Problem z "chlopakiem". Co mam zrobic

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

talia
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 11 lip 2006, 00:04
Skąd: gdynia
Płeć:

Problem z "chlopakiem". Co mam zrobic

Postautor: talia » 11 lip 2006, 00:13

Mam problem a moicm chlopakiem.
Spotykamy sie 2miesiacei na poczatku byloa nam ze soba dobrze jednak teraz on zachowuje sie jakbysmy byli straym malzenstwem w ktorym nie trzeba sie juz starac.
Przestal mi okazywac uczucia tak jak dawniej zaczol strzelac fochy z byle powodow np poklocilismy sioe o jakoas glupote a kiedy ja zastempnego dnia chcialam to wszystko obocic w zart on nadal utrzymuwal ze jestem zla i nie chcial sie do mnie odywac chociac twierdzil ze "wszystko jest spoko.
Teraz wyjechal za granice na 2 miesiace do pracy i niedaje znaku zycia.
A jak juz sie odzywa to nie do mnie tylko do swojego kumpla.
Co mam zrobic, kocham go ale jest mi z nim zle przez brak uczuc.
Co mam zrobic
Poradzcie.
kamilds
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 10 lip 2006, 23:36
Skąd: radom
Płeć:

Postautor: kamilds » 11 lip 2006, 00:32

Cóz na pewno to musi byc bardzo trudne dla Ciebie ale nie mozesz się poddawac. Proponuje zaczekaj cierpliwie 2 miesiace na jego powrót i w tedy przeprowadzić z nim naprawde poważna rozmowe na ten temat i powiedzieć mu naprawde otwarcie o swoich wszytskich uczuciach. Możesz spróbowac skontaktowac się też z nim przez kolego i jakoś go podgadać
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 11 lip 2006, 00:49

Jesteś z nim dopiero 2 miesiące. Starać się trzeba zawsze, a jeśli się nie stara to mu średnio zależy. Może jest za młody na poważne związki...? Jeśli bardzo Ci to przeszkadza to mu to powiedz (jeśli będziesz miała okazje), a jak się nie poprawi to go olej. 2 miesiące to nie wiele, więc chyba nie będzie Ci go tak bardzo szkoda, szczególnie, że się nie stara...
Ale sytuacja w każdym pojedynczym przypadku jest inna, więc musisz robic co uważasz za słuszne, a nie pytać się nas. Życzę powodzenia w układaniu sercowych spraw :)
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

Obrazek
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Re: Problem z "chlopakiem". Co mam zrobic

Postautor: Andrew » 11 lip 2006, 07:40

talia pisze:Spotykamy sie 2miesiacei na poczatku byloa nam ze soba dobrze jednak teraz on zachowuje sie jakbysmy byli straym malzenstwem w ktorym nie trzeba sie juz starac.
.

misia86 pisze:............

No i co z tego ze temat sie powiela , nie pasuje Ci to nie pisz w nim !
Do autorki cytowanego pzrezemnie tekstu .
A Ty ! sie starasz ? bo moze trzeba by było zaczac od siebie ?
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
talia
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 11 lip 2006, 00:04
Skąd: gdynia
Płeć:

jasne

Postautor: talia » 11 lip 2006, 08:10

jasne ze sie staram nigdy sie tak nie staralam w zwiazku...
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Re: jasne

Postautor: Andrew » 11 lip 2006, 08:17

talia pisze:jasne ze sie staram nigdy sie tak nie staralam w zwiazku...


Wiec napisz dokładnie co rozumiesz przez slowo starac sie , czego Ci brakuje , a co było kiedys .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
KocurekV
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 310
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:52
Skąd: Heaven
Płeć:

Postautor: KocurekV » 11 lip 2006, 08:19

Jeśli jemu nie zależy,jeśli się nie stara to czy warto być z takim facetem?
Mówisz,że zachowuje się jak w starym małżeństwie?Skoro teraz się tak zachowuje to pomyśl co będzie później.
Z resztą mówisz,że kochasz...heh...z doświadczenia wiem,że jeśli facet zaczyna się tak zachowywać to miłość gaśnie,więc pewnie i tak będzie u Ciebie.
Pogadaj z nim,powiedz mu co Ci leży na sercu.Albo zmieni swoje postępowanie i zda sobie sprawę,że może Cię stracić,albo po prostu będzie tkwił w przeświadczeniu,że skoro już z nim jesteś to jesteś jego własnością.
Sory ale tak naprawdę w życiu nie ma się na własność NIKOGO!!Można z kimś być,ale zawsze trzeba się starać!!!Bo nawet najtrwalsza miłość zgaśnie jeśli przestaniemy się o nią starać.
Mój ex nie zrozumiał,więc się pożegnaliśmy.
Carpe diem!
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 11 lip 2006, 08:25

KocurekV pisze:!!Bo nawet najtrwalsza miłość zgaśnie jeśli przestaniemy się o nią starać.


bzdury <aniolek> wyższosc Miłosci nad , zakochaniem , zauroczeniem , fascynacją jest taka , iż jest bezwarunkowa i nigdy nie przemija ! ale nie wszyscy wiedza co to miłosc , póki sie sami nie przekonają.
Dlatego zauroczenie zwą - nią
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
Nanusia
Bywalec
Bywalec
Posty: 36
Rejestracja: 10 lip 2006, 21:17
Skąd: Gdynia =)
Płeć:

Postautor: Nanusia » 11 lip 2006, 09:09

talia pisze:Przestal mi okazywac uczucia tak jak dawniej zaczol strzelac fochy z byle powodow np poklocilismy sioe o jakoas glupote

Powiem Ci,że mam identyczna sytuacje,która też opisałam na forum :)
Więc z tego co mi wszyscy pisali,powiedziała bym żebyś była taka sama i się nie zmieniała...A z tymi Waszymi kłótniami,to poczekaj same Mu przejda...:)
Jeśli Będę Taka Jakiej Nie Rozumiesz To O Jedno Cię Prosze Kochaj Mnie Jak Umiesz=*
Awatar użytkownika
Sasetka
Maniak
Maniak
Posty: 641
Rejestracja: 29 maja 2005, 12:34
Skąd: że znowu
Płeć:

Postautor: Sasetka » 11 lip 2006, 09:46

Jesli juz po 2 miesiacach wtedy kiedy ludzie powinni byc w sobie najbardziej zakochani sa problemy to ja temu zwiazkowi przyszlosci nie widze. I moze lepiej rozstac sie zanim zaczna sie problemy, wzajemne obwinianie, albo jedna strona maksymalnie sie zaangazuje...
Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle :*
Awatar użytkownika
YuMe
Bywalec
Bywalec
Posty: 59
Rejestracja: 28 cze 2006, 14:51
Skąd: z fantazji
Płeć:

Postautor: YuMe » 11 lip 2006, 10:16

niestety znalazłam sie w podobnej sytuacji wiec Cie rozumiem. Ludzie na forum dają ci rózne rady ja powiem tylko ze dałam sobie spokój mimo ze to nie proste olać kogoś na kim Ci zależy to wiem ze na dłuższą mete tylko bym sie męczyła w tym "związku". <pijak> Co Ty zrobisz twój wybór(oby był właściwy)
przeszłości nie zmarzesz, przyszłości nigdy nie poznasz.
Awatar użytkownika
Misia86
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 99
Rejestracja: 25 cze 2006, 14:45
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Misia86 » 11 lip 2006, 12:04

Andrew pisze:No i co z tego ze temat sie powiela , nie pasuje Ci to nie pisz w nim !! !
to mozna o nim poczytac w innych tematach, albo dolaczyc swoj, nienapisalam ze mi niepasuje, nadzainterpretowales, chyba widac co napisalam!

a do autorki :2 miesiace to naprawde krotko i gdy juz teraz sie niestara co bedzie pozniej, a moze Ty popelnilas jakis blad?
talia pisze:Teraz wyjechal za granice na 2 miesiace do pracy i niedaje znaku zycia.
A jak juz sie odzywa to nie do mnie tylko do swojego kumpla.
zadzwon do niego i zapytaj czemu sie nieodzywa, porozmawiaj , zwroc uwage jaki ma ton glosu gdy bedzie z Toba rozmawial, w jaki sposob sie wytlumaczy, jesli dalej niebedzie sie odzywal - olej go cieplym moczem.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 11 lip 2006, 13:02

Andrew pisze: nie wszyscy wiedza co to miłosc , póki sie sami nie przekonają.
Dlatego zauroczenie zwą - nią


Brawo Andrew. Święte słowa <brawo> <browar>

Ad topik - po to jest właśnie cała instytucja "związków", żeby się można było przekonać jaki ten ktoś jest naprawdę, bo że na pierwszej randce miał super krawat i świetnie pachniał, to zazwyczaj dopiero wstęp, a nie spelnienie marzeń. :) <browar>
soul of a woman was created below
talia
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 11 lip 2006, 00:04
Skąd: gdynia
Płeć:

staranie

Postautor: talia » 11 lip 2006, 13:04

Pytasz mnie na czym polega moje "staranie" na poczatku naszego zwiazku on powiedzial mi ze daje mu za malo uczuc. zmienilam sie zaczelam go czesciej przytulac calowac spedzalam z nim wiecej czasu on mowil ze jest mu dobrze ze man tak jak jeszcze mu nie bylo a potem znowu zaczol byc oschly tak jak juz napiasalam na poczatku
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 11 lip 2006, 13:16

A co jeśli coś się psuje po roku. Tak nagle z byle powodu?? Tez jakies fochy, nie odzywanie się, pretensje??
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 11 lip 2006, 14:46

Jesli sie kogos nie kocha to nawet najwieksze starania i miliony roz nie pomoga, a jak sie kocha to sie nawet starac nie trzeba. Taka prawda, Andrew ma 100 promili racji.

[ Dodano: 2006-07-11, 14:47 ]
paula19 pisze:A co jeśli coś się psuje po roku. Tak nagle z byle powodu?? Tez jakies fochy, nie odzywanie się, pretensje??


Oznacza to ze bylo to zauroczenie ktore w tym przypadku mija po roku.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 693 gości