Jesteśmy tylko ludźmi. Nosimy w sobie gniew,nienawiść,smutek,żal,chęć zemsty, odegrania się, smutek, ból,przerażenie.
Zacytujmy Sigsimunda Dijkstrę
(wiadomo z czego)
"przewroty i zemsta są jak chłodnik z botwinki. Najlepiej smakują na zimno"
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
(wiadomo z czego)

TedBundy pisze:dlaczego, Jamajko?
Jesteśmy tylko ludźmi.

TedBundy pisze:Zacytujmy Sigsimunda Dijkstrę
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
jamaicanflower pisze:Ohydny typ i ohydny cytat
taka pozytywna postać,wielki patriota, który uratował Redanię. Ale nie o nim jest wątek
jamaicanflower pisze:Dlatego, że nie jest dla mnie człowiekiem ktoś, kto świadomie, baa - z premedytacją i "na zimno" w jakikolwiek niszczy drugiego człowieka

TedBundy pisze:taka pozytywna postać,wielki patriota, który uratował Redanię.

TedBundy pisze:Ale jeżeli to reakcja zwrotna.... hmmm

jamaicanflower pisze:To co

TedBundy pisze:to,że akcja wywołuję reakcję
( ja nie palę
) Dlaczego
TedBundy pisze:Jedni przejdą nad tym do porządku dziennego, inni będą planowali zemstę. Jedni wybaczają, po innych spływa jak po kaczce, inni znówu - nigdy nie zapominają.
Słabość polega na tym, że się planuje zemstę. ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)

mrt pisze:a skoro może pomóc, to czemu nie?

Według mnie jest inaczej. Są dobrzy i źli, jedni i drudzy bywają silni. Ci dobrzy wybaczają, ci źli - mszczą się. Wielka zemsta wymaga siły. Słabi nie robią niczego. Słabi jedynie przeżywają.jamaicanflower pisze:Potęga wybaczenia polega na tym, że się nie zapomina Słabość polega na tym, że się planuje zemstę.

TedBundy pisze:cytuję z pamięci, zatem może być niedokładnie:
I dlatego nigdy nie pochwalę reakcji Rafeeka. Jamaica, umiesz czytać? To przeczytaj jeszcze raz. A jak dalej nie zrozumiesz, co napisałam, to zapytaj o wytłumaczenie, zanim znowu wyskoczysz jak Filip z konopii.jamaicanflower pisze:Skoro to pomaga, to skandujmy pod oknem ukochanej: "dziw.ka! dziw.ka!", albo nie - lepiej wybijmy jej nowemu chłopakowi szyby w samochodzie

Żeby wybaczenie miało autentyczną wartość musi być pamięć mrt pisze:Wielka zemsta wymaga siły.
mrt pisze:Słabi nie robią niczego. Słabi jedynie przeżywają.
jamaicanflower pisze:Różnica między nami jest na szczęście wielka - ja nie czerpię rozkoszy z zemsty
To dopiero jest adrenalina, a nie żałosne płaszczenie się, wybaczanie, nadstawianie drugiego policzka.jamaicanflower pisze:A Ty potrafisz prowadzic rozmowę, nie podpierając się Sapkiem

mrt pisze:Jamaica, umiesz czytać? To przeczytaj jeszcze raz. A jak dalej nie zrozumiesz, co napisałam, to zapytaj o wytłumaczenie, zanim znowu wyskoczysz jak Filip z konopii.
A wiesz o co chodzi w temacie?? Nie o szkodliwość nazywania swej dziewczyny "szmatą", tylko o szkodliwości filmu.Pisałam o sile, a Ty o dobru. I Ty dalej zrównujesz siłę z dobrem. Ok, masz prawo, ale nie możesz odnosić się do mojej wypowiedzi startując ze swoich założeń. Bo to bez sensu. Najpierw należałoby o założeniach rozmawiać.jamaicanflower pisze:Przeżywanie, jeśli kończy się zamknięciem za sobą pewnego etapu i przebaczeniem jest silne i dobre, przeżywanie, które kończy się zemstą nigdy takie nie będzie.
Ależ ja z tym nie dyskutuję. Tylko zauważam, że może być silny dobry i silny zły. To wszystko.jamaicanflower pisze:Dobrzy silni nie tracą swych sił na zemstę.
Zauważyłam. Poza tym, że wszyscy zaczęli stwierdzać, że dobór tekstów filmie jest żenujący, wszystko gra. A mi on nie przeszkadza, natomiast nie sądzę, żeby upublicznienie go było w porządku.jamaicanflower pisze:A wiesz o co chodzi w temacie?? Nie o szkodliwość nazywania swej dziewczyny "szmatą", tylko o szkodliwości filmu.

TedBundy pisze:I Ci, którzy kiedyś rżąco się z Ciebie śmiali, teraz gorzko płaczą
TedBundy pisze:żałosne płaszczenie się, wybaczanie, nadstawianie drugiego policzka.
TedBundy pisze:ale zbyt cenię tego mistrza języka,
Zupełnie się nie zgadzam. Szczególnie ze słowem "nigdy". Skąd ta pewność? Przekonanie - skąd?jamaicanflower pisze:Przeżywanie, jeśli kończy się zamknięciem za sobą pewnego etapu i przebaczeniem jest silne i dobre, przeżywanie, które kończy się zemstą nigdy takie nie będzie.
Aż tyle miałaś okazji do wybaczania? Bo mi się jedna trafiła w życiu.jamaicanflower pisze:Dlatego ja znajduję rozkosz i ukojenie w wybaczeniu.

mrt pisze:Pisałam o sile, a Ty o dobru. I Ty dalej zrównujesz siłę z dobrem.
A ja nie chcę, żeby traktowano to jak synonimy. I dlatego sprostowałam - siła to nie dobro.jamaicanflower pisze:A dlaczego narzucasz mi rozprawkę na temat siły Ja chcę koniecznie o dobru <tup>

mrt pisze:jamaicanflower napisał/a:
Przeżywanie, jeśli kończy się zamknięciem za sobą pewnego etapu i przebaczeniem jest silne i dobre, przeżywanie, które kończy się zemstą nigdy takie nie będzie.
Te emocje wywołują pewne czyny. Na czyny odpowiada się czynami. Jak ktoś nie umie sobie poradzić, wtedy się mówi: ignoruj. Nie, nie ignoruj. Zrób coś z tym. Lepiej żebyś zrobił dobrze, ale zrób. Bierni są tylko mięczaki. Chyba że nie mają czasu na pierdoły - wtedy to co innego.jamaicanflower pisze:A według mnie większej siły wymaga rozprawienie się z emocjami, przeżycie ich bez żadnych czynów niż wspieranie się na działaniu.

mrt pisze:jamaicanflower napisał/a:
Dlatego ja znajduję rozkosz i ukojenie w wybaczeniu.
Aż tyle miałaś okazji do wybaczania? Bo mi się jedna trafiła w życiu.
??mrt pisze:Co do dobra: jak wiele osób wie, że dobro czasem śmierdzi? Że brzydko wygląda? Że dobro to nie zawsze chmurki i obłoczki na niebie? Za dobro czasem ludzi krzyżowano, bo wyglądało jak zło, a to dobro właśnie...
Bzdura. Dobro to dobro, niezależnie od tego, z czym ma kontakt. Różnica tkwi w niezorientowanej świadomości, której skala porównawcza jest potrzebna.jamaicanflower pisze:Myślę, że wiemy, że im mniej kontaktu dobra ze złem, tym mniej to dobro jest warte.
Nie. Ale tak się składa, że to prawdziwe często jest. A tu proporcje są odwrotne - najczęściej jest pachnące.jamaicanflower pisze:Ale musi być utytłane i śmierdzące, by było autentyczne...
Rozkosz odnaleźć w wybaczeniu to zawsze jakieś osiągnięcie szczęścia cudzym kosztem. A to nieładnie przecież. A poza tym codziennie - albo zbyt wiele pychy, albo przegięcie w argumentacji i zapętlenie w wypowiedzi, albo nieznajomość znaczenia słowa "wybaczenie". Akurat jak z miłością. No cóż, miłość miłości nierówna, podobnie z tym drugim. Lektura topiku o głupszym partnerze wiele mówi.jamaicanflower pisze:A jak napiszę, że codziennie muszę wybaczać to będę dla Ciebie bardziej wiarygodna

mrt pisze:Te emocje wywołują pewne czyny. Na czyny odpowiada się czynami. Jak ktoś nie umie sobie poradzić, wtedy się mówi: ignoruj. Nie, nie ignoruj. Zrób coś z tym. Lepiej żebyś zrobił dobrze, ale zrób. Bierni są tylko mięczaki. Chyba że nie mają czasu na pierdoły - wtedy to co innego.
TedBundy pisze:Ale jeżeli to reakcja zwrotna.... hmmm
mrt pisze:Wielka zemsta wymaga siły
TedBundy pisze:Kiedy ostatni głos należy właśnie do Ciebie.
TedBundy pisze:teraz gorzko płaczą
mrt pisze:natomiast nie sądzę, żeby upublicznienie go było w porządku.
TedBundy pisze:a nie żałosne płaszczenie się, wybaczanie, nadstawianie drugiego policzka.

mrt pisze:Bzdura. Dobro to dobro, niezależnie od tego, z czym ma kontakt. Różnica tkwi w niezorientowanej świadomości, której skala porównawcza jest potrzebna.
mrt pisze:Nie. Ale tak się składa, że to prawdziwe często jest. A tu proporcje są odwrotne - najczęściej jest pachnące.
mrt pisze:jamaicanflower napisał/a:
A jak napiszę, że codziennie muszę wybaczać to będę dla Ciebie bardziej wiarygodna
Rozkosz odnaleźć w wybaczeniu to zawsze jakieś osiągnięcie szczęścia cudzym kosztem. A to nieładnie przecież. A poza tym codziennie - albo zbyt wiele pychy, albo przegięcie w argumentacji i zapętlenie w wypowiedzi, albo nieznajomość znaczenia słowa "wybaczenie". Akurat jak z miłością. No cóż, miłość miłości nierówna, podobnie z tym drugim. Lektura topiku o głupszym partnerze wiele mówi.
mrt pisze:A poza tym codziennie - albo zbyt wiele pychy, albo przegięcie w argumentacji i zapętlenie w wypowiedzi, albo nieznajomość znaczenia słowa "wybaczenie".
Ja znalazłam coś dla Ciebie, może nie patologiczne, ale zawsze coś - nieznajomość istoty wybaczenia, którą jest pamięć. Poza tym, jakoś będziesz musiała żyć, nie wiedząc co codziennie wybaczam.mrt pisze:Lektura topiku o głupszym partnerze wiele mówi.
Andrew pisze:tu jest inaczej ! to juz nie jest jego prywatna sprawa - taki czyn nie dosc , ze jest scigany prawem , to poniza , obraza druga stronę , a ty to rozumiesz ? gratuluję
Dlatego ja nie rozumiem zachowania kolegi , po co te bluzgi ? i dziwie sie Tobie , ze Ty rozumiesz i go bronisz , zatem smiem domniemac iż co ? jak Cie któras zrani to zachowasz sie podobnie i bedziesz liczył na zrozumienie i akceptacje takiego zachowania ?
Andrew pisze:Zdaza sie tak w zyciu , ze dwojga ludziom sie nie układa ( w uczuciach) ale zyc ze sobą potrafią , czego Ty nie jestes w stanie pojac
Andrew pisze:Wiekosc
jamaicanflower pisze:brażasz mnie, narzucając mi formę odpowiedzi zbliżoną do poziomu kilkulatka
jamaicanflower pisze:Żart polega na tym, że to Ty powinieneś się poczuć śmiesznie w tej sytuacji.
jamaicanflower pisze: po 1 nie rozumiem jak można usprawiedliwiać to, co zrobił Rafeek,
jamaicanflower pisze: jak można pisać, że każdy ma prawo wyrazić swój "krzyk pożegnalny" w dowolny sposób i jak można twierdzić, że film Rafeekowi pomógł po zapoznaniu się z jego postami w tym temacie.

mrt pisze:jamaicanflower napisał/a:
Ten silny to według Ciebie ten co przeżył, przemyślał i przygotowuje się na wojnę.
Zupełnie nie.
mrt pisze:Jamaica, Ty to jednak nie rozumiesz, co się pisze.
mrt pisze:Może to faktycznie kwestia tego partnera - pomyśl.

Wróć do „Wszystkie inne tematy”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 678 gości