Maverick pisze:Napisales, ze Prawo to nauka. Ale jednak powinno ono byc zrozumiale dla - badzmy realistami - prawie kazdego obywatela. Wiadomo, ze nie ma idealnego, ale moze byc choc jasne. Czlowiek powinien wiedziec co mu grozi za co
Nie zgodze sie do konca. Realne problemy sa zazwyczaj naprawde skomplikowane, duzo bardziej niz wyswiechtane przyklady, ktorymi operuje sie czesto na prawo i lewo. Uzycie jezyka potocznego w ustawie ulatwia jej rozumienie, ale zamazuje ostrosc pojec i w rezultacie utrudnia, lub wrecz uniemozliwia interpretacje danego przepisu.
Maverick pisze:Bezprawnosc czynu jest chyba oczywista.
Niekoniecznie. Jezeli np zachowanie nie narusza ogolnie przyjetych regul postepowania z danym "dobrem prawnie chronionym", to nie mozemy mowic o bezprawnosci czynu. Po ludzku - jezeli jedziesz w miescie 50 km/h i pieszy wskoczy Ci pod kola w ten sposob, ze nie mogles zrobic niczego, by tego uniknac, to Twoje zachowanie w ogole
nie jest bezprawne, bo nie naruszyles regul postepowania jako uzytkownik drogi, byles wystarczajaco ostrozny itd. W tym modelowym przypadku, po powolaniu bieglego, ktory orzeknie, ze rzeczywsicie bylo jak bylo, prokurator odmowi wszczecia postepowania, a wiec w ogole nie zostana postawione Ci zarzuty nieumyslnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu czy tez smierci. Okolicznoscia wylaczajaca bezprawnosc jest takze np obrona konieczna - stosujac ja
w ogole nie zachodzi bezprawnosc czynu. Bezprawnosc nie zachodzi takze, gdy sprawca zabojstwa ma 13 lat - bo ten wiek takze - wg obowiazaujacego prawa - wyłącza bezprawnosc.
Maverick pisze:A umyslnosc czy wina? Tu chyba tez nie ma specjalnych trudnosci. KAzdy od dziecka jest uczony podstawowych zasad, kazdy wie co to oznacza.
Tez nie bardzo. O umyslnosci mozna mowic wtedy, keidy ..." sprawca ma
zamiar popelnienia przestepstwa, tzn chce go popelnic, (tzw zamair bezposredni) albo
przewidujac mozliwosc popelnienia czynu godzi sie na to (tzw zamiar wynikowy)" (art 9 kk). O ile pierwsza czesc przepisu jest rozumiana intuicyjnie, to druga nie bardzo. Wg prawa karnego, jezeli sprawca podpala dom w celu uzyskanai odszkodowania wiedzac o tym, ze w domu znajduje sie starsza, niedołężna osoba, ktora mzoe nie zdazyc sie ewakuowac, po czym w wyniku pozaru osoba ta ginie, to jego czyn jest czynem
umyslnym, mimo ze nie chcial - teoretycznie - jej smierci. KPW?

Maverick pisze:Mozna to oczywiscie rozszezyc i np pijanego kierowce ktory spowodowal wypadek ze skutkiem smiertelnym sadzic moznaby za umyslne spowodowanie smierci.
Nie mozna. Pijany kierowca wsiadajac do samochodu w zadnym razie nie godzi sie na to, ze kogos zabije. Nie ma wiec mowy o umyslnosci.
Maverick pisze:Przypomne wszak, ze za zabojstwo z premedytacja, umyslne chce kary smierci. Jak sadzisz, czy liczba pijanych kierowcow spadnie?
Moze i spadnie. Ale konstrukcje o ktorych pisze wyzej sa elementem panstwa prawa. Zniesienie ich, to jak zniesienie prawa do sprawiedliwego procesu.