Czy jestesmy swiadkami zmierzchu meskosci?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 19 wrz 2006, 18:33

Fakt faktem ze kiedys nie bylo tylu "werterow" co teraz. Kiedys facet jak kobita go zostawila to glownie liczyla sie duma i honor, facet przez babe nie plakal, bo czul sie zerem, teraz jest inaczej.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 19 wrz 2006, 18:58

Kamilssj pisze:Zadna kobieta nie chce byc z ciota...
Ale wiele jak wiadac jest... Stad te zdrady i oszukiwania w sporej czesci :]
TFA pisze:Fakt faktem ze kiedys nie bylo tylu "werterow" co teraz. Kiedys facet jak kobita go zostawila to glownie liczyla sie duma i honor, facet przez babe nie plakal, bo czul sie zerem, teraz jest inaczej.
Mnie tez to boli...
Awatar użytkownika
jamaicanflower
Maniak
Maniak
Posty: 567
Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
Skąd: Jamajka :D
Płeć:

Postautor: jamaicanflower » 19 wrz 2006, 19:22

Andrew pisze:ale pewne rzeczy nie zmienią sie nigdy

no no Andrew w tym momencie przeszedl sam siebie ;)

Andrew pisze:Tedi widzialeś film "Instynak" (niedawno leciał ) wydaje mi sie, ze wiecej meskosci jest w tych Gorylach niz w niektórych facetach .


Postaram sie przetlumaczyc,choc, jak sie okazalo w przypadku Arcziego, to dosc ryzykowna robota. Andrew chcial napisac "Instynkt" tj. moj ukochany film, ktory obejrzalam chyba wiecej razy niz brygade R&R :D No i moj ukochany sir Anthony Hopkins. Kurcze, gdyby tak jeszcze raz się urodzic, ale paredziesiat lat wczesniej... <aniolek>
A w gorylach rzeczywiscie cos jest, cos gleboko meskiego: szerokie, mocne ramiona, w ktorych najbliżsi znajduja schronienie, a wrodzy smierc, cieple, inteligentne i badawcze spojrzenie, przyczajona, nieposkromiona sila celująca w spełnienie snu o tym, co maja we krwi: wolnosc i pokoj. A panowie coraz czesciej nosza w swych sercach wieczna wojne, walcza z kazdym az do utraty godnosci, podczas gdy prawdziwej sily im nie przybywa <zalamka>
// Life is...
zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,
WysypiskoLudzkichSił
iZałzawionyKrzakPytań
międzyMarzeniami,ASnem
chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy
jakiŚwiatBezNocy
więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia
...but a dream //
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 19 wrz 2006, 20:16

jamaicanflower pisze:A w gorylach rzeczywiscie cos jest, cos gleboko meskiego: szerokie, mocne ramiona, w ktorych najbliżsi znajduja schronienie, a wrodzy smierc, cieple, inteligentne i badawcze spojrzenie, przyczajona, nieposkromiona sila celująca w spełnienie snu o tym, co maja we krwi: wolnosc i pokoj
Sory :D ale nie porownujcie mnie do goryla :)

Nie wiem dokad ten temat zmierza. Ma odpowiedziec na pytanie skad w Panach forumowa "nienawisc", "agresja" do niektorych kobiet? Jezeli chodzi o mnie to mnie po prostu wkurza kurestwo i bycie kur.ewskim niewazne czy to kobieta silna czy nie, czy facet meski czy nie. Wkurza mnie to i mi sie nie podoba.
Nie no ja tu czegos nie kumam caly czas, dziwnejakies te zarzuty.
I jeszcze dodam, ze jezeli kobieta odbiera chec stworzenia normalnego zwiazku polegajacego na wspolpracy jako kluchowatosc, ukladanie sie pod nia itp. to ja nie uwazam ze ta kobieta jest silna, tylko glupia :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
jamaicanflower
Maniak
Maniak
Posty: 567
Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
Skąd: Jamajka :D
Płeć:

Postautor: jamaicanflower » 19 wrz 2006, 21:37

Hyhy pisze:Sory :D ale nie porownujcie mnie do goryla :)

Sory :D ale goryle czasem maja wiecej godnosci niz ludzie :) Nie sadzilam, ze mozna tak splycic czyjs przekaz. Bez odbioru <pijak>

Hyhy pisze:Nie wiem dokad ten temat zmierza

Ja zamysl Miltonii odczytuje jako poszukiwanie odpowiedniej drogi dla zagubionego mezczyzny. Facetow z "zespolem Wertera" nie bylo mi dane spotkac, wiec nie bede sie nimi zajmowac. Mialam za to, watpliwa raczej, przyjemnosc trafic na, moim zdaniem, gorsza odmiane - sfrustrowanego faceta, ktory nijak nie potrafi sobie znalezc miejsca w zwiazku z kobieta o zdecydowanych pogladach, wybiegajaca daleko w przyszlosc, majaca w glowie juz jakis mniej wiecej jasny plan na zycie i przede wszystkim z pasja, fantazja, zapalem oraz wiara, ze osiagnie, co postanowila. Mowie o mezczyznie, ktory nie potrafi zniesc mysli, ze nie jest jedynym zainteresowaniem "swojej kobiety". Zas klusek, o ktorych traktujesz Ty, Hyhy :D w moim otoczeniu nie uswiadczysz, a szkoda... Sami, pozal sie boze, wojownicy <zalamka>

Hyhy pisze:I jeszcze dodam, ze jezeli kobieta odbiera chec stworzenia normalnego zwiazku polegajacego na wspolpracy jako kluchowatosc, ukladanie sie pod nia itp. to ja nie uwazam ze ta kobieta jest silna, tylko glupia

Czyli moj Promyczek jest rodzynkiem posrod agresywnych samcow i wychodzi na kluske czy tam kluska? Ja tam sadze, ze faceci potrafiacy czerpac z sily partnerki, nie czujacy sie stlamszeni, niewazni i niemescy z tytulu jej silnej osobowosci to perelki.
// Life is...

zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,

WysypiskoLudzkichSił

iZałzawionyKrzakPytań

międzyMarzeniami,ASnem

chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy

jakiŚwiatBezNocy

więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia

...but a dream //
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 19 wrz 2006, 21:40

jamaicanflower pisze:z tytulu jej silnej osobowosci


a co ma silna osobowosc kobiety do budowania normalnego zwiazku polegajacego na wspolpracy ? to kobiety "silne" nie potrafia wspolpracowac ? to tym bardziej smutne.
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
katerina
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 182
Rejestracja: 10 kwie 2005, 17:35
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: katerina » 19 wrz 2006, 21:46

Bo ten mezczyzna nie jest glupi i nawet wie, ze kobieta ma racje, ale przyznac sie nie sposob, bo godzi to w jego poczucie wartosci.


Mam wrazenie, ze akurat ten problem nie tyle dotyczy mezczyzn jako takich, ile po prostu ludzi z dosc... kruchym przekonaniem o wlasnej wartosci wlasnie. Jest to przypadlosc dosc czesta i niekoniecznie ujawniajaca sie w stosunkach damsko-meskich, raczej, rzeklabym, charakterystyczna dla pewnej czesci spoleczenstwa. Do bledu, pomylki trzeba sie umiec przyznac - a trudna to sztuka.

Panowie sa po prostu w nieco trudnej sytuacji; mam wrazenie, ze nie o "zmierzchu meskosci" mowic nalezy, raczej o transformacji modelu "meskosci" samej w sobie. Przy czym (a to dotyczy tak czesci meskiej, jak i zenskiej spoleczenstwa) nie ma jasno podanej recepty, jak zyc nalezy, zeby bylo dobrze. To, co mowi sie na ten temat w mediach i tak jest wewnetrznie sprzeczne, jesli do tego dolozyc fakt, ze przytlaczajaca wiekszosc ludzi mimo wszystko wychowala sie w tradycyjnych rodzinach (mama gotuje i sprzata, tata powaznie pracuje i czyta gazete, wzglednie oglada mecz), to nic dziwnego, ze robi sie zamet.

Tak czy inaczej, nie podoba mi sie wstawianie tego wszystiego w ramki konfliktu plci, bo to schematyczne. Kwestia wewnetrznej dojrzalosci kazdego z osobna. Dojrzalosci wlasnie i - no nie wiem - samoswiadomosci chyba, rownowagi moze. Glupie upieranie sie przy swoim zdaniu w chwili, gdy wie sie, ze racja nie naszej stronie; granie na emocjach, gdy racjonalnych argumentow brak - o ile sie orientuje, takie zachowania charakterystyczne sa dla dzieci w pewnym stadium rozwoju.
"Mój panie, na cóż tłumaczyć durniowi, że jest durniem. Przecież jego dureństwo na tym właśnie polega, że nie ma o nim pojęcia."
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 19 wrz 2006, 22:20

jamaicanflower pisze:Sory :D ale goryle czasem maja wiecej godnosci niz ludzie :) Nie sadzilam, ze mozna tak splycic czyjs przekaz. Bez odbioru
a wlasnie ze odbiore :D trzeba bylo nie pisac o silnych gorylich ramionach bo takie porownanie nijak nie kojarzy mi sie z meskoscia zwiazkowa i psychiczna faceta, tylko z ogolonym pudzianem :)
jamaicanflower pisze:Sami, pozal sie boze, wojownicy
czyli? :D
jamaicanflower pisze:Czyli moj Promyczek jest rodzynkiem posrod agresywnych samcow i wychodzi na kluske czy tam kluska? Ja tam sadze, ze faceci potrafiacy czerpac z sily partnerki, nie czujacy sie stlamszeni, niewazni i niemescy z tytulu jej silnej osobowosci to perelki
Nie znam Twojego promyczka przez P :) ale facet ktory czerpie sily z partnerki to nie jest w ogóle kluch - nie ma to nic wspolnego z tym :)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
jamaicanflower
Maniak
Maniak
Posty: 567
Rejestracja: 13 paź 2004, 15:43
Skąd: Jamajka :D
Płeć:

Postautor: jamaicanflower » 19 wrz 2006, 22:43

Hyhy napisał/a:
jamaicanflower napisał/a:
Sory :D ale goryle czasem maja wiecej godnosci niz ludzie :) Nie sadzilam, ze mozna tak splycic czyjs przekaz. Bez odbioru
a wlasnie ze odbiore :D trzeba bylo nie pisac o silnych gorylich ramionach bo takie porownanie nijak nie kojarzy mi sie z meskoscia zwiazkowa i psychiczna faceta, tylko z ogolonym pudzianem

Mnie sie kojarza. Silne meskie ramiona, ktore daja poczucie bezpieczenstwa, w ktorych bliskie jego sercu osoby moga znalezc schronienie i obrone przed napascia jakakolwiek. Naprawde, rozszyfrowanie moich skojarzen nie wymaga ponadprzecietnych zasobow wyobrazni ;) Tobie "silne ramiona" daja impuls do skojarzen typu Pudzian, mnie - bezpieczenstwa i spokoju i musze z satysfakcja przyznac, ze stokroc bardziej wole swoje skojarzenia <banan>

Hyhy napisał/a:
jamaicanflower napisał/a:
Sami, pozal sie boze, wojownicy
czyli? :D

czyli agresywni faceci czujacy wewnetrzna potrzebe udowadniania na kazdym kroku jacy to sa mescy - bo bez tego we wlasnych oczach zanika ich meskosc <pijak>

Hyhy napisał/a:
jamaicanflower napisał/a:
Czyli moj Promyczek jest rodzynkiem posrod agresywnych samcow i wychodzi na kluske czy tam kluska? Ja tam sadze, ze faceci potrafiacy czerpac z sily partnerki, nie czujacy sie stlamszeni, niewazni i niemescy z tytulu jej silnej osobowosci to perelki
Nie znam Twojego promyczka przez P :) ale facet ktory czerpie sily z partnerki to nie jest w ogóle kluch - nie ma to nic wspolnego z tym :)

ano, Promyczek, ladnie czyz nie? ;)
oj, Hyhy, pisales, ze nie rozumiesz kobitek, ktore facetow umiejacych "czerpac z sily partnerki" sile do tworzenia zwiazku posadzaja o "kluchowatosc". Wiecej, nazwales je glupimi. I tutaj moja zgoda - to idiotki dzialajace bardziej lub mniej swiadomie na wlasna niekorzysc <browar> Moj Promyk jest wlasnie takim (wg tych kobitek) kluskiem - i ja sie z tego bardzo ciesze. Panimal?

Zaprawde powiadam Ci, Hyhy, fajnie sie z Toba gada hyhy <aniolek>

PS. Ok, juz dawno sie pogodzilam z faktem, ze jestem komputerowym analfabeta, ale zeby cytowanie sprawialo tyle trudnosci buu <zalamka>
// Life is...

zatraconyŚwiatNagichSłów,PudłoStarychMyśli,

WysypiskoLudzkichSił

iZałzawionyKrzakPytań

międzyMarzeniami,ASnem

chcęWiedziećPierwszaJakiJestŚwiatBezNocy

jakiŚwiatBezNocy

więcWyjęSzeptemDoWieczornegoMilczenia

...but a dream //
Awatar użytkownika
sadi
-#
-#
Posty: 826
Rejestracja: 17 kwie 2005, 00:53
Skąd: płynie czas?
Płeć:

Postautor: sadi » 19 wrz 2006, 23:58

Miltonia pisze:Meski mezczyzny to taki, ktory jest pewny siebie i ta swoja pewnesc na czyms pozytywnym w sobie opiera, na swoim charakterze, osiagnieciach, umiejetnosciach, a nie na starciach z kobietami, ktore maja czelnosc sie wybic, albo z nieudolnymi kolegami, ktorych latwo pognebic. I taki mezczyzna moze byc szczesliwy zarowno z nimfa, ktora sie trzeba opiekowac i trzymnac w puchu, jak rowniez z samodzielna kobieta, ktora nie potrzebuje opiekuna. To nie ma dla niego znaczenia, o niczym nie przesadza. Bo nie to, czy jest przydatny kobiecie stanowi o jego meskosci.

Ano ;DD

Co tu duzo mowic...przylazi tutaj czesto spora grupa marudnych facecikow, ktorzy zamiast zyc - placza, zamiast starac sie poradzic samemu i zdobyc doswiadczenie - szukaja magicznej recepty na cale zycie. Zal mi ich, a kobiet ktore sa z nimi jeszcze bardziej bo niechce mi sie wierzyc ze facet ktory nie umie sobie poradzic z wlasnym zyciem moze im imponowac.

Ja jestem z kobieta i nic innego sie dla mnie nie liczy. Moze byc slaba, moze sobie nie radzic w zyciu i bede ja musial wspierac co krok - nie wazne. Moze byc tez odwrotnie- moze byc silna i radzic sobie na kazdym kroku lepiej ode mnie. Ale czy mnie to obchodzi? ;DD ja sobie po ptu zyje i sie z tego ciesze ;DD
<zmieszany> -> uwielbiam tę mordę
<sex> -> ta też jest fajna
<hahaha> -> często sie śmieję...ze wszystkiego...
<fuckoff> -> jak mnie ktos wku$%^&!
;DD -> jeszcze ta mi lezy
lady.26

Postautor: lady.26 » 20 wrz 2006, 17:50

Miltonia, masz wiele racji. Mysle, że mężczyźni, nie umieją pogodzić się z faktem, że my kobiet stałyśmy sie równorzędnymi partnerkami we wszystkich dziedzinach zycia. Zawsze to oni brylowali, byli strona dominującą. Z tąd ich niezadowolenie, bezradność itp itd.
Black007_pl, nie uważasz, ze dawniej problemy, które opisałeś, nie istniały?
Obecnie kobieta podobnie jak faceci pracuje, odnośi sukcesy, umie cos zrerować i tak jak dawniej potrzebuje oparcia ze strony mężczyzny, chce się go poradzić, w tej dziedzinie nic sie nie zmieniło. Mam wrżenie, ze wy nie umiecie sie pogodzić z faktem, że kobieta stała się bardziej niezależną i jest równym partnerem.

[ Dodano: 2006-09-20, 17:50 ]
bynajmniej nie uważam tego topiku za prowokacje
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 20 wrz 2006, 22:31

Miltonia pisze:Kobiety sa pewne siebie, pokonujace trudniosci, radzace sobie z zyciem i problemami, smiale w uczuciach, nie bojace sie wyzwan. A mezczyzni glownie tu marudza.

Kobiety może tu są pewne siebie, ale przy mężu czy chłopaku już nie ... to specyfika internetu - osobowość wirtualna :)
Faceci w realnym świecie nie mają możliwości i nie jest dobrze widziane jak marudzą, a gdzieś swe frustracje i problemy muszą odreagować, robią to właśnie tu, w 'realu' są twardzi :D
Miltonia pisze:Rzadko, a na tym forum sporadycznie, widze mezczyzn pewnych siebie, odwaznych, ale nie agresywnych, dajacych kobietom prawo do wolnosci, samodzielnosci i sznujacych je za to. Zdecydowanie za czesto pojawia sie tu atakowanie tylko za to, ze ktoras jest madra, odwazna, ma wlasne zdanie (inne), a juz najwieksza agresje wzbudza przeciwstawienie sie zdaniu mezczyzny.

Za ewidentną głupotę czepiać się powinno, i płeć nie ma tu nic do rzeczy ...
Uzależnianie słuszności zdania od płci uważam za chore, pogląd jest poglądem, nieważne, kto go wygłasza, przynajmniej moim zdaniem.

A zresztą to o co tak naprawde chodzi ?
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 20 wrz 2006, 22:33

Miltonia pisze:Widze bardzo duza rozbieznosc pomiedzy kobietami i mezczyznami na forum, mowie o sredniej. Kobiety sa pewne siebie, pokonujace trudniosci, radzace sobie z zyciem i problemami, smiale w uczuciach, nie bojace sie wyzwan. A mezczyzni glownie tu marudza.

BO ??
Marudzą, bo trafiają tu po przejściach. Owszem, kobiety też, ale...
Ale "przejścia" wzmacniają kobiety, mężczyzn osłabiając.
Bo?
Bo to "wojna"! Ktoś wmówił, że żeby zdobyć kobietę trzeba postrzegać JĄ jako wroga, którego trzeba zdobyć.
I tak upływają tysiąclecia i co? I w korze mózgowej dalej to funkcjonuje :D
A tu "Sexmisja" - Kobiety po "przejściach" są mocniejsze i się dalej wzmacniają swym instynktem przetrwania siebie i potomstwa, nawet podświadomie. I to ona, podswiadomość u Nich wzrasta. U facetów maleje.

Miltonia pisze:Mi chodzi o napadanie na innych, atakowanie ich, bo sami jestesmy slabi. A u mezczyzn bardziej to razi, bo wydaje sie bardziej powszechne niz kiedys. O to, ze gnojac, upodlajac innych, sami chca poprawic swoj wizerunek, ktory kuleje.

Facet zawsze napadał! Teraz zostało to ubrane w "prawa" i... nie może tak jak kiedyś. Nie przesadzaj.
"Prawdziwych facetów już nie ma?" - pewnie są, ale wobec przytłoczenia sexualnością -trendem - zaobserwowaniem - rządami kobiet - stają do nierównej walki :D
Miltonia pisze:Meski mezczyzny to taki, ktory jest pewny siebie i ta swoja pewnesc na czyms pozytywnym w sobie opiera, na swoim charakterze, osiagnieciach, umiejetnosciach, a nie na starciach z kobietami, ktore maja czelnosc sie wybic, albo z nieudolnymi kolegami, ktorych latwo pognebic.

Męskość nie zależy od średniej, tylko od wnętrza - od każdego z osobna.
Nie licz na to, że ktoś sfrustrowany, odrzucony lub odrzucany (facet) jest w stanie szybko przejść do MĘŻCZYZNY. On tych wartości (jeśli ich nigdy nie miał) nie wykształcił w sobie, jeszcze.
Prawdziwy MEN to ktoś, kto nim zawsze był.
Reszta to ludki. <pijak>
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 20 wrz 2006, 22:36

Miltonia pisze:Mi chodzi o napadanie na innych, atakowanie ich, bo sami jestesmy slabi. A u mezczyzn bardziej to razi, bo wydaje sie bardziej powszechne niz kiedys. O to, ze gnojac, upodlajac innych, sami chca poprawic swoj wizerunek, ktory kuleje.

Moim zdaniem faceci się nauczyli tego od kobiet ... jak kobieta zmienia faceta na 'nowszy model' to zwykle poprzedniego gnoi do podłogi ... stara się go za wszelką cenę zniszczyć.

Kobietom wolno a facetom nie ? Why ? równouprawnienie jest ! :)

Równe prawa to i równe obowiązki, nie ma przebacz.

A nie, że byle panna z Koziej Wólki może być na utrzymaniu faceta, a facet musi być młodym adonisem żeby być kobiety utrzymankiem ... ma być po równo :D
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Mona
Weteran
Weteran
Posty: 2944
Rejestracja: 16 lis 2004, 13:34
Skąd: Gdynia
Płeć:

Postautor: Mona » 20 wrz 2006, 23:18

Mysiorek pisze:Prawdziwy MEN to ktoś, kto nim zawsze był.

Dobrze rzekłeś, Bracie, dać Ci wódki <pijaki>
Ja napisze krótko - męskość zanika wśród słabej części "brzydszej" populacji, bo niektóre babochłopy (bez obrazy) tego chcą. Jeśli samiec wygodny i słaby, to skorzysta z okazji, bo i dlaczego nie, skoro może odpocząć. Prawdziwy facet zakasa rękawy i wręcz krzyknie "nie moja droga, jestem w końcu facetem!"
Oczywiście, nie mam nic do związku, w którym, to kobieta jest silniejsza - ich sprawa. Jednak osobiście wolę, aby to facet jednak zbudował dom i zasadził drzewo, bo płodzenie syna, to wiadomo.
Coż... może w tym względzie jestem troszkę staroświecka, ale wolno mi <faja>
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"

Joe Cocker
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 21 wrz 2006, 08:01

Piękny komentarz znalazłem na blogu prowokatora Kominka :] Piękny

"zmierzch męskośc?i To samo można odnieść do sporej części kobiet.Pije tutaj do pustych cipek nie potrafiacych wymienic 3 polskich noblistow, ale za to z pamieci wyrecutja ci ceny w okolicznych solariach. mowie tu o kobietach, ktorych jedyna ambicja jest bycie zerznieta w sobotnia noc przez jakiegos spedalonego metro, badz kulturyste z malymi jajami. Mowie tez o kobietach, ktorych amicje koncza sie na szkole zawodowej i szczytem marzen jest wyjechanie do "dojcza", czy tez Anglii...
temat rzeka
"Źle się dzieje w państwie duńskim"
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
TFA
Weteran
Weteran
Posty: 3055
Rejestracja: 01 wrz 2005, 00:57
Skąd: litwini wracają
Płeć:

Postautor: TFA » 21 wrz 2006, 08:30

Prwdziwy mezczyzna to ten co ma w dupie takie posty i tematy jak ten :P nie przejmuje sie glupotami, zyje po swojemu i jak kot chodzi wlasnymi drogami :P
Ręce me do szabli stworzone, nie do kielni.
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 21 wrz 2006, 08:47

TedBundy pisze:"zmierzch męskośc?i To samo można odnieść do sporej części kobiet...
Nie wiem jakim cudem, ale takich kobit nie znam - ani jednej :>. Za to facetow w typie opisanym przez Miltonie jest sporo. Niestety. Niezaleznie od pozycji spolecznej i finansowej...
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 21 wrz 2006, 09:03

TedBundy pisze:"zmierzch męskośc?i To samo można odnieść do sporej części kobiet.Pije tutaj do pustych cipek nie potrafiacych wymienic 3 polskich noblistow, ale za to z pamieci wyrecutja ci ceny w okolicznych solariach. mowie tu o kobietach, ktorych jedyna ambicja jest bycie zerznieta w sobotnia noc przez jakiegos spedalonego metro, badz kulturyste z malymi jajami. Mowie tez o kobietach, ktorych amicje koncza sie na szkole zawodowej i szczytem marzen jest wyjechanie do "dojcza", czy tez Anglii...
temat rzeka
"Źle się dzieje w państwie duńskim"

Panie Ted. Przypominam, że to jest temat o mężczyznach, a nie o kobietach. Zaiste, powyższy cytat ma trochę prawdy... ale nie tutaj. :D

A niestety ostatnimi czasy słyszałem wiele właśnie o kluchach-placusiach, którzy gorsze fochy stroją aniżeli najbardziej zarozumiałe blondyneczki-niunieczki. :/
To jest, censored, zmierzch dopiero. Bo co jak co, ale facet to powinien konkretnie przedstawiać sprawy, a nie zachowywać się jak placek.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Agnieszka i 421 gości