Kobiety w przypdku małżeństw lubią sie rozczulac nad sobą , bo powiedzą , iz maz je zgwałcił , na pytanie dlaczego nie reagowały , powiedzą - bo dzieci obok w pokoju były , bo by sasiady słyszeli , bo by policje potem trzeba było wzywac itd. A kuzwa to niech wiedzą i niech wzywają , jak gwałci ! a nie piepszenie o gwałcie . Ale jak maz sie nie zgodzi na np. zakup nowych mebli , albo pujscie na wymazonego sylwestra , i temu podobnych sytuacji małzenskich , z racji mienia innej wizi , lepszej , tanszej , bo np. zona zyje w skowronkach , to sexu juz jest zero , i obrazona , a masz za to

dupy nie dostaniesz ! i mamy gwałt innego rodzaju na mezu teraz , i tu - wszystko gra !
Gdybym , ustanawial ja prawo , nie było by mowy o gwałcie w małzenskim stanie , póki nie ma oznak takowego . <browar>