Dzindzer pisze:Zapraszam kogoś płace za dwie kawy dwie dych
dwie dychy? no coś Ty Dżin! przecież to trzeba jakieś ciastko kupić, kelnerowi napiwek dać, taksówką odwieźć do domu...jak się w stówce zmieścimy to będize sukces! w jakim Ty świecie Dżin żyjesz!
każda rozsądna nalega, tak zakładam. Nikt nie chce czuć się jak pasożyt.
jeśli zapraszam dziewczynę na lody, kawę, do kina, to logiczne jest, że ją ZAPRASZAM, czyli ja zapewniam dobrą zabawę i miłą atmosferę i pokrywam koszty. tak samo jak zapraszam do domu, to nie każę gościom przynosić kawy w termosie, tylko sypie do filiżanek własną prywatną, za którą poniekąd też ja płacę...logiczne



za "dobre towarzystwo". Poza tym kobieta na poziomie nie będzie chciała mieć długu wdzięczności, zobowiązania (szczególnie na pocz. znajomości) i w życiu na to nie pójdzie.
![.[:D]. [:D]](./images/smilies/zadowolony.gif)


A w armii izraelskiej się do siebie po imieniu zwracają i dobrze jest.
pomijam ludzi młodych ktorzy pracy jeszcze nie maja