nie wiem dlaczego ona tak postępuje ???

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

richie 21
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 27 wrz 2004, 00:49
Płeć:

nie wiem dlaczego ona tak postępuje ???

Postautor: richie 21 » 27 wrz 2004, 01:02

Mam problem z moją nową dziewczyną. Jesteśmy razem od jakichś 2 miesiący dopiero...wczesniej ona była z kimś ale się z nim męczyła a ja jej pomogłem się wyrwać z tego bagna. Bardzo cierpiała ale jak sama mówiła rzuciła go dla mnie. Wszystko jest dobrze a jednak niepokoi mnie jeden fakt. Gdy spotykamy się ze znajomymi(z jej bo moich ona nie trawi zabardzo) to ona zachowuje się tak jakbym był dla niej nie chlopakiem lecz kolegą. Nie pozwala się zabardzo dotykać i w ogóle jak ktoś się pyta jak to jest z nami to ona odpowiada że jesteśmy przyjaciółmi. Już nie raz się pytałem jej o co chodzi...ostatnio mi powiedziała że jej znajomi zawsze krytykowali jej chłopaków dlatego niechce się przyznawać że jesteśmy razem. Niewiem dla mnie to trochę dziwne się wydaje. Mówi że mnie kocha, jak jestemy sami to sie przytulamy i jest wszystko git ale jak tylko są jacyś znajomi to ona zachowuje dystans. Dlaczego tak robi ?? Czy wstydzi się mnie przy nich ?? Czy może jestem dla niej tylko kimś przejściowym po tamtym chłopaku żeby jej za smutno niebyło?? kocham ją ale rani mnie to. Jeszcze będe z nia o tym rozmawiał ale chce zasięgnąć waszych opinii.
Awatar użytkownika
fish
Weteran
Weteran
Posty: 2056
Rejestracja: 14 kwie 2004, 11:47
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: fish » 27 wrz 2004, 08:02

Albo obiekcje przed znajomymi albo nie do konca prawdziwe uczucie.
"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
Awatar użytkownika
ptaszek
Weteran
Weteran
Posty: 1205
Rejestracja: 15 sie 2004, 18:44
Skąd: War-saw
Płeć:

Postautor: ptaszek » 27 wrz 2004, 08:34

hm... może po prostu faktycznie chce mieć spokój i nie chce słyszeć żadnych uwag pod Twoim adresem, ale z drugiej strony związek nie powinien być tajny, bo to conajmniej dziwne... Jak się kocha, to się do niego przyznaje, a ataki się odpiera. Skoro znajomi tylko krytykują, to widocznie nie są dobrymi znajomymi i dziewczyna powinna pogadać przede wszystkim z nimi.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
Awatar użytkownika
Andrew
Weteran
Weteran
Posty: 12396
Rejestracja: 23 lis 2003, 14:38
Skąd: z domu
Płeć:

Postautor: Andrew » 27 wrz 2004, 08:39

Sciema , totalna sciema , Fisz ???? Ty o tym doskonale wiesz , a napisałeś zachowujac dystans ! dlaczego :547:
Mozesz miec racje gdyby oboje mieli po 15 lat , ale mysle ze maja około 20 - tu
a to swiadczy tylko o jednym , iż wstydzi sie tego chłopaka , a skoro sie go wstydzi. ...?
Dziwie Ci sie kolego ze na to pozwalasz ! moja duma w tych sprawach by na to była nie ugieta !! jesteś ...manipulowany !! :564:
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 27 wrz 2004, 11:22

Nie, no co Wy? Miłość nie ma nic do tego, że się nie przyznaje do bycia razem. Może go kochać i jednocześnie tak się zachowywać, jedno drugiego nie wyklucza. Tylko że nie wolno na coś takiego pozwalać i tyle. Najnormalniej w świecie powiedzieć, że się sobie tego nie życzy i już. Zwykłe ultimatum: albo ja, albo znajomi (jeśli faktycznie tacy są), bo tu nie ma innego wyjścia, z tego, co widzę.
A tak przy okazji: jak już związek będzie jawny, to nie wiście na sobie non stop w towarzystwie, tylko faktycznie bądźcie bardziej przyjaciółmi, bo takie obściskiwanie się strasznie razi. Już gdzieś tam o tym kiedyś wspomniałam, za co zostałam zbesztana przez Fisha, ale i tak zdania nie zmieniłam :P
Awatar użytkownika
fish
Weteran
Weteran
Posty: 2056
Rejestracja: 14 kwie 2004, 11:47
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: fish » 27 wrz 2004, 11:43

Niedobra z Ciebie kobieta :)
Takiemu nieszczęśnikowi jak ja wypominać stare błędy :)
Będę płakał :)
"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 27 wrz 2004, 12:14

Hmm... Nie chcę wyjść na wredną, ale tylko jedno napiszę: jak widać, obściskiwanie się w towarzystwie nie jest wyznacznikiem temperatury związku. Fish, wybacz :( Ale wiesz, że i tak Cię lubię? :P
Awatar użytkownika
fish
Weteran
Weteran
Posty: 2056
Rejestracja: 14 kwie 2004, 11:47
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: fish » 27 wrz 2004, 12:17

Wiem, wiem :)
Przecież żartowałem :)
"Ludzie twierdzą, że Ziemia jest okrągła. Ale jak nie chcesz, wcale nie musisz im wierzyć." - Forrest Gump
Awatar użytkownika
Craxa Girl
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 26 wrz 2004, 19:36
Płeć:

Postautor: Craxa Girl » 27 wrz 2004, 13:03

Pewnie cie kocha, ale wizualnie nie jestes zbyt piękny i sie laska wstydzi obciachu... Albo jesteś troche "inny" niż jej towarzystwo... :552:
Albo chce uchodzić za cnotke w towarzystwie (przecież oni mogą jej mamie powiedzieć!)
Ja bym poszła do tych jej znajomych i wypytała o co może chodzić. :568:
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 27 wrz 2004, 13:06

Ja bym poszła do tych jej znajomych i wypytała o co może chodzić.

No ja bym jednak nie poszła. Za plecami się komuś nie robi takich rzeczy. Gdyby mi facet zrobił coś takiego, to bym udusiła. I dotyczy to wszystkiego!
Awatar użytkownika
sophie
Weteran
Weteran
Posty: 2726
Rejestracja: 17 maja 2004, 08:13
Skąd: Vaarsaa
Płeć:

Postautor: sophie » 27 wrz 2004, 13:17

mrt pisze:
Ja bym poszła do tych jej znajomych i wypytała o co może chodzić.

No ja bym jednak nie poszła. Za plecami się komuś nie robi takich rzeczy. Gdyby mi facet zrobił coś takiego, to bym udusiła. I dotyczy to wszystkiego!


Dokladnie!
A poza tym, jesli jej znajomi cos do niego maja, to i tak mu nie powiedza.
Ale tak w ogole, takich rzeczy sie nie robi... !!
Awatar użytkownika
Elspeth
Weteran
Weteran
Posty: 1525
Rejestracja: 15 lip 2004, 12:22
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: Elspeth » 27 wrz 2004, 13:22

ja na pewno w takiej sytuacji bym nie wytrzymala i wybuchla... bo kurcze sorki ale nie rozumiem jak mozna "udawac" przed znajomymi bo sie boi ich krytyki :566: to tak jakby np facet wstydzil sie tego ze ze mna jest a to jest juz chore... nie potrafilabym wytrzymac takiego traktowania...
Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Awatar użytkownika
Craxa Girl
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 26 wrz 2004, 19:36
Płeć:

Postautor: Craxa Girl » 27 wrz 2004, 13:34

Jakby facet wycinał mi taki numer, dałabym mu po pysku :572: i spuściłabym go z wodą.

(jakby sie do mnie nie przyznawał, ale nigdy nie miałam takiej sytuacji - wręcz odwrotnie ;) )
MarekT
Początkujący
Początkujący
Posty: 7
Rejestracja: 22 wrz 2004, 11:49
Płeć:

Postautor: MarekT » 27 wrz 2004, 14:02

Moj brat ma troche podobny problem, tyle tylko, ze dziewczyna nie chce dopuscic do spotkania z jej rodzicami, mimo iz wiedza o nim i bardzo by chcieli go poznac. Tworzy sie
z tego taka nieciekawa sytuacja, bo jej rodzice mysla, ze to on
ich olewa, bo byly juz okazje do spotkania a to ich corka nie chce dopuscic
do tego. Moze sie czegos boi, moze ktos ma jakies na to wytlumaczenie? dodam, ze sa ze soba rok i sie kochaja
Awatar użytkownika
mrt
Weteran
Weteran
Posty: 3354
Rejestracja: 31 lip 2004, 22:44
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: mrt » 27 wrz 2004, 14:11

Mam! Wiem! W jednym i drugim przypadku to samo chyba! Coś nakitowały i boją się, że się wyda.
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 27 wrz 2004, 14:14

:568: Richie powiem tylko tyle. To, że Ona nie chce się do Ciebie przyznawać w towarzystwie swoich znajomych dla mnie jest trochę dziwne i to nieważne z jakiego powodu. Bo jak się chce z kimś być to opinia innych nie jest ważna. Zwłaszcza, ze owi znajomi nie trawili żadnego Jej faceta-nie wydaje Ci się to dziwne? Dla mnie jest to tani powód. I to, że Ona nie trawi Twoich znajomych pfff. Weź się chłopie nie daj zmanipulować i powiedz Jej raz a dobitnie tonem zdecydowanym co Ty o tym sądzisz-trzeba walczyć o swoje. I dodaj na koniec, jak się będzie pokrętnie tłumaczyć, że skoro Jej wolno to Tobie też. Przynajmniej sprawdzisz, czy Jej na Tobie naprawdę zależy... :564:
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
Awatar użytkownika
Craxa Girl
Bywalec
Bywalec
Posty: 47
Rejestracja: 26 wrz 2004, 19:36
Płeć:

Postautor: Craxa Girl » 27 wrz 2004, 14:31

Jezooooooooss, a może to jej starzy starzy są problemem?? Może laska nie chce, żebyś ich poznał bo:
a) są debilami, wieśniakami lub starymi paralitykami (i sie wstydzi)
b) są bardzo wierzący (i trza bedzie ślub brać...)
c) będą was na siłe umoralniać i uświadamiać (obciach..)
d) jej matka jest prostytutką, a ojciec alfonsem (hmm..)
e) jej starzy są bardzo wymagający i stwierdzą, że córeczce należy sie lepsza partia niż ty :P
Awatar użytkownika
Mr freeze
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 367
Rejestracja: 30 sty 2004, 12:21
Skąd: DROGA MLECZNA
Płeć:

Postautor: Mr freeze » 27 wrz 2004, 14:40

Craxa, ale jesteś kretywna:P
Ciekawe ile nad tym myślałaś - hehe
Dosłownie Dirty Sanchez...
Awatar użytkownika
Sorecer
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 268
Rejestracja: 29 mar 2004, 22:06
Skąd: Konin
Płeć:

Postautor: Sorecer » 01 paź 2004, 13:47

WOW Kochasz ją po 2 miesiącach? Czy to na pewno jest miłość?

Ale nie o tym chciałem napisać. Może Twoja dziewczyna krępuje się przytulać itp. w towarzystwie innych, albo uważa iż niewypada, albo jeszcze inaczej... może myśli, że będzie ich to krępować.
Awatar użytkownika
Jasmen
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 91
Rejestracja: 08 wrz 2004, 20:36
Płeć:

Postautor: Jasmen » 01 paź 2004, 20:27

Sorecer pisze:WOW Kochasz ją po 2 miesiącach? Czy to na pewno jest miłość?

Ale nie o tym chciałem napisać. Może Twoja dziewczyna krępuje się przytulać itp. w towarzystwie innych, albo uważa iż niewypada, albo jeszcze inaczej... może myśli, że będzie ich to krępować.


To całkiem możliwe. Nie należy wykluczać tej możliwości ;)
"Szczęście w życiu nie polega na tym by być kochanym. Największym szczęściem jest umieć kochać" Horacy

W miłości rzadko wyznaje się miłość, gdyż onieśmiela ją wstyd tłumiąc jej płomienie" Seneka
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 01 paź 2004, 20:35

2 miesiące i zastanawiacie się nad miłością????
ja wierzę w miłość od pierwszego wyjrzenia. naprawdę...
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly

Obrazek
Awatar użytkownika
Sorecer
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 268
Rejestracja: 29 mar 2004, 22:06
Skąd: Konin
Płeć:

Postautor: Sorecer » 01 paź 2004, 22:24

Nie neguję tego, że możesz ją kochać. Zresztą wszystko możliwe! Napisałem to tylko dlatego, że wiele osób twierdzi że kogoś kocha, choć są najzwyczajniej zauroczeni!
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Re: nie wiem dlaczego ona tak postępuje ???

Postautor: Mysiorek » 01 paź 2004, 22:42

richie 21 pisze:Dlaczego tak robi ??

Dlatego, że byłeś Jej potrzebny do wyrwania się z tamtego związku.
I tyle!!! :562:
Jakby to wyglądało, gdyby rzuciła go i nie była z nikim? Ten gość, wówczas, dalej by się narzucał. A tak: odeszłam do kogoś innego.
Myślisz, że to miłość? Nie!
Usłyszysz po jakimś czasie, tak jak wielu: "zostańmy przyjaciółmi"!!!
Trzym się!
:564:
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 01 paź 2004, 23:13

Włączę się w topik z własnym problemem, bo tytuł pasi.
Ech Mysiorku, ja słyszę, że jednak tęskni za mną, że tak jak mnie kochała, to nikogo już nie będzie kochać, słyszę jak szlocha i serce mi pęka.
Nie wiem czy coś do niej czuję.
Dostałem kopa, ale się jej pozbyłem, chciała być z innym, to jest, ale jej żal - i co??? - qr... powinienem czuć się lepszy, dowartościowany itd., ale jakoś się tak nie czuję. :567: :566: :567:

ps - przynajmniej dziś się upiłem na wesoło - wbrew nastrojowi - cóż winko klasa :562:
;)...
Awatar użytkownika
Sorecer
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 268
Rejestracja: 29 mar 2004, 22:06
Skąd: Konin
Płeć:

Postautor: Sorecer » 01 paź 2004, 23:41

Przyczyn dlaczego się tak zachowuje jak się zachowuje może być wiele... Więc nie wtrącajmy jakiejś odpowiedzi i nie mówmy, że to o to na pewno jej chodzi... Może zapytaj się jej dlaczego tak się zachowuje, bo Ciebie to bardzo męczy.
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 01 paź 2004, 23:57

Ok powiem tyle, o ile odważyłem się dopytać - proste i jasne - zrozumiała, że życie to jednak nie trwająca non-stop sielanka, że z innym facetem też bywają kłótnie, ciche dni itp. A może przede wszystkim "niejako z definicji" nie ufają sobie - on jej, bo przecież nasz związek rozwalał się na przy jego udziale, ona jemu, bo się boi, że właśnie dlatego ją zostawi.
Ech wiem, że nic się nie da poradzić, że sam muszę wiedzieć - i cóż wiem - mimo wszystko nie jestem w stanie jej znienawidzieć czy po prostu zobojętnieć, ale kochać też jej nie kocham.
Więc byle do uczuciowej wiosny, choć i nawet wtedy obawiam się, iż jeden jej telefon i znowu zapadnę na chorobę beznadziejnego współczucia.
;)...
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 02 paź 2004, 00:22

Ech Mysiorku, ja słyszę, że jednak tęskni za mną, że tak jak mnie kochała, to nikogo już nie będzie kochać, słyszę jak szlocha i serce mi pęka.
i serce mi pęka.
znowu zapadnę na chorobę beznadziejnego współczucia.
kochać też jej nie kocham

Ej! Lorenzen... czy aby na pewno?
Może boisz się to nazwać miłością lub jej odmiana, ale jednak...
Nic nie jest proste, ale mój przypadek jest o wiele bardziej zagmatwany...
Może coś by Ci wyjasnił?
Jeśli chciałbys pogadać w realu w naszym pięknym grodzie, to daj znać na priva.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Hardcore
Weteran
Weteran
Posty: 1327
Rejestracja: 20 wrz 2004, 23:31
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hardcore » 02 paź 2004, 00:36

Nie wiem czemu ale chyba większość facetów boi się słowa "miłość"...
Ja nie i uważam, że powinno się to powtarzać co dzień i nie tylko swojej kobiecie, ale także mamie, bratu itd.
I nie można myśleć, że np. mama o tym wie i nic nie musisz o tym gadać...
możesz kiedyś nie zdążyć tego powiedzieć...

ale się sentymentalny zrobiłem :P
When you dream there are no rules. People can fly, anything can happen. (...)
You may think you can fly, but you'd better not try. People can fly


Obrazek
Awatar użytkownika
Sorecer
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 268
Rejestracja: 29 mar 2004, 22:06
Skąd: Konin
Płeć:

Postautor: Sorecer » 02 paź 2004, 01:21

A ja wiem tylko jedno...

Wiem, że już nic nie wiem o co tutaj chodzi. :P
Awatar użytkownika
lorenzen
Maniak
Maniak
Posty: 678
Rejestracja: 03 lip 2004, 11:11
Skąd: koniecpolski
Płeć:

Postautor: lorenzen » 02 paź 2004, 07:57

Może boisz się to nazwać miłością lub jej odmiana, ale jednak...

Nie wiem czemu ale chyba większość facetów boi się słowa "miłość"...
Wiem, że już nic nie wiem o co tutaj chodzi.

O słowa czy pojęcia na pewno tu nie chodzi. Wszystko jedno jak nazwać to, co do niej czuję. Nie potrafię o Nią walczyć, nie wiem czy tego chcę.
Sprowadzając to do jasnego, krótkiego pytania - jak można walczyć z przeszłością, z tym co w nas siedzi, z obawami itd. ? Jak i czy w ogóle mogę jej pomóc - przy założeniu, iż nie chcę z nią być, a jej pragnień w tym zakresie nie jestem pewien?

ps - na prawdę nie przeżywaliście chwil troski o osobę, z którą Wam nie wyszło, z którą się wzajemnie krzywdziliście i potem jej też się nie układało?
takiej zwykłej troski, zmartwienia - bez żadnych podtekstów w postaci chęci powrotu.
jesli nie, to nie mamy o czym gadać.
świat ludzkich uczuć, to wbrew pozorom nie tylko uczucia miłości z jednej i nienawiści z drugiej strony - choć wolałbym by tak było, bo żyłoby się o wiele prościej.

ps 2 - Mysiorku dzięki za propozycję pomocy, to jednak zbyt indywidualne kwestie - oczywiście czekam na Twoje uogólniające wypowiedzi na forum :564:
;)...

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 472 gości