KAZAłAM MU SIE OśWIADCZYć

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

kicia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 paź 2006, 10:11
Skąd: Zabrze
Płeć:

KAZAłAM MU SIE OśWIADCZYć

Postautor: kicia » 27 cze 2007, 22:38

WITAJCIE .
OD PEWNEGO CZASU BORYKAM SIE Z PEWNYM UCZUCIEM BEZNADZIEJNOśCI MOJEGO ZWIąZKU DLATEO ODWAżYłAM SIE DO WAS NAPISAć. SPRAWA POKRóTCE WYGLąDA TAK.
MAM 26 LAT, WYCHOWUJE SAMOTNIE DZIECKO 2,5 ROCZNE, NIE WYSZłAM NIGDY ZAMąż ( O CZYM ZAWSZE MARZYłAM). OBECNIE OD PONAD ROKU JESTEM W ZWIąZKU Z MężCZYZNą 29 LETNIM Z KTóRYM ZNAM SIE JUż Z 9 LAT. NIE CHCIAłABYM SIE ZABARDZO ROZPISYWAC TYLKO DążYć DO SEDNA SPRAWY, ALE MUSZE TO NAPISAC.
PO OSTATNIM NIEUDANYM ZWIąZKU, ( ODWOłANY śLUB, DZIECKO) MYśLAłAM ZE SIE JUż NIE ZAKOCHAM, A JEDNAK SIE MYLIłAM. ZWIąZAłAM SIE Z RAFALEM. OCZEKIWAłAM OD NIEGO, O CZYM ON DOSKONALE WIEDZIAł, DOJRZAłOśCI I ODPOWIEDZIALNOśCI. NIE ZACZYNAłAM CHODZIć SOBIE NIM OD TAK BY ZABIć SOBIE CZAS, ALE PO TO BY ZAłOżYć RODZINE, I DAć OJCA MOJEMU DZIECKU. MINą JUż ROK, A NASZ ZWIąZEK ZAMIAST BUDZIć PEWNE PLANY NA PRZYSZLOść, STANą W MIEJSCU. W KOńCU NIE WYTRZYMAłAM , POWIEDZIAłAM ALBO W JEDNą STRONE ALBO W DRUGą, CZYLI ALBO SIE POBIERAMY ALBO KOńCZE TEN ZWIąZEK. NIE DOBRZE SIę Z TYM CZUJE ZE TAK POWIEDZIAłAM, TYM BARDZIEJ ZE GO NACISKAM, A TO KOBIECIE UNIżA GODNOśCI, NIE BąDNIE ZBYT DLA MNIE SUROWI, po prostu MAM DOśćTEJ NIEPEWNOśCI, . PROSZE POMóżCIE MI, BO NIE CZUJE żEBY ON BYł DO TEGO GOTóW A JA DłUżEJ CZEKAć JUż NIE CHCE, PO NOCACH NIE śPIE BO NACHODZą MNIE MYśLI żE ZNOWU POPEłNIłAM POWAżNY BłąD.
5a5
Awatar użytkownika
Olivia
Weteran
Weteran
Posty: 3859
Rejestracja: 17 wrz 2004, 23:03
Skąd: Z kontenera
Płeć:

Postautor: Olivia » 27 cze 2007, 22:45

Polecam regulamin, bo tego nie da się czytać!
kicia pisze:I DAć OJCA MOJEMU DZIECKU.

To dziecko już ma ojca. Nie mieszaj mu w głowie.

A czemu Ci się do ślubu tak spieszy? I tak już masz dziecko nieślubne, a i bez ślubu możesz być z Rafałem
Szukasz dziury w całym.
"Miarkuj złość.
Po gniewu cienkim lodzie nie kręć się
Bo on za chwilę może trzasnąć"
neo7
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 08 cze 2007, 22:18
Skąd: ze 100-licy
Płeć:

Postautor: neo7 » 27 cze 2007, 22:49

kicia pisze:OD PEWNEGO CZASU BORYKAM SIE Z PEWNYM UCZUCIEM BEZNADZIEJNOśCI MOJEGO ZWIąZKU

Czy oświadczyny i ślub zmienią to uczucie? Potrzeba stabilizacji - ok. Ale ja nie wierzę w moc sprawczą tego rodzaju formalności jak oświadczyny i ślub. Jak jest dobrze to i tak będzie, ale jak jest źle to ślub niczego nie zmienia, chyba że tak ci zalezy na opinii otoczenia. Bo sam związek pozostanie taki sam.
kicia pisze:OCZEKIWAłAM OD NIEGO, O CZYM ON DOSKONALE WIEDZIAł, DOJRZAłOśCI I ODPOWIEDZIALNOśCI.

A czego oczekujesz od siebie?
kicia pisze:CZYLI ALBO SIE POBIERAMY ALBO KOńCZE TEN ZWIąZEK.

Czy to jest związek oparty na miłości czy na potrzebie stabilizacji? Ja nie oceniam - to tylko pytanie.
kicia pisze:PROSZE POMóżCIE MI,

Ciekawe czy taka pomoc na odlegośc w ogóle jest możliwa.
sometimes saying nothing says all
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 27 cze 2007, 22:56

kicia, witaj. Ale po kolei:
- mam nadzieję że Ty i dziecko czujecie się lepiej
-czy nie uważasz że żądanie tak poważnej deklaracji po roku znajomości to zbyt wiele? Facet jest dojrzały lecz czy na tyle by założyć rodzinę?
-czy na twą decyzję miała wpływ sytuacja w domu? może chcesz się wyprowadzić ? do tego nie trzeba ślubu.
-rozumiem że nie chcesz ponownie się zawieść, ale czy małżeństwo coś gwarantuje? Czy papierek gwarantuje miłość? I żcie bez problemów?
Wg mnie powinnaś przedewszystkim pozbyć się traumy po poprzednim związku. Małżeństwo tego nie zapewni...
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
neo7
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 08 cze 2007, 22:18
Skąd: ze 100-licy
Płeć:

Postautor: neo7 » 27 cze 2007, 23:00

Olivia pisze:neo7 napisał/a:
Ciekawe czy taka pomoc na odlegośc w ogóle jest możliwa.

To co robisz na tym forum?

Miałem na myśli to, czy cokolwiek zostanie tu napisane zmieni w sposób REALNY charakter jej związku.
Ostatnio zmieniony 28 cze 2007, 07:35 przez neo7, łącznie zmieniany 1 raz.
sometimes saying nothing says all
kicia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 paź 2006, 10:11
Skąd: Zabrze
Płeć:

Postautor: kicia » 27 cze 2007, 23:07

potrzebuje stabilizacji, nie znam kobiety któraby tego niepotrzebowała, a do tego trzeba dojrzeć, o wiele szybciej sie dojrzewa gdy ma sie już dziecko, bo okoliczność do tego zmusza.
Ale to tez nie jeden powód,
dziecko ma ojca, i absolutnie nie jestem z tych zawistnych matek które uważają ze jesli nie ma go przy dziecku to już nim sie przestaje być , o nie, ale wazne jest bardzo by przy wychowaniu dziecka był mężczyzna.
Rafał ma prace , ja również i dobre zarobki, spokojnie na osobno dalibyśmy radę.
macie rację chce wkońcu sie z domu wyprowadzic , tym bardziej ze mój brat jest alkoholikiem , z ojcem też sie nie odzywam, ciężko w takim domu wychowaćdziecko na dobrego człowieka. To jeden z powodów.
Kolejny to taki że jeśli ten związek który oparty jest na miłości, okaże sie fikcją to nie chce żeby moje dziecko za bardzo sie do Rafała przyzwyczaiło. Jeszcze jest małe i zdążyło by o nim zapomnie, lecztaki w wieku 4, 5 lat już wiecej rozumie, i nie chciałaby, zrobic mu krzywdy.
5a5
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 27 cze 2007, 23:11

Dokladnie zauwaz ze jestes na gorszej pozycji (jesli tak to moge nazwac), masz dzieciaka, dzieciak ma ojca.
Aktualnie bardziej myslisz w kategoriach mam dzieciaka musi miec ojca by byl normalny dom

Postaw sie na jego miejscu, on tez musi byc pewny ze podola obowiazkom, a przede wszystkim musi byc pewny ze nie szukasz tylko "dobrego" faceta dla swojego dziecka.

Ja bys sie tej twojej deklaracji przestraszyl ... po roku czasu albo bierzesz slub ze mna albo szukam innego ... bo szkoda mi czasu.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
kicia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 paź 2006, 10:11
Skąd: Zabrze
Płeć:

Postautor: kicia » 27 cze 2007, 23:16

myśle też ze rok znajomości to dla jednych dużo adla drugich malo,
Wcześniej już wspomniałam ze znamy sie od ponan 9 lat, jest moim sąsiadem.

Jeśli mnie kocha to chyba nie powinien miec z tym problemu.

Czy ja dobrze zrobiłam ze kazałam mu sie oświadczyć? a może go tym zraziłam? Ja go kocham, boje sie że znowu sie zaślepiłam jak dawniej.

Mój ślub poprzedni był odwołany tydzień przed ceremonią, bardzo to przeżyłam, dlatego też marze o tym co wczesniej chciałam mieć, szczęśliwą rodzinę.!

[ Dodano: 2007-06-27, 23:20 ]
z poprzednia dziewczyną był 6 lat i tez sie nie deklarował,

ze mną ma być tak samo?
5a5
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 27 cze 2007, 23:28

kicia pisze:Czy ja dobrze zrobiłam ze kazałam mu sie oświadczyć?
nie. A może pownniście najpierw pomyśleć o wspólnym mieszkaniu? A nie leciec po papierek?
kicia pisze:marze o tym co wczesniej chciałam mieć, szczęśliwą rodzinę.!
ślub i papierek tego niegwarantuje.
kicia pisze:z poprzednia dziewczyną był 6 lat i tez sie nie deklarował,

ze mną ma być tak samo?
niekoniecznie. W końcu facet też pewnie ma kilka krzyżyków więcej. Postaw raczej na pogłębienie związku a nie na formalności. A jak układa mu się z dzieckiem? wkońcu ma być ojcem.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
kicia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 paź 2006, 10:11
Skąd: Zabrze
Płeć:

Postautor: kicia » 27 cze 2007, 23:39

Z dzieckiem układa sie mu dobrze, ma do niego dobre podejście.

Jęśli chodzi o zamieszkanie razem to też mu to proponowała parę razy, ale nie było z jego strony inicjatywy dążącej do tego celu. Temat sie w tedy zakończył.

Ułożyłam sobie w główce pewien harmonogram. Najpierw oświadczyny, później zamieszkanie razem i plany, nauki przedmałżeńskie też długo trwają, ale ślub odbył by sie dopiero za rok. Nie tak od razu. Zależy mi na oświadczynach bo może i w tedy bym była spokojniejsza, juz jakiś krok do przodu w moim życiu.
5a5
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 27 cze 2007, 23:40

kicia pisze:Czy ja dobrze zrobiłam ze kazałam mu sie oświadczyć? a może go tym zraziłam?
Oczywiscie ze zrobilas glupio i bez sensu. Nawet jesli Ci sie teraz oswiadczy to watpie zeby to bylo szczere i sie nie rozlecialo. Facet jeszcze nie chce slubu - to go nie zmusisz! Proponowalabym pozyc troche jak rodzina moze niz wrzeszczec ze slu b i juz.
kicia pisze:OCZEKIWAłAM OD NIEGO, O CZYM ON DOSKONALE WIEDZIAł, DOJRZAłOśCI I ODPOWIEDZIALNOśCI.
A gdzie w Twoim zachowaniu ja widac? W tupaniu nozka i żądaniu slubu? :|

[ Dodano: 2007-06-27, 23:41 ]
kicia pisze:Ułożyłam sobie w główce pewien harmonogram.
Blad. Powinniscie takie plany ukladac razem i chciec je realizowac, bo jestescie razem.
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 27 cze 2007, 23:41

Poczytalem poprzednie Twoje odpowiedzi
Moze on po prostu nie chce z toba zamieszkac, obecnie mieszka z rodzicami i to mu sie podoba nie chce zmian wg mnie dobrze zrobilas ciebie zna 9 lat poprzednia 6, powinien sie okreslic.
sproboj malymi kroczkami, zamieszkajcie razem ty sie uwolnisz od tego co masz w domu, on moze zobaczy ze w trojke tez sie da zyc.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
kicia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 paź 2006, 10:11
Skąd: Zabrze
Płeć:

Postautor: kicia » 27 cze 2007, 23:44

pomyślcie też o moim dziecku, ono sie do niego przyzwyczaja, a jak z tego nic nie wyjdzie??
5a5
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 27 cze 2007, 23:46

Widzisz moon ona wie ze wyprowadzic sie moze tylko raz, dlatego wczesniej chce uslyszec deklaracje oswiadczyn, tylko ze sowiadczyny do niczego tak naprawde nie zobowiazuja, namow go na wspolne mieszkanie pozniej na cywilny po roku powienien sie przemoc na koscielny.
Porozmawiaj moze z jego matka podejrzewam ze ma wiekszy wplyw niz ty na niego
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 27 cze 2007, 23:46

kicia pisze:pomyślcie też o moim dziecku, ono sie do niego przyzwyczaja, a jak z tego nic nie wyjdzie??
A jak bedzie slub to wyjdzie? :| Nie badz naiwna. Ryzykujesz i tak wiazac sie z kimkolwiek ze nie wyjdzie.
Moj facet mnie tez kocha. Ale to troche za malo zeby sie ot tak na slub decydowac. Do malzenstwa obie strony musza dojrzec.

[ Dodano: 2007-06-27, 23:48 ]
kknd pisze:ona wie ze wyprowadzic sie moze tylko raz
A to czemu? Przeciez:
kicia pisze:Rafał ma prace , ja również i dobre zarobki, spokojnie na osobno dalibyśmy radę.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 27 cze 2007, 23:48

kicia pisze: proponowała parę razy, ale nie było z jego strony inicjatywy dążącej do tego celu. Temat sie w tedy zakończył.
co znaczy brak incjatywy? kiedy mu to proponowałaś? może oczekujesz zbyt wiele?
kicia pisze:Ułożyłam sobie w główce pewien harmonogram.
no właśnie. A bycie z kimś to wspólne planowanie. Może warto porozmawiać i wspólnie planować? Masz jakieś plany i usiłujesz go w nie wpasować. to trochę samolubne. Nie chcę cię krytykować. Rozumiem twoją sytuację. Ale problemy z rodziną nie znikną nawet jeśli się wyprowadzisz. I tak będziesz musiała znaleźć siłę by zmienić to lub przetrwać. A co do "narzeczonego" to polecam dłuuuuuuuuuuuuuuugą szczerą rozmowę. Wyjaśnij mu że po kobiecemu panikujesz. Snuj przed nim marzenia i słuchaj jego. Gdy poczuje się z tobą szczęśliwy sam się oświadczy. Poza tym lepiej by wypadło gdybyś to ty się oswiadczyła niz kazała jemu....
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
kicia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 paź 2006, 10:11
Skąd: Zabrze
Płeć:

Postautor: kicia » 27 cze 2007, 23:48

Aż mi sie płakać chce, prawie wszyscy określiliscie że źle postapiłam, to co teraz mam usiąć z nim i pogadać że sie zbłaźniłam, że będe czekać wiecznie ( przecież nie będe)
5a5
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 27 cze 2007, 23:51

kicia pisze:to co teraz mam usiąć z nim i pogadać że sie zbłaźniłam
Przeciez to wlasnie zrobilas. Nie umiecie nawet ze soba szczerze porozmawiac i sie przyznawac do bledu? To o kant dupy taki zwiazek za przeproszeniem :/
kicia pisze:będe czekać wiecznie ( przecież nie będe)
Kochasz go chociaz? B o piszesz o nim jak o jakims narzedziu niemal.
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 27 cze 2007, 23:52

moon pisze:
kknd pisze:ona wie ze wyprowadzic sie moze tylko raz
A to czemu? Przeciez:
kicia pisze:Rafał ma prace , ja również i dobre zarobki, spokojnie na osobno dalibyśmy radę.


Mieszka z ojcem ktory jej nie toleruje kaze za wszystko placic i z pijacym bratem.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 27 cze 2007, 23:52

kicia, jak dla mnie jestes desperatka...
Co Ci tak spieszno do tego slubu...? :|
Pewna jego uczuc nie jestes? Jesli tak, to slub takiej sprawy nie rozwiaze.
kicia pisze:Aż mi sie płakać chce, prawie wszyscy określiliscie że źle postapiłam,

A Ty bys chciala bys postawiona pod sciana i zmuszona do okreslonego zachowania <hmm>
kicia pisze:to co teraz mam usiąć z nim i pogadać

A co? Nie gadasz ze swoim facetem na wazne tematy?
Jak dla mnie to wlasnie to powinnas zrobic. Usiasc i pogadac o przyszlosci - jak Ty ja widzisz, jak on, o oczekiwaniach. Ale nie w formie pretensji czy wymagan. Po prostu rozmowa bez zadnego wywierania nacisku.
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 27 cze 2007, 23:53

kicia pisze: mam usiąć z nim i pogadać że sie zbłaźniłam, że będe czekać wiecznie ( przecież nie będe)
jeśli chcesz żyć z nim następne 50 (słownie pięćdziesiąt) lub więcej lat to musicie nie taki przypadek zbłaźnienia się przetrwać. I co to za związek jeśli nie możesz mu tego powiedzić...
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.

I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.

/Konstanty Ildefons Gałczyński/
kicia
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 26
Rejestracja: 02 paź 2006, 10:11
Skąd: Zabrze
Płeć:

Postautor: kicia » 27 cze 2007, 23:54

dziękuje za rady musze już kończyć ale mam nadzieje że jeszcze wiecej rad dopiszecie, jutro na pewno tutaj zajrze i chciałabym żebyście i wy tutaj byli.. dobrej nocki buzka
5a5
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 27 cze 2007, 23:54

kknd pisze:Mieszka z ojcem ktory jej nie toleruje kaze za wszystko placic i z pijacym bratem.
No i? jesli ja stac to moze sie wyniesc chyba nawet sama? Ajak z nim to moze sie tez zawsze wyprowadzic i mieszkac sama?
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 27 cze 2007, 23:55

Po prostu powiedz mu ze cie ponioslo wie przeciez jaka masz sytuacje w domu i to psychicznie cie wykancza, dlatego hciala bys z nim zamieszkac ... a reszta pozniej.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
neo7
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 334
Rejestracja: 08 cze 2007, 22:18
Skąd: ze 100-licy
Płeć:

Postautor: neo7 » 27 cze 2007, 23:57

kicia pisze:Aż mi sie płakać chce, prawie wszyscy określiliscie że źle postapiłam, to co teraz mam usiąć z nim i pogadać że sie zbłaźniłam, że będe czekać wiecznie ( przecież nie będe)

Ty najlepiej znasz swoją sytuację. Jeżeli uważałaś że robisz słusznie to tak było, tym bardziej że znacie się już kupę lat a dziecko faktycznie rośnie i powinno wiedzieć jak ma się zwracać do tego Pana. Na razie ten Pan jest gościem w waszym domu i powinien sie określic czy chce być z Tobą czy nie. Jeżeli cos czuje do Ciebie to przecież nie zerwie związku tylko się zgodzi. A jeżeli się nie zgodzi to i tak
moon pisze: o kant dupy taki zwiazek za przeproszeniem
Ostatnio zmieniony 28 cze 2007, 00:00 przez neo7, łącznie zmieniany 1 raz.
sometimes saying nothing says all
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 27 cze 2007, 23:58

moon pisze:
kknd pisze:Mieszka z ojcem ktory jej nie toleruje kaze za wszystko placic i z pijacym bratem.
No i? jesli ja stac to moze sie wyniesc chyba nawet sama? Ajak z nim to moze sie tez zawsze wyprowadzic i mieszkac sama?


To juz trzeba by sie jej spytac jak ona to widzi
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 28 cze 2007, 00:06

neo7 pisze:a dziecko faktycznie rośnie i powinno wiedzieć jak ma się zwracać do tego Pana.

Po imieniu <hmm>
Dziecko rosnie - robi sie madrzejsze, wiecej rozumie. Wystarczy wyjasnic pare spraw i to zalatwi sprawe. Ale to trzeba umiejetnie zrobic <niewiem>
neo7 pisze:Jeżeli cos czuje do Ciebie to przecież nie zerwie związku tylko się zgodzi.

Co to za "zgoda" taka wymuszona...? Ja bym sie conajmniej dziwnie czula, gdybym cokolwiek wymusila na partnerze, a juz na pewno slub. A potem jesli doszloby do rozstania - pewnie siebie bym obwiniala - bo przeciez go zmusilam niejako do slubu.
To facet powinien wyjsc z inicjatywa slubu - kiedy bedzie ON uwazal ze jest gotow na wiazanie sie z ta kobieta na cale zycie. Nikt inny, a juz na pewno nie w taki sposob w jaki uczynila to autorka - a juz na pewno nie po tak krotkim czasie bycia ze soba.
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 28 cze 2007, 00:15

kicia pisze:Rafał ma prace , ja również i dobre zarobki, spokojnie na osobno dalibyśmy radę.
macie rację chce wkońcu sie z domu wyprowadzic , tym bardziej ze mój brat jest alkoholikiem , z ojcem też sie nie odzywam, ciężko w takim domu wychowaćdziecko na dobrego człowieka.

Zaraz, zaraz...
Jeśli tak dlaczego tam jeszcze jesteś?
Dlaczego, mając tyle lat, nadal tkwisz w tej patologii?
Czyżby małżeństwo miało być tym "złotym środkiem"?

Dojrzej najpierw do tego, abyś potrafiła sama się wyprowadzić. Ja się Jemu nie dziwię, że się nie deklaruje. Pomyśl. Jakie masz wymagania. Czemu wymagasz TYLKO od Niego :|
Wiem słowo jak krem
krem na zmarszczki w mojej głowie.
Awatar użytkownika
Mysiorek
Weteran
Weteran
Posty: 5887
Rejestracja: 14 lip 2004, 11:22
Skąd: z wykopalisk
Płeć:

Postautor: Mysiorek » 28 cze 2007, 00:41

kicia pisze:TO KOBIECIE UNIżA GODNOśCI, NIE BąDNIE ZBYT DLA MNIE SUROWI, po prostu MAM DOśćTEJ NIEPEWNOśCI, . PROSZE POMóżCIE MI, BO NIE CZUJE żEBY ON BYł DO TEGO GOTóW A JA DłUżEJ CZEKAć JUż NIE CHCE, PO NOCACH NIE śPIE BO NACHODZą MNIE MYśLI żE ZNOWU POPEłNIłAM POWAżNY BłąD.

Ściemka :)
KOCHAJ...i rób co chcesz!
Awatar użytkownika
Koko
Weteran
Weteran
Posty: 1105
Rejestracja: 25 gru 2004, 00:31
Skąd: Małopolska
Płeć:

Postautor: Koko » 28 cze 2007, 00:47

Mysiorek pisze:Ściemka

Sugerujesz, że dałam się prowokatorce? :>

I temat to ściemka?
Przecie ile "kobiet" na świecie, co to oczekują deklaracji, oczekują albo ją wręcz muszą mieć, inaczej świat się wali.
Swego czasu nawet Marta (chyba) topic o tym założyła :D
Wiem słowo jak krem

krem na zmarszczki w mojej głowie.

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 601 gości