w sumie sama prawda - ja nie widze jakos korzysci a obowiazkow i wyrzeczen sporo
ktos zna jakies zalety malzenstwa ?

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam


misiucha22 pisze:Przychodzi w życiu taki moment, gdy dwoje kochających się ludzi zaczyna mysleć o ślubie ( chodzi mi tu przede wszystkim o ślub kościelny ).
misiucha22 pisze:Ślub to zobowiązanie do kocania i wspierania się do końca - i o to właśnie chodzi. Ślub to zacieśnienie wzajemnej więzi.


- a mężczyzna nie? Jeśli mężczyzna myśli poważnie o ślubie, to również ma pewne wymagania w stosunku do swojej przyszłej żony. Zawsze uważałam, że dwoje ludzi bierze ślub po to, by stworzyć rodzinę i kochać się, wspierać - nigdy w końcu nie wiesz, kiedy będziesz potrzebował wsparcia.eng pisze:kobieta wymaga ...



- oczywiście, że chodziło o "kochanie" - pisałam szybko i zjadłam literkę. Tobie to się nigdy nie zdarzyło? Z ortografią to ja nigdy nie miałam problemów. Poza tym - czepiasz się niepotrzebnie - mimo pominięcia jednej literki można było zrozumieć ten wyraz, nieprawda?RedX pisze:Co to jest kocanie? To chodziło o kochanie, czy "kocanie" tylko troche nieort?
misiucha22 pisze:- a mężczyzna nie?
Imperator pisze:To jest wszystko censored. A dlaczego? Bo obie strony mają za dużo wymagań i oczekiwań.
Ja to biorę na luz. Moja dziewczyna też jest wyluzowana, chociaż sprawia wrażenie, że sie wszystkim przejmuje. <browar>
zenon pisze:I wniosek - skoro i tak nic nie znaczy - to wydawanie kasy na śmieszne ubranka i paszę dla gości jest bez sensu.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

Cynik pisze:No i całkowita prawda. Po co człowiekowi żona? Gotować nie chce, prać nie chce, o dom nie zadba bo ona przecież "nowoczesna byznesłumen" i to facet powinien wszystko robić, gdyż tak jest "współcześnie i po juropejsku". Na kosmetyki wydać 5 setek to normalka, ale na piwo wydać 50 złociszy to już dramat...
Więc pojawia się pytanie - po co mi to?
Jak już napisano - sex jest dzisiaj łatwo dostępny, pralkę mam taką, że wciskam guzik i wsypuję proszek, a ona robi resztę, coś upichcić sam potrafię (a jak nie potrafię to kupuję w sklepie już gotowe)... Po jaką cholerę mi żona? Zbyt szczęśliwy jestem?
Cynik pisze:Po co człowiekowi żona?
pani_minister pisze:Kilka ulg podatkowych. Troszkę więcej pewności, troszkę więcej wygody. Miłe poczucie docenienia przez partnera wyrażonego deklaracją "na całe życie". Chyba tyle.


Imperator pisze:e gówno prawda, ja sie chce ożenić i uczynię to przy najbliższej okazji.

Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 475 gości