pewna impreza i problemy ktore moze ona ze soba niesc...
Moderator: modTeam
pewna impreza i problemy ktore moze ona ze soba niesc...
witam wszystkich forumowiczow. jestem tu nowy ale juz od jakiegos czasu czasem zagladalem by sobie poczytac rozne ciekawe watki na tym forum. tym razem postanowilem napisac wlasny. Przedstawie wiec pokrotce w czym polega problem. Otoz juz dosc dlugi czas temu rozstalem sie z dziewczyna bylismy ze soba dlugo a znamy sie jeszcze dluzej i wiem ze ona przez cala nasza znajomosc podkochiwala sie we mnie. po 2 latach znajomosci bylismy ze soba i trwalo to rowno rok. ja wczesniej sam wolalem szalec a po tych 2 latach naprawde przejrzalem na oczy i nie zalowalem ani 1 chwilii spedzonej z nia. tak jakos jednak wyszlo ze sie rozstalismy. jakis czas pozniej ona miala juz chlopaka a ja jakos sobie od tego czasu za bardzo miejsca znalezc nie moglem i do tej pory w pelni go nie znalazlem jednak nie w tym rzecz. czasem sie spotykamy wspominamy jak bylo co bylo fajne itp i zdazaly sie rowniez tematy ze nasze drogi moze znowu sie spotkaja. ogolnie ja ograniczam z nia kontakt gdyz nie chce by nastapil jakis taki przesyt a ja stara sie tez zyc wlasnym zyciem pomimo ze nadal jest mi bardzo bliska osoba. jesli wspomni o tym swoim facecie jednak to ja normalnie wychodze z siebie i jej mowie ze tego akurat sluchac nie chce i zmieniamy wtedy temat. teraz jednak ma byc impreza u mojego kumpla ona chciala niby przyjsc i wspomniala ze by wpadla z nim... wiec ogolnie naprawde glupio bym sie czul nawet jesliby byla tylko tam ona bez niego a co dopiero razem z nim... jakos bym sie tam zapewne odlnalezc nie umial gdyz jak sie widzimy to sie zawsze widzimy w 4 oczy i wyskakujemy w jakies fajne miejsce a tak to bym naprawde sie nie umial zachowac wzgledem niej... ogolnie sprawa wymaga duzo dluzszego przyblizenia wiec teraz bylo tak pokrotce. ps. ost ona mo mowila ze ten kumpel pisal jej jakies milosne eski ten u ktorego ma byc ta impreza.... nie wiem czy to prawda bo nawet nie wiem jak z nim zagadac by nie wyszlo na to ze wiem to od niej i by nie mial do niej pretensji a ja temu kumplowi zawsze ufalem bo nigdy mnie nie zawiodl wiec ja juz sam nic nie wiem... pozniej napisze wiecej pozdrawiam was wszystkich
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Kumplowi daj spokoj.
Ma prawo pisac do kogo chce tym bardziej, ze to juz nie jest Twoja kobieta.
A dwa? Idź i się baw. Jestem juz specem od glupiego czucia sie na imprezach, zwlaszcza tych z bylymi, do ktorych cos tam sie jeszcze czuje [ja np tylko totalny odwzajemniony pociag fizyczny] i dobrze Ci radze idź. Moze cos z tego dobrego wyjsc jeszcze. Moze powrot, moze masa dobrej zabawy, a moze nowa kobieta
Jak nie sprawdzisz to sie nie dowiesz. 
Ma prawo pisac do kogo chce tym bardziej, ze to juz nie jest Twoja kobieta.
A dwa? Idź i się baw. Jestem juz specem od glupiego czucia sie na imprezach, zwlaszcza tych z bylymi, do ktorych cos tam sie jeszcze czuje [ja np tylko totalny odwzajemniony pociag fizyczny] i dobrze Ci radze idź. Moze cos z tego dobrego wyjsc jeszcze. Moze powrot, moze masa dobrej zabawy, a moze nowa kobieta
Jak nie sprawdzisz to sie nie dowiesz. 
No to trochę chyba za późno na tego typu wnioski, po 2 latach ?
Ona ma już swoje życie i myślę że ty też powinieneś zająć się swoim. <browar>
Kumpel może robić to, na co ma ochotę. Ona nie jest już Twoją kobietą od bardzo bardzo dawna, więc wszelakie zasady o nie podbieraniu byłej dziewczyny już dawno uległy przedawnieniu.
Ona ma już swoje życie i myślę że ty też powinieneś zająć się swoim. <browar>
A ja temu kumplowi zawsze ufalem bo nigdy mnie nie zawiodl wiec ja juz sam nic nie wiem.
Kumpel może robić to, na co ma ochotę. Ona nie jest już Twoją kobietą od bardzo bardzo dawna, więc wszelakie zasady o nie podbieraniu byłej dziewczyny już dawno uległy przedawnieniu.
Umiesz liczyć ? Licz na siebie.
Zachowując "przyjazne" kontakty ze swoją byłą chyba liczyłeś się z tym, że w pewnym momencie dojdzie do takiej sytuacji gdzie będzie ona, jej facet i Ty?
Nie będzie przecież go w szafie chowała żebyś Ty się lepiej poczuł. Powiem tak, jeżeli przez cały wieczór masz chodzić ze skwaszoną miną i patrzeć w ich kierunku tęsknym wzrokiem - nie idź.
Nie będzie przecież go w szafie chowała żebyś Ty się lepiej poczuł. Powiem tak, jeżeli przez cały wieczór masz chodzić ze skwaszoną miną i patrzeć w ich kierunku tęsknym wzrokiem - nie idź.Non! Rien de rien... Non ! Je ne regrette rien !
Laska sama mowi o tym, ze moze jeszcze do siebie wrocicie? W moim mniemaniu... ona tego chce. Ale Ci tego nie powie otwarcie. Ty staraj sie byc soba, idz na te impreze, zabaw sie. Co z tego, ze ona tam bedzie ze swoim aktualnym boyem? Chyba az tak jej na nim nie zaleyz, skoro spotyka sie z Toba i mowi o powrocie... Na Twoim miejscu, na tej imprezce staral bym sie obserwowac (ale bez przesady) relacje miedzy nia, a jej chlopakiem. Moze dostrzezesz, czy naprawde jest szansa na powrot, czy tez moze ona tak tylko gada pod nosem o tym powrocie?
IDZ na te impreze! Bo tak naprawde, ta impreza nie niesie ze soba problemow, a nowe mozliwosci. Nic nie stracisz, a mozesz zyskac...
IDZ na te impreze! Bo tak naprawde, ta impreza nie niesie ze soba problemow, a nowe mozliwosci. Nic nie stracisz, a mozesz zyskac...

A gdy dorosne, chce zostac owocem jogobelli...
przyblize wiec teraz temat dokladniej. wiec uscisle rozstalismy sie jakies 8 miesiecy temu wiec uwazam ze lolajnosc ze strony kumpla chyba powinna byc szczegolnie ze widzial to wszystko i rozmawialem z nim nie raz ogolnie o tej calej sytuacji. po 2 on jeszcze do takiego jednego znajomoego dziewczyny wylatywal z textami ze ja ja kocha wiec cos tu nie gra.... ja mam oczywiscie informacje od tej mojej bylej o tym... ale widze ze moze byc w tym troche prawdy bo jak ost byl u mnie to wlanie zaczal opowiadac jak to ona sie zmienila i ze kiedys dalo sie z nia porozmawiac nie to co teraz... wiec ogolnie nie wiem w co wierzyc. fakt faktem ona sie zmienila pod wzgledem charakteru jednak czasem naprawde widac w niej dokladnie ta sama osobe ktora byla. przyblize jeszcze ten czas zanim bylismy ze soba ja traktowalem ja jak przyjaciolke i opowiadalem jej o moich wojazach i przygodach raniac ja tym niewatpliwie bo ona chciala odemnie zwiazku teraz jak juz razem nie jestesmy to ja jestem zupelnie innym czlowiekiem ktory pojal juz te wszystkie rzeczy. nawet na naszym ost spotkaniu w ubieglym tyg sama mi powiedziala ze bardzo lubi sie ze mna spotykac bo wie ze ja sie nia zawsze odpowiednio zaopiekuje i wie ze jej sie przy mnie nic nie stanie . co do jej chlopaka to ja sam nie wiem dokladnie jak to jest ale on juz raz z nia zerwal bo chcial sobie poszalec... a i osobno wychodza na imprezy itp on sobie chodzi z kolezankami na wesela 1 raz byla na niego wsciekla a teraz juz mu na to przyzwala i nie powiedzialaby mu o tym jakby wpadla bo by sie bala jego reakcji wiec to tez jest dla mnie mega dziwne. do tego dodam ze jakis czas temu mi pisala ze jestem wspanialym chlopakiem i ona wie ze bede cudownym mezem i ojcem... plus slowa w tym tyg ze najlepiej calowalem ze wszystkich i jestem najlepszy w lozku... troche nie rozumiem tej dziewwczyny bo ona jest w jakims dziwnym "zwiazku" moj kontakt z nia teraz wyglada na to ze raz na jakis czas sie spotkamy i idziemy sobie gdzies a tak to ja z mojej strony ogranizcam kontakt bo nie ma sensu psuc sobie chyba tym wszystkim nerwow. a jesli idzie o impreze to ten kumpel wlasnie powiedzial ze jesli ma przyjsc z tym facetem to niech lepiej nie przychodzi ale i tak kiedys byla tez u niego impreza byla osoba nie mila wlasnie przez nas widziana a ktora otworzyla nam na nia drzwi wiec niemile nie chcialbym sie teraz rowniez zaskoczyc. ja temu jej "facetowi" nawet reki bym nie podal przeciez....
Po pierwsze: czy znasz inne znaki interpunkcyjne niż kropek i wielokropek
Ciężko się to czyta, naprawde.
Wiesz, ja też czasem mówie jakiemuś przyjacielowi że z nim mi by było najlepiej, ale co z tego jak to tylko słowa?
Wow, jakie komplementy...
Jak chcesz, to się staraj ją odzyskiwać. Pewnie jakąś tam szansę masz
Ciężko się to czyta, naprawde.
dk1 pisze:nawet na naszym ost spotkaniu w ubieglym tyg sama mi powiedziala ze bardzo lubi sie ze mna spotykac bo wie ze ja sie nia zawsze odpowiednio zaopiekuje i wie ze jej sie przy mnie nic nie stanie
Wiesz, ja też czasem mówie jakiemuś przyjacielowi że z nim mi by było najlepiej, ale co z tego jak to tylko słowa?
dk1 pisze:do tego dodam ze jakis czas temu mi pisala ze jestem wspanialym chlopakiem i ona wie ze bede cudownym mezem i ojcem...
dk1 pisze:plus slowa w tym tyg ze najlepiej calowalem ze wszystkich i jestem najlepszy w lozku
Wow, jakie komplementy...
Jak chcesz, to się staraj ją odzyskiwać. Pewnie jakąś tam szansę masz
dk1 pisze:przyblize wiec teraz temat dokladniej. wiec uscisle rozstalismy sie jakies 8 miesiecy temu wiec uwazam ze lolajnosc ze strony kumpla chyba powinna
yyy 8 miesiecy juz nie jestescie razem, wiec o czym ty piszesz
dk1 pisze:wiec ogolnie nie wiem w co wierzyc.
moze nie na temat, ale najlepiej nie wpierdzielac sie w nieswoje sprawy
na mój gust to ona troche dziwna jest, a moze to przez Twój sposób pisania. Ja bym do tego co było nie wracała, znalazła sobie inna i zyła dalej
- Wujo Macias
- Maniak

- Posty: 750
- Rejestracja: 24 paź 2006, 05:06
- Skąd: 3miasto
- Płeć:
dk1- Ty raczej mlody kojot jestes, nie?
Nie chce mi sie rozpisywac, bo nie ma wiekszego sensu. Zacznij sie dystansowac do tego co bylo, przestan rozwazac i analizowac kazda jej uwage na Twoj temat, skoncz doszukiwanie sie jakiejkolwiek aprobaty z jej strony. Bylo-minelo, idz dalej zamiast marnowac czas i energie.
Ide o flaszke trunku pedzonego na skorpionach, ze nie poslucha.
Nie chce mi sie rozpisywac, bo nie ma wiekszego sensu. Zacznij sie dystansowac do tego co bylo, przestan rozwazac i analizowac kazda jej uwage na Twoj temat, skoncz doszukiwanie sie jakiejkolwiek aprobaty z jej strony. Bylo-minelo, idz dalej zamiast marnowac czas i energie.
Ide o flaszke trunku pedzonego na skorpionach, ze nie poslucha.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- Wolfshade#
- Bywalec

- Posty: 53
- Rejestracja: 20 paź 2006, 00:16
- Skąd: Z daleka
- Płeć:
Jeśli ona mu mówi takie komplementy, że był najlepszy w łóżku, że jest przy nim bezpieczna itp. i chłopak ciągle coś do niej czuje, to nie dziwię się, że byłoby mu niezręcznie na tej imprezie widząc ją jak migdali się ze swoim facetem 
Nie kłóć się z głupcem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.
- joj_sport87
- Maniak

- Posty: 514
- Rejestracja: 03 sie 2006, 23:30
- Skąd: Zamość
- Płeć:
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 433 gości



