SNY.. Czy można nad nimi zapanować?
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
-
AnA
SNY.. Czy można nad nimi zapanować?
Sny.. > niezależne od naszej woli, często bardzo dziwne i bez sensu..
Zastanawiam się czy można nauczyć sie panować nad swoim snem..? Słyszałam kiedyś że coś takiego istnieje, ale niewiem w jaki sposób można się tego nauczyć.. Może ktoś doświadczył tego? A w ogóle czy sprawdzaja się wasze sny?
Zastanawiam się czy można nauczyć sie panować nad swoim snem..? Słyszałam kiedyś że coś takiego istnieje, ale niewiem w jaki sposób można się tego nauczyć.. Może ktoś doświadczył tego? A w ogóle czy sprawdzaja się wasze sny?
- Black007_pl
- Uzależniony

- Posty: 334
- Rejestracja: 27 lut 2006, 09:27
- Skąd: Gliwice
- Płeć:
Nie próbowałem nigdy zapanować nad snami, raczej pozwalam mojej psychice szaleć w nocy. Ale chyba się da dzięki medytacji, albo przez wprowadzenie się w stan alfa i wmówienie sobie co ma się śnić... ale nie próbowałem - używałem tej techniki do czegoś innego.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
"I save all the bullets from ignorant minds
Your insults get stuck in my teeth as they grind
Way past good taste, on our way to bad omens
I decrease, while my symptoms increase "
Your insults get stuck in my teeth as they grind
Way past good taste, on our way to bad omens
I decrease, while my symptoms increase "
1. nie wiem czy mozna zapanowac nad swoimi snami, czasem nieswiadomie chyba tak (ja mam tak, ze jezeli mam jakis problem, o ktorym mysle caly dzien czesto sni mi sie cos zwiazenego z tym)
2. niestety nie doswiadczylam jeszcze panowania nad swoimi snami, chociaz czasem bardzo bym chciala
3. chyba rzaden z moich snow sie nie sprawdzil, albo nie pamietam tego.
moja babcia jakos tak ma, ze bardzo wierzy w swe sny i czesto niestety sie sprawdzaja. Np dzwonila ostatnio do mojej mamy i mowi, ze miala zle sny, ze cos sie zlego wydarzy, a 2 dni pozniej(po snie) babci siostra zmarla.
2. niestety nie doswiadczylam jeszcze panowania nad swoimi snami, chociaz czasem bardzo bym chciala
3. chyba rzaden z moich snow sie nie sprawdzil, albo nie pamietam tego.
moja babcia jakos tak ma, ze bardzo wierzy w swe sny i czesto niestety sie sprawdzaja. Np dzwonila ostatnio do mojej mamy i mowi, ze miala zle sny, ze cos sie zlego wydarzy, a 2 dni pozniej(po snie) babci siostra zmarla.
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
-
AnA
Black007_pl pisze:wmówienie sobie co ma się śnić...
Okej, ale wiesz mi nie chodzi o to żeby sobie wmowić co ma się śnić, tylko jak już coś się śni to żeby panować nad tym, czyli wiedzieć że to jest sen a nie jawa, i np jeżeli śni mi się, że chce skoczyć z mostu to wtedy, gdy ja wiem że to tylko sen to skacze... albo inne sytuacje tego typu.
Podobno fajne uczucie:) i poźniej już można robic co się chce ..we śnie
Sa jakies techniki na to, ale nigdy sie specjalnie tym nie interesowalam. Nie wiem tez czemu mialoby to sluzyc.
A tak poza ty, to raczej zly dzial. Nadaje sie to do zdrowia albo wszystkich innych tematow, a nie problemow milosnych!!!
A tak poza ty, to raczej zly dzial. Nadaje sie to do zdrowia albo wszystkich innych tematow, a nie problemow milosnych!!!
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
AnA pisze: i poźniej już można robic co się chce ..we śnie
a czy nie powinno byc tak, aby czlowiek we snie byl zupelnie oddany temu co sie tam dzieje? ja chcialabym miec wplyw na sama tematyke snow, ale nie chcialabym bezposrednio swiadomie nimi kierowac..
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
-
AnA
Miltonia pisze:to raczej zly dzial. Nadaje sie to do zdrowia albo wszystkich innych tematow, a nie problemow milosnych!!!
Może i tak.. ale nie wiedziałam gdzie mam wkleić ten temat, i padło tutaj:)
[ Dodano: 2006-11-08, 09:17 ]
madziorka.m pisze:AnA pisze: i poźniej już można robic co się chce ..we śnie
a czy nie powinno byc tak, aby czlowiek we snie byl zupelnie oddany temu co sie tam dzieje? ja chcialabym miec wplyw na sama tematyke snow, ale nie chcialabym bezposrednio swiadomie nimi kierowac..
Powinien być oddany co się tam dzieje, ale czasami śnią się takie bzdury, że panowanie nad nimi było by ciekawe:) A swoja drogę też bym chciała mieć wpływ na tematykę snów. Podobno jak sie dłuugo myśli przed snem o czymś to się to śni, ale czasami to sie sprawdza zupełnie odwrotnie..
Da się. Są szkoły i techniki kontroli nad snem. Nie jest to trudne, bo to kwestia treningów, tylko zastanawiam się po co Ci to? To niesie ze sobą spore ryzyko, chociażby uzależnienia. Sen to sen. Nie traktuj tego co tam się dzieje poważnie. I daj sobie spokój z kontrolą snu. To głupie.
ale wkoło jest wesoło
ja potrafie zapanowac nad swoim snem
po prostu czuje ze to nie jest rzeczywistosc tylko sen i moge np pomyslec o jakims bmw ze za ulica go mam i go mam
znajduja sie kluczyki w kieszeni u mnie itp
czasami to ze potrafi sie zapanowac nad tym co sie sni jest uciazliwe
bo nie mozna sie oddac tej bez wladnosci
ale przynajmniej wie sie ze sie nie zginie i nie mam koszmarow 
Ptaszniki to Moja Pasja
I mam Kilka nA Sprzedaz [;
Oczywiście, że istnieją takie techniki. Generalnie ten stan nazywa się świadomym snem - lucid dream. Poprzez serie treningów możesz zapanować nad swoim snem, w znacznym stopniu go kontrolować.
http://www.paranormalne.pl/Forum/viewtopic.php?t=887&start=0 <- tu masz opis poszczególnych technik.
http://www.paranormalne.pl/Forum/viewtopic.php?t=887&start=0 <- tu masz opis poszczególnych technik.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
-
AnA
DREADMAN pisze:ja potrafie zapanowac nad swoim snempo prostu czuje ze to nie jest rzeczywistosc tylko sen i moge np pomyslec o jakims bmw ze za ulica go mam i go mam
znajduja sie kluczyki w kieszeni u mnie itp
czasami to ze potrafi sie zapanowac nad tym co sie sni jest uciazliwe
bo nie mozna sie oddac tej bez wladnosci
ale przynajmniej wie sie ze sie nie zginie i nie mam koszmarow
Naprawde tak umiesz? fajnie..
A jak sie tego nauczyłes? słyszalam że strasznie długo sie tego trzeba uczyć..
Naucz mnie
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Nie powiedziałem tak bez powodu. Tylko dlatego, że się tym tez interesowałem, i zauważyłem jak łatwo się w to wciągnąć oraz ile to ma negatywnych skutków. Uważam to za nie potrzebne do normalnego funkcjonowania.Łukasz84 napisał/a:
To głupie.
Może dla ciebie.. ale dla mnie nie! Ciekawi mnie to po prostu..
ale wkoło jest wesoło
[shadow=darkred][/shadow]AnA pisze:Naprawde tak umiesz? fajnie..
A jak sie tego nauczyłes? słyszalam że strasznie długo sie tego trzeba uczyć..
Naucz mnie
hehe wiesz chyba nie byl bym wstanie
Ptaszniki to Moja Pasja
I mam Kilka nA Sprzedaz [;
Ciekawski, fajna stronka, ale teraz nie mam czasu, aby to poczytać.
Interesuję się tym tematem, więc z własnego doświadczenia mogę zaproponować coś takiego: AnA, codziennie przed snem musisz poprosić o to, co chcesz, aby Ci się przyśniło - np.konkretna odp. na jakieś pytanie. Na pewno nie będzie tak, że taki sen pojawi się już w 1wszym dniu, ale trzeba nad tym pracować, czyli rozmawiać ze swoją podświadomością, ale w formie próśb właśnie. Przygotuj sobie kartkę i coś do pisania i trzymaj to blisko łóżka, a rano po przebudzeniu odrazu zapisuj to, co zapamiętałaś z tego, co Ci się śniło. Może być tak, że przez długi okres nie zapamiętasz żadnego snu, choć codziennie coś nam się śni. Popracuj trochę nad tym i opisz potem efekty, powodzenia
Np. temu, co opisał DREADMEN. Praca ze swoją podświadomością jest bardzo pożyteczna, jednak mało ludzi wie o tym, jak bardzo i jak rozmawiać z tym naszym trzecim JA, co ułatwiłoby większości ludziom życie.
Interesuję się tym tematem, więc z własnego doświadczenia mogę zaproponować coś takiego: AnA, codziennie przed snem musisz poprosić o to, co chcesz, aby Ci się przyśniło - np.konkretna odp. na jakieś pytanie. Na pewno nie będzie tak, że taki sen pojawi się już w 1wszym dniu, ale trzeba nad tym pracować, czyli rozmawiać ze swoją podświadomością, ale w formie próśb właśnie. Przygotuj sobie kartkę i coś do pisania i trzymaj to blisko łóżka, a rano po przebudzeniu odrazu zapisuj to, co zapamiętałaś z tego, co Ci się śniło. Może być tak, że przez długi okres nie zapamiętasz żadnego snu, choć codziennie coś nam się śni. Popracuj trochę nad tym i opisz potem efekty, powodzenia
Miltonia pisze:Nie wiem tez czemu mialoby to sluzyc.
Np. temu, co opisał DREADMEN. Praca ze swoją podświadomością jest bardzo pożyteczna, jednak mało ludzi wie o tym, jak bardzo i jak rozmawiać z tym naszym trzecim JA, co ułatwiłoby większości ludziom życie.
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
Łukasz84 pisze:Nie jest to trudne, bo to kwestia treningów
Ja tez sie kiedyś tym interesowałam, technika jest bardzo prosta, przez tydzień spisujesz zaraz po przebudzeniu swoje sny, potem wyodrębniasz elementy które się powtarzają i to ma pomóc przejąć kontrole nad twoim snem. Musisz poczytać bo dokładnie mi się opisywać nie chce.
Łukasz84 pisze: Tylko dlatego, że się tym tez interesowałem, i zauważyłem jak łatwo się w to wciągnąć oraz ile to ma negatywnych skutków.
Nie ma negatywnych skutków, jest za to fasynujące, bo mozna miec kontrole nad samym sobą... A nie powinno się próbowac projekcjii astralnej bo to jest niebezpieczne...
Ja mozę powiem jak do tego doszłam swego czasu...
Przez kilka dni co chwile, kiedy mi się przypomniałao patrzyłam na swoje ręce i zastanawaiłam sie czy śnie, dodatkowo duużo przez dzien myślałam o tym zjawisku...
i pewnej nocy stało sie w pewnym momencie mojego snu wiedziałam ze śnie, akurat, sen był tak ładny, ze to była wszytsko niezwykła przyjemność... potem mi się znudziło i swiadome sny znikneły, ale przynajmniej wiem ze takie coś jest mozliwe i ile frajdy z tego jest...
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
paula19 pisze:przez tydzień spisujesz zaraz po przebudzeniu swoje sny,
Jeśli sen zostanie zapamiętany, bo to trzeba ćwiczyć, gdyż nie zawsze pamiętamy zawartość snu.
sophie pisze:A jesli nie ma sie regularnie snow?
Sophie, codziennie śnisz
"Cause we all have wings, but some of us don’t know why"
Joe Cocker
Joe Cocker
sophie pisze:A jesli nie ma sie regularnie snow? Ja chyba nie mam czasu i sily snic, bo z reguly padam spac jak zabita i ledwo zasne, a juz budzik dzwoni
Mona pisze:Jeśli sen zostanie zapamiętany, bo to trzeba ćwiczyć, gdyż nie zawsze pamiętamy zawartość snu.
wiadomo to trzeba sobie wyćwiczyć, ja np teraz nie pamiętam już w większości swoich snów, ale im wiecej czytałam o świadomym śnieniu i im więcej myślałam tym więcej snów pojawiało sie na mojej kartce
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
a mnie sie cholernie czesto spelniaja sny
ale pamietam jeden.... snilo mi sie ze owczesny facet zginal w wypadku samochodowym i ja sie polozylam nacpalam jakis prochow na nerwy i zasnelam... i budze sie serio o 3 w nocy cala zaryczana i dzwonie do kumpeli "X nie zyje" ona na mnie wreszczy ze ja budze, ale jak do niej dotarlo co i jak to jeszcze pare naszych przyjaciolek zaangazowala i przyjechaly do mnie z jakimis lodami ( moich rodzicow nie bylo). Ja im opowiadalam co i jak, wszystkie plakalysmy... i tak siedzimy siedzimy godzina 7.30 moze patrze dostaje sms "dzien dobry kochanie
". noo nie musze chyba wspominac ze teraz juz nikt na powaznie nie bierze tego co mowie i zawsze po sto razy upewniaja sie.. "a moze to jednak byl sen?" 

Gdzie jestescie przyjaciele moi? Odplyneli w sinej mgle... Kogo to obchodzi kiedy boli?
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
Tylko Ciebie... kiedy idzie zle
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Mnie troche temat dziwi. Jakie treningi?Po co?
Ja potrafie nie nad kazdymi nie zawsze [ostatnio coraz mniej w ogole "śnie" padam zdechla budzik dzwoni]. Ale od dziecka bez trengow to umialam. Zazwyczaj wykorzystywalam to w koszmarach na jakies ucieczki w stylu latania czy cos takiego. Fajna sprawa.
Chociaz wiem!Wiem kiedymi to przyszlo. Kiedys mialambardzo duzo koszmarow!I kuzyn mi poradzil zebym sobie w takich chwilach uswiadamiala ze to tylko sen i jakos tak wyszlow sumie. Jesli mial abym jakos to datowac to od tego.
Ja potrafie nie nad kazdymi nie zawsze [ostatnio coraz mniej w ogole "śnie" padam zdechla budzik dzwoni]. Ale od dziecka bez trengow to umialam. Zazwyczaj wykorzystywalam to w koszmarach na jakies ucieczki w stylu latania czy cos takiego. Fajna sprawa.
Chociaz wiem!Wiem kiedymi to przyszlo. Kiedys mialambardzo duzo koszmarow!I kuzyn mi poradzil zebym sobie w takich chwilach uswiadamiala ze to tylko sen i jakos tak wyszlow sumie. Jesli mial abym jakos to datowac to od tego.
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
- FlyingDuck
- Pasjonat

- Posty: 160
- Rejestracja: 11 gru 2005, 14:18
- Skąd: Wrocław
- Płeć:
Też kiedyś potrafiłem kontrolować sny. Jak zasypiałem, najpierw zawsze śniło mi się... właściwie nie wiem co - jakaś pustynia, z jasnopomarańczową mgłą unoszącą się do pasa. Później pojawiało się to co chciałem. Bez ćwiczeń, tak po prostu. Miał to też jeden mój znajomy
Ostatnio jednak snów nie pamiętam.
Aha, nie da się mnie też zahipnotyzować (opinia podobno specjalisty z doktoratem i niemal 20'to letnim stażem). Nie wiem czy to powiązane.
Co do snów proroczych - nie wierzę w nie, choć dwa razy mi się coś podobnego przydarzyło. Obudziłem się w środku nocy z krzykiem, pamiętałem dokładnie sen i okazało się że niemal w tym samym czasie (raz dwie minuty, raz godzinę wcześniej) zdarzyło się idealnie to co mi się śniło o_O Za każdym razem nic miłego. Cholernie duży zbieg okoliczności, ale mimo wszystko zbieg okoliczności... może też trochę podświadomości
Aha, nie da się mnie też zahipnotyzować (opinia podobno specjalisty z doktoratem i niemal 20'to letnim stażem). Nie wiem czy to powiązane.
Co do snów proroczych - nie wierzę w nie, choć dwa razy mi się coś podobnego przydarzyło. Obudziłem się w środku nocy z krzykiem, pamiętałem dokładnie sen i okazało się że niemal w tym samym czasie (raz dwie minuty, raz godzinę wcześniej) zdarzyło się idealnie to co mi się śniło o_O Za każdym razem nic miłego. Cholernie duży zbieg okoliczności, ale mimo wszystko zbieg okoliczności... może też trochę podświadomości
Jedyna stała w życiu to zmiana- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
No ot o ze snisz i wiesz ze snisz i mozesz miec wszystko i wszystko kontrolowac. Innych siebie przedmioty miejsca. Mozesz zrobic se wlasna telenowele no 0 jak w Simsach tyle ze ja np zawsze bylam jedna z postaci.Sir Charles pisze:O jaką kontrolę tutaj chodzi?
A co do proroczych - tak poewne miejsca migawki ludzie zdarzaja sie.
Ogółem ze snami sytuacja wygląda następująco: generalnie przez większą część snu nasz mózg funkcjonuje na poziomie fal Alfa, podobnie jak w trakcie hipnozy (czyli stanu nadzwyczajnej podatności na sugestie), stąd też możliwość poprzez naukę autosugestii kontrolowanie snu. Jednakże przez ok. 4 minuty w trakcie 8h cyklu sennego nasz mózg funkcjonuje na poziomie fal Tetha-Delta, a wówczas mamy możliwość doświadczenia proroczych wizji. Co ciekawe, np. buddyjski orędownik, Lama Ole, jest w stanie przestawić swój umysł na poziom fal Tetha w ok. 4 minuty. To kwestia długich praktyk medytacyjnych.
Nigdy nie dyskutuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem.
Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 451 gości

