ja odkąd się kochamy, się starałam tego w ogóle nie robić bo byłam uzależniona i to mocno

I chyba przez parę miesiecy tego nie robiłam, ale ostatnio cierpię na bezsenność a jakimś dziwnym sposobem "po", zawsze zasypiam w ciagu pół minuty, więc czasem trzeba

(po seksie nie zasypiam

)
Ale mi, odkad zaczęłam się kochac, sprawia mi to dużo mniejszą przyjemność, podobnie jak seks oralny, chyba się uzależniłam od kochania
no i jeśli przez 3 dni nic się "tam" nie dzieje, to potem jest mi lepiej w łóżku wiec wykorzystuję przymusowe przerwy w kochaniu i choć czasem mnie ciągnie to rezygnuję na rzecz przyszłego seksu

"Bierz od świata to, co Ci daje, ale nie domagaj się tego, czego Ci dać nie chce. Natomiast prosić możesz zawsze."