Jak zapomniec?
Moderator: modTeam
Jak zapomniec?
Muszę zapomieć ale nie potrafię, a wiem,że nigdy nie będziemy razem...
Nie ma go obok,bo jest bardzo daleko, nie widziałam go kilka miesięcy...
Zobaczę może za jakiś czas... A moze juz nigdy... Rozstalismy sie, on wyjechal...
A ja nie potrafię wybić go sobie z głowy.
On nie wie co się ze mną dzieje, jak bardzo wpadam w to szaleństwo, jak zasypiam szepcząc jego imię i jak budzę się myśląc o nim.
Nie jestem już szalonym małolatem zakoch*jącym się niemal na żądanie.
Jest mi ciężko.
Jak zapomnieć? Jak przetrwać?.
W pewnym momecie postanowiłam zniszczyć nawet jego maile, założyć inną skrzynkę mailową.Do starej nie zaglądałam przez kilka dni...Wreszcie nie wytrzymałam.Czytam i płaczę. Nie ma ideałów, wiem...ale on jest cudowny, to tak jakbym spotkała drugą połówkę...
Czy ma ktoś sensowny pomysł?
Nie ma go obok,bo jest bardzo daleko, nie widziałam go kilka miesięcy...
Zobaczę może za jakiś czas... A moze juz nigdy... Rozstalismy sie, on wyjechal...
A ja nie potrafię wybić go sobie z głowy.
On nie wie co się ze mną dzieje, jak bardzo wpadam w to szaleństwo, jak zasypiam szepcząc jego imię i jak budzę się myśląc o nim.
Nie jestem już szalonym małolatem zakoch*jącym się niemal na żądanie.
Jest mi ciężko.
Jak zapomnieć? Jak przetrwać?.
W pewnym momecie postanowiłam zniszczyć nawet jego maile, założyć inną skrzynkę mailową.Do starej nie zaglądałam przez kilka dni...Wreszcie nie wytrzymałam.Czytam i płaczę. Nie ma ideałów, wiem...ale on jest cudowny, to tak jakbym spotkała drugą połówkę...
Czy ma ktoś sensowny pomysł?
Michalos pisze: hmm może powinnaś sobie znaleźć kogoś zupełnie nowego odmiennego kogoś kto ci pomoże zapomnieć kogoś kto zajmie miejsce w twoim sercu które teraz należy do wspomnieni i tęsknoty......
Super. Znaleźć sobie plastra.
Ja bym radziła zająć się sobą. Znaleźć czasochłonne hobby, drugą pracę. Wyjść do ludzi, zająć się zabawą. I przede wszystkim nie oczekiwać że to minie (uczucie) w ciągu tygodnia, ale raczej od pół roku wzwyż.
- unlucky_sink
- Maniak

- Posty: 739
- Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
- Skąd: ...
- Płeć:
więcej obowiązków=mniej czasu i ochoty ma zabawę z ludzmi.Marissa pisze:Znaleźć czasochłonne hobby, drugą pracę. Wyjść do ludzi, zająć się zabawą
skoro wyjechał i nie wiesz czy wróci, czy nie... skoro nie jesteś razem z nim gdzieś tam to jak silne muziało być jego uczucie?truskawka pisze:Zobaczę może za jakiś czas... A moze juz nigdy... Rozstalismy sie, on wyjechal...
radzić nie ma za bardzo co... po prostu zacznij żyć normalnie, ale już bez niego! Mi wypełnianie czasu wolnego przyjemnościami ulgi nie przyniosło, po prostu naturalną koleją rzeczy czas łagodził-gdyby był cudowny to by cię zabrał ze sobą. weź się w gaarść.truskawka pisze:ale on jest cudowny,
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons
Wyciszyć się i dać sobie troszkę więcej czasu. Nie robić nic na siłę, bo to frustruje jeszcze bardziej.
Poza tym w życiu bywają większe tragedie
Skoro nie jesteś, powinnaś wiedzieć na czym się skupić.
Wiesz czy nie wiesz?
Poza tym w życiu bywają większe tragedie
truskawka pisze:Nie jestem już szalonym małolatem
Skoro nie jesteś, powinnaś wiedzieć na czym się skupić.
Wiesz czy nie wiesz?
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
krem na zmarszczki w mojej głowie.
- Zielonowłosa
- Entuzjasta

- Posty: 147
- Rejestracja: 28 lip 2004, 19:54
- Skąd: dokąd
- Płeć:
Pracoholizm. To jedyne lekarstwo, jakie znam. Staram sie je obecnie stosować i w miare pomaga. Albo inny facet- to fakt, ale myśląc o nim, nie masz ochoty nawet patrzeć na innych i w tym tkwi problem. Powodzenia. Aha, i spotykaj sie ze znajomymi. Bo siedząc w domu, przy muzyce i tp. myśli wracaja i to ze zdwojoną siłą.
Nie chcę tworzyć nowego wątku, bo to co napiszę też się wiąże trochę z tym tematem...
Otóż mam taką sprawę, że dziewczyna, z którą się spotykałem, wyjechała na jakieś 3 miesiące za granicę. Wiem, że wróci na pewno, raczej się nie obawiam o zakończenie znajomości
. Tylko że ja cholernie za nią tęsknię i nie przestaję o niej myśleć. Śni mi się ona po nocach (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Sesja się zbliża, powinienem się uczyć, a nawet jak siadam do nauki, to po 15 minutach "odpływam"... Na dodatek mamy utrudniony kontakt ze sobą, bo tylko przez e-mail, na dodatek ona najprawdopodobniej nie ma tam dostępu do komputera w tej chwili. Co poradzicie?
Próbowałem już porad zamieszczonych wyżej (zajęcie się czymś, wyciszenie), to pomaga, ale na krótko. Myśl o niej wraca jak bumerang, gdy mijam miejsca, w których się spotykaliśmy (napiszecie pewnie: to się tam nie pojawiaj - oki, zatem helikopterem będę latał na uczelnię, żeby ominąć centrum Krakowa
). Ale z drugiej strony się pocieszam, że jeszcze jakieś 87 dni i znów ją zobaczę...
Otóż mam taką sprawę, że dziewczyna, z którą się spotykałem, wyjechała na jakieś 3 miesiące za granicę. Wiem, że wróci na pewno, raczej się nie obawiam o zakończenie znajomości
Próbowałem już porad zamieszczonych wyżej (zajęcie się czymś, wyciszenie), to pomaga, ale na krótko. Myśl o niej wraca jak bumerang, gdy mijam miejsca, w których się spotykaliśmy (napiszecie pewnie: to się tam nie pojawiaj - oki, zatem helikopterem będę latał na uczelnię, żeby ominąć centrum Krakowa
). Ale z drugiej strony się pocieszam, że jeszcze jakieś 87 dni i znów ją zobaczę...- Lala Barbie
- Początkujący

- Posty: 2
- Rejestracja: 13 cze 2007, 16:41
- Skąd: Polska
- Płeć:
Truskaweczko... na pewno nie zapomnisz, ale zawsze można się starać zapomnieć, nie myśleć. Przeżywałam takie rozterki 3 miesiące temu...było ciężko, nie mogłam znaleźć sobie miejsca, płakałam, nie mogłam patrzeć w jego stronę. Skrzywdził mnie...było wszystko wporządku, ale powiedział" Kocham Cię , ale związek mnie nudzi". Do tej pory tego nie rozumiem...ale powoli zapominam.
Nie byłaś jego warta!!! Jesteś na pewno piękna i młoda, więc się nie przejmuj...Nie on pierwszy, nie ostatni.
Nie byłaś jego warta!!! Jesteś na pewno piękna i młoda, więc się nie przejmuj...Nie on pierwszy, nie ostatni.
"Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam, gdzie chcą...]:->"
Lala Barbie pisze:na pewno nie zapomnisz, ale zawsze można się starać zapomnieć,
A ja widze tu nielogiczność
unlucky_sink pisze:Marissa napisał/a:
Znaleźć czasochłonne hobby, drugą pracę. Wyjść do ludzi, zająć się zabawą
więcej obowiązków=mniej czasu i ochoty ma zabawę z ludzmi.
To były przykłady tego, co może robić.
I jeszcze jedno, jak będziesz ciągle myślała o tym, żeby zapomnieć to nie ma bata - bo nie zapomnisz, bo ciągle będziesz o nim myślała. Takie koło będziesz zataczała.
Zgadzam się z przedmówcami. Za wyjątkiem Michalosa.
Pakowanie się w coś teraz ot tak, żeby było, nie jest dobrym pomysłem. Możesz skrzywdzić kogoś, a i sama lepiej się pewnie wcale nie poczujesz.
O ile nie poczujesz się wręcz gorzej, bo każda chwila spędzona z tym nowym kimś będzie Ci boleśnie i coraz dobitniej uświadamiała, że ten ktoś to nie ten, za którym tęsknisz. Efekt możesz uzyskać zatem odwrotny od zamierzonego - zamiast zapomnienia, jeszcze większą namiętność...
Spróbuj zająć się czymś fascynującym. Im mocniejsze to będzie i więcej w Tobie adrenaliny wyzwoli, tym lepiej. Wspinaczka, spływy górskimi rzekami, skoki spadochronowe. Byleby krew wrzała.
Nie staraj się też zapomnieć na siłę. Zakochanie jest jak niezdobyta twierdza. Musisz uzbroić się w cierpliwość i poczekać, aż czas uczyni w jej murach wyłom.
Pakowanie się w coś teraz ot tak, żeby było, nie jest dobrym pomysłem. Możesz skrzywdzić kogoś, a i sama lepiej się pewnie wcale nie poczujesz.
O ile nie poczujesz się wręcz gorzej, bo każda chwila spędzona z tym nowym kimś będzie Ci boleśnie i coraz dobitniej uświadamiała, że ten ktoś to nie ten, za którym tęsknisz. Efekt możesz uzyskać zatem odwrotny od zamierzonego - zamiast zapomnienia, jeszcze większą namiętność...
Spróbuj zająć się czymś fascynującym. Im mocniejsze to będzie i więcej w Tobie adrenaliny wyzwoli, tym lepiej. Wspinaczka, spływy górskimi rzekami, skoki spadochronowe. Byleby krew wrzała.
Nie staraj się też zapomnieć na siłę. Zakochanie jest jak niezdobyta twierdza. Musisz uzbroić się w cierpliwość i poczekać, aż czas uczyni w jej murach wyłom.
I niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda, dla katów, szpiclów, tchórzy...
(Zbigniew Herbert)
(Zbigniew Herbert)truskawka pisze:Muszę zapomieć ale nie potrafię, a wiem,że nigdy nie będziemy razem...
Zapomnieć nie musisz. Musisz się odkochać.
I radzę przestać gloryfikować "obiekt", bo przy długich rozłąkach my (wówczas) wybielamy, a "obiekt" ewoluuje niechybnie.
truskawka pisze:Czy ma ktoś sensowny pomysł?
Hobby, wnętrze, czas.
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Hyhy pisze: chcesz wiedziec jakie?:)
Ja bym chciała bardzo wiedzieć jakie??
Lala Barbie pisze:Nie byłaś jego warta!!! Jesteś na pewno piękna i młoda, więc się nie przejmuj...Nie on pierwszy, nie ostatni.
To takie standardowe tłumaczenie tez to słyszłam jak chłopak mnie zostawił albo ''tego kwiatu to pół światu''
Truskawko wiem jak trudno jest o kimś zapomnieć o kimś bardzo kochanym
( ale wiem z autopsji że czas wszystko zmienia nie leczy ran do końca w pamięci zawsze pozostaną zarówno dobre jak i złe chwile.Każdy ma własny inwidualny sposób żeby ''wyleczyć sie z miłości'' wierze że z upływem czasu Ty też sie pogodzisz z tym że nie jesteś już z tym którego tak bardzo kochasz a potem nadejdzie czas i Twoje serce otworzy sie dla innej osoby.
3maj sie i wiem że jest Ci cieżko

Na każdy dzień gotowy plan,by zapomnieć i nie myśleć o tym czego brak..
tank girl pisze:O ile nie poczujesz się wręcz gorzej, bo każda chwila spędzona z tym nowym kimś będzie Ci boleśnie i coraz dobitniej uświadamiała, że ten ktoś to nie ten, za którym tęsknisz. Efekt możesz uzyskać zatem odwrotny od zamierzonego - zamiast zapomnienia, jeszcze większą namiętność...
U mnie jest wręcz odwrotnie. Zapomnienie znalazłam u innego mężczyzny, który wie, zna moja sytuację. Nie robi z tego żadnego problemu. Zaraża mnie swoimi pasjami, daje potężne dawki adrenaliny. Nigdy z nim nie stworzę związku. Ale nie wiem jak do tej pory mogłam żyć bez niego.
Lekarstwem na byłego jest dla mnie zmiana stylu życia, przyjemności, nowości. A gdy wspominam to tylko te złe chwile z długiego związku.
46
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 571 gości

hmm może powinnaś sobie znaleźć kogoś zupełnie nowego odmiennego kogoś kto ci pomoże zapomnieć kogoś kto zajmie miejsce w twoim sercu które teraz należy do wspomnieni i tęsknoty......

