Woda
Pewnego dnia gdy szedłem na rzeką,
spotkałem kogoś kto leżał u brzegu
I sił nie miał spragniony umierał
by dojść i napić się wody.
Nie było nikogo kto by ją podał
a woda w rzece była jego.
Ten człowiek na imie miał Jezus
a może imie jego to moje
i bardzo chciał być kochany
i bardzo chciał kochać
to co miał to miał małą książeczkę
gorzką i słodką jak miód
Wszystkie swoje piękne marzenia
w niej spisał dla ciebie
Kochałem kiedyś
Byłem kiedyś młody ale nie umiałem
czytać i nie nauczyłem się kochać jak w kościele mówili słuchaj
nieprzygotowany poszedłem w świat rozbawiony
i skosztowałem wszystkich owoców
ojciec mówił nie rób , matka przebaczała
Bóg wyrwał mnie z onanizmu bo to kłamstwo a nie potrzeba
Ale ten grzech schorował mnie, że nie mogłem
przytulić własne dziecko, pogłaskać psa.
I wołałem chce kochać, nie chce tego brudu co robiłem gdzie indziej
i byłem bezsilny.
I w końcu pomógł mi Bóg przesłonił wiele,
nie wszystko ale tyle mógł
Ale mój chory grzeszny czarny brzuch bolał go
I nie mógł biec a świat pędził
Żona też ,kochała mnie ale nie wiedziała dlaczego
nie mogę kochać ją tak jak ona chce.
Z Bożą pomocą zmagałem się o każdą chwilę. każdy dzień
Talerze tłukły się,żarówka też
kochałem ją i kocham choć na ubikacji nie mogłem czysto przeżyć dnia.
Oczy
Marzyłem kiedyś by mieć lepsze oczy
I widzieć nimi świat wyraźnie
I kiedyś zacząłem słyszeć głosy
inny świat anioły i diabły a oczy miałem stare
Lekarz dał mi zaślepki na oczy, ksiądz też
i znowu diabłów nie słyszałem
A potem znowu je słyszałem i chociaż w głowie mętlik miałem
z Panem Jezusem sercem wybierałem.
.
Znalazłem takie ładne wiersze o o mnie
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
Zaprawdę wena weselsza Ci będzie
Gdy nie będziesz myślał wszędzie
Gdzie tu zmarszczyć freda by można
Tylko dziewki nadziewać na rożna
Swojego twardego, długiego, mężnego...
Tak powracasz do nałogu groźnego,
Jakim koniowalstwo jest zapewne,
Lecz szczęście z wytrysku jest zwiewne
I uleci niczym dym z papierosa,
Takie są pokusy chytrego erosa.
Poznajże dziewkę, zwab ją swym śpiewem,
A zobaczysz cipkę z wilgotnym odzewem!
I dojrzysz, o co erosowi biega
I szczęśliwy poczujesz się MEGA!
Zakutasić - oto sens męskiego życia
I nie ma tutaj niczego do ukrycia!
<browar>
Gdy nie będziesz myślał wszędzie
Gdzie tu zmarszczyć freda by można
Tylko dziewki nadziewać na rożna
Swojego twardego, długiego, mężnego...
Tak powracasz do nałogu groźnego,
Jakim koniowalstwo jest zapewne,
Lecz szczęście z wytrysku jest zwiewne
I uleci niczym dym z papierosa,
Takie są pokusy chytrego erosa.
Poznajże dziewkę, zwab ją swym śpiewem,
A zobaczysz cipkę z wilgotnym odzewem!
I dojrzysz, o co erosowi biega
I szczęśliwy poczujesz się MEGA!
Zakutasić - oto sens męskiego życia
I nie ma tutaj niczego do ukrycia!
<browar>
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Zapomniałem. Ostatnimi czasy zabieganym srodze i nie mam czasu na nic. Kompa w domu nie mam, tylko na razie czasem wpadam do starych i stąd klepię w klawisze.
Ale to się zmieni zaniebawem, mam nadzieję najbliższym.
A wtedy Dżindżer pierwsza pójdzie pod... pióro.
Ale to się zmieni zaniebawem, mam nadzieję najbliższym.
A wtedy Dżindżer pierwsza pójdzie pod... pióro.
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 498 gości


inaczej okreslic sie tego nei da
;P