sadi pisze:Kermit albo wywalisz kase na naprawe tego dysku w seriwsie albo kupisz nowy dysk albo zobaczysz jak wyglada dysk od srodka
Ciekawe w jakim serwisie w Polsce naprawiają Bad Sectory na dysku

Kermit pisze:jedyna usterka gdy zapełnia sie (tak 10 GB do konca dysku ) wiesza mi kompa. Scan disk windowsowy tez sie wiesza. Po przeczytaniu roznych artow sciaglem Hd Tune i wyszlo cos takiego ze mam 1 czerwona krateczke na 31 GB i tyle. Reszta zielona. Co mozna z tym zrobic wie ktos?
1 czerwona karteczka to zapewne Bad sector/y (pewnie "y", zależnie od tego ile w jednej "karteczce/kwadraciku" mieści się sektorów) więc to w sumie nic takiego.
Dosowy Scandisk (z boot-a win98/ME) po przeskanowaniu dysku niby zaznacza na nim Bad Sectory, dzięki czemu Windows "niby" je powinien omijać - nie wiem, mi to jakoś nigdy nie działało. (o podobnej metodzie napisał ForsakenXL z NDD.)
Dlatego też ja zawsze stosowałem inny sposób, który zawsze działał (do momentu gdy powstały kolejne BS-y, jeśli w ogóle powstawały)

Jeśli wiesz w którym miejscu masz bad sector/y to po prostu robisz dwie partycje, a między nimi zostawiasz puste miejsce z owym bad sectorkiem - proste,sktuteczne i co najważniejsze głowica nie odczytuje danych z uszkodzonego (fizycznie) miejsca na talerzu, tym samym zmiejsza się ryzyko stworzenia kolejnych bad sectorów na dysku.
Oczywiście nie można tej luki robić "na styki", lepiej dla pewności zrobić trochę wiekszą, czyli ciut mniejsze partycje.
Hyhy pisze:Do wyrzucenia.
Broń Panie Boże przed takim czynem!
Kiedyś "wymieniłem" dysk 20GB na 40GB z bad-kami. Wymiana była na zasadzie - uda sie albo nie. 40-stka na samym początku miała z 0,5 GB bad-sów, więc 1-szą partycje założyłem od 1Gb (czyli straciłem 1GB). No i się udało, bo bad-y się nie rozszerzały i miałem 39GB*, a nie 20GB*
40-stka służyła mi ok. roku po czym sprzedałem ją i zakupiłem Dysk 160GB, który użytkuje w tej chwili.
Więc Bad Sectory na dysku to jeszcze nie koniec świata, oczywiście o ile się nie poszerzają lub nie przemieszczają ("raz tu, raz tam").
* - "marketingowe" Gigabajty

"Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją, zapadłaby nad światem wielka cisza."