Mysiorek pisze:I w ogóle o co tu, w tym topie, chodzi? O miłość, czy tylko o stukanie się?
Bo jeśli o drugie, to chyba trzeba czasu. Gusta się zmieniają.
A jeśli o pierwsze, to wypowiedzi większości są beznadziejne. Beznadziejne. Ale przywykam, już, niestety.
A Ty co ? tak sie postarzałeś, ze juz nie wiesz o co chodzi ? Zatem moze skrobnołbys cos ciekawego a nie pitolił frazesy - ile ma czekac ? zycie jej minie zanim on sie przełamie podczas gdy sam bierze w tej kwesti wszystko. Ty to walisz teksty niczym moherowy beret. Kiedy zrozumiesz , ze sex , albo potrzeby drugiego czlowieka sa wazne jak wszystko inne , bowiem one skadają sie na całosć ! To, ze Ty masz to gdzies, albo umiesz na tym panowac - odmówic - bo masz taka, a nie inną partnerke nie oznacza, ze to jest jedyna na tym swiecie słuszna norma ! Walniesz tekstem o kregosłupie moralnym zaraz - obudz sie
to stwór taki sam jak dinozaur i bardzo dobrze
gdyby On mial ów moralny pręt nie pozwoliłby jej na robienie loda - ale jest inaczej, a jemu zwyczajnie sie nie chce, o czym pisalem wczesnie używając stwierdzenia "sciema" to pasożyt w tych kwestiach i albo won, albo za ryj takiego i tyle .
O miłosc czy o stukanie?... pytasz ? ciekawe co bys powiedzial kobiecie która sie skarzya by tu na to ze maz nie chcodzi do pracy i pieniedzy nie przynosi bo po prostu mu sie nie chce , powiedział byś jej o co tu chodzi ? o miłosc czy o pieniadze ?
A Ty autorko topiku wyjdz na miasto, znajdzie sie wielu chętnych co ci to zrobią i choc ja wiem, ze ty bys chciala by to był on - ale zapomnij... bo nawet jak tam siegnie ustami swymi to nie bedzie to - to . Co ? natomiast - przy tym facecie nie bedzie ci dane poznać ! ale i tak nie rozumiesz ....




![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)
![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)
Jak tresowany piesek, na każde zawołanie.
Pojęcie zadowala jest na tyle szerokie, iż z pewnością da się wypracować jakiś kompromis, gdy ktoś nie chce czegoś, lub ma opory. To powód,by go spuścić na drzewo? Nie sądzę. To pójście na łatwiznę. Zgodnie z nową modą - trochę kłopotów i nara. Zero chęci przezwyciężania.