip 2006, 10:22

Ja z NIa rozmawialem na temat zwazków itp itd .......
Ona po prostu lubi wolnosc i nezaleznosc
Wczoraj jak sie z nia widzialem to bylo znowu pieknie i cacy cale nasze spotkanie to bylo po prostu 7 niebo i jej sie podobalo i mi no ale jak dziisaj z nia gadam na gg to znowu jest ta sama gadka ze sie boi i lubi niezaleznosc
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 08 lip 2006, 10:25

To skoro się boi i lubi niezależność, to daj Jej tę niezależność. Zaproponuj luźny układ, ale niekoniecznie oparty tylko na sexie. Bez zobowiązań, wyrzutów. I poczekaj z miesiąc-dwa. Jak nic się nie zmieni, to odpuść.
"Miarkuj złość.

Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się

Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 08 lip 2006, 10:31

Razel pisze:Ona po prostu lubi wolnosc i nezaleznosc

w zwiazku tez to mozna miec, czasem dopiero wlasnie z ukochana osoba mozna to osiagnac
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Razel
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 07 lip 2006, 18:39
Skąd: XXx
Płeć:

Postautor: Razel » 08 lip 2006, 13:16

Juz jej mowilem to ze nie mam zmiaru jej trzymac na smyczy bo rozumiem to ze ona ma swoich zajomych a ja swoich :) narazie sie spotykamy i jest dobrze ale wiadomo ze nie mozemy tak wiecznosc ze bedziemy sie spotykac ciagle , kiedys wkoncu musimy sie zdecydowac ;p Ja jestem zdecdowany , nie spieszy mi sie ale po prostu chcialbym byc pewnym tego ze ona jest Moja :)

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 754 gości