wbrew pozorom Olivio, miłość to nie cudowny lek. Żeby cokolwiek zmienić w sobie trzeba chcieć.
Pppp zastanów się czemu jesteś choleryczką, co wpłynęło na to, czy to, że twoi rodzice tacy są, czy może (bez urazy) egoistka w tobie siedzi - nie ustępujesz i ma być po twojemu, nawet najdrobniejsza rzecz, może dostawałaś zawsze to co chciałaś i teraz wszelkie nie wzbudza u Ciebie wielki opór i agresję?
Nie wiem, może zacznij ćwiczyć jakieś techniki relaksacyjne

. Znajdż zajęcie które albo będzie Ci wyciszać, albo kumulować twoją energię, myślę jednak, że jesli jesteś cholerykiem nie zmienisz tego, możesz próbować to opanować tylko w jakimś zakresie...gdy narasta w tobie wściekłość - wyjdz, ustal może ze swoim facetem, ze jeśli powiesz 'wychodze', to macie się rozejść do różnych narożników

abyś mogła się wyciszyć i spojrzeć na problem racjonalnie
ładnie powiedziane i w zupełności popieram
