na początek sory jeżeli już taki temat był, jak tak to podajcie link. Patrzyłem tu i ówdzie, ale tyle tu tematów i postów, że nie znalazłem ;/
a sprawa przedstawia sie następująco:
ostatnimi czasy całowałem sie z dwiema dziewczynami i...obie śmiały sie w jego takcie.
Nie wiem, co o tym mysleć nie czuje sie w całowaniu dość pewny
Niby mówiły, że fajnie było ale to nie są raczej dziewczyny, które odważą sie "zhańbić dume" faceta [co wg mnie jest głupotą].
Wytłumaczcie mi na czym polega pocalunek z języczkiem. Bo te które do tej pory przeżyłem były takie sobie.
Nie wiem czy to ja źle dzialałem czy co, ale partnerka jedynie otwierała usta i LEKKO wysuwała język. Ja przede wszystkim pieściłem jej podniebienie [to chyba może laskotać i stąd ten śmiech co? ale nie wiem co jeszcze moge robić tym językiem w ich ustach skoro one nim w ogóle nie ruszają? starałem się "wejśc" jezykiem pod ich, ale niewychodziło [hehehe] pare razy possalem ich języki i nic poza tym. Nie wiem na czym polega mój błąd, a raczej jak powinnien wyglądać pocałunek z języczkiem.
Dziewczyny chyba też wkladają język do ust swoich partnerów nie? Bo ja sie z tym nie spotkałem
Wiadomo poczatkowo delikatne pocalunki w szyje, za uszkami, lekkie przygryzanie ich.
Potem można polizać końcem języczka ich wargi, po całować, lekko possać.
Ale co można robić językiem w ustach dizewczyny? Nie spotkałem sie z żadną "walką języków" ani większą "aktywnością" ich języka.
Może trafiłem na złe partnerki? Tylko to jest mało prawdopodobne bo one już byly w długich związkach i sie tego chyba lepiej nauczyły niż ja Sory za tak dlugi post, ale chciałem zobrazować sytuacje.
ostatecznie: Jak całować z języczkiem by było przyjemnie?







