separacja?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

uli
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 13 lis 2006, 17:34
Skąd: z dupy
Płeć:

separacja?

Postautor: uli » 13 lis 2006, 18:08

Hmm... to moj pierwszy post i od razu rozpaczliwy...

Dziś mijają/mijałyby 3 miesiące z moją dziewczyną... to ona zaczęła ten związek, była strasznie zakochana.. przynajmniej tak mówiła.. chciała bardzo wszystko brac na poważnie. Jak to w związkach bywały między nami dni lepsze i gorsze..ale ostatnio miarka sie przebrała... postanowiła skończyć, rzekomo juz nie wytrzymywała moich komentarzy...dosrywań, wredności.

Choć żadna moja wredność nie była w celu robienia jej przykrości. Zerwanie rzekome mialo miejsce w czwartek, jednak w piątek dowiedziałem się że jesteśmy w okresie przejściowym...jakiejś separacji....

Nie wiem o co chodzi... dziewczyna dzwoni do mnie, zapewnia że moge być pewien że z nikim się nie zwiąże. Z jednej strony spotyka się... z drugiej strony mówi ze na razie nie może mnie pocałować, bo nic nie czuje do mnie... potem mówi że to tylko okres przejściowy, że to się mieni... innym razem że ona nie wie jak bedzie i żebym się dystansował... Mówi że i tak sa małe szanse żebyśmy byli ze soba na zawsze..

Nie wiem co mam o tym myśleć.... czy w wieku 17/18 lat separacja jest możliwa? Czy jest szansa by wróciła... i po co daje mi nadzieję takimmi spotkaniami.?
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 13 lis 2006, 18:10

uli pisze:hoć żadna moja wredność nie była w celu robienia jej przykrości.
To po kiego byla?
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 13 lis 2006, 18:11

Chyba jej się w głowie przewraca...ja bym tam takiej pannie nie wierzył..co więcej podejrzewałbym że coś kroi na boku, ale ponieważ nie wie czy sie uda mówi że jesteś w separacji..tak na marginesie separacja dotyczy osób które się pobrały.
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
uli
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 13 lis 2006, 17:34
Skąd: z dupy
Płeć:

Postautor: uli » 13 lis 2006, 18:29

hmm... nie wiem po kiego była wredność... w ogóle trudno to nazwac wrednością np. zaśmianie sie kiedy dostała czkawki w tramwaju, albo powiedzenie "no nareszcie" kiedy ona musiała zacząć jeść mięso bo jej lekarz zalecił (była wegetarianką).

a odpowiedź druga... nie, na bank nie ma kogos na boku, wielu do ne zarywa nawet jeden za bardzo, dwie duże kłótnie były o tego kolesia bo posądzała mnie że nie mam do niej zaufania. Ona go olewa, nie odpisuje na smsy nie odbiera telefonów...w zasadzie każdy sms jego mi czyta. W ten piątek była na domówce (juz mieliśmy SEPARACJE) a rano zadzwoniła zdać mi relacjez imprezy i że z nikim nic nie kręciła... itp. Wiem tlyko że na pewno nie ma nikogo na boku...

Tylko mam żal o te wszystkie wyzanania... o smsy, słowa...gdzie wynikało że jest nadal po uszy zakochana...
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 13 lis 2006, 19:30

uli pisze:hmm... nie wiem po kiego była wredność... w ogóle trudno to nazwac wrednością np. zaśmianie sie kiedy dostała czkawki w tramwaju, albo powiedzenie "no nareszcie" kiedy ona musiała zacząć jeść mięso bo jej lekarz zalecił (była wegetarianką).
Ok to nie wrednosc to jets po pr5ostu strasznie nietaktowne i niemile.... Przykre bym rzekla.
O ona zachowuje sie tez conajmniej dziwnie.
Awatar użytkownika
Kemot
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 377
Rejestracja: 06 maja 2004, 20:00
Skąd: :)
Płeć:

Postautor: Kemot » 13 lis 2006, 20:32

z drugiej strony mówi ze na razie nie może mnie pocałować, bo nic nie czuje do mnie...


:> <zalamka>

Tak nagle?

Dziwnie ta dziewczyna mówi. Jakby wszystko sobie ustala. Tak jak by sobie myślała :
Ok, teraz się z nim nie będę spotykała, a za 2 tygodnie pozwolę się pocałować, a za 3 będziemy znowu razem....
Awatar użytkownika
Soul
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 253
Rejestracja: 08 maja 2005, 18:00
Skąd: że
Płeć:

Postautor: Soul » 13 lis 2006, 20:55

uli pisze:czy w wieku 17/18 lat separacja jest możliwa?

Po tak krotkim czasie? Co to za separacja? Po prostu syndrom 17-nastki (opcjonalnie 18-nastki). Typowe po takim czasie. Dziewczyna nie wie czego chce. Chcesz sie meczyc? Prosze bardzo. Przechodzilem... nie polecam.

Daje Ci nadzieje, a sama nie wie co ma zrobic. Z jednej strony ma watpliwosci co do Ciebie czuje, a z drugiej chcialaby kogos miec. Waha sie. Moje zdanie: nic z tego nie bedzie. To typowa sytuacja dla tego wieku.

Co do tej "wrednosci": wszystko zalezy od sposobu w jaki to jej powiedziales.
Sztuką jest nie szukając nigdy siebie,
wciąż na nowo się odnajdywać.
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 13 lis 2006, 21:45

Soul pisze:To typowa sytuacja dla tego wieku.

Oj, ile ja takich Panien znam. Same nie wiedza czego chcą. Już nie dzieci, ale też nie dorośli. Może w tej swojej główce wszystko sobie poukłada na twoją korzyść...
uli pisze:z drugiej strony mówi ze na razie nie może mnie pocałować, bo nic nie czuje do mnie..

Obudzi się i stwierdzi: "Pocałuję Cię" <fuckoff>
uli pisze:ówi że i tak sa małe szanse żebyśmy byli ze soba na zawsze..

Nie bedziecie razem "na zawsze" to nierealne po prostu :)
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 13 lis 2006, 21:53

uli pisze:Nie wiem co mam o tym myśleć.... czy w wieku 17/18 lat separacja jest możliwa?

Powiem Ci szczerze, że jak już takie cyrki sie dzieją, to raczej dobrze nie będzie. Życzę Ci/Wam jak najlepiej, a myślę, że znajdziesz sobię za jakiś czas dziewczynę z którą dogadasz się we wszystkim i będziesz czuł się lepiej.
W tym wieku nie warto dawać sobie nawzajem 100 szans na poprawę sytuacji, bo zwykle się za bardzo nic nie zmieni, a po drugie jest to dowód na to, że coś jest jednak nie tak. W tym wieku, kiedy nie macie wobec siebie żadnych poważnych zobowiązań, męczenie siebie nawzajem jest pozbawione sensu.
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

Obrazek

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 370 gości