Kupiłem dziś "Ozon"

Tu można wypowiadać się na wszystkie inne tematy jakie przyjdą Wam do głowy.
Posty w tym dziale nie są naliczane.

Moderatorzy: ksiezycowka, modTeam

Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Kupiłem dziś "Ozon"

Postautor: Ted Bundy » 13 lip 2006, 15:15

Tak, tak, kupiłem dziś gazetkę Palikota <diabel> To chyba z powodu upału. Po wywaleniu zespołu i naczelnego nowa ekipa w pocie i trudzie buduje nowego, chrześcijańskiego ducha gazety. Niestety, tego w najbardziej prostackim wydaniu - ożenionego z propagowaniem gospodarczego liberalizmu i szukaniem biblijnych analogii dla pochwały bogactwa. Ale ja nie o tym chciałem, koniec dygresji :D
Ciekawy artykuł "Małżeństwa z rozsądku". I ciekawy cytat psychologa - Tamary Tarasiewicz

"Jeżeli ludzie pochodzą z innych światów, mają różną pozycję materialną, jest im trudniej zbudować udany związek"

koniec cytatu. Budzi demony z przeszłości <evilbat> . Przynajmniej u mnie. Na tym punkcie jestem szczególnie wrażliwy. Wiele, wiele w tym prawdy? A może to bzdura totalna? A może pieniądz był,jest i zawsze będzie jednym z najlepszych afrodyzjaków? A może to bzdury - bo miłość pokona wszystkie problemy? A może w fazach związku różnice majątkowe nie przeszkadzają, dopiero gdy podejmuje się decyzje o życiu razem, z papierkiem? To wówczas coś zaczyna zgrzytać? Cóż, który rodzic chciałby zięcia gołodupca? Takie parszywe czasy, nicht wahr? <diabel>

PS. Upierdliwe dusze mówiące, iż "podobny temat już był", upraszam o zamilknięcie. Założony w śmietnisku, więc kłopotów niet :D
PS 2 - w takim ujęciu go jeszcze nie było <diabel>
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow

Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!

http://www.piotrlabuz.pl/
http://michalpasterski.pl/
http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
kot_schrodingera
Weteran
Weteran
Posty: 2114
Rejestracja: 21 wrz 2005, 10:18
Skąd: z nikąd
Płeć:

Postautor: kot_schrodingera » 13 lip 2006, 16:46

TedBundy pisze: Wiele, wiele w tym prawdy? A może to bzdura totalna? A może pieniądz był,jest i zawsze będzie jednym z najlepszych afrodyzjaków?
sam pieniądz może nie. Bo cóż podniecającego jest w plastikowym pieniądzu - przenośni czy bez ?? Ważniejsze jest to co za sobą niesie - anihilację codziennych trosk. I luksus. Właściwie to z miłościa ma jeden wspólny mianownik - pobudza wydzielanie endorfin
Patrz, Kościuszko, na nas z nieba raz Polak skandował.
I popatrzył nań Kościuszko i się zwymiotował.
/Konstanty Ildefons Gałczyński/
Awatar użytkownika
tarantula
Weteran
Weteran
Posty: 978
Rejestracja: 06 cze 2006, 18:50
Skąd: zoo
Płeć:

Postautor: tarantula » 13 lip 2006, 16:52

Blazej30 pisze:Właściwie to z miłościa ma jeden wspólny mianownik


Wczasy na Hawajach <aniolek>
"Babcia Weatherwax nigdy się nie gubiła.
Zawsze doskonale wiedziała, gdzie się znajduje,
czasem tylko nie była pewna, gdzie jest wszystko
inne."
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 13 lip 2006, 16:56

TedBundy pisze:A może pieniądz był,jest i zawsze będzie jednym z najlepszych afrodyzjaków? A może to bzdury - bo miłość pokona wszystkie problemy?
Obie to skrajne bzdury :)

Pienieadz se wazne, al enie a ztak jak CI sie zdaje. A uczucie nigdy wsyztskiego nie rozwiazuje.
Awatar użytkownika
pani_minister
Administrator
Administrator
Posty: 2011
Rejestracja: 23 kwie 2006, 05:29
Skąd: Dublin
Płeć:

Postautor: pani_minister » 13 lip 2006, 17:23

TedBundy pisze:jest im trudniej zbudować udany związek

Trudniej, fakt. Bo oprócz zwykłych nieporozumień i normalnej konieczności dotarcia się dochodzą jeszcze różnice w przyzwyczajeniach i zwyczajach wynikające z różnic w statusie materialnym. Bo on jest przyzwyczajony do wypoczynku za granicą, a ona do konieczności zarabiania w wakacje. Bo ona potrafi bez mrugniecia okiem wydać 8 stówek na buty, a on widzi, na ile pożytecznych sposobów możnaby spożytkować tę kasę (rodziców już w tym równaniu nie uwzględniam, ale bywają całkiem znaczącym elementem). Łatwiej jest z partnerem, który stosunek do pieniędzy ma podobny, unika się w ten sposób handryczenia się o finanse. No i nie da się pominąć kwestii dumy, którą często trzeba przełknąć będąc w związku z lepiej sytuowanym człowiekiem.
TedBundy pisze:A może pieniądz był,jest i zawsze będzie jednym z najlepszych afrodyzjaków?

Ja piszę o normalnych ludziach :D
Awatar użytkownika
Ted Bundy
Weteran
Weteran
Posty: 5219
Rejestracja: 16 wrz 2005, 16:29
Skąd: IV RP
Płeć:

Postautor: Ted Bundy » 13 lip 2006, 17:29

Tak apropos :D Znalazłem przed chwilą, walcząc ze złośliwym komputerem w czeluściach mego dysku pewien artykuł - bodajże 3 lata temu stworzony, przeze mnie :) Wrzucam go poniżej :D Zmieniłem swe podejście w pewnych elementach, ale jest zabawny, więc zachęcam do lektury. Pochodzi najprawdopodobniej (nie pamiętam) <diabel> Z mej fazy "buntu i zaprzeczenia" <evilbat>


„MAMONA PRZYTULA SWE DZIECI DO ŁONA..”
czyli
TRAKTAT O SILE PIENIĄDZA.


„Kiedy byłem młody, myślałem, że pieniądze są najważniejszą rzeczą w życiu. Teraz jestem stary i to wiem..”
Orson Welles

„Z pewnością są ważniejsze rzeczy, niż pieniądze. Lecz musisz mieć pieniądze, by je zdobyć.”
autor nieznany

„Mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają. Pozwalają na wygodne, nieszczęśliwe życie”

autor nieznany

„Za pieniądze nie kupisz szczęścia, kupisz jednak doskonałą imitację, praktycznie nie różniącą się od oryginału”

Andrzej Sawicki – dziennikarz i tłumacz

„Jak dobrze, że zawsze jesteś ze mną – westchnął z miłością facet, wyciągając 200 zł z bankomatu”

z czeluści Internetu


Pieniądz, kasa, flota, hajs, peleen – różne nazwy tego samego środka płatniczego. Ale czy aby jest to tylko „zwykły papierek”, środek płatniczy zadrukowany znakiem wodnym z podobizną jakiejś znanej osobistości?
Czy może jest to coś wielkiego, potężnego, wszechwładnego, dającego ogromne możliwości jego dysponentowi? Zastanówmy się....

PIENIĄDZ A WOLNOŚĆ

Jakieś dwa lata temu dla pewnego magazynu internetowego napisałem felieton pt. „Praca czyni wolnym”. Dowodziłem w nim, iż szydercze hasło z bramy Konzentrationlager Auschwitz ma jednak ogromny sens; lecz; oczywiście, w zupełnie innym kontekście. Praca=wolność.
Lecz nie sama praca. Praca=pieniądze=wolność. Pieniądze=wolność.
Tak. To w domyśle pieniądze czynią nas wolnymi, stwarzając ogromne możliwości. Przykłady? Myślę, że podawanie ich tutaj byłoby obrazą dla inteligencji czytających; lecz warto wymienić choć kilka.
Pieniądze są znakomitym panaceum na nasze kłopoty. Nie tylko, co najbardziej oczywiste, czyli związane z finansową sytuacją. Odpada tak istotny dla wielu Rodaków problem, jak przeżyć miesiąc od pierwszego do pierwszego. Po prostu przestajemy o tym myśleć, staje się to zwykłą błahostką. Warto przypomnieć w tym miejscu słynne powiedzenie: „dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają”. Można dodać w złośliwym tonie – bo po prostu je mają....

Łukasz –23 lata, student zarządzania

„Odkąd pamiętam, w mym domu tematyka pieniężna nigdy nie istniała. Po prostu rodzice nie rozmawiali o tym. Weekendy spędzaliśmy zawsze w naszym domu w Zakopanem, wakacje spędzaliśmy zawsze za granicą. Nigdy nie zastanawiałem się, co wybrać, z czego zrezygnować. Realizowałem swe pasje. Pieniądze zawsze po prostu były i uważałem to za rzecz oczywistą”.

Wymowne, prawda? Tak, pieniądz rozwiązuje kłopoty, problemy, jego posiadanie zapewnia komfort psychiczny i daje niesamowitego „kopa”, lepiej niż wszelkie używki razem wzięte. Trzeba sporej odwagi, by szczerze o tym mówić i pisać, by w kraju zblazowanych hipokrytów powiedzieć głośno że „zadrukowany kawałek papieru” ma ogromną siłę.
Czy to cynizm, merkantylne i materialistyczne podejście do życia, czy może chłodna, rzeczowa analiza powszechnego, znanego przez wielu faktu? Cóż, nie każdy odważy się wygłosić niezbyt popularne opinie..

WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ
CZYLI
ZAPOMNIJ O NIEJ, ONA NIE JEŹDZI AUTOBUSAMI

Nikodem, 24 lata.

„Masz pieniądze – i wszystko staje się prostsze. Nie płaszczę się przed nikim, nie proszę, nie błagam. Zdobywam to, na co tylko mam ochotę.
Jeśli mam taki kaprys, wsiadam w samochód i jadę na weekend w Polskę – tylu pięknych miejsc jeszcze nie widziałem. Idę – gdzie tylko chce. Dobre kluby, restauracje, lokale, kupuję sobie nowe ciuchy; nie chodzę w dwóch parach jeansów na krzyż. Widziałeś film „Żądło?” Padło tam bardzo fajne zdanie – potrzeba ludzi i forsy, by wyglądali jak ludzie. Nie wstydzę się powiedzieć o sobie, że jestem materialistą. Pieniądze i zdrowie uważam za najważniejsze wartości w życiu. Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że w dzisiejszych czasach wszystko można kupić. Przyjaźń, miłość, szacunek,kobiety – wszystko jest na sprzedaż. Wszystko kupisz, jeśli stać cię na to. Takie nam „ciekawe” czasy nastały...”

Dosyć radykalna, lecz nieodosobniona opinia, nieprawdaż? Pomyślmy: jedziemy na sanatoryjne leczenie. Niestety, nie stać nas na całkowite sfinansowanie wyjazdu (kwota 2500-3000 zł), zatem korzystamy z dofinansowania NFZ. Mój znajomy udał się rok temu na takie „wojaże” do pięknego Kołobrzegu. Warunki jego wyżywienia i zakwaterowania były bardzo kiepskie. Jednocześnie ulice tego malowniczego miasta wypełnione były dźwięcznym szwargotem mowy kuracjuszy – emerytów z sytych zamożnych Niemiec. Brzęczący dźwięk euro spowodował, że Polak – we własnym kraju!! – traktowany był jak parias, jak pacjent drugiej kategorii. Wszystkie najlepsze miejsca zakwaterowania należały do niemieckich turystów. Dlaczego? Bo mieli pieniądze... Błędne koło się zamyka..
Zatem.. być czy mieć?
*******
To odwieczny konflikt, walka „być” i „mieć” Argumentów za „mieć” jest setki, na ten temat można napisać ogromny elaborat. Myślę, że sama decyzja „mieć” powstaje w nas jako świadomy, lub nieświadomy wybór. Przykładowo, dla jednych kwota 100 tys. Zł to dużo, dla innych – kwota zupełnie nieosiągalna, znów dla innych – suma, nad którą nie warto nawet się zastanawiać. Można nie posiadać wiele, lecz fakt posiadania czegokolwiek wyznacza wartość. Bo przecież zawsze coś posiadamy. Wyznając zasadę „mieć” zawsze można ją rozwinąć, wzbogacić. Posiadanie buduje poczucie bezpieczeństwa. Mam – czyli jestem- i chcę więcej.

Marcin, 27 lat, handlowiec

„Dlaczego wybrałem postawę „mieć” Cóż, pochodzę z biednej rodziny. Dzięki temu bardziej znam i doceniam rolę i siłę pieniądza – gdyż nigdy ich nie miałem. Jestem pracoholikiem, z konieczności czy wyboru? Nie wiem. Zawsze w trudnych chwilach powtarzam sobie motto Legii Cudzoziemskiej – kto nie maszeruje, ten ginie- to potwierdza wiarę w to, że moja życiowa droga ma sens i jest dla mnie najlepsza. To smutne, bo stawiam się na pozycji człowieka samotnego z wyboru. Jednak to decyzja kompleksowa. W pewnym momencie człowiek uświadamia sobie, że jest sam na świecie. Sam na ten świat przyszedł, sam będzie musiał z niego odejść i sam musi zrobić to, co ma do zrobienia. Trzeba mieć cel – mój to wysokie dochody. Trzeba być twardym i stanowczym podczas jego realizacji. Trzeba mieć duże poczucie własnej wartości i świadomość, że podołasz, idąc przez życie samemu. Jeśli tego nie masz, ktoś inny cię rozdepcze, lub będziesz musiał się na kimś uwiesić.
Jestem gadżeciarzem. Chcę mieć w pełni nowoczesny i proesjonalny komputer, dobry, japoński samochód, jeżeli mam pisać listy to piórem, które mi się podoba. Otaczanie się pięknymi rzeczami uspokaja mnie, poprawia mi nastrój. To dla mnie bardzo ważne. Lubię ładne przedmioty, a te ładne kosztują sporo pieniędzy. Dlatego teraz podążam drogą „mieć”, by kiedyś móc w pełni „być”

To ostatnie zdanie w wypowiedzi Marcina wydaje mi się bardzo ważne..
Czy jest coś, co w tym zwariowanym świecie nie jest na sprzedaż? Coś, co nie ma ceny? Idee. Wielkie, ponadczasowe idee, które zmieniały, zmieniają i będą zmieniać swiat. Idee i idealiści, gotowi za nie oddać życie. Ludzie kierujący się mottem: „Idź wyprostowany wśród tych, co na kolanach”. Im należy się szczególny szacunek..

Zatem bogaćmy się!

(bo leseferyzm to również pewna idea,
nieprawdaż?)
http://www.facebook.com/LKSPogonLwow



Reaktywowany w 2009 r. Razem przywróćmy świetność tej historycznej drużynie!



http://www.piotrlabuz.pl/

http://michalpasterski.pl/

http://www.mateuszgrzesiak.pl/
Awatar użytkownika
Kubek
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 411
Rejestracja: 14 maja 2006, 23:37
Skąd: Lublin
Płeć:

Postautor: Kubek » 13 lip 2006, 23:30

Masz szczęście Ted, że nie musisz na codzień oglądać białego Land-Rovera z reklamą "Janusz Palikot... etc.".

A tożto człowiek określany przez znajomych jako skończony burak i troglodyta (to nie moja opinia, ale kumpla, co miał "szczęście" mieć działkę rekreacyjną tuż obok pana Palikota na początku lat 90-tych).

A co do życia prywatnego- to zapytaj Palikota, dlaczego się sam wżenił w pieniądze, miast je zarobić (mowa o pierwszych pieniądzach) :P

Dopiero potem niech się jego pismaki produkują na temat mezaliansów...

...sam jestem z dużo zamożniejszej rodziny, niż moje kochanie i wiem, jaką bzdetę piszę Ozon, twierdząc, że takie związki nie mają szans.
Wraz z końcem ostrzeżenia, niski poziom moderacji uprawiany przez użytkownika Maverick będzie napiętnowany w delikatniejszej już formie.
Awatar użytkownika
Sir Charles
Weteran
Weteran
Posty: 3146
Rejestracja: 02 wrz 2004, 11:38
Skąd: sponad chaosu
Płeć:

Postautor: Sir Charles » 14 lip 2006, 10:03

Kubek pisze: jaką bzdetę piszę Ozon, twierdząc, że takie związki nie mają szans.

Kubek :>

Z przytoczonego fragmentu w ogóle nie wynika, że nie mają szans, tylko że jest trudniej.

I to jest świnta prawda. Bo wiadomo, że zależy od zaangażowania, wkładu pracy i emocji, subiektywnej wartości drugiej osoby. Ale trudniej musi być po prostu z definicji. Bo trzeba pokonać te podziały, których w innej sytuacji nie ma. Z fragmentu przytoczonego przez Teda wynika, że piszą tam mniej więcej taki truizm jak "łatwiej jest wejść furtką niż przejść przez płot", a wy się oburzacie, że przez płot przejdzie każdy, bo ma metr wysokości. (płot :P )

Jest trudniej, tak jak trudniej chłopowi stworzyć związek z arystokratką, arabowi z chrześcijanką, aborygenowi z Portugalką, czy nawet - o czym był przecież niedawno temat - ludziom o przeciwnych poglądach politycznych. Choć także każdych innych. Ale nikt nie mówi, że się nie da <wazne>
soul of a woman was created below
Awatar użytkownika
gracja
Maniak
Maniak
Posty: 653
Rejestracja: 22 gru 2003, 00:22
Skąd: z lasu ;)
Płeć:

Postautor: gracja » 14 lip 2006, 10:17

TedBundy pisze:PS. Upierdliwe dusze mówiące, iż "podobny temat już był", upraszam o zamilknięcie. Założony w śmietnisku, więc kłopotów niet :D
PS 2 - w takim ujęciu go jeszcze nie było <diabel>

upierdliwie dam linka - bo samo daaawno temu go założyłam, temat dość rozwinięty, więc warto poczytać.
http://agnieszka.com.pl/forum_php/viewt ... ght=#27605

ps. skąd brałeś wypowiedzi ludzi w art.?:>

Wróć do „Wszystkie inne tematy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 446 gości