Tak się zastanawiam czasami, że pewne przyzwyczajenia naprawdę ciężko zmienić. Jak zawsze mówi moja matka - biorąc swoją kobietę za żonę, bierzesz ją z całym dobrodziejstwem inwentarza. Również z rodziną. I jej złymi, jak i dobrymi przyzwyczajeniami. Moja kobieta jest bardzo rodzinną osobą. Ma z nimi świetny kontakt. Podobnie jak jej siostra. Ta, np, nie wyobraża sobie dnia chociażby bez telefonu do swoich rodziców. I wizyty co 3 dni, chociażby. Miłe to jest, nie przeczę,ale zdaje sobie jednocześnie sprawę,iż przesadzone, na dłuższą metę może być męczące i może zacząć przeszkadzać. I wiem,że może to mi przeszkadzać. Rodzina najważniejsza, wiem. A przyszła, którą tworzysz z kochającą Cię osobą?
I tak rozkminiam,że moja lepsza połowa, tak dobra, tak zawsze skora zawsze do pomocy siostrze czy reszcie familii mogłaby liczyć na zwrotną pomoc i zainteresowanie w takim natężeniu, jakie daje z siebie, a daje ogromnie wiele. Śmiem osobiście wątpić, dlatego stopniowo staram się leczyć ją z tego przesadzonego altruizmu.
A jak Wy takie sytuacje postrzegacie, coś z autopsji?



Jak pisałem, chodzi o coś innego, jak wypośrodkować częstotliwość kontaktów i dobrze ustawić "MY" a "rodzina", by potencjalnych zadym nie było.
tak falszywie usmiechnieta i tyranizujaca osobe naprawde ciezko znalezc- kiedy nas odwiedzali zawsze mi przestawiala rzeczy na polkach, kwiatki na parapetach i tak dalej. najgorsze jest to, ze z przemkiem na poczatku ustalilismy taki uklad, zebym, jak ona cos probowala narzucic, sie ladnie usmiechala i przytakiwala jej, a on to pozniej odkrecal, zeby wyszlo na moje. niby fajnie, ale psychicznie wykaczalo.




![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Ot, po prostu mam z nią dobry kontakt i fajnie nam poplotkować. Natomiast problemy swoje rozwiązujemy z narzeczonym między sobą, więc pomoc z zewnątrz nie jest potrzebna. Poza tym nie lubię zadręczać ludzi swoimi problemami.

i nic nie trwa wiecznie !
i nie miala jak by nie było wpływu na swa, a mą zonę. Tym bardziej, ze pochodzilismy z całkiem odmiennych rodzin, u mnie w domu ządził Chłop , a u niej Baba. Tyle ze co było sie z czasem skonczyło, na dzis jest bardzo dobrze i ciebie to też czeka .... <browar>
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)

Ciekawe dlaczego tak się dzieje?