Poznałam go na pewnym forum, spotkaliśmy się, zapewniał, że coś więcej dla niego znaczę, że chce być dla mnie więcej niż Przyjacielem. Mieszkamy od siebie 500km ale to nie malo stanowić problemu.
Obiecałam sobie, że nic oprócz przyjaźni do Niego nie poczuje, ale stało się...zakochałam się... a on teraz powiedział, że to nie ma sensu
.........



tak sobie to olał.....
nie miał nawet odwagi napisać do mnie tylko poprzez znajomą
tchórz?
Takie znajomosci bez checi obu stron nie wyjda.
<browar>


i don't worry:)
Ale nie żałuje, choć już z nim nie jestem. Zawsze warto w takich sytuacjach szukać dobrych stron.


