Kto się boi ciąży

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Kto się boi ciąży

Postautor: mrt » 29 gru 2006, 13:04

Zastanawia mnie strach przed ciążą. Jak się czasem trafia na faceta, to człowiekowi to serdecznie wisi. Jest gotowy rzucić wszystko i na koniec świata powędrować, więc co się będzie jakąś ciążą martwić i denerwować bez sensu. Dziwny mechanizm, ale tak czasem działa. Można być z facetem i pięć lat, kochać go, ufać mu itd., a się bać. A można nagle poznać kogoś, nawet największego drania, i niczego się nie bać od pierwszej chwili.

I nie sądzę, aby tu stopień zakochania wchodził w grę, na pewno coś innego. Jak można bać się ciąży przy kimś, kogo znamy jak własną kieszeń, a przy jakimś pajacu dopiero co poznanym wszystko blednie, nawet takie obawy?

Tak mi teraz przyszedł ten temat do głowy, przy okazji czytania innego tematu i przypominania sobie, jak ja miałam jeszcze ze 2 lata temu.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 29 gru 2006, 13:09

cóż, ciąża komplikuje życie, czasami bardzo :) Dlatego ten strach się pojawia, często, niezależnie od wieku i związkowego stażu. Po prostu takie rzeczy się planuje,zbyt wiele zmian się z nimi wiąże.

mrt pisze:Jak można bać się ciąży przy kimś, kogo znamy jak własną kieszeń, a przy jakimś pajacu dopiero co poznanym wszystko blednie, nawet takie obawy?


70-30 :]
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 29 gru 2006, 13:19

Ted, a jak Ci blednie przy kims z grupy "70"? :>

A nie jest to czasem tak, ze jak trafi sie na osobe, ktora emanuje przeswiadczeniem, ze nic jej nie straszne, ciaza, armagedon, stado idiotow ani tesciowa, to pewnosc ta udziela sie tez drugiej polowce? Niektorzy ludzie maja taka cenna ceche, ze nie dramatyzuja i nie wyolbrzymiaja, przyjmuja zdarzenia na klate i ta pewnoscia obdarzaja po czesci tez otoczenie.

A jak tak mysle, to przychodzi mi do glowy, ze jak kobieta spotka wyjatkowego kluska-mieczaka, to w podobnym stopniu jak pewny siebie twardziel moze on jej uswiadomic poklady wlasnej sily. I wtedy tez ciaza przestaje byc straszna, bo tak w gruncie rzeczy, co tam ciaza? Miliony codziennie sobie z nia radza i zycie sie im nie konczy :]
Awatar użytkownika
Snowblind
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 25 lip 2006, 20:50
Skąd: Z pomiędzy
Płeć:

Re: Kto się boi ciąży

Postautor: Snowblind » 29 gru 2006, 13:40

mrt pisze: Można być z facetem i pięć lat, kochać go, ufać mu itd., a się bać. A można nagle poznać kogoś, nawet największego drania, i niczego się nie bać od pierwszej chwili.

I nie sądzę, aby tu stopień zakochania wchodził w grę, na pewno coś innego. Jak można bać się ciąży przy kimś, kogo znamy jak własną kieszeń, a przy jakimś pajacu dopiero co poznanym wszystko blednie, nawet takie obawy?

.


A może mrt ty nie boisz się ciąży tylko stałego związku ? I tego że ciąża związałaby cię jeszcze bardziej z człowiekiem z którym już jesteś parę lat ? Ciąża -> stały związek z którego już nie można tak po prostu wyjść bez konsekwencji -> X

X - jak traktujesz stały związek i odpowiedzialność z tego wynikającą ?
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 gru 2006, 13:47

Snowblind pisze:A może mrt ty nie boisz się ciąży tylko stałego związku ? I tego że ciąża związałaby cię jeszcze z człowiekiem z którym już jesteś parę lat ? Ciąża -> stały związek z którego już nie można tak po prostu wyjść bez konsekwencji -> X

X - jak traktujesz stały związek i odpowiedzialność z tego wynikającą ?
Ja to teraz się już niczego nie boję (choć nie powiem, żeby mi było akurat w tym momencie na rękę), ale pamiętam, co było kiedyś. I temat tak ogólnie mnie intryguje.

Właśnie to, co piszesz, zupełnie mi nie pasuje. Bo jak wyjaśnisz fakt, że dziewczyna idzie do łóżka z jakimś facetem o beznadziejnej opinii (babiarz - w skrócie mówiąc) i niczego się nie boi? Albo z kimś, kto tu "tylko przejazdem"? A znowu kiedy indziej we własnym łóżku umiera ze strachu i milion zabezpieczeń stosuje, podczas gdy w innym przypadku idzie na żywioł?

I nie chodzi mi tu o Wasze spowiadanie się ze swojego życia seksualnego, bo niekoniecznie o łóżko tu tylko chodzi. Chodzi o całość odczuć z tym związanych - poczucia, że można na koniec świata z kimś iść i rzucić wszystko w cholerę.
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 29 gru 2006, 13:51

mrt pisze:Właśnie to, co piszesz, zupełnie mi nie pasuje. Bo jak wyjaśnisz fakt, że dziewczyna idzie do łóżka z jakimś facetem o beznadziejnej opinii (babiarz - w skrócie mówiąc) i niczego się nie boi? Albo z kimś, kto tu "tylko przejazdem"? A znowu kiedy indziej we własnym łóżku umiera ze strachu i milion zabezpieczeń stosuje, podczas gdy w innym przypadku idzie na żywioł?


cóż, odpowiedź, wbrew pozorom, jest banalnie prosta. Bo i w pewnych sprawach nie ma co na siłę kombinować. Jest po prostu bezdennie GŁUPIA :]
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 gru 2006, 13:52

TedBundy pisze:Bo i w pewnych sprawach nie ma co na siłę kombinować. Jest po prostu bezdennie GŁUPIA
To oczywiste, Ameryki nie odkryłeś. Tylko skąd to irracjonalne poczucie bezpieczeństwa? Dlaczego jeden facet ma tak, że się przy nim boi, a przy innym nie? I dlaczego więcej tych pierwszych, czyli przegranych? Bo w razie czego to ich się rzuca, a nie dla nich.
Awatar użytkownika
Snowblind
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 25 lip 2006, 20:50
Skąd: Z pomiędzy
Płeć:

Postautor: Snowblind » 29 gru 2006, 13:57

mrt pisze:
TedBundy pisze:Bo i w pewnych sprawach nie ma co na siłę kombinować. Jest po prostu bezdennie GŁUPIA
To oczywiste, Ameryki nie odkryłeś. Tylko skąd to irracjonalne poczucie bezpieczeństwa? Dlaczego jeden facet ma tak, że się przy nim boi, a przy innym nie? I dlaczego więcej tych pierwszych, czyli przegranych? Bo w razie czego to ich się rzuca, a nie dla nich.


Nie jestem pewien czy idzie z nim do łóżka z poczucia bezpieczeństwa po paru godzinach "znajomości" ;) To chyba inaczej się nazywa :D a co do ciąży w stałym związku to może dlatego że tam zdecydowanie częściej myśli się mózgiem a nie penisem/łechtaczką.
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 29 gru 2006, 14:06

Mysle, ze bardziej jest to wyjasnienie biologiczne jednak, niz psychologiczne. Moze jest tak, ze kobieta trafia na tego wlasciwego dawce genow, ktory nie musi byc najlepszym partnerem, ale wlasnie dawca genow. Nie musi byc najwspanialszy, nie musis byc na stale, po prostu biologia rzadzi i juz.
Inna sprawa, ze czasami kobiety tak maja, ze jak spotkaja niebieskiego ptaka, to boja sie, ze im on ucieknie. I to dziecko jest nie tyle proba przytrzymania go, co posiadania czegos jego na zawsze. Pozniej nastepne dzieci, z odpowiedzialnym partnerem, w poukladanym zyciu, nie sa juz tak kochane jak to pierwsze dziecko, bo ono ciagle przypomina ta legende, ktora odeszla w sina dal.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 gru 2006, 14:13

Miltonia pisze:Inna sprawa, ze czasami kobiety tak maja, ze jak spotkaja niebieskiego ptaka, to boja sie, ze im on ucieknie. I to dziecko jest nie tyle proba przytrzymania go, co posiadania czegos jego na zawsze. Pozniej nastepne dzieci, z odpowiedzialnym partnerem, w poukladanym zyciu, nie sa juz tak kochane jak to pierwsze dziecko, bo ono ciagle przypomina ta legende, ktora odeszla w sina dal.
O! To chyba mi jakoś najlepiej tłumaczy.

[ Dodano: 2006-12-29, 14:15 ]
Snowblind pisze:a co do ciąży w stałym związku to może dlatego że tam zdecydowanie częściej myśli się mózgiem a nie penisem/łechtaczką.
I czasem to zabija zakochanie. zostaje marna miłość, a uniesienia z początku znajomości szlag trafia.
Awatar użytkownika
Snowblind
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 25 lip 2006, 20:50
Skąd: Z pomiędzy
Płeć:

Postautor: Snowblind » 29 gru 2006, 15:23

Miltonia pisze:Inna sprawa, ze czasami kobiety tak maja, ze jak spotkaja niebieskiego ptaka, to boja sie, ze im on ucieknie. I to dziecko jest nie tyle proba przytrzymania go, co posiadania czegos jego na zawsze. Pozniej nastepne dzieci, z odpowiedzialnym partnerem, w poukladanym zyciu, nie sa juz tak kochane jak to pierwsze dziecko, bo ono ciagle przypomina ta legende, ktora odeszla w sina dal.


Taki był "doskonały" a zostawił :D ? To niech wzdycha do obrazu !

mrt pisze:[ Dodano: 2006-12-29, 14:15 ]
Snowblind pisze:a co do ciąży w stałym związku to może dlatego że tam zdecydowanie częściej myśli się mózgiem a nie penisem/łechtaczką.
I czasem to zabija zakochanie. zostaje marna miłość, a uniesienia z początku znajomości szlag trafia.


Miłość jest ...marna ? :|
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 29 gru 2006, 15:25

Snowblind pisze:Taki był "doskonały" a zostawił ? To niech wzdycha do obrazu !
Tu nie ma nic do śmiechu. Co w tym śmiesznego?
Snowblind pisze:Miłość jest ...marna ;| ?
Straszliwie <evilbat> Zakochanie to potęga, a miłość? Cholera wie co. Ani to z nóg nie zwala, ani to widowiskowe.
Awatar użytkownika
Snowblind
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 25 lip 2006, 20:50
Skąd: Z pomiędzy
Płeć:

Postautor: Snowblind » 29 gru 2006, 16:30

Śmiesznego ? Nic . To jest masochistyczne i głupie.
Awatar użytkownika
OneLove
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 17 gru 2006, 23:32
Skąd: ***
Płeć:

Postautor: OneLove » 29 gru 2006, 22:37

Ja tam sie nie boje,biore tabletki ponad 3 lata i to mi daje taki komfort psychiczny i poczucie bezpieczeństwa. Jak miałam lat 17-18 to sie bałam w jakimś stopniu ale mam prawie 23 lata wiec gdybym nawet jakimś cudem wpadła to już by nie była taka tragedia. Choć dzieci mieć nie chce NIGDY przeżyłabym to gdyby sie "stało".
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 30 gru 2006, 08:49

Tak jak pisalem , fascynacja , zauroczenie to tak silne , lecz krótkotrwałe uczucia, ze rozum odbiera , w milosci - rozumem sie kierujesz .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
szilkret
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 165
Rejestracja: 22 cze 2004, 17:06
Skąd: Łódź
Płeć:

Postautor: szilkret » 30 gru 2006, 13:08

Sądzę że w wszyscy po trochu mają rację. Trudna kwestia do roztrzygnięcia i sądzę że mało prawdopodobne aby ktokolwiek zrozumiał jaki mechanizm tu działa bo to chyba zespół mechanizmów <hmm>
Mnie się wydaje - z własnego doświadczenia - że niektórzy partnerzy posiadają fascynujące nas cechy na różnej płaszczyźnie. Można to nazwać chemią albo jak kto woli. Po prostu ten partner a nie inny nam pasuje i ciąża nie jest traktowana jako klęska. Wręcz przeciwnie jest w pewnym sensie upragniona. Może to po prostu człowiek się zakochał?
Jedno wiem na pewno. Po wszystkim a tym bardziej dramatycznym zakończeniu człowiek składa ręce do Boga że nic złego się nie stało ale z drugiej strony pozostaje żal (to już kwestia kobieca i instynktu macierzyńskiego tak bardzo wpływającego na psychikę kobiety - nie wolno tego lekceważyć).
I nic nie wiem i nic nie rozumiem
I wciąż wierzę biednymi zmysłami
Ze ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami

"Julian Tuwim"
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 30 gru 2006, 23:08

Może kobieta po prostu boi się bólu i wszystkiego tego co z ciążą związane-chociażby odpowiedzialnośći za malucha..
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 30 gru 2006, 23:14

Hmm... moja była tak miała, że normalnie w jakiś sposób czuła respekt przed ciążą (czyt. nie bała się panicznie), a kiedy się kochaliśmy, to niewazne było dla niej czy dni płodne, czy niepłodne, czy zostanę do końca czy nie. W pewnym sensie czułem się, tak jakby mi ufała do końca...
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.
Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.
Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.
Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 31 gru 2006, 10:01

pani_minister pisze:A nie jest to czasem tak, ze jak trafi sie na osobe, ktora emanuje przeswiadczeniem, ze nic jej nie straszne, ciaza, armagedon, stado idiotow ani tesciowa, to pewnosc ta udziela sie tez drugiej polowce? Niektorzy ludzie maja taka cenna ceche, ze nie dramatyzuja i nie wyolbrzymiaja, przyjmuja zdarzenia na klate i ta pewnoscia obdarzaja po czesci tez otoczenie.

Świete słowa :-)

Nigdy nie martwiłam się o ciążę. Naprawdę. Jakbym wiedziała, że nic się nie stanie. Ufam sobie, ufam jemu i zabezpieczeniu. To mi wystarczy, aby być spokojna. Wiec nie rozmyślam.
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 31 gru 2006, 10:15

Pisałam o sobie Andrew, od poczatku nie bałam się ciąży. Ma to raczej związek z moim usposobieniem niż charakterem partnera (zły / dobry). A to co zacytowałam od Pani Minister umacnia jeszcze bardziej moje usposobienie. Jasne? :)
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 31 gru 2006, 10:18

nie nie jest to dla mnie jasne , dalej powtarzam ...MRT nie o to chodzi o czym piszesz !! <przytul> <browar>
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
natasza
Weteran
Weteran
Posty: 1339
Rejestracja: 12 kwie 2004, 11:48
Skąd: z sieci
Płeć:

Postautor: natasza » 31 gru 2006, 10:22

W takim razie oświeć mnie, bo ciezko mi dyskutowac, jak nie wiem o czym mowa.
:)
"Można być w kropli wody światów odkrywcą. Mozna wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko."
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 31 gru 2006, 11:14

Andrew pisze:nie nie jest to dla mnie jasne , dalej powtarzam ...MRT nie o to chodzi o czym piszesz
natasza pisze:W takim razie oświeć mnie, bo ciezko mi dyskutowac, jak nie wiem o czym mowa.
Po prostu nie chodziło mi o to, czy ktoś ufa zabezpieczeniom, czy ma taką naturę, że nie, ale o zjawisko polegające na tym, że przy swoim facecie dziecka jeszcze nie chce się posiadać, a zjawia się ktoś, zakołuje w głowie i ma się ochotę na wszystko. Człowiek nie boi się niczego i wszystko ma gdzieś - co powie rodzina, czy wpadnie, czy nie wpadnie itd. Ba! Nawet rzekłabym, że chce się tego dziecka.

Myślę, że Miltonia ma rację. Andrew, nie wierzę w to, że zakochanie działa silniej niż miłość, że wyłącza myślenie. Gdyby tak było, to wyłączałby na 24 godziny na dobę, a nie sądzę, żeby ktoś tyle myślał o pieprzeniu za przeproszeniem.
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 31 gru 2006, 11:17

No myslenia nie wyłacza tak calkowicie .Chodzi mi raczej o to , ze do Krakowa mona dojechac dwiema drogami , płatna autostradą - droga bezpieczna itd. i starymi drogami dwiema ... <aniolek>
Nie chcialem juz miec dzieci , do czasu ...
Potem poznalem Myszke i w pewnym okresie tej znajomosci pojawila sie okropna wrecz chec na dziecko - kolejnie , najlepiej z nią , ale z żoną tez by byc mogło .Czy chec posiadania dziecka ze mną przez moją kochanke udzielila sie mnie ?? nie wiem , nie pamietam .
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
larena
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 399
Rejestracja: 16 lut 2006, 21:51
Skąd: że znowu ;)
Płeć:

Postautor: larena » 31 gru 2006, 12:48

mrt pisze:Po prostu nie chodziło mi o to, czy ktoś ufa zabezpieczeniom, czy ma taką naturę, że nie, ale o zjawisko polegające na tym, że przy swoim facecie dziecka jeszcze nie chce się posiadać, a zjawia się ktoś, zakołuje w głowie i ma się ochotę na wszystko. Człowiek nie boi się niczego i wszystko ma gdzieś - co powie rodzina, czy wpadnie, czy nie wpadnie itd. Ba! Nawet rzekłabym, że chce się tego dziecka.


tu odzywa sie nasza natura. Kobieta chce miec dziecko, zdrowe. Podswiadomie wybiera na ojca partnera dzieki ktoremu jej dziecko bedzie silne. Geny maja tu ogromne znaczenie
reaguję na magiczne dźwięki i trzaski z winylowej płyty. Bob Marley śpiewa pieśń, Niesie treść pełną miłości,
Która wypełnia cale pomieszczenie. Nie zauważam wrogich spojrzeń, Nie słyszę złych słów - Rozmyta.

http://rycerze.wp.pl/?ac=vid&vid=176166738
Awatar użytkownika
Pegaz
Weteran
Weteran
Posty: 2764
Rejestracja: 26 cze 2005, 16:58
Skąd: Kukuryku
Płeć:

Postautor: Pegaz » 31 gru 2006, 12:51

mrt pisze:zjawisko polegające na tym, że przy swoim facecie dziecka jeszcze nie chce się posiadać, a zjawia się ktoś, zakołuje w głowie i ma się ochotę na wszystko.

Jednej osobie się ufa innej nie..ot i tyle..można kochać i ufać..równie dobrze można kochać i nie ufać..rzekłbym nawet że im bardziej się kocha tm mniej ufa.
Im więcej zaufania tym więcej ochoty na wskoczenie do rzeki genów.. <aniolek>
Ile jest wart świat pełen grubych krat?
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 31 gru 2006, 15:08

Pegaz, a wlasnie ze zupelnie nie. Bo tu chodzi nawet o taka sytuacje, ze temu mezczyznie sie nie ufa za grosz, a dziecko chce sie miec, a swojemu "staremu" mezczyznie ufa najbardziej na swiecie, a przed dzieckiem sie kobieta broni.

Widac ze na forum faceci kobiet nie potrafia zrozumiec. Poza nim pewnie tez nie i bardzo dobrze <diabel>
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać

przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 31 gru 2006, 15:24

Miltonia pisze:Widac ze na forum faceci kobiet nie potrafia zrozumiec.
Dokładnie. Przestają mnie dziwić ich problemy. Nie dość, że nie wiedzą, co się dzieje, to jeszcze zupełnie nie przyjmują do wiadomości tego, co im się tłumaczy. Przez to nie potrafią się potem bronić. Żyją tak, jakby świat dookoła wyglądał tak, jak go sobie wyobrażają. A potem zadziwieni, że porażka.

Jak się nie nauczycie patrzeć i widzieć, to będziecie bezbronni całkowicie.

Światem żądzą (nie - rządzą - specjalnie dla Imperatora; gra słów, gra słów!) kobiety, na to wychodzi.
Ostatnio zmieniony 31 gru 2006, 15:36 przez mrt, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
eng
Weteran
Weteran
Posty: 1377
Rejestracja: 02 sie 2004, 11:43
Skąd: W-wa
Płeć:

Postautor: eng » 31 gru 2006, 15:29

Miltonia pisze:Bo tu chodzi nawet o taka sytuacje, ze temu mezczyznie sie nie ufa za grosz, a dziecko chce sie miec, a swojemu "staremu" mezczyznie ufa najbardziej na swiecie, a przed dzieckiem sie kobieta broni.

Dla mnie jest ot wyjątkowe świństwo ... nie będę pisał publicznie co sądzę o takich pannach bo to niecenzuralne ...
censored censored censored censored censored censored censored censored censored censored

A swoją drogą dobór partnera przez kobiety to dla mnie chora sprawa, censored i kompletnie niezrozumiała ... może być przestępca, złodziej, rozwodnik - nieważne, klapki na oczy i tyle ...
Ostatnio zmieniony 31 gru 2006, 15:32 przez eng, łącznie zmieniany 1 raz.
bleeeeeeeeeeeee
Awatar użytkownika
Imperator
Moderator
Moderator
Posty: 2789
Rejestracja: 22 mar 2004, 13:45
Skąd: znienacka
Płeć:

Postautor: Imperator » 31 gru 2006, 15:31

eng pisze:Dla mnie jest ot wyjątkowe świństwo ... nie będę pisał publicznie co sądzę o takich pannach bo to niecenzuralne ...

To nie świństwo. To czysta biologia.
Nielogiczna jest taka kolej rzeczy ale cóż. :)
Żyję tym co czuję, z życia biorę to, co mi smakuje.

Szukam i znajduję. Nie dołuję, kiedy mi brakuje.

Lubię, siebie lubię, co chcę robię i co myślę mówię.

Prostą idę drogą i niczego już nie boję się.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 603 gości