watpliwości...

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
tweetuś_18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
Skąd: z daleka ;o)
Płeć:

watpliwości...

Postautor: tweetuś_18 » 30 maja 2006, 21:43

Znowu mam problemik... chodzi o to ze jestem z kims, on niby mnie kocha, jest czuły troskliwy, swietnie mi sie z nim rozmawia ale mi brakuje w tym zwiazku tego czegoś.... sama nie wiem czego sie czepiam bo gośc naprawde jest w porzadku, ale ja.... nie umiem tego skończyć... boje sie ze go zranie ze bede załowac wyboru... ale z drugiej strony... na poczatku było swietnie, chciałam z nim spedzac kazda wolna chwile a teraz... nie powiem ze unikam go ale nie jest tak jak wczesniej, traktuje go chyba jak przyjaciela a nie faceta... rozsadek podpowiada ze powinnam z nim byc ale serce... nie sluga... po prostu go nie kocham(przynajmniej tak mi sie wydaje)... co robić pomóżcie!!!
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 30 maja 2006, 21:48

A ile z Nim jesteś?? Bo wiesz, czasami warto posłuchać rozsadku, bo skoro widzisz, ze masz dobrego zakochanego faceta to moze warto z Nim być!! Pomyśl sobie, ze jakaś inna laska byłaby naTwoim miejscu, byłaby tak kochana i dobrze traktowana itp...Czasami miłosć nie przychodzi od razu, a facet, którego traktujesz jednocześnie jak przyjaciela to juz chyba najwiekszy skarb!! Pomyśl, ze niektóre laski lączy ze swoim facetem przede wszystkim sex, zauroczenie,a Ty masz to coś, co żadko kobieta dostaje-partnera i wsparcie, tylko pozazdroscić!!:)
OnlyJusti
Awatar użytkownika
Gwennie
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 18
Rejestracja: 30 maja 2006, 17:00
Skąd: Utopia
Płeć:

Postautor: Gwennie » 30 maja 2006, 21:50

Pomyśl może dlaczego tak uważasz? Czyżbyś zauważyła u niego jakieś wady których wcześniej nie zauważałaś? Taka decyzja wymaga zastanowienia ale nie można też robić nic na siłę.
kknd
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 150
Rejestracja: 30 lis 2005, 22:40
Skąd: Olsztyn
Płeć:

Postautor: kknd » 30 maja 2006, 21:52

No to na razie kieruj sie rozsadkiem, nie rob mu zbyt duzych nadziei, skoro jest Ci z nim dobrze to po co kombinujesz i szukasz guza w calym
Powiesz mu prawde on bedzie nalegal zeby sie spotykac przy okazji sie lekko ochlodzi ty se jeszcze w tym czasie rozkochasz a on juz bedzie mial inne plany ale nie z toba
Daj sobie i mu czas.
http://aneta.ulotka.biz/ Salon Fryzjerski Aneta W Olsztynie
Awatar użytkownika
Bash
Weteran
Weteran
Posty: 1412
Rejestracja: 03 sty 2006, 20:24
Skąd: Sląsk
Płeć:

Postautor: Bash » 30 maja 2006, 22:04

onlyjusti pisze:A ile z Nim jesteś??

Chyba nie długo, bo ostatnio cos pisała o jakims DJ'u :)
Zauroczenie mineło, teraz czas na miłość...
Prawdę trzeba wyrażac prostymi słowami.
megane
Maniak
Maniak
Posty: 762
Rejestracja: 22 maja 2006, 13:13
Skąd: z południa
Płeć:

Postautor: megane » 30 maja 2006, 22:22

Bash pisze:Zauroczenie mineło, teraz czas na miłość...


Na miłość albo na rozstanie ;)
Awatar użytkownika
Rish
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 277
Rejestracja: 30 maja 2006, 21:57
Skąd: ...
Płeć:

Re: watpliwości...

Postautor: Rish » 30 maja 2006, 22:33

tweetuś_18 pisze:Znowu mam problemik... chodzi o to ze jestem z kims, on niby mnie kocha, jest czuły troskliwy, swietnie mi sie z nim rozmawia ale mi brakuje w tym zwiazku tego czegoś.... sama nie wiem czego sie czepiam bo gośc naprawde jest w porzadku, ale ja.... nie umiem tego skończyć... boje sie ze go zranie ze bede załowac wyboru... ale z drugiej strony... na poczatku było swietnie, chciałam z nim spedzac kazda wolna chwile a teraz... nie powiem ze unikam go ale nie jest tak jak wczesniej, traktuje go chyba jak przyjaciela a nie faceta... rozsadek podpowiada ze powinnam z nim byc ale serce... nie sluga... po prostu go nie kocham(przynajmniej tak mi sie wydaje)... co robić pomóżcie!!!


Heh czytając twojego posta cały czas wracałem do jednego słowa, które mi jakoś utkwiło w pamięci a właściwie jednego wyrażenia


On niby mnie kocha


Co to ma w ogóle znaczyć? Bawicie się miłość czy jak. Kocha albo nie kocha. Mówisz trochę jak dziecko, które samo nie wie, czego chce i nie dorosło emocjonalnie do związku, bo widzę ze masz poważne wahania a w przypadku miłości nie powinno ich być.
A jeśli partner ci się nudzi po jakimś czasie tzn. ze jesteś osoba nie tolerancyjna i nie jesteś w stanie zaakceptować jego wad i starasz się go unikać, ale to raczej nic nie zmieni
I teraz powinnaś mu powiedzieć jak to bywa na filmach „no wiesz mogę być twoja koleżanką albo przyjaciółką, ale nie dziewczyna”

Witam w moim pierwszym poście
onlyjusti
Maniak
Maniak
Posty: 519
Rejestracja: 20 maja 2006, 22:45
Skąd: zeświata
Płeć:

Postautor: onlyjusti » 30 maja 2006, 22:38

Rish - masz całkowitą rację, tylko nie wiem czy taką osobę można nazwać nietolerancyjną...raczej wiecznie szukającą idealnego partnera bez wad, miłości jak z bajki, jednym słowem...MARZYCIELKI...a nawet w tak górnolotnym uczuciu jak miłość trzeba zachować trzeźwe, realne zasady, nawet oceny partnera...jeśli nie tym bardziej(?)...
Bash - faktycznie, po zauroczeniu zawsze jest trudniej...megane - cos tak Mi sie wydaje, ze to drugie, ale moze zmadrzeje...:P
OnlyJusti
Awatar użytkownika
saker33
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 389
Rejestracja: 02 maja 2006, 21:18
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: saker33 » 31 maja 2006, 00:02

Rish pisze: Bawicie się miłość czy jak. Kocha albo nie kocha.
Kocha to wielkie slowo..jesli sie je wymawia to trzeba byc go pewnym.
po 2. slyszalem ze sa chwile zwatpienia w zwiazkach..ale potem gdy czuje sie strate milosc z powrotem wraca...wiec lepiej tak jak inni mowia pokieruj sie rozsadkiem i docen to co ci daje ten chlopak,bo nie kazdy inny okaze sie taki dobry.
"...dziewczynka, gdy stanie się kobietą, będzie wiedziała, jak poruszać się w świecie."
Awatar użytkownika
KocurekV
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 310
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:52
Skąd: Heaven
Płeć:

Postautor: KocurekV » 31 maja 2006, 12:19

onlyjusti pisze:Rish - masz całkowitą rację

Zgadzam się.
Dziewczyno jeśli go nie kochasz to nie rób mu złudnej nadziei.Skoro jesteś niedojrzała emocjonalnie to może poczekaj na to aż dojrzejesz i wtedy zwiąż się z kimś.
Takim postępowaniem jak teraz jedynie krzywdzisz.Chłopak Cię kocha,wydaje mu się,że Ty go też.Niby wszystko jest w porzadku,ale serce mówi Ci,że to nie ten :|
Serce prędzej czy później wygra z rozsądkiem.
Ostatnio zmieniony 31 maja 2006, 18:33 przez KocurekV, łącznie zmieniany 1 raz.
Carpe diem!
Awatar użytkownika
paula19
Maniak
Maniak
Posty: 536
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:33
Skąd: z nikad
Płeć:

Postautor: paula19 » 31 maja 2006, 12:41

KocurekV pisze:
onlyjusti pisze:Rish - masz całkowitą rację

Zgadzam się.
Dziewczyno jeśli go nie kochasz to nie rób mu złudnej nadziei.Skoro jesteś niedojrzała emocjonalnie to może poczekaj na to aż dojrzejesz i wtedy zwiąż się z kimś.
Takim postępowaniem jak teraz jedynie krzywdzisz.Chłopak się zakochał,wydaje mu się,że Ty go też.Niby wszystko jest w porzadku,ale serce mówi Ci,że to nie ten :|
Serce prędzej czy później wygra z rozsądkiem.


Dołączam się, szkoda chłopaka. Jesli nic nie czujesz, to odrazu mu o tym powiedz. Żeby jeszcze bardziej się nie angazował. Bo później będzie cierpiał.
... każda dziewczyna powinna nosić głowę wysoko, z tego powodu, że jest kobietą, że była dla Stwórcy doskonale skończoną poprawką do spartaczonego Adama.
Awatar użytkownika
tweetuś_18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 199
Rejestracja: 26 mar 2006, 18:25
Skąd: z daleka ;o)
Płeć:

Postautor: tweetuś_18 » 31 maja 2006, 17:44

Rish pisze:Mówisz trochę jak dziecko, które samo nie wie, czego chce i nie dorosło emocjonalnie do związku, bo widzę ze masz poważne wahania a w przypadku miłości nie powinno ich być.
A jeśli partner ci się nudzi po jakimś czasie tzn. ze jesteś osoba nie tolerancyjna i nie jesteś w stanie zaakceptować jego wad i starasz się go unikać, ale to raczej nic nie zmieni

no niestety masz racje... szczerze mówiac to przyda mi sie pare słów krytyki bo chyba jestem zaje*** egoistka... nie umie docenic tego co mam, a gdy to strace to zapewne bede załowac... wiem ze być może krzywdze Go i robie mu złudne nadzieje, ale moze rzeczywiście to tylko chwile zwatpienia z mojej strony....
Miłość jest dziką siłą.kiedy próbujemy ją okiełznać, pożera nas. Kiedy próbujemy ją uwięzić, czyni z nas niewolników. Kiedy próbujemy ją zrozumieć, miesza nam w głowach!

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 478 gości