czy to na mnie wpłyneło??

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

małolata
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 10 gru 2007, 19:57
Skąd: nie pamiętam
Płeć:

czy to na mnie wpłyneło??

Postautor: małolata » 10 gru 2007, 20:13

Jako nowa na forum chcę wszystkich serdecznie powitać.

Zadaję to pytanie tu, bo w realu wstydzę się powiedzieć komukolwiek. W dzieciństwie byłam molestowana (można by nawet powiedzieć, że zgwałcona) przez swoich dwóch starszych kuzynów. Moi rodzice "załatwili sprawę" tak, że ze mną praktycznie w ogóle o tym nie rozmawiali i niczego mi nie tłumaczyli. Za co jestem im wdzięczna, bo nie mam przez to jakiegoś szczególnego urazu w psychice. Ale martwię się, bo po prostu nie potrafię nawiązać żadnej partnerskiej relacji z chłopakiem, wmawiam sobie, że "oni chcą tylko jednego". Już parę osób przez to naprawdę skrzywdziłam. Jak myślicie to przez te moje przeżycia?? Bo nie mam żadnych odpałów, jakiś panicznych lęków, itp. Czy to dalej siedzi w mojej podświadomości?? Wiem, że powinnam pójść do jakiegoś psychologa, ale się po prostu wstydzę. Macie jakieś pomysły, jak można się tego pozbyć??

Z góry dzięki za rady
Awatar użytkownika
Mijka
Weteran
Weteran
Posty: 2895
Rejestracja: 22 sie 2005, 23:44
Skąd: Śląsk
Płeć:

Postautor: Mijka » 10 gru 2007, 20:22

nie wyobrazam sobie, zeby taki fakt mogl nie wplynac na czyjas psychike i co za tym idzie umiejetnosc budowania blizszych uczuciowych relacji. Jak Twoi rodzice "zalatwili sprawe"? sama im powiedzialas o tym fakcie, czy dowiedzieli sie? Powinnas isc do psychologa, wygadac sie. Nie obwiniac siebie ani nie zakladac, ze zwiazek=seks.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
Awatar użytkownika
tarantula
Weteran
Weteran
Posty: 978
Rejestracja: 06 cze 2006, 18:50
Skąd: zoo
Płeć:

Postautor: tarantula » 10 gru 2007, 20:30

małolata pisze:Wiem, że powinnam pójść do jakiegoś psychologa, ale się po prostu wstydzę. Macie jakieś pomysły, jak można się tego pozbyć??

Musisz isc do psychologa, sama nie dasz z tym rady. Mialam kolezanke ktora zostala zgwalcona i borykala sie z tym przez lata.Meczyla. Dopiero wizyta u swietnej psycholozki pozwolila pozbyc sie traumy. Sama rozmowa z bliskimi w takim wypadku nie wystarczy.
"Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
małolata
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 10 gru 2007, 19:57
Skąd: nie pamiętam
Płeć:

Postautor: małolata » 10 gru 2007, 20:44

Jak Twoi rodzice "zalatwili sprawe"? sama im powiedzialas o tym fakcie, czy dowiedzieli sie?

Moi rodzice dowiedzieli się od ojca jednego z tych kuzynów, któremu się poskarżyłam. Dopilnowali, żeby obaj karę ponieśli (ale bez policji).
Mialam kolezanke ktora zostala zgwalcona i borykala sie z tym przez lata.

Właśnie sęk w tym że ja nie mam żadnej traumy po "złym dotyku". Nawet tych kuzynów czasami widzę, bo mieszkamy blisko siebie i nie mam żadnych lęków. Boję się tylko bliskości emocjonalnej z chłopakiem, związku. Ale o dziwo z przyjaźnią nie ma problemu.
Awatar użytkownika
Hyhy
Weteran
Weteran
Posty: 2611
Rejestracja: 29 mar 2004, 01:41
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Hyhy » 10 gru 2007, 21:00

Musisz sobie jakos przetlumaczyc lub chociaz sprobowac ze wsrod wszystkich facetow jakis tam procent jest taki, ktory podejdzie do Ciebie jak do kobiety i bedzie myslal rowniez o Tobie i Twoich potrzebach w sposob odpowiedzialny. Co oczywiscie nie oznacza, ze nie bedzie chcial seksu:) To jest wyrazanie siebie i wyrazanie milosci, niekoniecznie tylko przyjemnosc fizyczna i obowiazek. Tak samo jak inne panie - jestes narazona na znajomosci/zwiazki i z takimi co tylko beda chcieli ciachnac i do widzenia:) ale to nie znaczy ze wszyscy tacy sa. Poza tym, moze skrzywdzilas osoby na ktorych Ci nie zalezalo albo zalezalo jak na fajnym facecie a nie tym jedynym?
Ciezko mi sie odniesc bo nie wiem jak to jest dokladnie byc w Twojej sytuacji ani nie znam szczegolow co do tych Twoich skrzywdzen tych panow:)
"Jest taka cierpienia granica, za ktora sie usmiech pogodny zaczyna...Hyhy "

hyhy e(L)o :)
Awatar użytkownika
Miltonia
Weteran
Weteran
Posty: 1359
Rejestracja: 17 paź 2004, 22:45
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Miltonia » 10 gru 2007, 23:43

Opisujesz problem z relacja z rodzicami, z budowaniem relacji w zwiazku, a jednoczesnie podkreslasz, ze nie masz problemu.
Obojetne czy to z powodu rodzicow, czy wykorzystania, masz problem, bo sama go widzisz. Tu nikt Ci nie odpowie, skad to sie wzielo. Idz do specjalisty, to nie boli. A jesli szukasz tu potwierdzenia jedynie, ze nie masz problemu, to pewnie tez go nie dostaniesz.
"a miłość tylko jedną można wszędzie spotkać
przed grzechem i po grzechu zostaje ta sama"
Awatar użytkownika
Dzindzer
Moderator
Moderator
Posty: 7882
Rejestracja: 16 lis 2005, 20:01
Skąd: Z Twoich Snów
Płeć:

Postautor: Dzindzer » 12 gru 2007, 11:25

małolata pisze:wmawiam sobie, że "oni chcą tylko jednego".

dlaczego to sobie wmawiasz ??

małolata pisze:Jak myślicie to przez te moje przeżycia?? Bo nie mam żadnych odpałów, jakiś panicznych lęków, itp. Czy to dalej siedzi w mojej podświadomości??

nie wiem czy przez to, moim zdaniem w jakis sposób przez to tez, równiez przez relacje jakie masz i miałas z rodzicami.
Uwazam, że siedzi Ci to nie tylko w podswiadomości ale i w swiadomości.
małolata pisze:Wiem, że powinnam pójść do jakiegoś psychologa, ale się po prostu wstydzę.

Chyba jednak powoinnas i to do dobrego. Nie powinnas sie wstydzic, wiem, ze to nie takie proste, ale nie powinnas nie jestes winna tego co sie stało.

małolata pisze:Dopilnowali, żeby obaj karę ponieśli (ale bez policji).

tak z czystej ciekawosci to jaka oni kare poniesli i w jakim byli wieku ??

Właśnie sęk w tym że ja nie mam żadnej traumy po "złym dotyku"

nie wszystkie konsewencje sa takie widoczne, sa rzeczy które czasami samemu trudno w prosty sposób powiazac z danym wydazeniem.

Tez radze wizyte u specjalisty, chociaz chyba jestem ostatnia osoba która powinna radzic w takich sprawach
małolata
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 10 gru 2007, 19:57
Skąd: nie pamiętam
Płeć:

Postautor: małolata » 12 gru 2007, 15:54

dlaczego to sobie wmawiasz ??

Nie mam pojęcia, to jest po prostu odruch, może jakaś reakcja obronna.
tak z czystej ciekawosci to jaka oni kare poniesli i w jakim byli wieku ??

Jeden miał lat 10, drugi 11. Pewnie obejrzeli jakiegoś pornola i chcieli zobaczyć jak to jest. Jedyna kara jaką mogli ponieść w takim wieku były krzyki i lanie (ale od własnych rodziców).
sa rzeczy które czasami samemu trudno w prosty sposób powiazac z danym wydazeniem.

Właśnie dlatego nie wiem, czy moje zachowanie wynika z tego czy ze zwykłej nieśmiałości.
Awatar użytkownika
Marissa
Weteran
Weteran
Posty: 1864
Rejestracja: 30 maja 2006, 11:46
Skąd: XxX
Płeć:

Postautor: Marissa » 12 gru 2007, 18:09

Właśnie dlatego nie wiem, czy moje zachowanie wynika z tego czy ze zwykłej nieśmiałości.

I sądzisz, że poprzez forum dowiesz się tego jaki masz problem?
I nawet jeśli większość osób będzie mówić, że zachowujesz się tak przez molestowanie to co w tej sprawie zrobisz? Podejmiesz forumowe leczenie? Taka wspólna terapia z pseudo-psychologami z tego forum to jednak nie jest najlepszy pomysł, nie sądzisz?

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 621 gości