Urwanie kontaktu
Moderator: modTeam
Urwanie kontaktu
Czesc,
Czy mieliscie taka sytuacje, ktos chce sie z wami spotkac widzac was wczesniej, ale jedyny kotnakt jaki macie do tej osoby to internetowy, spotykacie sie, wszystko jest fajnie i ok, rozchodzicie do domow, a potem jedna ze stron zrywa zupelnie niespodziewanie kontakt? Ogolnie jakie moga byc tego przyczyny?
Czy mieliscie taka sytuacje, ktos chce sie z wami spotkac widzac was wczesniej, ale jedyny kotnakt jaki macie do tej osoby to internetowy, spotykacie sie, wszystko jest fajnie i ok, rozchodzicie do domow, a potem jedna ze stron zrywa zupelnie niespodziewanie kontakt? Ogolnie jakie moga byc tego przyczyny?
Rozumiem ,ze ta dziewczyna zerwala kontakt z toba
Ogolnie przyczyna jest przewaznie taka...nie podeszles jej, nie zainteresowales, nudzila sie na tym spotkaniu z toba, nie spodobales fizycznie itd.
Ogolnie przyczyna jest przewaznie taka...nie podeszles jej, nie zainteresowales, nudzila sie na tym spotkaniu z toba, nie spodobales fizycznie itd."Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Xavi pisze:ktos chce sie z wami spotkac widzac was wczesniej
na zdjeciach?
Xavi pisze:Ogolnie jakie moga byc tego przyczyny?
moze byc mnostwo przyczyn.
kontakt internetowy to nie to samo co realna rozmowa.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Ogolnie jakie moga byc tego przyczyny?
Może wpadła pod tramwaj?
A tak na serio to może warto zwyczajnie się zapytać tej osoby o co chodzi - próbowałeś jakoś nawiązać kontakt? Nawet jeżeli w najgorszym wypadku to spotkanie było z jej punktu widzenia zupełnie nieudane i nic z tego nie będzie to mimo wszystko warto się rozstać z klasą.
Próbowałeś jakoś nawiązać kontakt?
sometimes saying nothing says all
no nad czym się tu zastanawiać...
możliwości są tylko trzy- z czego jedna jest mało prawdopodobna.
1) okazaleś się nudziarzem, nie złapaliście odpwiedniego kontaktu, coś nie zaiskrzyło...
2) na zdjęciu wyglądałes jak Banderas w rezczywistości daleko Ci nawet do Pazury...
3) miała wypadek, operację... lezy teraz gdzieś pzykłuta do łóżka i mysli o Tobie...
ale jak już pisałam, ta ewentualności jest raczej małoprowdopodobna
możliwości są tylko trzy- z czego jedna jest mało prawdopodobna.
1) okazaleś się nudziarzem, nie złapaliście odpwiedniego kontaktu, coś nie zaiskrzyło...
2) na zdjęciu wyglądałes jak Banderas w rezczywistości daleko Ci nawet do Pazury...
3) miała wypadek, operację... lezy teraz gdzieś pzykłuta do łóżka i mysli o Tobie...
ale jak już pisałam, ta ewentualności jest raczej małoprowdopodobna

"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"
nawet jezeli dziewczynie sie cos na spotkaniu nie podobalo, niesamowicie sie nudzila i nie widzi sensu spotykac sie wiecej powinna o tym jakos delikatnie chociaz powiedziec, albo zasugerowac.
Autorze, wazne pytanie zadal Neo, otoz probowales sie kontaktowac a ona nie odpowiada na te proby??
[ Dodano: 2007-10-07, 20:42 ]
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Autorze, wazne pytanie zadal Neo, otoz probowales sie kontaktowac a ona nie odpowiada na te proby??
[ Dodano: 2007-10-07, 20:42 ]
Bzdury. Same bzdury. Znam wiele par, ktore poznaly sie przez internet i sa teraz niesamowicie szczesliwi. Nawet moj brat bedac z pewna kobieta przez pomylke zagadal do kogos na gg, bo zle przepisal numer i okazalo sie ze zagadal do kobiety. Rozmawiali zupelnie netralnie, on mial kobiete, a z ta nowa spotkal sie jako kumple. I co? sa szczesliwym małżeństwemNepalczyk pisze:Olejcie te internetowe znajomości, udane budowanie trwałej relacji z osobą poznaną przez net oscyluję wokół błędu statystycznego.
Jak szukasz partnera przez net, tzn że tak naprawdę chcesz być sam.
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
"To jest tak, że gdy mam co chcę,
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Wtedy więcej chcę.
Jeszcze."
Nie, nie internetowa znajomosc, widziala mnie na zywo wczesniej. Ok, rozumiem ze moglem okazac sie nudziarzem, ale czy to nie przesada, zeby tak calkowicie zerwac kontakt? Przeciez mozna napisac wiadomosc chociaz, ze to nie ma sensu. Wlasnie mi glownie o to chodzi, ze nie rozumiem, dlaczego zupelnie zrywa kontakt, zamiast napisac chociaz ostatnia 1 wiadomsoc.
^Tak probowalem przez komunikator, ale ma ten sam opis od dnia wyjscia, tak jakby zmienila numer, albo tamten miala tylko na rozmowy ze mna.
^Tak probowalem przez komunikator, ale ma ten sam opis od dnia wyjscia, tak jakby zmienila numer, albo tamten miala tylko na rozmowy ze mna.
Ostatnio zmieniony 07 paź 2007, 20:47 przez Xavi, łącznie zmieniany 2 razy.
To świadczy tylko o tym, że brak jej kultury i pewnych podstawowych zasad nie rozumie...Xavi pisze:Wlasnie mi glownie o to chodzi, ze nie rozumiem, dlaczego zupelnie zrywa kontakt, zamiast napisac chociaz ostatnia 1 wiadomsoc.
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"
Nie nie mam wlasnie numeru komorki, odnosnie padniecia neta to juz minal tydzien, a to zdziwilo mnie po 3ch dniach, bo wczesniej dosc czesto na gg byla a teraz w ogóle. Moim zdaniem takie zachowanie to szczyt hamstwa, bo nie wiem co z nia jest, czy jej sie cos stalo itp i przez to tez sie denerwuje troche.
Ostatnio zmieniony 07 paź 2007, 20:53 przez Xavi, łącznie zmieniany 1 raz.
SaliMali pisze: Bzdury. Same bzdury. Znam wiele par, ktore poznaly sie przez internet i sa teraz niesamowicie szczesliwi. Nawet moj brat bedac z pewna kobieta przez pomylke zagadal do kogos na gg, bo zle przepisal numer i okazalo sie ze zagadal do kobiety. Rozmawiali zupelnie netralnie, on mial kobiete, a z ta nowa spotkal sie jako kumple. I co? sa szczesliwym małżeństwem
Później się dziwią, że co drugie małżeństwo się rozpada. Ale co tam małżeństwo wejdę na gg i poznam nową żonę, a może i dwie jak źle numerki przepiszę.
[ Dodano: 2007-10-07, 20:53 ]
Xavi pisze:Nie nie mam wlasnie numeru komorki, odnosnie padniecia neta to juz minal tydzien.
Daruj sobie, jakby choć troszkę jej zależało to dała by Ci znać, a ona udaje że w ogóle dla niej nie istniejesz.
Jak masz numer komórki to wyślij jej zwykłą wiadomość - "Cześć, co słychać?"
Tyle wystarczy.
Jeżeli nie odpisze to trudno, próbowałeś. To świadczy tylko źle o niej.
Chociaż z tego co napisałeś wyżej wynika że nie było chemii i dziewczyna już Ciebie niestety przekreśliła.
Ale warto i tak wyjaśnić to do końca i zamknąć tą sprawę.
Tyle wystarczy.
Jeżeli nie odpisze to trudno, próbowałeś. To świadczy tylko źle o niej.
Chociaż z tego co napisałeś wyżej wynika że nie było chemii i dziewczyna już Ciebie niestety przekreśliła.
Ale warto i tak wyjaśnić to do końca i zamknąć tą sprawę.
sometimes saying nothing says all
Mi tam specjalnie nie zalezalo na tym spotkaniu, to ona chciala sie spotkac, dlatego tymbardziej takie zachowanie mnie dziwi, dla mnie ona przed tym spotkaniem byla tylko kolezanka, ze nie bylo chemii to oczywiste, bo to nie byla randka. Moglem wziasc numer komorki wtedy przekonalbym sie o wiele szybciej.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
pewnie się jej nie spodobałeś, tylko tyle...sam tak robiłem często kiedyś (wiem, nie ma się czym chwalić) ... albo po prostu nie pamięta hasła do gg... albo jej rodzice na kompa szlaban dali...albo wybiła sobie nadgarstki i siedzi teraz w gipsie...
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
Xavi pisze:dla mnie ona przed tym spotkaniem byla tylko kolezanka, ze nie bylo chemii to oczywiste, bo to nie byla randka. Moglem wziasc numer komorki wtedy przekonalbym sie o wiele szybciej.
Skoro to nie była randka i nie zależy Ci na niej jako na dziewczynie to o czym my w ogóle mówimy.
sometimes saying nothing says all
Hmmmm... a czym różni się znajomość ropoczęta na gg od tej ropoczętej w barze, na ulicy, w autobusie...Nepalczyk pisze:Później się dziwią, że co drugie małżeństwo się rozpada. Ale co tam małżeństwo wejdę na gg i poznam nową żonę, a może i dwie jak źle numerki przepiszę.
Jak nie chce to jej strata- tak o tym myślXavi pisze:Mi tam specjalnie nie zalezalo na tym spotkaniu, to ona chciala sie spotkac, dlatego tymbardziej takie zachowanie mnie dziwi, dla mnie ona przed tym spotkaniem byla tylko kolezanka, ze nie bylo chemii to oczywiste, bo to nie byla randka. Moglem wziasc numer komorki wtedy przekonalbym sie o wiele szybciej.
[ Dodano: 2007-10-07, 21:05 ]
czyli, że onaXavi pisze:Czyli ze ja nie umiem sie zachowac?
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
"(...) pomyśl... co za głupiec z niego-
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"
mówi, że umiera z mego powodu....
zupełnie jakbym była chorobą"
neo7 pisze:Skoro to nie była randka i nie zależy Ci na niej jako na dziewczynie to o czym my w ogóle mówimy.
Wlasnie przed spotkaniem nie zalezalo, bo teraz to chyba jednak troche zalezy. Wysle moze jeszcze tak pojutrze e-mail.
Jawka pisze: czyli, że ona
Wlasnie zakapowalem to jak czytalem 2gi raz, czytanie ze zrozumieniem czasami u mnie szfankuje ;]
Nepalczyk pisze:Olejcie te internetowe znajomości, udane budowanie trwałej relacji z osobą poznaną przez net oscyluję wokół błędu statystycznego.
, już 1,5 roku buduję te "relacje" i całkiem nieźle mi to wychodzi
Wiele związków zaczyna się przez net.
Ostatnio zmieniony 11 paź 2007, 10:05 przez Ted Bundy, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Moze trafiles na typ kobiety ktory osobiscie mi sie nie podoba. Znam takie 2. Szuka ksiecia z bajki i wlasciwie nie wyrosnie z tego:) jest ogolnie fajna osoba, aczkolwiek posiada bardzo negatywne dla Ciebie cechy ktore kiedys moze zauwazysz i mowi Ci ze za Toba teskni a potrafi nie odzywac sie 2 miesiace:)
Sa takie kobiety. Co mozesz zrobic? Zachowywac sie dokladnie tak samo
Sa takie kobiety. Co mozesz zrobic? Zachowywac sie dokladnie tak samo
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "
hyhy e(L)o
hyhy e(L)o
Zdarzało się, zdarzało
Po 1, 2 spotkaniach - cisza
Zero kontaktu, zero odzewu. Czemu? A cholera wie. Zrycie, cóż ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Po 1, 2 spotkaniach - cisza
Zero kontaktu, zero odzewu. Czemu? A cholera wie. Zrycie, cóż ![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:Po 1, 2 spotkaniach - cisza![]()
Zero kontaktu, zero odzewu. Czemu? A cholera wie. Zrycie, cóż
A ja myślę że doskonale wiesz czemu
Ale Twoje męskie ego nie przyjmuje tego do wiadomości.
Poza tym do autora - dziewczyna nie odzywa się, bo się jej nie spodobałeś. Tak trudno zrozumieć powodu urwania kontaktu?
no właśnie nie mam pojęcia czemu
Do dziś nie wiem. Bo to były dosyć udane spotkania. Nie tylko w mej ocenie. Ale więcej porytych jest pań, niż poukładanych, więc sama wnioski wyciągnij 

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:Bo to były dosyć udane spotkania. Nie tylko w mej ocenie.
najwyraźniej tylko w Twojej. po co miałyby urywać kontakt, gdybyś im się podobał? odpowiedzi "bo były zryte" nie akceptuję.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
na tyle się spodobałem, że te spotkania jednak zaistniały
Nie tylko w postaci jednego, bo bywało, że więcej ich było. A potem cisza
Teraz się z tego śmieję, chociaż wtedy nie było mi do śmiechu. Z prostego założenia wyszedłem - niech żałują, kogo straciły
Teraz się z tego śmieję, chociaż wtedy nie było mi do śmiechu. Z prostego założenia wyszedłem - niech żałują, kogo straciły

http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
TedBundy pisze:Nie tylko w postaci jednego, bo bywało, że więcej ich było.
może potrzebne im było więcej niż jedno spotkanie, żeby skumać, że im nie pasisz - zdarza się. fakt, że bez słowa odwróciły się na pięcie to już tylko kwestia braku dobrych manier.
pan nie jest moim pasterzem
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
a niczego mi nie brak
nie przynależę i nie wierzę
i chociaż idę ciemną doliną
zła się nie ulęknę i nie klęknę.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 510 gości




