Dylemaciki... czyzby ideal? i co teraz?

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Gt10
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 283
Rejestracja: 29 gru 2005, 09:11
Skąd: Lublin
Płeć:

Dylemaciki... czyzby ideal? i co teraz?

Postautor: Gt10 » 18 maja 2007, 22:41

Witam ponownie,

Chcialbym podzielic sie swoim "problemem"...
Byc moze niektorzy pamietaja moje dlugie perypetie z pewnym dzieckiem, udalo mi sie wszystko doprowadzic "prawie" do konca i wszystko wychodzi na prosta, znow spotykam sie z kolegami, mam czas dla siebie, w szkole lepsze noty etc. "pomogla" mi w tym pewna osoba... cudzyslow dlatego, ze raczej byla to bierna pomoc, pomogla mi prezentujac swoja osobe; ku mojemu najwiekszemu zdziwieniu okazala sie ona byc moim idealem, z tych, ktore nie istnieja...
Wczesniej podchodzilem do tych spraw bardziej realistycznie, nie szukalem idealow, bo wiedzialem, iz to jest po prostu niemozliwe, a jednak...
Problem polega na moim nastawieniu do zaistnialej sytuacji, pojawilo sie cos takiego w mojej glowie jak "MUSI SIE UDAC", ale niestety wydaje sie, ze wszystko zmierza w innym kierunku...
Widze po tej dziewczynie, ze moglbym z Nia stworzyc wymarzony zwiazek, lecz wydaje mi sie, ze ona jest innego zdania..ironia losu
Kiedy jeszcze nie znalem jej, az tak dobrze poznala ona pare fragmentow z mojego poprzedniego zwiazku, byla zachwycona, wrecz mowila "to zbyt piekne dla moich uszu...", spotkalem sie z licznymi komplementami odnosnie mojej osoby, mojego wygladu, mojej postawy. Kiedys ona bardzo mnie poprosila, zebym sie z nia spotkal i opowiedzial jej te moja milosna historyjke do konca.. i powiedzialem wszysciutko, zachowujac odpowiednie szczegoly dla siebie, tylko ze zamiast mowic wprost o niej to uzylem osoby posredniej i mowilem o rzekomo innej dziewczynie, zeby nie wiedziala ze to o nia chodzi.. na koniec spotkania powiedzialem, ze to o nia chodzilo, zaowocowalo to dluuga rozmowa, w ktorej uslyszalem, ze
boi sie iz nie dorowna tamtej i ze chcialaby zaczac od przyjazni a reszta czas pokaze...
i tak czas nam jakos mijaj, pewnego razu umowilem sie z nia na spacer,a zaciagnalem ja do takiej drogiej kawiarni, do ktorej zawsze chciala pojsc, po calym spotkaniu powiedziala mi, ze nigdy w zyciu nie czula sie tak zainteresowana i zaintrygowana...innego razu wyjechala na 2 tygodnie do anglii i mowila, ze nic pisac nie bedzie ze wzgledu na koszty...jednak napisala,
Wszystko wyglada pieknie i zgrabnie, gdyby nie pare dziwnych rzeczy, ktore mialy miejsce...
ogolnie nie moge sie z nia umowic ostatnio, od 3 tygodni probuje, lecz ona znajduje ciagle alibi(mocno wiarygodne) i ciezko u niej z odpisywaniem na smsy...ani sama tez nie napisze..
Widujemy sie codzien(szkola)...wczoraj napisalem jej smsa z proba umowienia sie na spotkanie, bez odzewu... w szkole tez mialem problemy, zeby z nia pogadac o tym, kiedy juz dorwalem ja, to gadala z kolezanka i nie chcialem sie wcinac.. postalem chwile z boku, i w pewnym momencie po jakis 10minutach tak nagle odwrocila sie, spojrzala na mnie i jakos dziwnie szybko zniknela mi z oczu....
Chcialbym prosic o porady, wskazowki jak postepowac, zeby nie zmarnowac tego,a moze i juz zaczac ratowac to,co stracilem...


PS. niedawno mial miejsce nieprzyjemny incydent.. moja byla napisala jej, zeby przestala flirtowac z zajetymi chlopakami...oczywiscie majac na mysli mnie,
na pierwszy rzut oka rozwiazalem problem i skonczylo sie to na takim komentarzu "wiesz co masz robic", ale jednak zrobilo sie mimo wszystko jakos tak dziwnie.. mam nadzieje, ze nie lezy to na podlozu interpersonalnym miedzy nami, lecz jest to spowodowane jakims nieszczesliwym zlozeniem czynnikow zewnetrznych. jezeli cos poknocilem, albo napisalem niezrozumiale to prosze smialo mi to powytykac, a poprawie wszystko


PS2: za wszystkie poprzednie rady serdecznie dziekuje, bardzo mi sie przydaly:) zaluje, ze nie posluchalem tamtych twardo od poczatku...
Awatar użytkownika
jbg
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 180
Rejestracja: 14 mar 2007, 11:48
Skąd: Szczecin
Płeć:

Postautor: jbg » 19 maja 2007, 02:13

Gt10 pisze:niedawno mial miejsce nieprzyjemny incydent.. moja byla napisala jej, zeby przestala flirtowac z zajetymi chlopakami...oczywiscie majac na mysli mnie,

Wtedy już była "była"?
jak jedna osoba nie widzi sensu bycia razem, to związek nie ma podstaw do istnienia.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 19 maja 2007, 02:34

Gt10 pisze:mam nadzieje, ze nie lezy to na podlozu interpersonalnym miedzy nami, lecz jest to spowodowane jakims nieszczesliwym zlozeniem czynnikow zewnetrznych. jezeli cos poknocilem, albo napisalem niezrozumiale to prosze smialo mi to powytykac, a poprawie wszystko

Nieszczęśliwe złożenie czynników zewnętrznych zawdzięczasz na pewno sobie, co jakby nie patrzył ma odpowiedni wpływ na wasze ... podłoże interpersonalne.
Reasumując dochodzę do konkluzji, że ten ewenement jest zupełnym paradoksem. <pijak>

Zrozumiałeś coś? No właśnie. Podobnie jest z Twoją sytuacją. Skup się!
Zamiast opowiadać bajki- mów wprost. Zamiast wysilać (nadmiernie :) ) swoje zwoje mózgowe- działaj, tak jak czujesz, że będzie słusznie.
Gt10 pisze:Wczesniej podchodzilem do tych spraw bardziej realistycznie

Wróć do źródeł.
Gt10 pisze:Widze po tej dziewczynie, ze moglbym z Nia stworzyc wymarzony zwiazek, lecz wydaje mi sie, ze ona jest innego zdania..ironia losu

Ironią losu jest, że się Jej po prostu o parę rzeczy nie zapytasz.
Werter się znalazł.
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Wujo Macias
Maniak
Maniak
Posty: 750
Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
Skąd: 3miasto
Płeć:

Postautor: Wujo Macias » 19 maja 2007, 05:21

Dla mnie takie typowe pieprzenie malotow-> przy mnie poczula sie wyjatkowa, slyszala o mnie super rzeczy, wzialem ja do kawiarni do jakiej zawsze chciala pojsc.
Idealizujesz, ot co. Nie rob tego, to Ci zaciera obraz calej sytuacji
Awatar użytkownika
Gt10
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 283
Rejestracja: 29 gru 2005, 09:11
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Gt10 » 19 maja 2007, 10:02

jbg pisze:
Gt10 pisze:niedawno mial miejsce nieprzyjemny incydent.. moja byla napisala jej, zeby przestala flirtowac z zajetymi chlopakami...oczywiscie majac na mysli mnie,

Wtedy już była "była"?


wtedy juz byla... zerwalem ale ona dalej twierdzi, ze kocham tylko ja i ze jestem po prostu wykonczony sytuacja miedzy nami etc<chory>

Ironią losu jest, że się Jej po prostu o parę rzeczy nie zapytasz.
Werter się znalazł.


aa tam, werter we mnie zostal brutalnie zamordowany we wczesniejszym zwiazku, i teraz sie smieje z tego;)
dlaczego nie zapytam? byc moze to za wczesnie, nie chce dziewczecia odstraszyc

koko: mam po prostu nadzieje, ze niemile sytuacje sa spowodowane glupimi zbiegami okolicznosci a nie tym, ze ona chce sie "wymigac" odemnie

wujo macias: bron boze, nie idalizuje sytuacji, staram sie patrzec obiektywnie na to jak tylko jest to mozliwe, zeby pozniej jakby co zbytnio sie nie przejechac...
Awatar użytkownika
shaman
Weteran
Weteran
Posty: 2261
Rejestracja: 16 cze 2005, 15:30
Skąd: Polska
Płeć:

Postautor: shaman » 21 maja 2007, 01:35

Brak czasu:
a) czasami się zdarza, nie można za to winić
b) jak ktoś chce mieć czas, to go znajdzie

Sam oceń, która opcja bardziej pasuje do sytuacji w jakiej się znalazłeś. Odpowiedź powie Ci wszystko o tym związku.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 476 gości