helixus pisze:Jak to jest? Czy istnieje taka sytuacja, ze naprawde juz nawet nie warto sie starac bo wiadomo ze i tak dostaniemy kosza? Czy wrecz przeciwnie, nie mozna sie poddawac?
to jest wojna... a odp. jednoznacznej nie ma
choc raz bylem swiadkiem ciekawej sytucji.
W szkole czekalem w kolejce po odebrnnie ciuchow z szatni. Chopak (wtedy najwikszy natret jakiego widzielm) chcila od dizeczyny nr. tele. Ona ze nie bo nie i dlaje jakies glupie wymowki. Ten dalej. Sytuacja robilka sie conajmniej komiczna. Ludzie na okolo zaclzi sie usmiechac. W koncu koles sie wkurzyl i odszeld po jakis 3 min nie dostajac nr. Dziewczyna po odejsciu zaczela opowiadac koleznakom jak to on ja zaczepial. Ze chail sie spotakc, ze nr gg , tele. itd. Dalej kontynujac, ona mowi, ze nie da mu nic bo zyc norlanie nie mogalby.
Z pozoru znana sytuacja kazdemu. mozna uznac za zakonczona...
ale chlopak nie odpuscil... i wiesz powoli mu sie udaje bo widze jak sie spotykaja

Jak juz nie osiagnal tego co chial
