Chyba również dla mnie i również o mnie powstał ten topic:)
eng pisze:Zastanawia mnie skąd to obsesyjne podejście, doszukiwanie się wszędzie 'trzeciego dna' ... ba ! w każdym prawie topiku pojawiają się sformułowania i poglądy śmierdzące nacjonalizmem i dość dziwnym jak na ten wiek (forumowiczów) poglądami ...
nie podobają Ci się nacjonaliści??? Nacjonalizm to pochodna patriotyzmu i walki, sprymityzowana w dzisiejszych czasach przez środowiska lyberałów....a zrobił wiele dobrego (złego również, ale w mniejszym stopniu) m.in w Ameryce Południowej, gdy rewolucje narodowe zmiatały kolejne reżimy.
eng pisze:Czytam sobie więc o "złych kapitalistach", "spisku żydów" ,"dominacji USA", "wyzysku" i temu podobne kwiatki ...
może nie żydowski spisek (chociaż fundacja Bilderberg i jej rola jest mocna podejrzana) lecz potężne waszyngtońskie lobby żydowskie, silnie wspierające neokonserwatystów..Spisek??? jaki spisek??? Bracie, to są fakty! Dominacja USraju, wyzysk - nikt rozsądny nie będzie silił się w obalanie aksjomatów, które widać na codzień..
Jest takie religijne powiedzenie: Największym zwycięstwem Szatana jest przekonanie ludzkości, że nie istnieje...
Ja je strawestuję: największym zwycięstwem ośrodków propagandy i lobby jest przekonanie do cna zindoktrynowanych ludzi, że nie mają oni na nich żadnego wpływu i są "wolnymi" ludźmi...To manipulacja najdoskonalszego poziomu, najnowocześniejsza propaganda, istny "Michtrix", którym większość daje się manipulować, gdyż nikt ich nie nauczył krytycyzmu w odbiorze treści....przykre.
eng pisze:Interesuje mnie niespotykany fenomen poglądów społeczno-ekonomicznych na tym akurat forum u stosunkowo młodych ludzi...
Jakoś nie pasuje mi to do pokolenia MTV, subkultur młodzieżowych, zinformatyzowanej 'globalnej wioski' i tego typu klimatów
czyli pokolenia bezideowych troglodytów, karmionych medialną papką i łykających ją bez cienia chociażby jednej refleksji...zmanipulowanych, zindoktrynowanych, nie mających własnych poglądów, jedynie mniemania, dających się dowolnie urabiać....żałosne....na szczeście są tacy na tym forum, którym to przeszkadza. Którzy z tym walczą. Którzy pokazują alternatywę. Dla nich ode mnie chwała i szacunek!
eng pisze:przykładowo nie wyobrażam sobie zaciętego wroga kapitalizmu chodzącego do centrum handlowego w niedzielę na zakupy
nie chodzę z reguły do centrów handlowych, nie podoba mi się ich jarmarczna atmosfera. Bywam tak wyłącznie przed Wigilią, a to i tak tylko raz w roku....
Nie lubię wielkich sklepowych przestrzeni, gdzie nic nie można znaleźć. Wolę małe sklepiki. Raz że POLSKIE, dwa że obsługa o niebo lepsza i milsza.