Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.
Nigdy nie miałam marzeń erotycznych z Kojakiem w roli głównej :wink: . W życiu nie przyszło mi do głowy, że łysy mógłby być lepszym kochankiem niż owłosiony. Skąd ta dziwaczna teoria?
Obracam sie troche w tak zwanym srodowisku , i stwierdzam fakt , ze łysi faceci (pod warunkiem ze im to pasuje ) coraz bardziej pociagają kobiety , stała sie moda na łysych nawet ma zona mi zaproponowała bym sie zgolił ! :570: :566: :565:
osobiście mi sie nie podobają , :oops: nie widze w nich nic ciekawego - jeśli juz to krótko strzyżeni ale nie łysi, :wink: jeśli ktos juz łysieje z natury to musi to jakos przeżyć - i czy ja wiem czy mają wieksze powodzenie - na pewno nie u mnie :lol: moze i sa takie panie bo nie mówie że nie , trzeba poczekać na reszte wypowiedzi pań - to sie dowiemy :mrgreen:
Łysa główka??? - zawsze tacy faceci zwracają moją uwage to chyba coś w tym jest. Ale wydaje mi się że to bez znaczenia czy ktoś ma włosy, czy ich nie ma - że niby są lepsi w łóżku. Jedno jest dobre - pomacać takiego łysolka po główce - też jest przyjemnie!!! :lol:
Łysy nie łysy... jakoś wielkiej różnicy dla mnie nie ma. Zresztą obracam się dość często w towarzystwie "łysych bryśków" (czyt. kibiców) i jakoś nigdy nie odbieralam ich jako gorszych czy mniej przystojnych czy pociągających. Łysy facet tak samo może się podobać, jak ten z bujną czupryną. Taka czuprynka jakoś nie gra dla mnie dużej roli. Nawet lubie jak facet jest łysy albo bardzo krótko ostrzyżony... i do tego jeszcze "bandycki" dwudniowy zarost :D:D
mój misio zawsze obcina jesli mozna nazwac to obcieciem on zgala sobie włosy na zero i w sumie podoba mi sie to , tak fajnie pogłaskac po takim lysym łebku :556: :556: :556:
A ja np szaleję za facetami w długich włosach... Jak facet ma takie piękne włosy za ramiona to w ogóle zyskuje wiele na wyglądzie (mój gus)t i nawet nienajlepsza buzia wygląda lepiej