Wyraź to. Czymkolwiek to jest.
Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Pegaz, tak Ciebie też miło widzieć.
Matko moja ex-prawie-teściowa nadal mnie wkurza. Chciałam żeby były wpadł do mnie żebyśmy sobie prezenty dali i w ogóle. Jak się o tym dowiedziała to się wkurzyła. Mieli wpierw jakieś zakupy porobić. To z małego wyjechania po zakupy zrobiła mu kilkugodzinną eskapadę po czym stwierdziła "chyba już nie zdążysz podjechać do Ani". pewnie, ze nie, bo musi się spakować, a o 18.00 ma pociąg do Poznania.
Co ja tej kobiecie takiego zrobiłam?
Matko moja ex-prawie-teściowa nadal mnie wkurza. Chciałam żeby były wpadł do mnie żebyśmy sobie prezenty dali i w ogóle. Jak się o tym dowiedziała to się wkurzyła. Mieli wpierw jakieś zakupy porobić. To z małego wyjechania po zakupy zrobiła mu kilkugodzinną eskapadę po czym stwierdziła "chyba już nie zdążysz podjechać do Ani". pewnie, ze nie, bo musi się spakować, a o 18.00 ma pociąg do Poznania.
Co ja tej kobiecie takiego zrobiłam?

księżycówka pisze:Nie każdy ma rodzinne święta
Masz rację. Ja akurat bardzo chciałabym przenieść większość tradycji od siebie z domu, bo co jak co, ale święta to mam idealne. Zaraz zaczynają się coroczne rozgrywki w chińczyka z fundowaną przez ojca nagrodą
Ostatnio zmieniony 26 gru 2008, 16:39 przez Mijka, łącznie zmieniany 1 raz.
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
A w końcu żeś się przywitał
[ Dodano: 2008-12-26, 17:13 ]
Ale u mnie w planszówki się od lat nie gra. Ja zamiast tego zaraz jadę do kumpla obejrzeć sobie "Dziewczynę mojego kumpla", przytulić się i napić piwa zajadając przysmaki jego mamy 
[ Dodano: 2008-12-26, 17:13 ]
Jestem dobra w chińczykaMia pisze:święta to mam idealne. Zaraz zaczynają się coroczne rozgrywki w chińczyka z fundowaną przez ojca nagrodą
księżycówka pisze:Mały Casanova
to moja serdeczna przyjaciółka
księżycówka pisze:Co ja tej kobiecie takiego zrobiłam?
a to suka
księżycówka pisze:przytulić się
ja się zaraz przytulę do talerzyka z ciastem i będę oglądać serial...ehh

Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
Ej, ej, ej Mati. Ja ja znam, mogę się wkurzać, ale Ty sobie takie epitety Młody daruj, co?Mati pisze:a to suka![]()
Trzeba było zaprosić Emilkę na ciasto ;PMati pisze:ja się zaraz przytulę do talerzyka z ciastem i będę oglądać serial...ehh![]()
Ostatnio zmieniony 26 gru 2008, 17:40 przez ksiezycowka, łącznie zmieniany 1 raz.
<boje_sie>
Yas to jak masz zamiar być dobrym nauczycielem? Serio pytam, bo dzieciaki w szkole potrafią zaleźć przecież za skórę itd. Moja mama zawsze powtarzała, że jak była nauczycielką to zamiast jednego/dwóch dzieci miała ich ze trzydzieści bo trzeba było dzieciakom ze szkoły swój czas poświęcać jak się widziało że coś tam z nimi się dzieje.
Tak po pierwsze to jednak nie będę nauczycielką. A po drugie przecież nie uczyłabym w przedszkolu. A ja mówię o takich dzieciach. Nie lubię niemowląt, przedszkolaków. Licealiści to już nie takie dzieci
. Z chęcią chciałabym urodzić takiego siedmiolatka w którym się idzie już dogadać.
U nas na studiach jedna dziewczyna z grupy się zawsze podnieca i rozczula nad małymi dziećmi, wszystkim naokoło pokazuje zdjęcia i piszczy przy tym z podniecenia. Już do mnie nie podchodzi z tymi zdjęciami, po tym jak jej powiedziałam, że wole zwierzęta .
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
;DD
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
cześć, Pegaz, dalej w Wawie? 
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
po staremu, bardzo dobrze
dalej Katowice.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
księżycówka pisze:Jestem dobra w chińczyka
hehe, to jest jakiś plan, jak zdecydujesz się przyjechać ;P
Yasmine pisze:U nas na studiach jedna dziewczyna z grupy się zawsze podnieca i rozczula nad małymi dziećmi
swoimi?
bo ja też pewnie dostanę lekkiego świra, jak już będę mamą, ale inne małe dzieci rzadko mnie ruszają, chyba, że wyjątkowo urodziwe
Miło, że wróciłeś Pegaz
kokieteria to zachowanie, które ma dać drugiej osobie do zrozumienia, że spółkowanie jest możliwe, ale ta możliwość nie może być pewnością.
-
Grace
Yasmine pisze: nas na studiach jedna dziewczyna z grupy się zawsze podnieca i rozczula nad małymi dziećmi, wszystkim naokoło pokazuje zdjęcia i piszczy przy tym z podniecenia.
Mnie nawet fizycznie brakuje dziecka, ale nie sądzę by takie opowieści Was zainteresowały.
Yasmine pisze:Tak po pierwsze to jednak nie będę nauczycielką
Ja bym mogła być, ale nie za takie pieniądze. Pewnie na wychowawczym będę dorabiać w ten sposób, w końcu 18 godzin etatu
Do dzieci poza tym (Lo też nazywam w uproszczeniu dziećmi) mam dużo więcej cierpliwości niż do ludzi dorosłych.
Grace pisze:ale nie sądzę by takie opowieści Was zainteresowały.
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!
http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
- Mikro czarnuch
- Pasjonat

- Posty: 229
- Rejestracja: 02 gru 2007, 00:01
- Skąd: Centrum
- Płeć:
Hola, czymkolwiek TO jest, postanowiłam TO wyrazić
Ja kończę kierunek nauczycielski, po praktykach w szkole wiem, że mogłabym wykonywać ten zawód. I choć może faktycznie, kasy, ani prestiżu z tego nie ma to praca z dzieciakami ma swój niepowtarzalny urok. A! świetnie też przygotowuje grunt pod własne macierzyństwo:)
Czasem stresuje, czasem bawi, uczy, innym razem odstresowuje, dzieciaki bywają naprawdę nieprzewidywalne:)
Zresztą, w zależności od etapu kształcenia, inaczej przecież, pracuje się z dzieciakami z podstawówki, inaczej z gimnazjalistami, a jeszcze inaczej maluchami z przedszkola, czy klas I-III;)Licealiści, póki co, pozostają poza moim zasięgiem, więc tu się nie wypowiem;)
Grace pisze:Yasmine pisze:Tak po pierwsze to jednak nie będę nauczycielką
Ja bym mogła być, ale nie za takie pieniądze. Pewnie na wychowawczym będę dorabiać w ten sposób, w końcu 18 godzin etatu![]()
Do dzieci poza tym (Lo też nazywam w uproszczeniu dziećmi) mam dużo więcej cierpliwości niż do ludzi dorosłych.
Ja kończę kierunek nauczycielski, po praktykach w szkole wiem, że mogłabym wykonywać ten zawód. I choć może faktycznie, kasy, ani prestiżu z tego nie ma to praca z dzieciakami ma swój niepowtarzalny urok. A! świetnie też przygotowuje grunt pod własne macierzyństwo:)
Czasem stresuje, czasem bawi, uczy, innym razem odstresowuje, dzieciaki bywają naprawdę nieprzewidywalne:)
Zresztą, w zależności od etapu kształcenia, inaczej przecież, pracuje się z dzieciakami z podstawówki, inaczej z gimnazjalistami, a jeszcze inaczej maluchami z przedszkola, czy klas I-III;)Licealiści, póki co, pozostają poza moim zasięgiem, więc tu się nie wypowiem;)
księżycówka pisze:Ej, ej, ej Mati. Ja ja znam, mogę się wkurzać, ale Ty sobie takie epitety Młody daruj, co?
wybacz
[ Dodano: 2008-12-26, 23:36 ]
ja mam pytanie z chemii.
jak się podgrzewa wodę i ona się gotuje, to te bąbelki co się uwalniają to jest tlen czy wodór??
Fuck it all! Fuck this world!...
Fuck everything that you stand for!...
Fuck everything that you stand for!...
- kot_schrodingera
- Weteran

- Posty: 2114
- Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
- Skąd: z nikąd
- Płeć:
PanieMati pisze:jak się podgrzewa wodę i ona się gotuje, to te bąbelki co się uwalniają to jest tlen czy wodór??
Widzisz i nie grzmisz
jeśli gotujesz wodę w ciśnieniu atmosferycznym i temp. 100 stopni to te bąbelki to para wodna (może też gazy zawarte w wodzie). chyba że robisz to ciśnieniu atmosferycznym i w temperaturze 1200 stopni. ale wtedy jest to mieszanina wodoru i tlenu 
Ostatnio zmieniony 27 gru 2008, 00:48 przez kot_schrodingera, łącznie zmieniany 1 raz.
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 44 gości
reggae.... 

