Jak rozwiązać ten problem, by wilk syty był i owca cała :)

Zagadnienia związane ze sferą fizyczną (cielesną), a także z problemami dotyczącymi tematów współżycia i kontaktów cielesnych. Pozycje seksualne - wymiana doświadczeń.

Moderator: modTeam

Awatar użytkownika
Kageki
Bywalec
Bywalec
Posty: 58
Rejestracja: 07 kwie 2006, 08:01
Skąd: Rzeszow
Płeć:

Postautor: Kageki » 09 kwie 2006, 17:38

ehh.. no tak kochasz ja... a wiec jej nie zostawiaj, staraj sie moze anusz Ci sie uda? (mi sie nie udalo) a jak nie wyjdzie to.... "czlowiek najlepiej uczy sie na wlasnych bledach" :)
jak sam mowisz "Chyba za młody jezscze na to jestem. " to jak ja nawet stracisz to znajdziesz sobie inna moze lepsza przed ktura bedziesz mogl sie otwozyc :) bo skoro nawet tego nie mozesz to jaki to ma sens? moje zdanie znasz... Powodzenia. <przytul>
Obrazek
Hotoke-no kao-mo san.
(Cierpliwość ma swoje granice)
jedno zdanie a wszystko wyjasnia :)
Awatar użytkownika
Hela Bertz
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 107
Rejestracja: 05 kwie 2006, 13:04
Skąd: Kraków
Płeć:

Postautor: Hela Bertz » 09 kwie 2006, 17:43

Mój odszedł, bo też nie chciał, żeby tak było(ponoć). Miał te same wątpliwości co ja wcześniej. Z tym, że nigdy wcześniej nie dał mi w żaden sposób odczuć, że coś jest nie tak.
Gdy przyszło podejmować jakąś poważną decyzję, nagle się okazało, że "od dłuższego czasu..." Pytałam "dlaczego nic nie powiedziałeś, nie zasygnalizowałeś problemu?"
"Myślałem, że jakoś się rozejdzie po kościach" odrzekł.

Rozmawiaj markkkkku, pytaj, żebyś później sam do siebie pretensji nie miał.
Awatar użytkownika
Rebeca2006
Uzależniony
Uzależniony
Posty: 392
Rejestracja: 07 kwie 2006, 21:14
Skąd: z tąd :)
Płeć:

Postautor: Rebeca2006 » 10 kwie 2006, 13:43

Skoro twoja dziewczyna nie lubi seksu to moze pieszczoty tez sa przyjemn i bez niepotrzebnego strachu . Zaproponuj jej to :)
"Możesz iść szybciej niż niejeden chciałby biec,
możesz tak, tak po prostu znów zapomnieć się,
nowy dzien zawsze daje nowe życie,
słuchaj, zaufaj sobie jeszcze raz "
Awatar użytkownika
broken18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 264
Rejestracja: 17 wrz 2005, 11:48
Skąd: koniec świata
Płeć:

Postautor: broken18 » 10 kwie 2006, 16:08

Poczytałam pare razy to co napisałeś + przypomniałam sobie ostatni Twój temat, na który też się wypowiadałam. Dziewczyna ma 17 lat, myśli inaczej niż Ty. Jej najwyraźniej w takim układzie jest dobrze, A Ty musisz jej wprost powiedzieć że Tobie nie. Nie możesz myśleć że skoro kończy się to kłótnią to nie będziesz z nią poważnie rozmawiał... Tylko nie zabieraj się do tej rozmowy jak do wizyty u królowej Angielskiej. Masz prawo i obowiązek mieć swoje zdanie i wypowiedzieć je nieważne jaki skutek miałoby to przynieść. Kiedyś byłam świadkiem takiego związku dwóch, tak jak wy, dość młodych osób, nie pomagały prośby, spokojne rozmowy itd. Facet się wkurzył, przyszedł do dziewczyny, prawie na jednym tchu powiedział dość dosadnie co mu na sercu leżało, ubrał buty i wyszedł, spokojnie, nie trzeasnął nawet troche drzwiami. Dziewczyna była chwile oszołomiona, popłakała, minęły dwa dni, miała czas to przemyśleć, zadzwoniła do faceta, pogadali o tym spokojnie i do dziś są razem, już 4 rok... Tobie radzę zrobić tak samo, powiedz jej to co piszesz nam, co Ci nie pasuje, co Cię boli i wyjdź, nawet gdybyś zaraz za drzwiami miał się popłakać. Pokaż jej, że nie jest pępkiem świata i nie traktuj jak rozpieszczonej małolaty. Jeśli nie zrozumie możesz zawsze sam zadzwonić ale mogę Ci prawie na 100% powiedzieć, że pomyśli i zadzwoni. Pokaż że jesteś równie ważny jak ona, że Twoje uczucia mają wielkie znaczenie. I nie ulegaj jej na każdym kroku a zacznij robić to co lubisz i co nie wiąże się z nią. Masz jakieś hobby, pasję?
Dziewczyna jest dziwna, to prawda, ale może dla niej to jest norma. Nie chcę jej bronić ani usprawiedliwiać ale znam tylko Twoją wersję zdarzeń, nikt tu nie wie co o tym wszystkim myśli Twoja dziewczyna... Skoro mówisz że ona nie robi nic złego, to powiedz nam co robi dobrego? Olewa Cię kiedy jesteś chory? Wtedy właśnie powinna być przy Tobie, mimo że mój facet jest dużo starszy od Ciebie lubi kiedy się o niego troszczę w przypadku choroby lub innych nieprzyjemnych zbiegów okoliczności. Powiedz jej, że potrzebujesz odrobiny chociaż troski i uczucia a jesli ich nie ma niech powie jednoznacznie czy chce być z Tobą czy nie. Postaw ją pod ścianą i dowiesz się wszystkiego tylko przygotuj się na to że prawda może Cię zaboleć. Przyzwycziła się że jej ulegasz, że tolerujesz wszystko co robi, pokaż jej że Twoja cierpliwość się skończyła... Nie bądź taki miękki i ciepły bo szybciej niż myślisz zrobi z Ciebie osła. Masz 17 lat, jeszcze dużo czasu na poważne związki, wielką miłość, sex itd. I pamiętaj, teraz wydaje Ci się, jesteś pewny że ją właśnie kochasz, a kiedyś się obudzisz i powiesz "kurde po co to było, skoro jest ktoś kto pozwoli się pokochać naprawdę", marekkkkk tego kwiatu jest pół światu!!
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 10 kwie 2006, 17:45

Rebeca2006 pisze:Skoro twoja dziewczyna nie lubi seksu to moze pieszczoty tez sa przyjemn i bez niepotrzebnego strachu . Zaproponuj jej to :)


Sex zdażył się przez te dwa lata tylko kilka razy właśnie przez strach, nie chcemy oboje. Wszystko opierało się na pieszczotach. Zresztą tak jak pisałem, jest to problem sezonowy. Czasami coś sie ruszy, czasami jakoś daje rade, a czasamu zupełna katastrofa <zalamka>

broken18 pisze:Poczytałam pare razy to co napisałeś + przypomniałam sobie ostatni Twój temat, na który też się wypowiadałam. Dziewczyna ma 17 lat, myśli inaczej niż Ty. Jej najwyraźniej w takim układzie jest dobrze, A Ty musisz jej wprost powiedzieć że Tobie nie. Nie możesz myśleć że skoro kończy się to kłótnią to nie będziesz z nią poważnie rozmawiał... Tylko nie zabieraj się do tej rozmowy jak do wizyty u królowej Angielskiej. Masz prawo i obowiązek mieć swoje zdanie i wypowiedzieć je nieważne jaki skutek miałoby to przynieść.


Wiesz, staram się rozmawiać o tym z tym że przeważnie te rozmowy nie wnoszą nic konkretnego tzn. moge podać nawet przykład z dnia dzisiejszego. Wczoraj rozmawialiśmy o tym, powiedziałem jej że nie lubie kiedy tak jest że gdy ona potrzebuje sie przytulać czy cokolwiek, to wtedy jestem potrzebny i super jak nigdy, a gdy ja tego potrzebuje niekoneniecznie wtedy gdy ona to nie moge na nią liczyć, odmawia mi tego. Powiedziała ze zgada sie ze mną, że robi źle i że przeprasza. Ok. Dnia dzisiejszego zobaczyliśmy się po 5 dniach ( ta moja nieszczęsna choroba ) no i kurde nie powiem że nie oczekiwałem jakiegoś uczuciowego powitana. Oczywiście wszystko " nie " a kiedy powiedziałem że chce sie przytulić to powiedziała " nie, bo jestem śpiąca strasznie, nie bo nie w szkole, ty tlko byś chciał " ( z tym że jeżeli ona chce to wtedy jak najbardziej " ) Ja rozumiem, ok, szkoła miejce publiczne, ale nie mam 5 lat przytulić się chyba można prawda ? Nie chce sie z nią całować czy włazić niewiadomo jak bo to nie wygląda pięknie kiedy patrzy sie na to z drugiej strony ale chyba na chwile sie poprzytulać to nic złego. I powiedz co w takim wypadku ? Przeważnie właśnie tak bywa, czyli mówie A a robie B. Naprawde czasami aż mnie to śmieszy. Wyobraź sobie sytuacje w której podchodzisz do swojego chłopaka, bliskiej Ci osoby, a on mówi Ci " później się przytulisz " albo " jutro się przytulisz " I jak to sie ma do tej naszej wczorajszej rozmowy w której mówiła że mnie rozumie i przeprasza ???

broken18 pisze:Pokaż że jesteś równie ważny jak ona, że Twoje uczucia mają wielkie znaczenie. I nie ulegaj jej na każdym kroku a zacznij robić to co lubisz i co nie wiąże się z nią. Masz jakieś hobby, pasję?


Jeżeli chodzi o uleganie to nie moge jej zmuszać do tego żeby okazywała mi uczucia tak jak bym tego chciał, bo nikogo nie można do niczego zmuszać. Hobby mam, gram sobie na gitarze, ale co z tego skoro kiedy coś sie popieprzy to mi nie chce sie kompletnie nic !! Już nawet nie mówie o nauce, ale najchętniej leżał bym bezczynnie i nic nie robił bo nic mnie nie cieszy i mysle tylko o tym co jest nie tak. Staram się to zmienić, bo przeważnie przez to dostaje po tyłku, bo za bardzo sie tym wszystkim przejmuje z tym że to nie jest takie proste.

broken18 pisze:Dziewczyna jest dziwna, to prawda, ale może dla niej to jest norma. Nie chcę jej bronić ani usprawiedliwiać ale znam tylko Twoją wersję zdarzeń, nikt tu nie wie co o tym wszystkim myśli Twoja dziewczyna... Skoro mówisz że ona nie robi nic złego, to powiedz nam co robi dobrego? Olewa Cię kiedy jesteś chory? Wtedy właśnie powinna być przy Tobie, mimo że mój facet jest dużo starszy od Ciebie lubi kiedy się o niego troszczę w przypadku choroby lub innych nieprzyjemnych zbiegów okoliczności. Powiedz jej, że potrzebujesz odrobiny chociaż troski i uczucia a jesli ich nie ma niech powie jednoznacznie czy chce być z Tobą czy nie.


Nie twierdze że ona jest zła czy coś w tym stylu tylko nie wiem co zrobić żeby było jakoś tak inaczej. Wydaje mi się że jest właśnie dla niej tak jak piszesz, że dla niej to wszystko jest normą i dlatego nie możemy sie porozumieć. Nie sądze że robi to złośliwe czy jakoś z premedytacją, dlatego gdy jej o tym mówie to jest jej smutno bo ona nie wie co robi źle i co ma zrobić. Jeżeli chodzi o to co potrzebuje to ona wie o tym doskonale bo mówiłem jej o tym setki jeżeli nie tysiące razy. ( z perspektywy czasu dochodze do wniosku że ZA DUŻO czasu się o to upominałem, bo jeżeli ktoś Ci mówi że już zna to na pamięc i nie chce tego słuchać, to znaczy że to gadanie i tak nic nie da )

broken18 pisze:Nie bądź taki miękki i ciepły bo szybciej niż myślisz zrobi z Ciebie osła.


Staram się, tylko znowu kiedy zabardzo przeginam to zaczyna się o to upominać, a gdy ja potrzebuje to już niestety nie. ( też o tym kiedyś jej wspominałem, ale po 2 dniach wszystko wróciło do " normy " )
Awatar użytkownika
broken18
Pasjonat
Pasjonat
Posty: 264
Rejestracja: 17 wrz 2005, 11:48
Skąd: koniec świata
Płeć:

Postautor: broken18 » 10 kwie 2006, 18:02

Widzisz, mój facet ma 25 lat, w żadnych miejscach publicznych nie lubi się przytulać, nawet w knajpie, nie chodzimy za rękę, bo tego nie lubi, przyzwyczaiłam się do tego, zresztą nigdy nie potzrebowałam takiego okazywania uczuć. Kiedy idziemy na spacer naogół idziemy po prostu koło siebie i gadamy, kiedy usiądziemy gdzieś na ławce wtedy już np. się prztulę na chwile. Ale nie jestem typem dziewczyny która potzrebuje publicznego okazywania uczuć. Ale w domu to co innego, kiedy jesteśmy sami, jest czuły, troskliwy itd. Lubi się poprzytulać, pieszczoty, seks itp. Ale obojgu nam taki układ pasuje więc potrafię sobie wyobrazić to co napisaleś, jakbym go gdzieś "napadła" z przytulaniem, całowaniem w knajpie, autobusie czy nie daj boże iu niego w pracy pewnie by mi tak powiedział jak napisałeś, ale tego nie robię. Więc po 1 wyluzuj i nie daj się jej. Owinęła sobie Ciebie wokół palca... Ty jej nie wpominaj o czymś tylko o tym mów. Tak żeby do niej dotarło, znasz ją długo, długo jesteście ze sobą i na pewno wiesz w jaki sposób masz mówić żeby do niej dotarło z jaknajmniejszymi skutkami ubocznymi. To że rozumie i przeprasza to nie jest gwarancja że coś się zmieni, to akurat znam z autopsji ;) Powiem Ci jedno - zależy Ci to walcz![shadow=darkred][/shadow][shadow=darkred][/shadow][shadow=darkred][/shadow][shadow=darkred][/shadow][shadow=darkred][/shadow][shadow=darkred][/shadow][shadow=darkred][/shadow][shadow=darkred][/shadow][shadow=darkred][/shadow]
Awatar użytkownika
marekkkkk
Entuzjasta
Entuzjasta
Posty: 131
Rejestracja: 17 sty 2006, 23:34
Skąd: W-Wa
Płeć:

Postautor: marekkkkk » 10 kwie 2006, 18:14

broken18 pisze:Powiem Ci jedno - zależy Ci to walcz!


Ależ ja walczyłem o to przez 1.5 roku w zasadzie odkąd byliśmy ze sobą. Wynikły z tego powodu setki kłutni i sprzeczek. Inaczej sytuacja wyglądała by gdybyśmy mieszkali ze sobą i spędzali dużo czasu razem ale tak niestety nie jest. Nie mieszkamy razem, większość czasu widzimy się w szkole ( akurat teraz jestem chory, pogada do kitu więc nie możemy nigdzie łazić ) Gdy jest wszystko ok to ja jestem w stanie powiedzmy odpuścić sobie przytulanie w szkole, ale na spacerze też różnie bywa. Czasami jest tak jak pisałem, że przytulimy się i " no chodź idziemy " itd. Troche głupio mi jest się o to upominać, jako chłopakowi bo przez te całe cyrki czuje się " słaby " bo upominam się o rzecz w zasadzie z pozoru " nie męską " i to do tego z mizernym skutkiem. Ja nie chce sie kleić czy lepić w szkole, ale troche mi tych uczuć brakuje, naprawde.

Wróć do „Seks, kontakt fizyczny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 476 gości