Zdobyć kobietę...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
mac79
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 96
Rejestracja: 17 lis 2006, 12:56
Skąd: POZNAŃ
Płeć:

Zdobyć kobietę...

Postautor: mac79 » 11 kwie 2007, 00:24

Zastanawiałem się ostatnio nad tym od którego momentu facet możne stwierdzić ,że kobieta o którą zabiegał została przezeń zdobyta ? ? ?

Są różne teorie :)

1) Pierwszy szczery pocałunek he,he,he

2) Gdy się z nią prześpi ;)...

3) ?



POZDRAWIAM :)
Ostatnio zmieniony 11 kwie 2007, 01:00 przez mac79, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 11 kwie 2007, 00:31

mac79 pisze:1) Pierwszy szczery pocałunek
<hahaha> przepraszam, ale rozśmieszyło mnie to :D

3) Odkąd Ona zaczyna go zdobywać / zatrzymywać przy sobie za wszelką cenę.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 11 kwie 2007, 01:13

shaman pisze:3) Odkąd Ona zaczyna go zdobywać / zatrzymywać przy sobie za wszelką cenę.
Tutaj mowimy o podejsciu do kobiety jako do posiadania czegos, tego czegos i z tym sie zgodze.
Ale czy zdobycie kobiety, ktora sie kocha i przez ktora sie jest kochanym naprawde, to tylko polega na tym, zeby za wszelka cene za Toba latala i zrobila wszystko co Ty chcesz? Bo moim zdaniem nie:)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 11 kwie 2007, 06:08

prawdziwej kobiety nigdy do końca nie zdobędziesz :)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
runeko
Weteran
Weteran
Posty: 1457
Rejestracja: 29 gru 2005, 21:31
Skąd: Chicago
Płeć:

Postautor: runeko » 11 kwie 2007, 07:13

Kiedy jej wypchana glowa zawisnie nad twoim kominkiem.

Takich rzeczy nie da sie po prostu wziac i okreslic...
Ainsi sera, groigne qui groigne.
Grumble all you like, this is how it is going to be.
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 11 kwie 2007, 07:15

Hyhy pisze:Tutaj mowimy o podejsciu do kobiety jako do posiadania czegos, tego czegos i z tym sie zgodze.
Ale czy zdobycie kobiety, ktora sie kocha i przez ktora sie jest kochanym naprawde, to tylko polega na tym, zeby za wszelka cene za Toba latala i zrobila wszystko co Ty chcesz? Bo moim zdaniem nie:)

Jesteś przewrażliwiony, nadinterpretujesz. Nie mam pojęcia skąd w mojej wypowiedzi wzięło Ci się przedmiotowe traktowanie kobiety. Nie twierdzę też, że celem związku jest doprowadzić do stuacji, gdy partner "za nami lata i robi wszystko co chcemy". Napisałem jedno zdanie i proszę je zrozumieć jak najbardziej dosłownie i w dobrym znaczeniu (utłukę jak ktoś się czepi sprzeczności w tym zdaniu -_-).

Zdobywanie nie oznacza robienia wszystkiego co chce druga osoba, może tak. Chodziło tylko o moment, w którym kobieta wykazuje conajmniej takie zaangażowanie w budowanie, podtrzymywanie związku, zdobywanie mężczyzny, jak facet. Dla mnie pretty logiczne. <browar>
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 11 kwie 2007, 08:47

To ja Ci powiem skad - znam z zycia sytuacje w ktorej jedna badz druga strona do tego dazyly, tak sobie o tym napisalem, nie napisalem nigdzie ze Ty do tego dazysz czy tak robisz:) Nadinterpretowales :D
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 11 kwie 2007, 13:49

Hyhy pisze:2) Gdy się z nią prześpi ...

jeśli zdobywałeś kobietę na noc, to cel osiągnąłeś. Proste.
runeko pisze:Takich rzeczy nie da sie po prostu wziac i okreslic...

Dokładnie, wszystko zalezy od tego, czego oczekujesz.
Związku? Jesli bedzie z Toba. Przygody? Jesli się na nią zgodzi.
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 11 kwie 2007, 14:10

Caly temat sprowadza sie do stwierdzenia co to znaczy kogos zdobyc. A zeby odpowiedziec na to pytanie trzeba wiedziec do czego sie dazylo. Zatem jesli osiagnales cel do ktorego zmierzales = zdobyles. Proste i logiczne.
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 11 kwie 2007, 23:16

mac79 pisze:od którego momentu facet możne stwierdzić ,że kobieta o którą zabiegał została przezeń zdobyta ? ? ?

A co za roznica ? Przewaznie meska definicja "zdobycia" i tak diametralnie rozni sie od kobiecej definicji.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 11 kwie 2007, 23:20

A jaka jest ta kobieca?
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 11 kwie 2007, 23:32

To bez znaczenia .
POdam Ci na przykladzie stereotypu "puszczalskiej".
Spotyka taki chlopak , dziewczyne. Oboje single , oboje na swoim koncie troche doswiadczen seksualnych , niezobowizujacych przygod. Kto z tych dwojga wyjdzie na tego, ktory sie puszcza ? ONA . Ale wysmiejesz ja , kiedy ONA powie Ci, ze wczoraj przeleciala faceta , zaliczyla , zerznela go. Reasumujac, to tylko inny punkt widzenia , a tak rozna interpretacja danego zjawiska , zatem jak mozna mowic o "MOMENCIE" zdobycia kobiety i w dodatku mialoby sie to pokryc bez wzgledu na plec . No chyba , ze wezmiemy pod uwage tylko i wylacznie Wasze odczucie <aniolek> to takie typowe :P
Jednym slowem - Tobie moze sie wydawac , ze zdobyles, Ona wcale nie musi czuc sie zdobyta.
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Maverick
-#
-#
Posty: 7685
Rejestracja: 04 sty 2004, 21:49
Skąd: Eden
Płeć:

Postautor: Maverick » 12 kwie 2007, 01:32

No faktycznie wcale nie musi. Mi wystarczy jak placze gdy zrywam.
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 12 kwie 2007, 08:37

Maverick pisze:Mi wystarczy jak placze gdy zrywam.

lubisz sprawiac innym ból, nie rozumiem, ktos był z toba, dawał ci siebie a ty sie cieszysz, ze płacze
Awatar użytkownika
Martinoo
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 290
Rejestracja: 18 lis 2006, 15:10
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Martinoo » 12 kwie 2007, 11:13

Kobiete zdobywasz kiedys sie z nia przespisz i tyle.

Sama definicja zdobywania jest subiektywna i umowna tak samo jak cały związek miedzy kobietą a mężczyzną.
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 12 kwie 2007, 11:17

Martinoo pisze:Kobiete zdobywasz kiedys sie z nia przespisz i tyle.

i na czym to zdobycie polega?
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Martinoo
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 290
Rejestracja: 18 lis 2006, 15:10
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Martinoo » 12 kwie 2007, 11:23

lollirot: Chcę sie z Toba przespać bo bardzo mnie kręcisz. Umówimy sie od razu czy najpierw bede musiał przejść przez kombajn prób i testów, zaimponować oczwarować i rozbudzić coś co pozwoli ci sie ze mna przespać bez większych wątpliwości? :?
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 12 kwie 2007, 11:35

Martinoo pisze:Kobiete zdobywasz kiedys sie z nia przespisz i tyle.

a czy z chwila przespania sie i zdobycia jej jestes równiez zdobyty przez nia ??
Awatar użytkownika
Martinoo
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 290
Rejestracja: 18 lis 2006, 15:10
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Martinoo » 12 kwie 2007, 11:57

Dzindzi: Pytanie było o zdobywanie kobiet a nie facetów. Pytanie dotyczyło zdobywania kobiety na której nam zależy. Myśle ze jesli kobieta w pełni świadomie decyduje sie ze mna na sex to moge czuć sie zdobywcą.

Jesli chodzi o sex kobiety również zdobywaja facetów (z tym że maja duzo bardziej z górki). Chyba że ich fizyka kuleje. Stanowczość, zdobywanie, imponowanie vs lekkie niezdecydowanie, kokieteria. My jesteśmy bardziej wyposażeni w bron ofensywna
a kobiety w defensywną. Są wyjątki... nie zaprzeczam
Awatar użytkownika
lollirot
Weteran
Weteran
Posty: 3294
Rejestracja: 02 maja 2005, 00:52
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: lollirot » 12 kwie 2007, 11:58

przede wszystkim wstręciuszka wspomniała o istotnej rzeczy: fakt, że facet czuje, że zdobył nie znaczy, że kobieta czuje się zdobyta. i co wtedy? zdobył, jeśli nie zdobył? czy tylko zaliczył - bo to dwie różne sprawy :)
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Awatar użytkownika
Martinoo
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 290
Rejestracja: 18 lis 2006, 15:10
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Martinoo » 12 kwie 2007, 12:02

lillriot: Myśle, że jeśli był to sex na 1 wieczorek to facet raczej nie bedzie sie nad tym rozwodził.
Awatar użytkownika
Sto-lat
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 80
Rejestracja: 13 lip 2006, 15:27
Skąd: inąd
Płeć:

Postautor: Sto-lat » 12 kwie 2007, 14:04

myślę że to czy kobieta czuje się zdobyta nie ma tu żadnego znaczenia....

Jeśli on uważa że zdobył (a kryterium to nieprzymuszony seks) to odczucia jej co do tego czy została zdobyta można uznać za nieistotne....

Oczywiście trzeba dać 2 założnia:

1.Pochylamy się tylko nad kwestią zdobycia przez faceta
2.Seks traktujemy jako najwyższy akt bliskości
such a perfect day....
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 12 kwie 2007, 14:14

Sto-lat, ale wyobraź sobie taką sytuację: wydaje Ci się, że zdobyłeś kobietę (dlatego, że się z nią przespałeś, jak twierdzi Martinoo, dlatego, że płacze po Twoim odejściu - jak twierdzi Mav, czy z dowolnego innego powodu). Samozadowolenie buzuje. A potem nadchodzi moment, w którym mówisz tej kobiecie, że cieszysz się, że ją zdobyłeś - a w tym momencie słyszysz totalny sprzeciw (albo na przykład zostajesz wyśmiany). Czy samozadowolenie pozostanie na tym samym poziomie? Bez znaczenia będzie podejście drugiej strony?

Na podobnej zasadzie Indie mogą twierdzić, że zdobyły Kaszmir, a Wielka Brytania Irlandię Północną :>
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 12 kwie 2007, 16:36

To w takim razie wykorzystali sie nawzajem i nikt nikogo nie zdobyl.
A kiedy zdobyliby siebie? Jak wezma slub? Bzdura.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 12 kwie 2007, 16:42

Hyhy pisze:A kiedy zdobyliby siebie?

A kto powiedział, że w ogóle muszą? :>
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 12 kwie 2007, 16:51

No to napisz kiedy sie zdobyli.
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 12 kwie 2007, 16:55

Dla mnie nie muszą się zdobywać. Nie ma takiej konieczności, powiedziałabym wręcz, że zdobycie może być końcem miłości, więc nie powinno zachodzić w przypadku par długoterminowych, ślubów i tak dalej. Zdobycie zakłada przecież utracenie suwerenności przez jedną ze stron, jaki niby jest w tym sens?

Zdobycie kobiety / mężczyzny to ubezwłasnowolnienie jego / jej. Ostatecznym stadium jest faza, kiedy jesteśmy w stanie drugą połowę nakłonić do wszystkiego (prośbą, groźbą, miłością lub manipulacją).
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 12 kwie 2007, 17:09

pani_minister pisze:Zdobycie zakłada przecież utracenie suwerenności przez jedną ze stron, jaki niby jest w tym sens?
A gdzie panienka ktora przespi sie z facetem i on uwaza ze ja zdobyl i ona tez, utracila suwerennosc? W ogole czy pasuje tu wyraz suwerennosc? Jaka jest roznica jesli przespala sie z milosci, z grozby, z manipulacji czy prosby? I nie mowie o kwestii prawa?

pani_minister pisze:Zdobycie kobiety / mężczyzny to ubezwłasnowolnienie jego / jej.
Wedlug mnie zdobycie kobiety/faceta nie ma nic wspolnego z pozbyciem jej prawa do stanowienia o sobie (piszac wedlug definicji ze slownika). Przeciez moge zdobyc kobiete i nie zabranac jej wyjsc na dyskoteke czy uprawiac seksu z innymi facetami (skrajnie niemadry przyklad:D).
pani_minister pisze:Ostatecznym stadium jest faza, kiedy jesteśmy w stanie drugą połowę nakłonić do wszystkiego (prośbą, groźbą, miłością lub manipulacją).
Tzn jak? Bo wedlug mnie jesli jestesmy w stanie naklonic druga osobe na wszystko to to moze byc rowniez milosc, oczywiscie bez grozb i manipulacji. A te 2 ostatnie nie nazwalbym tego zdobyciem kobiety tylko zastraszaniem i manipulowaniem (tu alternatywnego wyrazu nie znajde:>).

Zdefiniujmy najpierw o czym dyskutujemy, skoro tak roznie rozumiemy "zdobycie" kogos.
Dawniej ludzie zabijali bizony :D i tez nazywali je swoja zdobycza:)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "



hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 12 kwie 2007, 17:24

Hyhy pisze:A gdzie panienka ktora przespi sie z facetem i on uwaza ze ja zdobyl i ona tez, utracila suwerennosc?


Tutaj:
Hyhy pisze:on uwaza ze ja zdobyl i ona tez


Jeśli uważa, że została zdobyta - tak sie stało.

Hyhy pisze:Przeciez moge zdobyc kobiete i nie zabranac jej wyjsc na dyskoteke czy uprawiac seksu z innymi facetami

Możesz, ale jeśli ją zdobyłeś - od tej chwili pozostaje to kwestią Twojego wyboru. Nie będziesz jej zabraniał tego czy tamtego, ale to nadal jest obszar Twojego stanowienia, jej decyzje nie są już dyskrecjonalne. Jeśli nagle postanowisz zabronić - możesz to zrobić, ona to zdobycz, dostosuje się (nikt nie mówi, ze bez sprzeciwów - chodzi o skutek). Jeśli robi to, czego Ty chcesz - jest zdobyta. Jest zdobyta także wtedy, kiedy sama to przyznaje. To odwrotna strona wolności - zarówno wolni, jak zniewoleni (zdobyci) jesteśmy wtedy, gdy tak uznajemy.
Hyhy pisze:Bo wedlug mnie jesli jestesmy w stanie naklonic druga osobe na wszystko to to moze byc rowniez milosc

Oczywiście, miłość nie wyklucza zdobywania, jest wręcz doskonałym narzędziem do jego uskuteczniania :]

Hyhy pisze:Zdefiniujmy najpierw o czym dyskutujemy

O wolności?
nadia
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 419
Rejestracja: 18 lut 2007, 17:53
Skąd: ze wschodu
Płeć:

Postautor: nadia » 12 kwie 2007, 18:37

Kiedy kobieta jest zdobyta przez mężczyznę ?

Wtedy kiedy jest przez niego kochana. Z wzajemnością. <aniolek>

Przeruchanie o niczym nie świadczy. POwiedziałabym nawet, że gdy kobieta stosunkowo szybko idzie do łóżka z danym osobnikiem, może (nie musi) być to objawem braku żywienia przez nią szacunku w stosunku do jego osoby <aniolek>

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 728 gości