Koleżanka zakochała się przez net. Potem było spotkanie, wszystko pięknie, w końcu spotkanie z rodzicami po jakichś 3 miesiącach, a potem mama ją spytała: "Słuchaj, no fajny ten chłopak, ale dlaczego on jest łysy? Nie, żeby mi przeszkadzało, ale tak z ciekawości pytam". Na co koleżanka: "Mamo, no co ty! Oszlałas?! Jaki łysy?!". Przy nastepnym spotkaniu stwierdziła, że faktycznie jest łysy jak kolano. Dziś sa ponad rok po ślubie
To napisałam w 2004 w tym topiku. A ponieważ szukam jednego swojego posta z żabką (hm... i tak nikt nie wie, o co chodzi), to od razu dopiszę:
Właśnie są w trakcie rozwodu, a ona dopiero co urodziła dziecko innego. znaczy że chyba jednak się nie da


![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
...Niemniej dalej nie widzę w tym jakiegoś głębszego, spójnego przekazu poza karkołomną próbą uogólnienia dość ekscentrycznej sytuacji z łysiną jak drugim dnem. 
