MARUDZENIE

Zagadnienia związane ze sferą uczuciową, a także z problemami dotyczącymi tematów miłosnych oraz kontaktów emocjonalnych z płcią przeciwną.

Moderator: modTeam

ola
Zaglądający
Zaglądający
Posty: 15
Rejestracja: 08 maja 2005, 23:15
Skąd: z daleka
Płeć:

MARUDZENIE

Postautor: ola » 14 lis 2005, 15:07

witam mam okropny problem a mianowicie jest on związany z marudzeniem :( ja ciągle marudze i ciągle mi cos nie pasuje :( mam od 11 miesięcy faceta i było dobrze dopóki nie zaczęłam brać tabletek antykoncepcynjych ... przez pierwsze daw tygodnie było super a potem zaczęło sie piekło :( ciągle sie kłócilismy z mojego powodu oczywiscie pózniej ustały kłótnie a zaczeło się to okropne narzekanie a co za tym idzie częste płakanie itd :( przed chwilą znowu pokłóciłam sie z chłopakiem bo jak zwykle marudziłam . tabletki brałam przez pół roku i teraz przestałam bo liczyłam ze to sie zmieni juz trzy tygodnie mam przerwe i owszem tydzien było dobrze ale ten weekend to był juz koszmar :( moj chłopak juz nie moze ze mną wytrzymac a ja ze sobą tym bardziej :(
CO JA MAM ROBIC ?????
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 14 lis 2005, 15:18

ola pisze:CO JA MAM ROBIC ?????

nie marudzic <aniolek2> skoro zdecydowalas sie na odstawienie tabletek bo sadzisz ze to jest powod, to chyba nie wystarcza trzy tygodnie, ale mysle ze Twoj problem jest rowniez w glowie i nastawieniu . A czego dotyczy Twoje marudzenie tak apropo ?? tak konkretnie, wymien ze trzy powody dla ktorych marudzisz ?
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
Meredith
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 126
Rejestracja: 13 lis 2005, 00:28
Skąd: z elfiej krainy
Płeć:

Postautor: Meredith » 16 lis 2005, 23:31

Widocznie z natury jesteś bardziej pesymistką niz optymistką. W dodatku przyjmowanie hormonów<zresztą jak sama zauważyłaś> może miec wpływ na zmiane nastroju.

Co robić? Jak powiedziała Wstręciucha "nie marudzić".

A jesli już nie możesz się opanowac to staraj sie to chociaż robic po cichutku tak do samej siebie.

Życie z osoba wiecznie sfrustrowaną i niezadowoloną ze wsyztskiego jest isntym koszmarem! Oszczędź tego przynajmniej swojemu mężczyźnie skoro sama ze sobą juz i tak musisz się męczyć.
Please to meet you.
Hope you guess my name.
But what's puzzling you.
Is the nature of my game...
Awatar użytkownika
saint
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 325
Rejestracja: 28 lut 2004, 17:02
Skąd: daleka
Płeć:

Postautor: saint » 16 lis 2005, 23:39

a czy to nie jest tak ze u was marudzenie to normalka :D <aniolek2>
Zygam osobami nie szanujacymi cudzej prywatnosci !!!!!!!!!!!!!!
Awatar użytkownika
Wstreciucha
Weteran
Weteran
Posty: 2646
Rejestracja: 14 wrz 2005, 11:48
Skąd: Warszawa
Płeć:

Postautor: Wstreciucha » 16 lis 2005, 23:41

saint pisze:normalka

zaprzeczam !! ja wlasciwie nigdy nie marudze <aniolek2>
Te same fakty dają jednym wiele do myślenia, innym tylko do gadania.
Awatar użytkownika
ksiezycowka
Weteran
Weteran
Posty: 12688
Rejestracja: 13 paź 2004, 13:17
Skąd: Wawa
Płeć:

Postautor: ksiezycowka » 16 lis 2005, 23:55

saint pisze:a czy to nie jest tak ze u was marudzenie to normalka

Nie. Każdy marudzi wiadomo. Frustruje sie i to uzewnetrznia. Ale nad tym jak i nad wszystkim trza miec kontrole.
A Ty Olu zmień sie po prostu. Przestań zrzedzic jak stara baba i tyle.
Awatar użytkownika
kociak
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 83
Rejestracja: 17 paź 2005, 20:34
Skąd: Lodz
Płeć:

Postautor: kociak » 17 lis 2005, 00:24

heheh u mnie moj chlopak marudzi :)
Awatar użytkownika
robinho
Maniak
Maniak
Posty: 563
Rejestracja: 24 wrz 2005, 15:27
Skąd: miasta ze skazą
Płeć:

Postautor: robinho » 17 lis 2005, 13:20

moja dziewczyna jest chyba najwiekszą marudą pod słońcem!!

Ale lubię troche w niej to: czasme mi sie to podoba a czasem doprowadza do "szewskiej pasji"...

Myślę że Twój chłopak jednak powinien być na to troche bardziej wyrozumiały.

Ale jest dla mnie dziwne że wcześniej nie marudziłąś a teraz tak... Może to jakaś deprecha?? Może warto iść z tym do jakiegoś Pana doktora...
"Monalizą byłaś mi, marzyłem tylko o tobie
Rysowałem serca dwa, pytałaś po co to robię.



FALUBAZ! Ekstraliga jest już nasza!
kanapka
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 126
Rejestracja: 28 maja 2005, 21:34
Skąd: stąd.
Płeć:

Postautor: kanapka » 17 lis 2005, 20:33

lubisz jak ci dziewczyna zrzędzi i doprowadza jak to sam napisałeś do 'szewskiej pasji'?

znam kobiety które po prostu są marudne, i nie jest to wina tabletek/okresu/czego tam jeszcze. takie mają usposobienie, wszystko w środku. odpyskują, marudzą, NIC im się nie podoba, ZBYT przekorne i złośliwe.

ciekawe jest, że wszystkie poznane przezemnie marudne dziewczyny są bardzo atrakcyjne (kurczę! nieatrakcyjnych nie atakuję <aniolek2>).. nie wiem, może mają wysokie mniemanie o sobie. myslą że mogą przebierać między facetam. w końcu zostają same ;)

do autorki topicu - dobrze że zdajesz sobie sprawę z twojego problemu. najlepiej przestać marudzić, podejść do codziennych spraw z drugiej strony, z pozytywnym nastawieniem.
Awatar użytkownika
unlucky_sink
Maniak
Maniak
Posty: 739
Rejestracja: 06 maja 2005, 15:42
Skąd: ...
Płeć:

Postautor: unlucky_sink » 17 lis 2005, 22:07

kontroluj się...
"Mężczyzna kolo 30 czy 40 nie wiąże się z mlodszą kobietą dla jej jędrnego ciala i przeklutego języka. To czysta propaganda. Wiąże się z nią, by móc stać się tym,kto spieprzy jej życie." T. Parsons

Wróć do „Miłość, uczucia, problemy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 752 gości