seks oralny -?
Moderator: modTeam
-
nabuhodonozor
seks oralny -?
Ciekawy jestem co powiecie na ten temat , jak sie odnosicie do tego zagadnienia , szczegulnie kobiety , bo jest opinia , że stronicie od tego typu dawania partnerom satysfakcji sexualnej - same namietnie jednak z niej kozystając - dlaczego???
Wiesz co ... chyba po czesci zgadzam sie z Toba Ewo ...
Ale za to faceci wola jak im sie to robi
hehe, mysle, ze kobiety chca czego innego a mezczyzni czego innego
i stad wynika to, ze jedna plec woli to a druga to a w ogóle to u kazdego jest inaczej 
Ten kto przestaje być (...) tak naprawde nigdy nim nie był ....
heh, ja juz jestem bardzo czestym bywalcem
hehe ....
Nie wiem czemu autor tego tematu zastanawia sie nad takimi rzeczami ... mysle, ze czesc kobiet na pewno sie krepuje i boi i wstydzi, ale czesto wynika to z faktu, ze boja si ze zrobia cos nie tak, ze nie sprawia przyjemnosci swojemu ukochanemu ... hmm... np. tak bylo ze mna na poczatku, a potem .. jakos tak samo przyszlo
z pomoca mojego chlopaka w pewnym stopniu 
Nie wiem czemu autor tego tematu zastanawia sie nad takimi rzeczami ... mysle, ze czesc kobiet na pewno sie krepuje i boi i wstydzi, ale czesto wynika to z faktu, ze boja si ze zrobia cos nie tak, ze nie sprawia przyjemnosci swojemu ukochanemu ... hmm... np. tak bylo ze mna na poczatku, a potem .. jakos tak samo przyszlo
Ten kto przestaje być (...) tak naprawde nigdy nim nie był ....
-
Gość
notak...bez pomocy ani rusz...
ale ja sie jakos tak nie balam...moze jestem za bardzo egoistyczna...ale jak widzialam ze on zaraz sam z siebie wybuchnie to nie wydawalo mi sie to trudnym zadaniem...za to pewnego razu jak byl juz b zmeczony
i nie udalo mi sie to co mi sie mialo udac bylam totally depressed
ale minelo...nauczylam sie juz jego cialka :wink:
ale ja sie jakos tak nie balam...moze jestem za bardzo egoistyczna...ale jak widzialam ze on zaraz sam z siebie wybuchnie to nie wydawalo mi sie to trudnym zadaniem...za to pewnego razu jak byl juz b zmeczony
ale minelo...nauczylam sie juz jego cialka :wink:Nabuchodonozor- wydaje mi się, że tak jak mówisz, jest częściej ale mam proste wytłumaczenie czemu tak jest: facetów to w jakimś stopniu podnieca, nie wiem jak kobiety inne, ale mnie np. zupełnie nie. Poza tym spróbuj tak wytrzymać jakiś czas- z szeroko otwartymi ustami ssąc jakiś duży przedmiot, przez powiedzmy....no, to zależy, jeden skończy w 2 minuty, a inny po pół godziny. Mój facet czasami potrafi przedłużyć do godziny, robimy wtedy kilkunastosekundowe przerwy żeby nie doszedł za szybko, ale i tak mam zdrętwiałą szczękę. Natomiast uwielbiam go pieścić, kiedy trwa to 5 minut. Widzę że sprawiam Mu przyjemnośc- a nie musze sie tak strasznie męczyć.
jak widac, ze to bedzie dluzej niz 5 minut to moze lepiej przerzucic sie na reke?rzeczywiscie szczeka czasem dretwieje ale ja lubie to robic mojenmu kochanemu...i to glupie ale ja tez czerpie z tego satysfakcje...tylko mam jedno pytanie...do doswiadczonych...co zrobic zeby 69bylo udane...nam to nigdy nie wychodzi bo w pewnym momencie kazde dretwieje w oczekiwaniu na wlasny orgazm...
:wink:
Co zrobić
? ano cwiczenie czyni mistrza , choc to nie do konca musi byc prawda to w duzym stopniu zalezy od partnerów jak sie dobiorą ,ale jesli jestes kobietą która jak ja to nazywam oczekuje na orgazm , to raczej (raczej- choc nie podpisze sie pod tym ) nigdy sie wam w pozycji 69 nie uda razem szczytować (moze po alkocholu w chwili kompletnego odlotu !)??I nie nalezy sie tym przejmować a robic to co Ci sprawia pełną przyjemnosc. Moja pani też tej pozycji nie lubi bo jak mówi nie moze sie skupic wtedy na sobie i nie robimy po prostu tego bo wiem ze ona za tym nie przepada i tyle 

poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
Sue ellen ja Cie potrafie dobrze zrozumiec, mam podobne odczucia i podobne zdanie jak ty ... . heh
Krzysiu chcialabym sie przekonac jak to jest spedzic noc z takim super doswiadczonym facetem .. bo choc moj chlopak jest ode mnie bardziej doswiadczony to jednak nie mozna powiedziec, ze jest juz doswiadczony 
Ten kto przestaje być (...) tak naprawde nigdy nim nie był ....
ahhhhh
ahhh kobiety kobiety ;P nie komentuje tego
nie wolono tak nawet samym umyslem tez mozna zdradzic, sama psychika, wiem ze teraz sobie zartujecie i nie jest to na powaznie( no chyba ze sie myle bo Kasia juz 2 razy to potwierdzila - a mowicie ze faceci sa niewierni ojoj) a co do pieszczot oralnych to powiem tylko tyle ze uwialbiam tak piescic moja kobietke i sprawia mi to wiele przyjemnosci, taka delikatna skorka w tym miejscu, i soki z niej plynace sama slodycz
, rowniez bardzo lubie gdy moja dziewczyna zajmie sie mna w ten sposob tez na poczatku miala obawy ale przelama sie
i musze powiedziec ze obojgu nam jest cudownie a pozycje 69 stosujemy tylko przejsciowo gdy zmieniamy np ulozenie naszych cial to troszke sie powyginamy przy tej pozycji no i pozniej juz dalej kontynuujemy co mielismy w mylsach 
::: Gdy kobieta odmawia miłości, a proponuje ci przyjaźń, nie bierz tego za odmowę; znaczy to, że chce postępować według kolejności :::
Lulek .. hmmm... nie no ... ja sie smieje, nigdy nie zdradzilabym mojego lubego - przynajmniej teraz tak mowie, bo jestem z nim bardzo szczesliwa ... ale .. jesli nie bylabym szczesliwa to tez nie bylabym w stanie zdradzic, najpierw musialabym zakonczyc to co mnie laczy z jednym facetem nim zaczelabym cos z innym ... brzydze sie zdrada ....
Ten kto przestaje być (...) tak naprawde nigdy nim nie był ....
Brzydzisz sie zdradą powiadasz i ze nie mogłas by go zdradezic zanim nie zakonczysz jednego związku
, Ach jak to pieknie brzmi , szkoda ze w zyciu jest zupełnie inaczej , a jest tak ze nagle nie wiadomo skąd zjawia sie ktos i zrobisz to bez wzgledu czy sie brzydzisz zdradą czy taz nie , wiec nie mów chop póki nie przeskoczysz .Oby sie to jednak nigdy nie zdazyło !!!!!!!
poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
No Krzys ... moze mowie tak bo jestem mloda i na razie kieruje sie pewnymi zasadami a wiem, ze swiat nie ma tylko dwoch kolorow - czrnego i bialego, tak jak w tym przypadku - zdrada i wiernosc, ale ma tez wiele posrednich kolorow .. jesli wiesz o co mi chodzi ... w sumie to na razie nie chce myslec o tym, pozdrawiam
p.s. krzysiu wiesz o tym z wlasnego doswiadczenia czy z opowiesci? chyba, ze to zbyt prywatne pytanie ... to przepraszam ..
Ten kto przestaje być (...) tak naprawde nigdy nim nie był ....
ewa pisze:krzys tu burzy idealy...a jak ktos kogos zdradza to jest po prostu zwykla swinia i tyle.najpierw sie konczy zwiazek i juz kusi to kusi-trudno...ale jak juz kusi to juz jesty zdrada i wtedy trzeba sie rozstac...ale ja sie nie znam, niech sie krZys wypowie
Ano sie wypowiem, łatwo nazwac kogoś swinią , to takie proste - łatwo sie mówi o ideałach wchłonietych przez religie i wychowanie rodziców czy społeczne.Jak bym sie cieszył i nie tylko ja jak by to było takie proste , zycie niestety niesie rózne niespodzianki , a my ludzie jestesmy tacy słabi jesli chodzi o znalezienie sie odpowiednio w danych sytuacjach .Tez byłem młody tez tak myslałem, tez tak mówiłem .Ale los predzej czy puzniej kazdego kusi , jesli sie uporasz z tym to jestes albo mocna albo słabego temperamentu , ale los kusi zawse wtedy najczesciej gdy jestes pokłucona z tym z którym jestes, czy bedziesz , a o kłutnie i niesnaski w zwiazku w tych czasach gdzie biegamy za praca gdzie nam na nic nie starcza itd ,jest bardzo łatwo Wiec nie oskarzajmy kogos bo nie znmy przyczyny nic praktycznie nie wiemy poza tym ze zdradził , zawsze jest wina po obu stronach ja tak bynajmniej uwazam jak sie to mówi nie ma skutku bez przyczyny
wiec nie nazywajmy nikogo swinią by sie nie okazało za lat 10-20 ze sami nia jestesmy .poszukuje radia CEZAR - QUADRO unitry diora
krzys ty tu ferment zaczynasz siac!!!!mowisz jakbys sam zdradzil i sie teraz usprawiedliwial!
zdrada to swinstwo i juz!
a temperament mam taki duzy, ze czasem sie tym martwie...i to rzeczywiscie w przyszlosci moze spowodowac pewne konflikty z moim chlopakiem...ale narazie mam nadzieje, ze to sie jakos ulozy z mojej strony bo jak nie to bede sie na nimfomanie leczyc
zdrada to swinstwo i juz!
a temperament mam taki duzy, ze czasem sie tym martwie...i to rzeczywiscie w przyszlosci moze spowodowac pewne konflikty z moim chlopakiem...ale narazie mam nadzieje, ze to sie jakos ulozy z mojej strony bo jak nie to bede sie na nimfomanie leczyc
-
Gość
Zgadzam sie z Ewa, Krzysiu powinienes nie dziwic sie naszemu tokowi myslenia .. bo my mlodzi jestescie i sam mowisz, ze jak byles w nasyzm wieku to myslales podobnie a ty teraz chcesz zebysmy mysleli juz jak 40-latkowie, co?
Nie sadze ze to kwestia temperamentu, ale skoro krzys tak sadzi to nikt tego nie bedzie negowal, masz prawo do takich przeslen! tylko one cesto odbiegaja od naszych niedojrzalych mysli i troche burzysz rozne nasze wyobrazenia ... ale ok
czasem moze warto poczytac co mysli strasza osoba 
Nie sadze ze to kwestia temperamentu, ale skoro krzys tak sadzi to nikt tego nie bedzie negowal, masz prawo do takich przeslen! tylko one cesto odbiegaja od naszych niedojrzalych mysli i troche burzysz rozne nasze wyobrazenia ... ale ok
Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 655 gości




