1. W 1897 r. Lord Kelvin założył, że Ziemia pierwotnie była stopiona (była gwiazdą). Na podstawie znanych wartości przewodnictwa cieplnego i wartości promieniowania cieplnego, wyznaczył czas stygnięcia. Wiek Ziemi obliczony na tej podstawie wynosił by ok. 24-40 mln lat.
2. 2. W 1899-1901, John Joly (Irlandczyk) obliczył wiek Ziemi na podstawie ilości soli (chlorku sodu - halitu) dostarczonej przez rzeki (na skutek erozji i rozpuszczania minerałów w starszych skałach tworzących lądy) do pierwotnie słodkiego oceanu, związki soli krystalizują w oceanach na skutek procesów ewaporacji.
WIEK OCEANÓW = ilość soli w oceanach [w gramach]/ilość soli dostarczana do oceanów przez l rok [w gramach]
Wiek Ziemi obliczony na tej podstawie wynosiłby ok. 90-100 mln lat.
PROBLEM: rachunek nie uwzględnia soli zawartej wewnątrz struktury minerałów ilastych, tego, że sól ulega ewaporacji w skałach gipsowo solnych, a nade wszystko zmiennych warunków brzegowych w morzach i ocenach.
3. 3. Miąższość całej pokrywy skał osadowych leżących na pokrywie skał magmowych lub metamorficznych podzielona przez średnią wartość sedymentacji osadów w jednym roku.
W 1860 wiek Ziemi został obliczony na ok. 3 mln lat,
W 1910 obliczenia poprawiono i dały one wynik ok. 1,6 mld lat.
Wczesne pomiary maksymalnej miąższości sedymentosfery wahały się od 25 000 - 112 000 m.
Bardziej współczesne oceny oceniają tę wartość na ok. 150 000 m.
średni przyrost osadu w 1000 lat oceniany jest na ok. 0.3 m.
wartość ta pozwala na wyliczenie wieku pierwszych (najstarszych skał osadowych) na ok. 500 mln lat.
PROBLEM: rachunek nie uwzględnia różnic w sedymentacji na różnych obszarach, erozji, a także metamorfizmu najstarszych skał osadowych.
4. 5. Odkrycie radioaktywności przez Henri Becquerela, Rutherforda i Botwooda w 1896 - 1905.
Do oceny wieku Ziemi wykorzystali oni proces rozpadu promieniotwórczego uranu. Pierwsze oceny dawały wynik ok. 500 min lat.
w 1907 Botwood zaczął podejrzewać, że ostatnim, stabilnym produktem rozpadu jest ołów. opierając się na szeregu rozpadu promieniotwórczego uran - ołów, opublikował wiek próbki uraninitu (minerał uranu). Ocenił ją na 1.64 mld lat.
Tak więc najstarsze znalezione Ziemskie skały uzyskały wiek 3.96 mid lat. Starsze skały (meteoryty, skały Księżycowe) zostały wydatowane na 4.6 mld. lat.
Najstarsze bazalty skorupy oceanicznej na 3.2 - 3.8 mld lat.
[http://www.geol.agh.edu.pl/~bartus7/index.php?action=geologia&subaction=wiek_ziemi]
DZIEJE ZIEMI WEDŁUG BIBLII
Uczeni krytykują Biblię przede wszystkim za twierdzenie jakoby Ziemia miała nieco ponad 6000 lat, podczas gdy przeczą temu liczne badania naukowe. Inne zarzuty skupiają się na kwestiach niezmienności gatunków oraz niemalże natychmiastowego stworzenia wszelkiego życia na ziemi. Jednakże owe atakowane przez badaczy założenia płyną z mało wnikliwej analizy tekstu biblijnego, gdyż przeczy im niejako samo Pismo Święte.
7 dni stwarzania
Na pierwszy rzut oka można by faktycznie stwierdzić, że księga Genesis mówi o tym, iż Bóg stworzył cały wszechświat w przeciągu siedmiu 24-godzinnych dni słonecznych. Lecz już po kilku wersetach odkrywamy, że światłość opisywana w Genesis 1:3 oraz dzień z Genesis 1:5 nie mają tak naprawdę nic wspólnego ze światłem Słońca i dniem słonecznym:
"I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci. A potem Bóg rzekł: Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata;" (GENESIS 1:13-14)
Powyższy fragment księgi Rodzaju mówi bardzo wyraźnie o tym, że ziemskie pory, dni i lata zaczęły być odmierzane dopiero w czwartym dniu stwarzania. Innymi słowy dni stwarzania z pierwszego rozdziału Genesis nie mają nic wspólnego z dniami słonecznymi i nie można ich odmierzać tą samą miarą. Jest wiele innych miejsc w Biblii, gdzie słowo 'dzień' nie oznacza 24-godzinnego dnia słonecznego, lecz odnosi się do pewnego okresu czasu. Do najsłynniejszych przykładów należą:
* "rok łaski" i "dzień pomsty" z Izajasza 61:2 cytowany przez Jezusa w nazareńskiej synagodze
* "czas łaski" i "dzień zbawienia" z Izajasza 49:8 przytaczany przez apostoła Pawła w 2-gim liście do Koryntian 6:2
* "dzisiaj" z Psalmu 95:7, do którego nawiązuje autor listu do Hebrajczyków (4:7)
* tajemniczy "jeden dzień" z proroctwa Zachariasza:
"W owym dniu nie będzie światła ani zimna, ani mrozu. Będzie to jeden jedyny dzień - Pan tylko wie o nim - nie będzie to dzień ani noc, wieczorną porą będzie jasno." (ZACHARIASZA 14:6-7)
Także apostoł Piotr poucza wierzących:
"Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień." (2 PIOTRA 3:8)
Tak więc owe dni stwarzania mogły trwać ułamek sekundy lub miliardy lat. Mogły się one różnić od siebie długością lub mogły trwać dokładnie tyle samo. Dlatego też uporczywe postulowanie młodej Ziemi nie ma podstaw biblijnych. Jedynym momentem stworzenia, który możemy określić na podstawie Biblii jest początek życia Adama ok. 4357 lat przed Chrystusem.
Dodatkowym argumentem przemawiającym przeciwko interpretowaniu pierwotnej światłości i dni stwarzania jako identycznych z później stworzonymi dniami słonecznymi i światłością słoneczną jest dwukrotne odniesienie w opisie stworzenia do zupełnie różnych rzeczy, którym Bóg nadał tą samą nazwę. Chodzi mianowicie o stworzenie nieba oraz ziemi. Niebo jako duchowe mieszkanie aniołów lub przestrzeń kosmiczna zostało stworzone na samym początku (GENESIS 1:1) zaś niebo jako atmosfera ziemska powstało później (GENESIS 1:6-8). Analogicznie, ziemia jako planeta zaistniała na samym początku (GENESIS 1:1), ale ziemia jako prakontynent wyłoniła się dopiero w trzecim dniu stwarzania (GENESIS 1:9-10). Skoro terminy 'niebo' i 'ziemia' w samym opisie stworzenia mają dwojakie znaczenie, to dlaczego słowo 'dzień' użyte w odmiennych kontekstach nie może odnosić się do dwóch różnych rzeczy?
Jak to jednak możliwe by istniała światłość bez słońca?
"Już słońca mieć nie będziesz w dzień jako światła, ani jasność księżyca nie zaświeci tobie, lecz Pan będzie ci wieczną światłością i Bóg twój - twoją ozdobą. Twe słońce nie zajdzie już więcej i księżyc twój się nie zaćmi, bo Pan będzie ci światłością wieczną i skończą się dni twej żałoby." (IZAJASZ 60:19-20)
"I Miastu nie trzeba słońca ni księżyca, by mu świeciły, bo chwała Boga je oświetliła, a jego lampą - Baranek. I w jego świetle będą chodziły narody, i wniosą do niego królowie ziemi swój przepych. I za dnia bramy jego nie będą zamknięte: bo już nie będzie tam nocy." (APOKALIPSA 21:23-25)
"Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła." (JANA 1:3-5)
Możliwe więc, że na początku życie na Ziemi było podtrzymywane przez tajemniczą duchową światłość będącą manifestacją Syna Bożego, a może materialne źródła światła zostały uczynione tuż po stworzeniu roślin?
Dojrzały charakter stworzenia
Z opisu stworzenia człowieka możemy raczej śmiało wnioskować, że Adam nigdy nie był niemowlęciem czy chłopcem, lecz już od pierwszego dnia swego istnienia był w pełni dojrzałym mężczyzną. Podobnie rzecz ma się z Ewą. Oznacza to, że w dniu swego stworzenia ludzie posiadali już pewien wiek pozorny około 20 czy 30 lat.
Na podstawie powyższego przykładu możemy domyślać się, że w analogiczny sposób Bóg stworzył wiele elementów wszechświata. Tak właśnie mogło być w przypadku gwiazd i emitowanego przez nie światła, które w normalnych warunkach potrzebowałoby milionów lat, aby dotrzeć do Ziemi.
Jak już wcześniej wspomniano, nie wiemy jak długo trwały poszczególne dni stwarzania opisane w pierwszym rozdziale księgi Rodzaju. Jedne mogły trwać miliony lat, inne kilka sekund. Nie oznacza to bynajmniej, że Biblia mówi o stopniowym dojrzewaniu czy formowaniu się tworzonych elementów wszechświata. Niektóre z nich mogły rzeczywiście kształtować się całymi latami, lecz przykład Adama pokazuje, że przynajmniej niektóre z rzeczy stwarzanych miały od początku w pełni uformowaną postać i, co za tym idzie, wiek pozorny.
Lekarz badający pierwszego człowieka tuż po jego stworzeniu ręczyłby swoim życiem za to, że Adam istnieje już od co najmniej 20 lat, podczas gdy faktyczny okres życia Adama mógłby wynosić 20 minut. W identyczny sposób współcześni uczeni mogą wyciągać mylne wnioski przy swym czysto rozumowym opisie wszechświata. Czasami mogą nawet ręczyć własnym życiem za poprawność swoich teorii, lecz mając do czynienia z najbardziej spektakularnym cudem jakim było stworzenie wszechświata, trudno się spodziewać, by Boże ponadnaturalne działanie mogło zostać poprawnie wyjaśnione czysto materialnymi wywodami.
Nie wszystko na raz
Pobieżna lektura księgi Genesis może wytworzyć w nas przekonanie, iż według Pism wszystko co zostało stworzone powstało w przeciągu owych siedmiu tajemniczych dni stwarzania oraz pozostaje w niezmienionej formie aż do chwili obecnej. Nic bardziej mylnego.
Na stronie MAKROEWOLUCJA przedstawiono liczne biblijne wersety wskazujące na zmiany i przeobrażenia jakim podlegały różne gatunki na przestrzeni czasu. Ponadto, księga Rodzaju mówi o tym, że drzewa owocowe pojawiły się początkowo jedynie na ograniczonym terenie ogrodu Eden (GENESIS 2:8-9). Rośliny uprawne, takie jak zboża, oraz prawdopodobnie chwasty rozpowszechniły się dopiero po upadku człowieka (GENESIS 2:5; 3:17-18). Z kolei jeszcze dalej czytamy, że Noe jako pierwszy człowiek w historii zasadził winnicę i miało to miejsce dopiero po potopie (GENESIS 9:20).
Biblia mówi także wyraźnie o procesie postępu i rozwoju ludzkiej cywilizacji. Mojżesz utrzymywał, iż pierwsi ludzie chodzili ubrani w zwierzęce skóry (GENESIS 3:21) i dopiero po pewnym czasie nauczyli się wyrabiać narzędzia z metalu (GENESIS 4:22), zaś kolebką cywilizacji popotopowej była Mezopotamia (GENESIS 11:2.9)
[http://potop-exodus.w.interia.pl/ewolucja/dziejeziemi.html]"
Jak myslicie czy wszystkie dowody naukowe są w stanie podwazyć prawdomówność biblii
To jak to jest w końcu??
Zyjemy na młodej planecie liczącej około 6000 lat czy na sędziwej staruszce liczącej sobie ponad 4.6 mld lat?? jak ludzie wierzący w prawdy biblijne a jednocześnie w fakty naukowe (dinozaury itd.) godzą ze sobą te sprzeczne i absurdalne poglądy ?


). To samo stwierdzil Bill Frist, Republikanin, lider ameryjkanskiego Senatu, ktory ,notabene, tez chce zostac prezeydentem.


Po prsotu to co jest nauczane w szkolach jest uproszczone (i niestety czasami niezgodne z prawda, jak widac). 

