Przyjaciel
Moderator: modTeam
Przyjaciel
Kim dla kobiety jest przyjaciel? (Mam tu na mysli męskiego przyjaciela a nie przyjaciołke od plotek) :564:
Najlepszym kumplem z którym mozna o wszystkim, dosłownie wszystkim pogadać, pomarudzić, posmiać się, dostać rady jak to jest po drugiej stronie zasiek (w sensie płci
) Na którym zawsze mozna polegać, który przyjedzie pomóc cokolwiek by się nie stało, który zawsze ma dla mnie fajki i piwo
Itd.
Mam takiego jednego
Mam takiego jednego
-
Aaron
A istnieje w ogóle coś takiego? Raczej dla kobiety "przyjazn" to preludium do czegoś więcej. NIE wymyśliłem sobie tego, tak po prostu zachowują się moje koleżanki
a przyjażń na początku łączyła mnie z moją dziewczyną,no w zasadzie pózniej też ale na troszke innych warónkach. Twierdze że prawdziwej przyjażni pomiędzy kobietą a mężczyzną raczej nie ma. No chyba że obydwie strony nie są sobą kompletnie zainteresowane pod względem fizycznym, wtedy i tak nie będzie z nich przyjaciół. :564:
a przyjażń na początku łączyła mnie z moją dziewczyną,no w zasadzie pózniej też ale na troszke innych warónkach. Twierdze że prawdziwej przyjażni pomiędzy kobietą a mężczyzną raczej nie ma. No chyba że obydwie strony nie są sobą kompletnie zainteresowane pod względem fizycznym, wtedy i tak nie będzie z nich przyjaciół. :564:Już kiedyś pisałam tu na forum, że przyjaźń między facetem a kobietą może istnieć. Wiem to z własnego doświadczenia. Mój przyjaciel jest bardzo atrakcyjnym facetem, ale nigdy nie miałam do niego pociągu fizycznego. Może dlatego, że znamy się praktycznie całe życie i jesteśmy jak brat i siostra. Nawet kiedyś pod koniec podstawówki tak mówiliśmy o sobie
Znamy się prawie na wylot. I to, że teraz nas nieco porozrzucało po Polsce wcale nie wpływa na to, że nie jesteśmy sobie bliscy. Ale to TYLKO przyjaźń...
Przede wszystkim mężczyzna jako przyjaciel jeszcze nigdy mi nie stroił humorów, nie było między nami zawiści, spięć ani wyciszonych dni. Czuję się swobodnie w jego towarzystwie, po prostu prawdziwy kumpel od serca
Poza tym pewne rzeczy z perspektywy faceta wyglądają inaczej i rozmowa z nim może mi na wiele spraw otworzyć oczy.
[edit]
Często słyszę opinię że przyjaźń między kobietą a mężczyzną nie istnieje, ale wokół siebie mam niejeden dowód na to, że to jednak możliwe
[edit]
Często słyszę opinię że przyjaźń między kobietą a mężczyzną nie istnieje, ale wokół siebie mam niejeden dowód na to, że to jednak możliwe

Ostatnio zmieniony 11 kwie 2005, 22:30 przez ptaszek, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jeśli traktujesz życie ze śmiertelną powagą, nie licz na wzajemność" [A. Mleczko]
-
Aaron
ptaszek pisze:Poza tym pewne rzeczy z perspektywy faceta wyglądają inaczej i rozmowa z nim może mi na wiele spraw otworzyć oczy.
Dokładnie! O to mi właśnie chodziło, jak pisałam o "drugiej stronie barykady"
Czasem inna perspektywa może naprawdę zaskoczyć i rzucić zupełnie inne światło na jakąś sprawę.
Ja tez mam takiego jednego. Od 4 lat. Kiedys cos do mnie czul, teraz juz zostala czysta(przynajmniej z mojej stron) przyjazn i ciesze sie ze nie bylismy razem bo na pewno teraz to nei byloby to samo. Teraz moge mowic mu wszystko. Mozemy sie smiac, ogladac filmy, radzic sobie,pomagac sobie, zawsze mozemy na siebie liczyc. Od zawsze lepiej dogadywalam sie z facetami i ciesze sie ze mam przyjaciela faceta i zawsze moge znac zdanie z meskiego punktu widzenia. Podobno chlopak z przyjacielem nigdy nie wygra...ale moj chlopak jest rowniez moim przyjacielem wiec nie zgadzam sie z tym tak w pelni 
Aaron pisze:Właśnie o tym mówie, gdy nie ma pociągu fizycznegoa z doświadczenia wiem że kobiety szukają w swoim facecie właśnie przyjaciela,opiekuna a dopiero pózniej partnera!
Owszem przyjaźń jako wstęp do związku to ważna sprawa. Ale są ludzie, z którymi nie przechodzi się do kolejnego etapu.
A poza tym, czemu tylko dziewczyny miałyby być moimi przyjaciółkami? Co to za dyskryminacja?
sophie pisze:Aaron pisze:Właśnie o tym mówie, gdy nie ma pociągu fizycznegoa z doświadczenia wiem że kobiety szukają w swoim facecie właśnie przyjaciela,opiekuna a dopiero pózniej partnera!
Owszem przyjaźń jako wstęp do związku to ważna sprawa. Ale są ludzie, z którymi nie przechodzi się do kolejnego etapu.
A poza tym, czemu tylko dziewczyny miałyby być moimi przyjaciółkami? Co to za dyskryminacja?
Jacy to sa ludzie?
-
Aaron
Stoo pisze:Jacy to sa ludzie?
Ciężko to konkretnie nazwać. Po prostu wiem, że ten facet (mój najlepszy i najukochańszy kumpel - nie licząć mojego mena
Nigdy żadne z nas nie myślało o tym, byśmy byli razem. Jesteśmy jak rodzeństwo, nawet nasze mamy tak uważają (przyjaźnią się dłużej niż my jestesmy na świecie)
sophie pisze:Stoo pisze:Jacy to sa ludzie?
Ciężko to konkretnie nazwać. Po prostu wiem, że ten facet (mój najlepszy i najukochańszy kumpel - nie licząć mojego mena) nie mógłby być kimś więcej. Nie potrafię wyjaśnić czemu.
Nigdy żadne z nas nie myślało o tym, byśmy byli razem. Jesteśmy jak rodzeństwo, nawet nasze mamy tak uważają (przyjaźnią się dłużej niż my jestesmy na świecie)
Heh szkoda ze ja zerwalem z przyjazniami z dziecinstwa ;[
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
To ja to wyjaśnię tak.
To o czym mówi Spphie to dla mnie jest przyjaźń.
To o czym mówi Yasmine już nią nie jest.
Nigdy nie doświadczyłam takowej przyjaźni. Tzn kiedyś myślałam, że doświadczam aż się dowiedziałam czemu on zawsze przy mnie jest.
Dlaczego uważam, ze to Yasmine nie jest przyjaźnią?Bo na wstępie było, że coś do ciebie czuł. Tylko dlatego.
Jeśliby taka przyjaźń miałaby istniec to nie mogłoby się nigdy, ale to nigdy któremu kolwiek wydawać, że chce czegoś więcej. A uważam to za niemożliwe.
Takie proste myślenie, że on jest blisko, że mnie rozumie itd. itd. i jednoczesne zauważenie, że np jest przystojny itd. itd.
To o czym mówi Spphie to dla mnie jest przyjaźń.
To o czym mówi Yasmine już nią nie jest.
Nigdy nie doświadczyłam takowej przyjaźni. Tzn kiedyś myślałam, że doświadczam aż się dowiedziałam czemu on zawsze przy mnie jest.
Dlaczego uważam, ze to Yasmine nie jest przyjaźnią?Bo na wstępie było, że coś do ciebie czuł. Tylko dlatego.
Jeśliby taka przyjaźń miałaby istniec to nie mogłoby się nigdy, ale to nigdy któremu kolwiek wydawać, że chce czegoś więcej. A uważam to za niemożliwe.
Takie proste myślenie, że on jest blisko, że mnie rozumie itd. itd. i jednoczesne zauważenie, że np jest przystojny itd. itd.
Ja mam przyjaciela wspanialego, starszego odemnie o 4 latka, dogadujemy sie rewelacyjnie, czasami sprowadza mnie na ziemie, pokazuje mi problemy z meskiej perspektywy, jak widza to i owo faceci, po prostu jest wspaniale, jestemy przyaciolmi, bylismy i mam nadzieje ze badziemy nimi na zawsze!! ze nasze drogi nie rozejda sie. po prostu chlopak do rany przyłóż, cód, miod i orzeszki!!!:D:D
przytuli, pocieszy, nakrzyczy jak trzeba, pojdzie na spacerek jak mam dołka:)
przytuli, pocieszy, nakrzyczy jak trzeba, pojdzie na spacerek jak mam dołka:)
Miłość to nie staw, w którym można znaleźć swoje odbicie. Miłość ma
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okrety, zatopione miasta,
ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko...
Ja też mam bardzo dobry kontakt z ex'em, gadamy o prawie wszystkim. Ale wiem, że w głębi serca on nadal coś do mnie czuje. I choć nie mamy tematów tabu, to na początku ciężko mi było mówić o czymkolwiek związanym z moim facetem. Teraz już nie mam żadnych oporów, ale i tak wiem, że to co do mnie czuł przez lata, gdzieśtam jeszcze się tli. Oboje to wiemy. On zrobi dla mnie wszystko, ale sądzę, że przez wzgląd na to kim dla niego byłam.
A z tym, o którym pisałam wcześniej nie ma żadnej innej motywacji (poza chęcią pomocy, dobrej zabawy itd.)
A z tym, o którym pisałam wcześniej nie ma żadnej innej motywacji (poza chęcią pomocy, dobrej zabawy itd.)
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
uważam ze przyjazn pomiedzy kobita a facetem moze byc i to jest naprawde fajna sprawa, poznac babski punkt widzenia
I wcale nie musi byc tak ze ktos kto jest przyjacielem to od razu musi byc dla nas aseksualny i w ogole. Moge powiedziec ze mam 2 przyjaciolki, z ktorymi moge gadac o wszystkim , wiadomo raz sa wzloty raz upadki, z jedna znam sie od przedszkola, druga troche krocej, ale nie moge o obu powiedziec ze sa bee i w ogole na mnie nie dzialaja. To nie tak, moga mi sie podobac, co nie znaczy ze zaraz bede wykorzystywal przyjazn do tego zeby sie do nich zblizyc. Po prostu sa kobity ktore podobaja mi sie bardziej niz one, np moja dziewczyna 
Cuda się zdarzają. Co potwierdzi każdy programista
pozdrawiam
pozdrawiam
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
- Sir Charles
- Weteran

- Posty: 3146
- Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
- Skąd: sponad chaosu
- Płeć:
sophie pisze:Najlepszym kumplem z którym mozna o wszystkim, dosłownie wszystkim pogadać, pomarudzić, posmiać się, dostać rady jak to jest po drugiej stronie zasiek (w sensie płci) Na którym zawsze mozna polegać, który przyjedzie pomóc cokolwiek by się nie stało, który zawsze ma dla mnie fajki i piwo
Itd.
Mam takiego jednego
no ja mam taką jedną Sophie
- ksiezycowka
- Weteran

- Posty: 12688
- Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
- Skąd: Wawa
- Płeć:
moon pisze:A mi się wydaje, że nie wiem.
Może i teraz to przyjaźń. Ale ja bym przyjacielem nie mogła nazwac faceta, który kiedykolwiek coś do mnie czuł czy ja do niego.
Po prostu może jestem skrzywiona i tyle.
hmm...no ale przecież przyjaźń opiera się na swojego rodzaju fascynacji drugą osobą...
podoba nam się to jak ktoś myśli, jak się zachowuje...dlatego chcemy się z nim przyjaźnić...a wiele osób myli to uczucie z miłością, i stąd te wszystkie problemy
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2005, 20:47 przez Pogosia, łącznie zmieniany 1 raz.
Some things in life are like fucking for virginity - you know it's pointless but it feels so good that you just don't want to stop.
Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 554 gości



