A wiec wyglada to tak. Mam 17 lat poki co w listopadzie bede mial 18 urodziny. I poki co najwiekszym moim zyciowym problemem jest chyba stosunek moich rodzicow a przede wszystkim matki do wszystkiego. Mam zabraniane 90% wyjsc ze znajomymi w jakimkolwiek klubie czy tez pubie nie bylem juz nie wiem naprawde jak dlugo, no chyba ze czesciowo po kryjomu. Gdy moja matka dowiedziala sie ze po raz pierwszy wypilem piwo to zrobila mi afere jakbym mial doslownie jutro na ksiezyc leciec.
Pisze do was z jednej strony zebyscie mogli mi cokolwiek doradzic a po drugie to po prostu kompletnie nie mam sie komu wyzalic i moze choc minimalnie bede sie czul lepiej po napisaniu tego
Moze mi cos pomozecie bo naprawde nie mam pojecia co robic a coraz czesciej lapia mnie mysli typu moze rzeczywisie to skonczyc i zarazem skonczyc ze soba juz sie nie meczyc i po prostu nie zyc....
moze mi cos doradzicie a moze mnie wysmiejecie trudno. wiem ze czuje sie z tym wszytskim tragicznie tym bardziej jak patrze na rowiesnikow ktorzy sa traktowani jak normalni prawie dorosli lub nawet i dorosli ludzie. a wiec moz macie jakies rady jakies sugestie czy cokolwiek 



tylko że zadzwoniliśmy najpierw do jej siorki która ją przemyciła przez okno 

![:] :]](./images/smilies/krzywy.gif)