witam, ostatnio po nagminnie powtarzajacym sie incydencie nasunal na mysl mi sie pewien wniosek. otoz zaobserwowalem ze gdy jestem wolny kobiety "slabo sie mna interesuja" a gdy mam kogos to po prostu mam wrazenie ze kazda chce mnie pozrec wzrokiem i gdy nasze spojrzenia sie spotkaja to w ich oczkach widze pragnienie zapoznania sie. a aby to potwierdzic dzis w kwiaciarni gdy zobaczylem ze pewna kobieta na mnie spoglada, spojrzalem rowniez na nia, podszedlem i rozpoczalem krotka konwersacje i bez problemu otrzymalem nr telefonu

oczywisce niepotrzebny mi on i go nie wykorzystam bo mam juz kogos, chcialem tylko podac przyklad. wydaje mi sie ze kobiety dostrzegaja szczesliwych, pewnych siebie facetow i dlatego sie tak dzieje bo majac kogos juz naturalnie jestem szczesliwy i moja samoocena i inne tego typu rzeczy zwyzkuja

a gdy jestem sam no to wiadomo, osamotnienie, ogolna niechec do zycia itp. itp. ;p wy tez tak moze macie? u mnie to sie dzieje jak juz mowilem nagminnie i zawsze jak mam kogos to mam spore powodzenie ; P a jak nie mam to znikome...
Ostatnio zmieniony 12 paź 2006, 18:01 przez
teofil, łącznie zmieniany 2 razy.